Office 2007 dla Użytkowników Domowych już w sprzedaży

16.02.2007 14:57, Autor: Leszek Kędzior (Krogulec), Kategoria: News
NewsImage

U jednego z dystrybutorów pojawiły się już paczki z Office 2007 dla Użytkowników Domowych w polskiej wersji językowej. Cena detaliczna tej edycji powinna kształtować się w okolicach 445 zł brutto.

Przypomnijmy, że Office 2007 dla Użytkowników Domowych (Home & Student) to pierwsza w historii tego pakietu edycja przygotowana specjalnie pod kątem klientów indywidualnych, dużo tańsza niż porównywalne zawartością edycje do zastosowań komercyjnych, a do tego z licencją na 3 stanowiska. Przy wcześniejszych edycjach Microsoft Office, klienci indywidualni musieli ponosić takie same koszty jak firmy, które wykorzystywały oprogramowanie w celach komercyjnych. Taka polityka była przedmiotem narastającej krytyki ze strony klientów. Z drugiej strony cały czas wzrastała popularność alternatywnych pakietów biurowych z rodziny OpenOffice. To spowodowało, że Microsoft przy edycji 2003 pakietu Office zdecydował się na wprowadzenie specjalnej, dużo tańszej edycji dla Nauczycieli, Studentów i Uczniów, jednak nie była ona dostępna dla każdego użytkownika domowego. Teraz to się zmieniło.

Zawartość Office 2007 dla Użytkowników Domowych pokrywa się w dużej mierze z edycją Standard. W pakiecie znajdziemy najważniejsze narzędzia biurowe Microsoftu - edytor tekstów Word 2007, arkusz kalkulacyjny Excel 2007, program do tworzenia prezentacji PowerPoint 2007, a także pomocniczą aplikację do przechowywania notatek OneNote 2007. W stosunku do Office Standard 2007 nie ma za to programu klienta poczty z teminarzem Outlook 2007 jednak ze względu na rozbudowaną, a niepotrzebną zazwyczaj w domu funkcjonalność, nie był on nigdy popularny wśród klientów indywidualnych.

Według naszych obliczeń, średnia cena detaliczna tej edycji pakietu w wersji polskojęzycznej powinna kształtować się na poziomie około 445 zł brutto czyli dużo mniej od wcześniejszych szacunków (poprzednio mówiło się o okolicach 550 zł brutto). Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, polski oddział Microsoft przekonał centralę korporacji do obniżenia ceny na naszym rynku - ten sam pakiet w wersji anglojęzycznej będzie kosztować u nas około 580 zł brutto. Dla porównania koszt pudełkowej wersji Office Standard 2007 PL to około 1700 - 1800 zł brutto czyli 4 razy więcej niż edycja dla Użytkowników Domowych.

Korporacja wiąże z tym produktem wielkie nadzieje. Czy jednak Office 2007 dla Użytkowników Domowych znacząco ograniczy popularyzację OpenOffice'a? Przekonamy się w przyszłości.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (128)  

Avatar
Vighter (niezalogowany) | 16.02.2007 15:03#1

"Czy jednak Office 2007 dla Użytkowników Domowych znacząco ograniczy popularyzację OpenOffice'a?"

Nie sądzę, żeby to było możliwe - Open Office ma za darmo podobne możliwości, które domowym użytkownikom w zupełności wystarczą.

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 16.02.2007 15:04#2

Dodanie OneNote to plus, ale brak Outlooka jest fatalny. :(
PIM niepotrzebny w domu? Zadziwiające...

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 16.02.2007 15:06#3

Drogo, wielu użytkowników domowych ma w domu pirackie wersje MS Office, zamiast OpenOffice, i tak jak w przypadku Visty wymagania, wersja Ewolucyjna MS Office 2007 zajmuje 500 MB, co to, gra, czy pakiet biurowy ?

Avatar
Bleit (niezalogowany) | 16.02.2007 15:08#4

Office microsoftu jest najlepszy i nic tego nie zmieni (żaden OpenOffice)

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 16.02.2007 15:09#5

Ha, ha MS boi się Open Office :-)), tylko konkurencja spowoduje upusty cenowe i zmiejszy poziom piractwa, sam używam Open Office i na razie ten pakiet mi wystarczy

Avatar
Ja (niezalogowany) | 16.02.2007 15:12#6

Hahahhahaha ja już mam office 2007 ******** jest

Avatar
Guest (niezalogowany) | 16.02.2007 15:15#7

Dobrze, że udało się choć trochę obniżyć cenę, lecz wciąż za drogo. Co z programem Access? Nie ma go nawet w wersji Standard?

Avatar
Wolfskin (niezalogowany) | 16.02.2007 15:21#8

W domu używam OpenOffice, w pracy MS Office. Różnice? Niewielkie poza wyglądem i kilkoma synonimami w menu. Ogólnie jednak bardziej na korzyść OpenOffice (więcej możliwości eksportu i zapisu w różnych formatach), ale OO daje ciała z programem do tworzenia prezentacji niestety według mnie (mam na myśli opcje zapisu i eksportu).

Avatar
Guest (niezalogowany) | 16.02.2007 15:29#9

Biorąc pod uwagę najnowszą wersję OpenOffice oraz MS Office 2003 lub 2007, ten drugi jest zdecydowanie lepszy. O ile mogę zrozumieć, że OOo jest młodszy, podstawowe błędy może wyprzeć tylko cena ($0) oraz eksport do PDF. Są to np. bardzo długie uruchamianie, wymaganie Javy do wielu funkcji, powolność, trudniejsze i bardziej pracochłonne niektóre czynności, itd. Nie twierdzę jednak, że to zły program - zresztą jest darmowy. Sam go jednak używam, chcąc być legalny.

Avatar
tomilipin (niezalogowany) | 16.02.2007 15:33#10

Gdyby jeszcze znalazł się tu Access to było dobrze. Dodanie Web Designera pokrywałoby się w 100% z moimi oczekiwaniami. Wersta CTP a potem Beta2 tego programu jest rewolucyjna i mam zamiar go używać :) Szkoda, że nie ma go w tym pakiecie Office...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 16.02.2007 15:34#11

Moim zdaniem Office 2007 jest super. Mam najbardziej rozbudowaną wersje i powiem, że opłacało się. W szkole pracowałen na OpenOffice ale nie przypadł mi do gustu. Nie wiem tylko do czego służy OneNote, bo mam ang wersje.

