
Microsoft wprowadził kilka nowości w usłudze umożliwiającej
tworzenie i oglądanie wirtualnych scen 3D - Photosynth.
Klasyczny czarno-zielony wygląd strony pozostał, ale nieco
rozjaśniono go by poprawić czytelność. Zmodernizowano także samą
stronę główną, której centralne miejsce zajmuje teraz przeglądarka
z załądowanym polecanym przez twórców synthem (czyli pracą wykonaną
w programie). Oprócz tego na liście synthów pojawił się także
licznik komentarzy i ikona symbolizująca, czy projekt został przez
swojego autora zlokalizowany na mapie. Usprawniono również
wyszukiwarkę - dopasowuje ona wyniki także według jakości zdjęć i
współczynnika wierności ("synthy") wyszukiwanych scen. Można teraz
także skonfigurować pewne opcje widoku, na przykład orientację scen
czy to, kiedy ma się wyświetlać "chmura pikseli".
Tych, którzy jeszcze nie wiedzą, do czego tak naprawdę można
wykorzystać Photosynthzachęcamy do samodzielnego spróbowania i wysłania swoich zdjęć -
całość jest bezpłatna, trzeba jedynie posiadać konto Live ID.
Przypominamy też, że od niedawna usługa dzięki przeglądarce w Silverlight dostępna jest
także dla użytkowników Mac OS oraz starszych komputerów.