Nielimitowane taryfy rzadko kiedy opłacają się typowemu Kowalskiemu
Jeszcze w 2013 roku plany taryfowe „bez limitów” byłyprzedstawiane przez polskich operatorów telekomunikacyjnych jakonajlepszy możliwy wybór dla typowego Kowalskiego. Wygląda jednakna to, że typowemu Kowalskiemu abonament taki wcale nie jestpotrzebny, a formuła ta jest przez telekomy coraz bardziejnadużywana – w komunikacji rynkowej nie wspomina się otwarcie, żeno limits może już nie dotyczyć połączeń na numery stacjonarneczy wysyłanie SMS-ów.