Avatar
Przemek (niezalogowany) | 16.02.2007 15:40#12

Po co w ogóle w artykule ten komentarz na koniec o OpenOffice? Jaki to ma związek? Jeśli ktoś chce MS Office'a i go stać to sobie kupi, jak go nie stać to ściągnie pirata. Nawet dwóch braci i narzeczoną jest mi trudno przekonać do OpenOffice (a wiem, że im to w zupełności wystarczy bo mi też starcza) bo z przyzwyczajenia wolą pirackie MS Office. I tak będzie przez dłuuuuugi czas. Bo tak się nauczyli w szkołach.

To tyle.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 16.02.2007 15:41#13

Ha,ha MS boi się Open Office :-)),tylko konkurencja spowoduje upusty cenowe i zmiejszy poziom piractwa,sam używam Open Office i na razie ten pakiet mi wystarczy

Avatar
MM (niezalogowany) | 16.02.2007 15:41#14

Po co komu Office 2007. Wystarczy zainstalować odpowiednie MS Viewer do oglądania plików offica w wersji 2007 (np. docx) a na co dzień korzystać z OO. Z kupnem Offica 2007 jest tak jak z superszybkim autem. Co z tego że pod maską siedzi np. 800 KM skoro przez 99% czasu stoimy w korku.

Avatar
walec (niezalogowany) | 16.02.2007 15:42#15

Dziękuję za obniżenie ceny.

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 16.02.2007 15:47#16

@Vighter
[Open Office ma za darmo podobne możliwości, ] - BZDURA - openoffice nie ma nawet 5 procent możliwości Office 2007. To tak jak porównania Windowsowego Painta do Photoshopa albo GIMP-a do Photoshopa...

@Johny Mnemonic
[wersja Ewolucyjna MS Office 2007] :LOL:

Że jak ??? Chyba wersja Ewaluacyjna...

Avatar
!!! (niezalogowany) | 16.02.2007 15:53#17

" Bleit | IPHASH : JS-G2-FK-I3 | 16.02.2007, 14:08
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.8.1.1) Gecko/20061204 Firefox/2.0.0.1-napisał:
Office microsoftu jest najlepszy i nic tego nie zmieni (żaden OpenOffice)"

Cytat:

"As well as reducing complexity on the software side, our choosing Linux means that we can select the best generic hardware from competing manufacturers - so we can achieve much better price-performance." - Hans-Ulrik von Bülow, CAE-Methods, AUDI AG"

http://www.novell.com/linux/

No ale zaraz odezwie się stado zagorzałych wyznawców "jedynego słusznego systemu" itd...... no i oczywiście jakiś przedrzeźniacz np. @sCooBy^tm stwierdzi, że takie auta będą dla samobójców- tylko dlatego, iż firma je produkująca uznała użycie innego niż "vinszyby" za lepsze (wcześniej wypowiadał się podobnie o szpitalach).
Oczywiście każdy zawzięty wyznawca "jedynego słusznego systemu i jedynych słusznych pakietów oprogramowania"jest jak najbardziej w zgodzie z prawem - więc całe oprogramowanie posiada legalne, zarejestrowane, włączając w to gry, muzykę i filmy .No i oczywiście na wszystko posiada faktury i paragony..........
Przypominam, że wbrew niektórym korporacjom ludzie posiadają wolną wolę i możliwość wyboru.
Przestancie się wreszcie podniecać jaki system jest lepszy a jaki jest gorszy, kto jest głupi bo korzysta z czegoś innego niż pozostali-tak jakbyście żyli wyłącznie dzięki komputerowi i programom, komórkom, mp3-kom i dzięki innym komercyjnym badziewiom, które mają na celu wyłącznie robienie szmalu na młodzieży podatnej na ten cały marketingowy bełkot.....Idźcie lepiej z waszymi dziewczynami na spacer- o ile jeszcze was nie rzuciły......
Cała ta wojna pomiędzy użytkownikami systemów operacyjnych jest bardzo podobna do wojen, jakie prowadzą pseudo kibice-po co to wszystko? Teraz pewnie przejedzie się po mnie całe stado komputerowych "geniuszy" co to wiedzą co jest dla innych lepsze.....-Ja się tym nie przejmę ale może ktoś czytając moją opinię pomyśli zanim zacznie pluć na wszystkich innych jadem....
Pozdrawiam wszystkich.

Avatar
kkk (niezalogowany) | 16.02.2007 15:55#18

A po co w domu komuś Access? Piszecie zaawansowane bazy danych? Jak tak, to czy nie lepiej jakieś narzędzie SQL? Za darmo można ściągnąć.. Chciwość? Czy każdy ma bazę danych zawartości lodówki i co rano pisze kwerendy w Accesie, żeby otrzymać raport???

Avatar
on (niezalogowany) | 16.02.2007 16:15#19

Mam go :)

Avatar
Cesar (niezalogowany) | 16.02.2007 16:24#20

"Ha, ha MS boi się Open Office :-))"
Najwyższy czas, kiedy w OOo wprowadzą pracę grupową, na której brak wielu tak narzeka i ulepszą Impressa, to Bill chyba zacznie zgrzytać zębami...

Avatar
kk (niezalogowany) | 16.02.2007 16:30#21

zdecydowanie za drogo!!!
OOo jest dobry bo darmo jednak placic za niego bym nie chcial wole MS tyle tylko zz jest za drogi. takze tylek zawsze z tylu. tam gdzie potrzbny w biurze edytor i arkusz wystarczy spokojenie OOo. nie widze powody aby w urzecha gdzie pienadze mozna zaoszczedzic wydawac gruba kase na pakiet M$!
podumowujac OOo dobry bo tani. M$ dobry (bo) ale drogi!!

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 16.02.2007 16:32#22

@Przemek: Przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM CAŁĄ treść newsa to sam sobie odpowiesz ;-)

Avatar
??? (niezalogowany) | 16.02.2007 16:32#23

Czy ktoś to wszystko moderuje??? sporo opinii zawiera w sobie wypowiedzi totalnie skrajne, obraźliwe, prześmiewcze......
czytając komentarze na wielu portalach widzę wypowiedzi za które można trafić do sądu-obrażanie głowy państwa???
No a tutaj-wylewanie jadu na wszystkich wokoło

MODERATORZY- pobudka!!!

"!!!" ma rację-po co ta wojna??????????

