r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowy protokół IP wreszcie pod strzechy? OpenWRT 14.07 wprowadza natywne wsparcie dla IPv6

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Po niemal dwóch latach prac, OpenWRT, jeden z najpopularniejszych alternatywnych systemów operacyjnych dla routerów, doczekał się kolejnego wydania, oznaczonego numerem 14.07 i nazwą kodową „Barrier Breaker”. Co prawda udostępniona wersja to wciąż tylko RC (kandydacka), na finalną przyjdzie jeszcze chwilę poczekać, ale jeśli macie pod ręką jakieś nieużywane, a wspierane przez OpenWRT urządzenie, to zapraszamy do pobrania i zainstalowania tego firmware. Wprowadzone w nim ulepszenia uczynią z Waszego sprzętu sieciowego zupełnie nowe urządzenie – router z solidnym, natywnym wsparciem dla IPv6.

IPv6, czyli nowa wersja protokołu internetowego, wchodzi do Sieci od lat, i jakoś wejść na dobrą sprawę nie może. Dzieje się tak, mimo że zasoby adresów IPv4 u poszczególnych registrarów są na ukończeniu. Europejski RIPE NCC i północnoamerykański ARIN rozdają już adresy ze swojego ostatniego bloku /8 (niedawno Microsoftowi skończyły się w chmurze Azure adresy dla „amerykańskich” i „europejskich” klientów – trzeba było sięgnąć po pulę z Brazylii). Optymiści wierzą, że już w tej dekadzie pogarszająca się sytuacja zmusi operatorów ruchu sieciowego i ISP do masowych wdrożeń IPv6, otwierając nowe możliwości dla sieciowej techniki i przyspieszając rozwój tak modnego ostatnio Internetu Przedmiotów. Pesymiści wskazują na fakt, że do tej pory nie tylko sporo urządzeń sieciowych i oprogramowania wykorzystywanego przez internautów słabo (o ile w ogóle) sobie radzi z IPv6, ale też znaczna część sieci telekomów nie jest przystosowana do IPv6. Nie dziwi więc, że wielu dostawców Internetu, zapytanych o wsparcie dla nowego protokołu w ich sieciach, robi tylko wielkie oczy.

Nie bacząc na taki stan rzeczy, entuzjaści techniki informatycznej mogą sami dziś śmiało bawić się w IPv6, otrzymując (za darmo) adres IPv6 od niezależnego dostawcy (np. od Hurricane Electric) i zakładając tunel, poprzez który odbywać się będzie komunikacja między naszą podsiecią IPv6 a Internetem. Od strony nowoczesnych systemów operacyjnych nie ma tu żadnych problemów – aktualne wersje Windows, Linuksa i OS-a X bez problemu radzą sobie z adresowaniem IPv6. Gorzej bywa z domowymi routerami, zarządzającymi naszą domową siecią. Mimo że wiele popularnych modeli oficjalnie gwarantuje wsparcie, to jednak jakość implementacji pozostawia wiele do życzenia. Pozostaje sięgnąć po alternatywne firmware (choć oczywiście nie jest to jedyny powód – standardowe oprogramowanie domowych routerów jest dość ograniczające, a jego bezpieczeństwo i niezawodność pozostawiają sporo do życzenia).

r   e   k   l   a   m   a

Nawet jednak w alternatywnym firmware wsparcie dla IPv6 pochodziło z dodatkowych modułów i wiązało się z koniecznością włożenia pewnej pracy w skonfigurowanie nowej sieci. Nowa wersja OpenWRT, jednego z najpopularniejszych alternatywnych firmware, wprowadza natywne wsparcie dla nowego protokołu, z klientem i serwerem Router Advertisement (RA) i DHCPv6 z delegacją prefiksów (ułatwiającą przyznawanie adresów urządzeniom końcowym). Do tego dochodzi możliwość alokacji lokalnych prefiksów i wieloadresowości (multihomingu), pozwalającej łączyć jeden router z wieloma różnymi sieciami.

Jak w praktyce IPv6 na nowym OpenWRT się będzie sprawdzało, przedstawimy Wam już niebawem w szerszym artykule, poświęconym wdrażaniu nowego protokołu internetowego w sieci domowej (właśnie na przykładzie tego firmware'u). Tu wspomnijmy jedynie, że w obecnej sytuacji w Sieci, przeniesienie swojej aktywności sieciowej na dobrze skonfigurowany IPv6 może tylko pomóc w ochronie prywatności przed różnymi wścibskimi, w dodatku ułatwiając zdalny dostęp do naszych urządzeń.

Na natywnym IPv6 nowości w OpenWRT 14.07 się nie kończą. System działa na bazie Linuksa 3.10, wprowadza nowego, szybkiego demona inicjalizacji i zarządzania urządzeniami procd, oraz znacznie usprawnia system plików dzięki możliwości robienia migawek, przywracania systemu do poprzedniego stanu i użycia sysupgrade na pamięci flash NAND. Rozbudowano także system konfiguracyjny UCI, dzięki któremu można uruchamiać konfiguracje testowe i wracać do stabilnych, gdyby coś poszło nie tak, a także restartować usługi na żądanie. Sporo zmieniono też w warstwie sieciowej – oddano demonowi netifd zarządzanie interfejsami bezprzewodowymi, umożliwiono stosowanie dynamicznych reguł i stref dla zapór sieciowych oraz translacji w tle między trasowaniem typu multicast i unicast. Do tego sporo ciekawych rzeczy w dodatkowych pakietach – rozszerzone wsparcie dla IPv6, walidacja domen przez DNSSEC, czy obsługa nowych modemów 3G/4G.

Barrier Breaker jest do pobrania ze strony projektu (prosimy o rozważny wybór wersji, odpowiedniej dla modelu routera). Barrier Breaker (dla niewtajemniczonych: kolejne wydania OpenWRT noszą nazwy drinków) można także sobie przygotować samemu – w tym celu potrzebne będzie nam 15 ml likieru Galliano, 120 ml zimnej kawy, 45 ml czarnego rumu i 10 ml kremu kakaowego. Zmieszane składniki wlewamy do szklanki do kawy po irlandzku, uprzednio wypełnionej kruszonym lodem.

Na koniec ciekawostka. Twórcy OpenWRT zdecydowali się na szybszy cykl wydawniczy swojego firmware. Jeszcze w tym roku chcą przedstawić wydanie „Chaos Calmer”, zrobione na bazie Linuksa 3.14 lub innego jądra o wydłużonym okresie wsparcia.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.