Avatar
Vighter (niezalogowany) | 16.02.2007 16:35#24

@sCooBy^(tm):
"BZDURA - openoffice nie ma nawet 5 procent możliwości Office 2007. To tak jak porównania Windowsowego Painta do Photoshopa albo GIMP-a do Photoshopa..."

Tutaj masz linka do filmiku o Paincie:
http://www.cda.pl/gry-online/3/paint2.php
Nadal uważasz, że Paint to coś gorszego od Photoshopa czy Gimpa??

A skoro Office 2007 jest taki świetny i ma o 95% więcej rzeczy niż Open Office, to wypunktuj mi kilka z nich (dajmy na to 7 - cóż to jest przy tej liczbie doskonałych innowacji) - chętnie je poznam.
I piszę to na serio, bez jakiejś ironii czy czegoś podobnego.

Avatar
DF (niezalogowany) | 16.02.2007 16:49#25

Office i praca grupowa...hahahaha...to czemu wiekszosc wydawnict (no moze wlasciwie wszystkie) skladaja swoje wydanie uzywajac LaTeX i VCS'ow? Hmmm...dziwne. Trzeba wyslac sCooBiego, zeby to naprawil, bo tak byc nie moze, zeby 99% publikacji wszelakich na swiecie nie bylo skladanych w Wordzie! Staraszne/Makabryczne!

Avatar
Max (niezalogowany) | 16.02.2007 16:56#26

Nie ma się czym podniecać, 445 zł to i tak za dużo, tyle to powinna kosztować wersja Standard. Nikt normalny nie wyda takiej kasy na pakiet do domu!, szczególnie jak jest alternatywa w postaci darmowego OpenOffice'a :).

OpenOffice tak na prawdę nie przegrywa z MS Office 2003/2007, w typowych zastosowaniach domowych (czasem i w biurowych), bo niczym mu w tych zastosowaniach nie ustępuje. Jego największym konkurentem nie jest produkt M$, ale nasza mentalność i przyzwyczajenie :) ..większość społeczeństwa zawsze będzie wolało wybrać piracką, najnowszą i najbardziej rozbudowaną wersję MS Office'a (choćby tylko dla samego szpanu), oczywiście znajdą się i tacy, którzy chcą być legalni i zapłacą za ten śliczny pakiecik, choć zapewne większość z nich nie wykorzysta potencjału tego pakietu nawet w 20% ;)

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 16.02.2007 17:04#27

@Vighter
[o wypunktuj mi kilka z nich (dajmy na to 7 - cóż to jest przy tej liczbie doskonałych innowacji) - chętnie je poznam. ]

Interfejs - zdecydowanie przyjemniejszy o prezentujący wyższą technologię interfejsu niż Open Office.

* Rozbudowane tagi inteligentne
* XML jako format zapisu
* Wsparcie zapisu do PDF/XPS
* Ulepszona praca grupowa
* Natychmiastowy podgląd zmian bez ich zastosowywania
* Trójwymiarowe wykresy i diagramy dostępne za jednym kliknięciem
* Wbudowane narzędzie do porównywania dwóch dokumentów
* Technologia Smart Document do automatycznego łączenia danych z innych dokumentów Office lub aplikacjach trzecich
* Blisko 1000-krotnie zwiększone możliwości obliczeniowe - do 1.000.000 wierszy i 16.000 kolumn (z dotychczasowych 65.536 wierszy i 256 kolum), co umożliwi operowanie na 16.000.000.000 komórkach
* automatyczne formatowanie warunkowe dla poszczególnych komórek
* pełne wsparcie dla SQL Server 2005 Analysis Services
* podpowiadanie składni i autouzupełnianie formuł
* API usług obliczneniowych Excel do wykorzystania w innych aplikacjach
* usprawnione narzędzia formatowania i edycji obrazów, galeria efektów takich jak perspektywa czy przeźroczystość
* Outlook - natychmiastowe przeszukiwanie wszystkich danych (nawet zawartości załączników) w oparciu o nowy silnik indeksujący
* kolorowe kategorie ułatwiające identyfikację poczty, zadań i spotkań
* wbudowany podgląd załączników takich jak np. dokumenty Office, obrazy, pliki tekstowe itp. bez otwierania dodatkowych programów
* kalendarze internetowe
* wysyłka migawek (fragmentów) kalendarzy w wiadomości sformatowanej w HTML
* zintegrowany czytnik kanałów RSS
* ulepszony filtr antyspamowy i jego częste aktualizacje
* usprawniona współpraca z Exchange 2007 i SharePoint Server 2007

itd. itd.

http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=8&a=107
http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=8&a=106
http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=8&a=108
*

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 16.02.2007 17:05#28

@DF: Ośmielę się jedynie zauważyć, że Word nie jest programem do składu tekstu czyli tzw. DTP ale edytorem tekstu do zastosowań stricte biurowych. Jeżeli już mówimy o programie do tworzenia publikacji ze stajni Microsoft to jest nim Publisher - ale z założenia nie jest to program do zastosowań profesjonalnych tylko dla firm, które we własnym zakresie chcą stworzyć sobie broszurkę czy wizytówki.

Avatar
Jacek W. (niezalogowany) | 16.02.2007 17:06#29

@Vighter
"A skoro Office 2007 jest taki świetny i ma o 95% więcej rzeczy niż Open Office, to wypunktuj mi kilka z nich (dajmy na to 7 - cóż to jest przy tej liczbie doskonałych innowacji) - chętnie je poznam"

Punkt 1.
Przygniatająca większość użytkowników pakietów biurowych woli zapłacić koszmarne pieniądze i używać MS niż miec za darmochę OO. Moim zdaniem punkt ten jest wystarczającym i wszystko mówiącym. Pozostałe 6 możesz sobie darować.

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 16.02.2007 17:07#30

@Vighter
Jestem pod wielkim wrażeniem.
Dobry przykład na to, że jak ktoś wie co robi, to zrobi. To powinno być memento dla naszych "profesjonalistów" którzy nie wyobrażają sobie pracy bez Photoshopa.
Jednak na marginesie dodam, że robiąc ten obrazek w Photoshopie (lub Gimpie) i stosując zawarte tam filtry, efekty i narzędzia możnaby uzyskać efekty jeszcze lepsze...

@sCooBy
Nie porównuj Gimpa do Painta (bo to wynika z Twojej wypowiedzi). Bo w tym momencie robisz spore nadużycie. Zdecydowanie bliżej Gimpowi do Photoshopa niż Painta.
Ciekaw też jestem z jakich to zaawansowanych funkcji Office2007 korzystasz w domu, jakich nie posiada OO.o.
Odpowiadając Vighterowi nie umieszczaj ribbonów. Bo to nie jest funkcja, tylko narzędzie.
A jak już wypunktujesz, to ja zapodam ci kilka takich możliwości, które OO.o ma, a nie ma ich MSOffice.

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 16.02.2007 17:15#31

@Gunther
Głównie używam Outlock-a do poczty, kontaktów itd. i nie wyobrażam sobie alternatywy - a testowałem nie jedną.

Avatar
Gorcik (niezalogowany) | 16.02.2007 17:19#32

http://www.openoofice.pl - bo po co przepłacać ;]

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 16.02.2007 17:20#33

Można pobrać także w vortalu: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=1&t=6

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 16.02.2007 17:25#34

|
@Gunther

"...z jakich to zaawansowanych funkcji Office2007 korzystasz w domu, jakich nie posiada OO.o."

Outlook i OneNote. Wystarczy? ;)
|

Avatar
Vighter (niezalogowany) | 16.02.2007 17:28#35

@Jacek W.
"Przygniatająca większość użytkowników pakietów biurowych woli zapłacić koszmarne pieniądze i używać MS niż miec za darmochę OO."

To racja. Ale nie sądzę, żeby użytkownikom domowym, którzy korzystają z Office 2007 było potrzebne:
"* pełne wsparcie dla SQL Server 2005 Analysis Services" czy "* Ulepszona praca grupowa"
Czyli płacą za coś, z czego tak naprawdę nie skorzystają.

Avatar
WK (niezalogowany) | 16.02.2007 17:57#36

Zeby napisać podanie lub CV to 99,9% ludzi w pełni
zadowala sie OO lub AbiWord lub Tomahawk.

Avatar
Max (niezalogowany) | 16.02.2007 18:02#37

@sCooBy
Jesteś uzależniony od produktów M$ :) ...spokojnie wystarczył by Ci OpenOffice (wspomagany Viewer'ami) i np. Thunderbird, niestety za bardzo przesiąkłeś produktami M$, i to całe "przyzwyczajenie/lenistwo" nie pozwala Ci skorzystać z alternatywy.
Kiedyś byłem jaki sam, nie wyobrażałem sobie pracy na w/w "programach", dziś mogę się do tego śmiało przyznać ...byłem uzależniony :), na szczęście już się z tego wyleczyłem, czego i tobie życzę ;)

P.S
Tak z ciekawości, masz legalnego Office'a?

Avatar
nikt (niezalogowany) | 16.02.2007 18:23#38

Niektorzy pisza.. za drogi, ale i tak gdyby byl po 10 zł i tak by nie kupili bo jest za darmo bardzo dobry pakiet biurowy OpenOffice i z pewnoscia wystarczy do projektow do szkoly i dla firm korzystających z niego.

Pisanie ze za drogi .... heh.. moze byc tanszy, a i tak nikt nie bedzie go kupowal bo jest bardzo dobra alternatywa i to juz sie widzi :) - zreszta... gdzie sie nie spojrzy w firmach tam Open Office... darmo ?.. czy za $$.. wybor jest jeden, a ze firmy biorą OpenOffice tzn ze jest cos wart :]

Avatar
nikt (niezalogowany) | 16.02.2007 18:25#39

i nawet scooby tego nie zmieni hihi :)

Avatar
kkk (niezalogowany) | 16.02.2007 18:33#40

@Max, głupoty pleciesz, jeśli Tobie Thunderbird wystarcza, to spoko, ale jeśli ktoś potrzebuje programu do łączenia się z pocztą OWA, zarządzania kontaktami i dziennikiem - a są tacy, wierz mi - to niestety - nie ma żadnej alternatywy, Evolution ma wielkie bugi w konektorze do Exchange, tak samo, jak i bugiem jest jego niewygodna (w porównaniu z MS Outlook) obsługa..

Ja dostałem licencję na Office 2007 z firmy, bo prawdopodobnie będziemy go wdrażać i jestem jak na razie zadowolony - czego nie mogłem powiedzieć o OOo (a chciałem, nie jestem wrogo nastawiony do tego pakietu, jak i linuksa i reszty open source) - jest niekompatybilny i tyle; nie możemy sobie na to pozwolić. O tym, że nie obsługuje makr VB nawet nie wspominam, a nasza firma, zlecenia dla testerów, raporty - właśnie na nich się opierają. Ergo: OOo...odpada.. I to nie jest żaden monopol, płacimy za BARDZO dobry produkt i to na skalę zysków i ułatwień przekładając - wcale nie tak dużo. A wersja domowa jest ułatwieniem dla osób, które część pracy wykonują w domu - a takich też jest wiele..
Więc przestańcie się znów bezsensownie kłócić jak nie potraficie obiektywnie spojrzeć na zalety oprogramowania, a widzicie jedynie domniemane wady producenta, co do którego macie ewidentnie kompleksy niższości (bo nie wiem, jak to inaczej nazwać) i czepiacie się każdej jego inicjatywy. Żałosne to jest.

Może Szanowna Redakcja pomyśli nad logowaniem użytkowników i systemem jakichś upomnień/czarnych list itp? Bo to, co czasem tu czytam, to żenada w wybornym wydaniu. Co mnie obchodzi jakiś łepek, piszący o tym, że jak chce napisać wypracowanie, to mu Writer wystarcza i powoduje później wojnę "pingwiny vs. wszystko-z-MS"?

Pozdr., kkk.

Avatar
sCooBy^ (niezalogowany) | 16.02.2007 18:36#41

@nikt
[gdzie sie nie spojrzy w firmach tam Open Office... darmo ?.. czy za $$.. wybor jest jeden, a ze firmy biorą OpenOffice tzn ze jest cos wart :]]

Które to takie firmy ?? Hurtownia u Tadzia ?? Z tego co wiem to dla firm openOffice to żadna alternatywa dla MS Office...

Avatar
Max (niezalogowany) | 16.02.2007 19:10#42

@kkk
Nie zrozumiałeś mnie, ja nie mam nic do produktów M$, ba nawet je bardzo cenię, i nie widzę (niestety) lepszych programów do profesjonalnych zastosowań. (I to jest właśnie monopol, czyli brak alternatywy - softu o identycznych możliwościach).

Natomiast śmieszy, a nawet denerwuje mnie podejście niektórych osób do tematu. Spora grupa ludzi używa (b. często najnowszego i najbardziej rozbudowanego) MS Office'a tylko po to aby napisać głupią notatkę i wysłać/odebrać maila ...no i oczywiście po to, aby pochwalić się znajomym :)

Avatar
lol (niezalogowany) | 16.02.2007 19:15#43

Scooby A może PKS Świdnica ?? "lol: Apsurt!

Takie samo porównanie co hurtownia u Tadzia.
btw. dalej nie opowiedziałeś czy masz legalnego. widocznie nie :D tak samo jak było z vistą. Zauważyłem że niewygodne pytania zawsze omijasz. ZAWSZE!

Avatar
weirdo (niezalogowany) | 16.02.2007 19:27#44

@sCooBy^ - Twoje zacietrzewienie mnie przeraża. Powiedz, czy Bill to Twój krewny, czy po prostu darzysz Go i Jego produkty tak wielką miłością!?
Twoje wypowiedzi są pozbawione jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji - dla Ciebie po prostu produkty MS są szczytem osiągnięć programistycznych.
Nie zauważasz dwóch niezaprzeczalnych zalet oprogramowania OS: jest ono dużo bezpieczniejsze niż gnioty MS i 100% darmowe.
Chyba, że Twoje wersje Visty i Office też są "darmowe" - wiesz co mam na myśli.
Jeżeli jednak byłeś na tyle głupi, żeby za nie zapłacić, to szkoda mi Ciebie - uwierz, że jest mnóstwo innych rzeczy wartych tych pieniędzy. Niestety, produkty Billa i spółki do nich nie należą.

Avatar
nikt (niezalogowany) | 16.02.2007 19:28#45

@sCooBy^

To malo wiesz.. hihi

m.in. pracownicy EGIS Polska, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

I wiele mniejszych firm, a dlaczego ?.. Co użytkownik w biurze potrzebuje, a ma MS office , czego nie ma w OpenOffice ?.. czego takiego nie ma Open Office a co byloby potrzebne w biurze ?.. a no wlasnie.. ma to samo co MS i jest za darmo.. wiele urzędów pracuje na openoffice

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 16.02.2007 19:54#46

nikt :

Np. makra VBA, ale nie tylko.

Z tymi urzędami to bym polemizował. może zalezy to od regionu. ja jestem blisko Warszawy. Do którego urzędu bym nie wszedł to widzę jedynie MS Office.
Na kilkanaście urzędów które odwiedzam rocznie nie spotkałem jeszcze OO.

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 16.02.2007 19:58#47

@lol
Oczywiście że legalnego tak jak i Viste :)

[Zauważyłem że niewygodne pytania zawsze omijasz. ZAWSZE!]

Wcale nie ominąłem ale stwierdziłem że po co będę na takie idiotyczne pytanie odpowiadał...

Avatar
aserw (niezalogowany) | 16.02.2007 20:53#48

400zł to drogo? to idzcie biedaki na linuksa i nie piszcie jak wam nie pasi, mnie stać i produkt mi sie podoba - jest wart swojej ceny

Avatar
MM (niezalogowany) | 16.02.2007 20:56#49

Kto juz sprzedaje tego Office'a?
Który dystrybutor i w jakiej cenie?

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 16.02.2007 21:00#50

@kkk
Nikt tu nie ma kompleksów,chodzi o to,że ludzie płacą za coś,czego do końca nie wykorzystają,co do firmy to rozumię,tam musi byc sporządzanie raportów i współpraca z bazami danych,ale chodzi o to,że zwykły człowiek napisze jakiś tekst,zrobi widokówkę i zaraz tylko do tego musi kupowac MS Office,oczywiście często go piraci,bo na wydanie 600 zł go nie stac

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 16.02.2007 21:03#51

@kkk
Nikt tu nie ma kompleksów,chodzi o to,że ludzie płacą za coś,czego do końca nie wykorzystają,co do firmy to rozumię,tam musi byc sporządzanie raportów i współpraca z bazami danych,ale chodzi o to,że zwykły człowiek napisze jakiś tekst,zrobi widokówkę i zaraz tylko do tego musi kupowac MS Office,oczywiście często go piraci,bo na wydanie 600 zł go nie stac

Avatar
Theo (niezalogowany) | 16.02.2007 21:10#52

Kto potrzebuje w domu całego pakietu biurowego? Jak sama nazwa wskazuje jest to oprogramowanie do wykorzystania w biurze. Do prac wykonywanych w domu wystarczający jest OpenOffice.org.

W pracy w szkole mam w pracowni MS Office i OO. Przy możliwości wyboru uczniowie w większości wybierają OO. Dlaczego? Bo jest bardziej intuicyjny i prostszy w obsłudze.

Avatar
Max (niezalogowany) | 16.02.2007 21:31#53

@sCooBy^(tm)
No nie wiem czy takie idiotyczne, popatrz na niektóre swoje wypowiedzi i pytania ;) zresztą nieraz się chwaliłeś że piracisz (np. filmy) więc....

@aserw
"400zł to drogo? to idzcie biedaki na linuksa i nie piszcie jak wam nie pasi, mnie stać i produkt mi sie podoba - jest wart swojej ceny"

Burżuj się znalazł :) ...zresztą linux i OO nie jest tylko dla biednych, wyobraź sobie, że niektórzy używają w/w alternatyw z innych powodów niż kasa!

Avatar
nnd_newbie (niezalogowany) | 16.02.2007 21:32#54

sCooBy^
[* Rozbudowane tagi inteligentne
itd]

Polowa (lub więcej) z tych wymienionych funkcji nie jest zaleta MS Offica, bo:
1) jest marketingową gadką, nie niosącą żadnej funkcjonalności
2) Konkurencja ma taką funkcję (nawet lepszą).

Przykład?
- eksport do PDF'a
OO ma tą funkcję od początku powstania, MS dopiero ją wprowadził (myślę, że w odpowiedzi na konkurencję)

- zapis w XML
OO używa otwartego standardu OASIS (to JEST w XML), który jest już standardem ISO. MS dopiero teraz wprowadził format Office Open XML, którego otwartość jest wątpliwa, bo może zawierać binarne części i jak do tej pory nie doczekał sie standaryzacji ISO (choć nie przeczę, że to pewnie nastąpi).

MS Office ma wiele zalet których nie ma OO np. praca grupowa, Access i makra (które są często wykorzystywane w firmach, dlatego wdrożenie OO w takich firmach odpada), wygodna korespondencja seryjna.

Pisząc ten ciąg cech skopiowany z jakiejś strony, wykazałeś się znikomą znajomością tematu i potwierdzasz opinie, że linuksiarze są inteligentniejsi i posiadają głębszą wiedzę niż windziarze.

Tak jest moja skromna opinia.

Avatar
nnd_newbie (niezalogowany) | 16.02.2007 21:39#55

@sCooBy^

Zapomnialem dodac, ze teza o wyzszosci linuksiarzy jest watpliwa i przeze mnie nie uznawana. Znam kilku ludzi, ktorzy poznali dobrze oba systemy i wcale nie sa glupi, a wola Windowsy zarowno na biurkach jak i na serwerach. Produkty MS mają masę zalet ( i wad), podobnie jak linuksy wiele wad (i zalet). Problem w tym, ze ty nie znasz ani jednych ani drugich.

Avatar
nikt (niezalogowany) | 16.02.2007 21:41#56

@Jactra

A ja tak :)

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 16.02.2007 21:46#57

@MM: TechData już sprzedaje, ABC Data lada moment (mają już zaplanowaną dostawę). Innych dystrybutorów nie sprawdzałem.

Avatar
Czips (niezalogowany) | 16.02.2007 21:51#58

Scooby - może zacznij jechać na rząd francji który się na Linux'a i OpenOffice'a przerzucił?

Avatar
szpieg_shoguna (niezalogowany) | 16.02.2007 21:57#59

Być może jestem w błędzie, ale chyba większość domowych użytkowników i tak używa wersji "darmowych", dlatego MS mógłby zdecydować się na śmiały krok i do zastosowań domowych udostępnić pakiet za friko (wiem, że to utopia...). MS miałby świetny PR, a ludzie przyzwyczajaliby się coraz bardziej i bardziej do jego produktów...

A tak na serio - większość użytkowników (nie mówię, że wszyscy) nie potrzebuje 90% funkcji nowego pakietu i spokojnie mogliby nadal klepać teksty w swoim Wordzie 97/2000/XP, ale dzięki kampaniom reklamowym i panu Mietkowi, który "już ma" wydaje im się, że potrzebują jeszcze większych możliwości obliczeniowych Excela i "usprawnionej współpracy z Exchange 2007 i SharePoint Server 2007" (ile to kosztowała licencja na SharePoint Server, 4000??).
Ogólnie rzecz biorąc nowy MS Office to bardzo dobry produkt, w wersji dla domu nawet nie taki drogi (jak kogoś stać na komputer za 3000 i więcej, to stać go też na OS za 300 i pakiet biurowy za 450), ale zanim wyda te pieniądze niech się zastanowi, czy na prawdę potrzebuje jego funkcjonalności, czy może wystarczy mu jakaś tańsza/darmowa alternatywa.

-----
A piratów ścigać!

Avatar
Mireczek (niezalogowany) | 16.02.2007 23:05#60

Znalazłem jeszcze taniej:
http://www.kg.com.pl/product_info.php?nazwa=ms_office_2007_pl_do_domu_na_3_pc_(b...
:)

Avatar
Joan (niezalogowany) | 16.02.2007 23:28#61

@szpieg_shoguna
[MS mógłby zdecydować się na śmiały krok i do zastosowań domowych udostępnić pakiet za friko (wiem, że to utopia...). MS miałby świetny PR, a ludzie przyzwyczajaliby się coraz bardziej i bardziej do jego produktów...]

Ale MS sobie to "funduje" w inny sposób > przecież piracenie jego produktów najbardziej je popularyzuje ;]

Nie testowałam Office 2007 i nie zamierzam, mam 2003 prof i tak go nie uzywam, bo wolę OO. A te funkcje, które rzekomo decydują o wyższość Office, nie są mi póki co potrzebne. Co do ceny > no na polskie warunki może i za dużo, ale nie przesadzajmy. Nie jest źle. Ja bym się raczej czepiła astronomicznych cen Visty > tutaj MS przesadził...

Avatar
xulu (niezalogowany) | 16.02.2007 23:57#62

office 2007 jest o wiele lepszy i ja nie klepie w domu...

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 17.02.2007 1:54#63

@Joan

"Ja bym się raczej czepiła astronomicznych cen Visty"

"Astronomicznych"? Vista Home Premium OEM za 355 zł to jest cena astronomiczna?

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 17.02.2007 2:34#64

@Mireczek: Nie podajmy najniższej ceny tylko średnią cenę detaliczną. Z naszych obliczeń wynika, że niektóre sklepy powinny sprzedać ten produkt nawet za cenę niższą niż 430 zł brutto.

Avatar
szpieg_shoguna (niezalogowany) | 17.02.2007 10:35#65

@xulu
1. Od czego jest lepszy?
2. Skoro nie klepiesz w domu, to twój głos w tej dyskusji jest całkowicie zbędny

@joan
Ceny mniej wybajerzonych edycji Visty także są przystępne, a jak ktoś potrzebuje zaawansowanych narzędzi administracyjnych i wodotrysków, to niech płaci, a nie narzeka.
W tym wszystkim chodzi o to, żeby zastanowić się nad tym, czego tak naprawdę potrzebujemy, stać mnie na boksowe Ultimate, ale go nie potrzebuję i choćby wszyscy dookoła powtarzali, że muszę to mieć to tak go nie kupię (ani nie ukradnę). Podobnie będzie z MS Office, nie potrzebuję jego zaawansowanych funkcji, więc ani go nie kupię, ani nie ukradnę.

Avatar
nikt (niezalogowany) | 17.02.2007 11:08#66

A ja dalej sie upieram, cos co jest rownie dobre dla biura ( bo co brakuje OpenOffice, jezeli chodzi o MS office ?) , ktore korzysta pracownik w biurze.. - wlasnie dlatego Open jest genialna alternatywa .. niczego mu nie brakuje

A teraz jak bedzie mozna odczytac .odt w Office MS, bo juz konwerter jest.. mowili o tym.. to juz w ogole jest gienialnie :).

A jezeli niczego nie brakuje, to pytam sie.. PO CO .. no dlaczego mam wydawac kase jedynie dlatego ze to jest z fabryki MS.. troche smieszne.. hahaha.. - i ten atut jest najwaznijeszy.. funkcjionalnosc

Avatar
Vighter (niezalogowany) | 17.02.2007 11:16#67

Nie sądzę, że warto się spierać, który system czy pakiet biurowy jest lepszy. Każdy korzysta z tego, co mu odpowiada - w końcu jest wolnym człowiekiem i ma wolny wybór. Mi pasuje Linux, ktoś inny może lubić Windowsa - ważne, że dobrze się na nim pracuje, a to jest najważniejsze.

Avatar
darksite (niezalogowany) | 17.02.2007 11:21#68

Jak czytam o tych super funkcjach, nowych funkcjonalnościach itd to mi sie przypomina historia z moim pierwszym video.

Początek lat 90, szał na punkcie video (oczywiscie 90% filmów piracone). Postanowiłem róznież zakupić takie "cudo". Niestety kosmiczne ceny ale nie tylko spowodowały że zdecydowałem się na zwykły prosty odtwarzacz (markowy ;-). Funkcje play/stop/przesuń i tyle :)
Więcej nie potrzebowałem, choć nie powiem patrzyłem z zazdrością na sprzęty znajomych :P
Czas jednak pokazał że to jednak ja miałem racje :) - moj odtwarzacz działa nadal (chociaż juz praktycznie od kilku lat uzywany jest od przypadku do przypadku).

Wypasione sprzęty znajomych wytrzymywały góra 5 lat :p, sprawiając przy tym milion problemów (funkcje :P), funkcje które były używane na samym początku żeby przyszpanować. Potem poszły w zapomnienie, i zostały play/stop/przesuń.

A mi juz tak zostało, nie płace za coś co mi jest nie potrzebne (chyba że nie ma innego wyjścia).
Staram sie przemyśleć każdy zakup pod względem potrzebnej funkcjonalności.
Używam wielu "otwartych" programów, małych wyspecjalizowanych, które z powodzeniem zastępują duże drogie kombajny.

Nie chce być źle zrozumiany, produkty M$ są naprawdę świetne, jeżeli kogoś stać to bardzo prosze, mnie nie stać a kraść nie mam zamiaru.

Avatar
Pazuzu (niezalogowany) | 17.02.2007 11:37#69

@ nnd_newbie
Open Office ma funkcję eksportu plików do PDF-a od wersji 1.1 nie zaś od samego początku (pierwsze wersje OOo z ok. 2002 r. niewiele akurat wartały).
poza Open Office tym ma fantastyczną funkcję automatycznego uzupełniania wyrazów w edytorze tekstów, kto się do niej przyzwyczai dla niego pisanie w Wordzie będzie mordęgą.
@ SSEE
Cena 355 zł to cena wersji OEM - czyli nie ma wsparcia od Micosoftu a przede wszystkim jak po okresie gwarancji padnie ci płyta główna (lub pragnąć wymienić procesor) to mając wersję OEM MUSISZ kupić nowego Windowsa, bo na dotychczasowego tracisz licencję
@ Max
skubi ma legalne produkty Microsoftu z prostej przyczyny - on zapewne po prostu pracuje w Microsofcie (pewnie w dziale PR). Poza tym jak można nie używać Windowsa jeśli sam PKS w Swidnicy go używa ...

Avatar
Karol (niezalogowany) | 17.02.2007 12:32#70

Open Office do domu w zupełności wystarczy.

Avatar
thegenerat (niezalogowany) | 17.02.2007 12:53#71

niech obniżą cenę do 100 zł brutto to bez żalu pożegnam się z OpenOffice na moim domowym komputerze. 400 zł to wciąż za dużo jeśli chodzi o wyrównoważnie koszty - zyski

Avatar
skooby (niezalogowany) | 17.02.2007 13:10#72

@Czips:
Scooby - może zacznij jechać na rząd francji który się na Linux'a i OpenOffice'a przerzucił?

bo to są biedacy, nie wiedzą co jest dobre, oni są 00 lat za polską bo tylko w tym jedynym słusznym kraju jak posla w szkołach i w urzedach są najlepsze systemu Windows i najlepsze pakiety office. a jak s abiedni to niech sie męczą hahahah na linuksie nic nie działa

Avatar
zbyszekk (niezalogowany) | 17.02.2007 13:14#73

powiedzcie mi jedno, co ten drogi pakiet ma lepszego od mojego OpenOffice.ux.pl ?

Avatar
HmaX (niezalogowany) | 17.02.2007 13:43#74

Jedna ********* wada tego ofica?? JEST a mianowicie co zapisane w oficie 2007 nie moze byc otwarte w starszych wersjach tego programu NIE WIEM CO ZA ***** TO TAK WYMYSLIL myslalem ze microsoft to inteligentna firma

Avatar
Krogulec (niezalogowany) | 17.02.2007 14:11#75

@HmaX: Może być otwarte - wystarczy zainstalować Office Compatibility Pack http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&t=42&id=1896

Po tej operacji można będzie nie tylko otwierać nowe formaty ale także w nich zapisywać.

Avatar
thegenerat (niezalogowany) | 17.02.2007 14:33#76

@HmaX
widzę, że odpowiedzi udzielił Ci już Krogulec.
Ponadto przypomnę, że natywnych plików OpenOffice 2.x.x (odf) nie otworzysz w wersjach OO do 1.1.4 włącznie (dopiero w 1.1.5).

Tym wszystkim, którzy nie widzą różnicy (ja widzę przepaść) pomiędzy MS Office a OpenOffice najwyraźniej ten drugi wystarcza. I dobrze.

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 17.02.2007 14:48#77

@skooby
Co za marny styl :( Ale mnie po części wyręczyłeś :).

@Czips:
To że rządówka Francji używa linuxa to nie ma nic do rzeczy. A zresztą nie byłbym taki pewny - Na sécurité sociale używają Windows na Prefekturach używają Windows (wiem bo widziałem - rok mieszkałem w Paryżu) - nawet całe Cite stoi na Windows. Biblioteka paryska Centrum Pompidou - też Windows (a jest tam bardzo dużo kompów z darmowym netem). Cité des Sciences et de l'Industrie à Paris - tam też Cyfrowa Kawiarnia i Laboratoria stoją na Windows (naprawdę dużo kompów). I tak bym mógł jeszcze długo...

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 17.02.2007 14:52#78

@zbyszekk
[powiedzcie mi jedno, co ten drogi pakiet ma lepszego od mojego OpenOffice.ux.pl ?]

Choćby wygląd i markę o łatwości obsługi i funkcjonalności nie wspomnę ma też przystępną cenę - a jak się chce można korzystać za free (60 dni - odnawialne z wyrobieniem nowego konta na MS Passport i zdobyciem nowego klucza :))

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 17.02.2007 15:26#79

@Pazuzu
"Cena 355 zł to cena wersji OEM"

Oczywiście – tak przecież napisałem.

"…jak po okresie gwarancji padnie ci płyta główna (lub pragnąć wymienić procesor) to mając wersję OEM MUSISZ kupić nowego Windowsa, bo na dotychczasowego tracisz licencję"

Owszem, teoretycznie tak jest. Praktyka wskazuje jednak, że Microsoft jest w takich przypadkach dość liberalny i dzwoniąc do MS można uzyskać nowy numer seryjny.

Avatar
eth0 (niezalogowany) | 17.02.2007 15:26#80

Wczoraj koleś szukał cracka do ms 2003 tylko po to ,aby wydrukować 4 durne strony!!! Kiedy powiedziałem mu,że szybciej będzie zainstalować OO stwierdził ,że do tak wymagającego zadania musi mieć koniecznie ms office 2003... Taki efekt wychowywania w szkole tylko i wyłącznie na produktach MS

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 17.02.2007 16:19#81

Cóż sCooBy - Peugot - Citroen migruje na Suse z OpenOfficem.
Ministerstwo obrony i armia Szwecji włazi w RedHata.
W Brazylii i Indiach całe stany migrują na Linux i OpenOffice.
Kilka miast w Niemczech i we Francji także.
Więc nie pitul że się nie da. Otóż da się. Na co zresztą wskazuje najnowszy raport Unii Europejskiej. Wskazuje on, że koszty wdrożeń i szkoleń w związku z migracją na OpenSource choć wysokie zwracają się w ciągu roku.

A teraz obiecane funkcje jakie ma OO.o, a których nie ma MSOffice:
- eksport do PDF ze wsparciem linków (to ma mieć chyba wersja 2007, ale starsze nie mają)
- wsparcie formatów OpenOffice 1 i StarOffice, MS word od 95 do XP (de facto także 2003 - ja nie zauważyłem problemół w formatowaniu; macie w MS Office wsparcie dla OpenDocument? powstaje w bólach), Pocket Word, AportisDoc (z Palm)
- wsparcie i eksport do formatów .tex, .bib, .xhtml;
- uzupełnianie wyrazów w trakcie pisania - funkcja zdecydowanie wygodniejsza niż autokorekta z MSWord, która po wyłączeniu potrafi sobie nadal działać (nie powiem ile dokumentów napsuł mi Word... i jak w doktoracie zamienił mi Pajęczno na Pajęczynę wzbudzając radość u recenzenta)
- edytor formuł matematycznych, który góruje nad rozwiązaniami MSOffice o lata świetlne
- eksport rysunków i prezentacji do flash
- obsługa i zapis w kilkunastu formatach graficznych, łącznie z SVG;
- międzyplatformowość - działa na Windowsie, Linuksie, Solarisie, Maczku, BSD (MSOffice pracuje jedynie na Windows i Mac OS)

Jeśli chodzi o wymieniane przez Ciebie zalety MSOffice to znaczna część z nich nie jest kompletnie potrzebna domowemu użytkownikowi (podobnie zresztą jak eksport do .tex w OO.o). Bo domowy użytkownik wykorzystuje jakieś 10% funkcji pakietów biurowych.
Jeśli chodzi o możliwości edycji obrazków w przeglądarce zawartej w MSOffice (jak to się tam nazywa?), to tak się składa, że swego czasu sporo pracowałem na niej (w wersji 2003). Jakość uzyskiwanych efektów (np. opcji autokorekty) była tak porażająca, że dzisiaj służy mi to ewentualnie do przeglądania obrazków, a w żadnej mierze do edycji. W porównaniu z darmowym linuksowym digikam, to po prostu dno...

MSOffice to bardzo dobry produkt. CO do tego nie mam wątpliwości. To on wyznacza standardy uzytkowe (gui OO.o 2 wyraźnie naśladuje MSOffice 2000/XP). Prawdopodobnie wersja 2007 też jest całkiem dobra. Ale OO.o ma też swoje zalety i jest obecnie dojrzałym produktem. Bez wątpienia może konkurować na rynku użytkowników domowych, a nawet korporacyjnych. Są zadania, które OO.o wykona znacznie lepiej niż MSOffice (i oczywiście vice versa).
I tyle.

Avatar
nikt (niezalogowany) | 17.02.2007 16:32#82

"Choćby wygląd i markę[..] i funkcjonalnosc[...]" - nie sadze zeby bylo sie czym chwalic wymieniajac produkty MS :] . Funkcjonalnosc ?.. heh.. nie wiem nadal czym mozna zachwycic funkcjonalnosc MS od OO... dla biura.. ( moze dlatego przechodza na OO, bo ma to samo czego potrzebuja w biurze i za free )

marka i wyglad - kategorycznie to bardzo wazny aspekt - HAHAHAHAH

Avatar
Cesar (niezalogowany) | 17.02.2007 17:07#83

"Taki efekt wychowywania w szkole tylko i wyłącznie na produktach MS"

Otóż to, ale Gates zrobi wszystko, żeby nie pozwolić jakiemuś krajowi wypuścić kilka rocznikó programistów, obytych w innych systemach. Przyspieszyłoby to rozwój wielkich, darmowych projektów, powstałyby też setki nowych. To mogłoby zagrozić Microsoftowi, dlatego wciskają szkołom oprogramowanie po promocyjnych cenach, dzieciaki są zadowolone, bo mają w szkole system, do którego są przyzwyczajeni, ministerstwo jest zadowolone, bo może liczyć na kolejne promocje, a inni (w tym ja) są załamani, bo widzą na własne oczy, ile umieją ci, których wszystkiego uczono na Windows. Posłużę się przykładem mojego LO. Forum szkoły - 132 osoby zarejestrowane, 79 używa XP (w tym ja), 3 - Win98, 2 Linucha (nie jestem sam, miła niespodzianka [: ) i jedna MacOS. Co do reszty nie wiadomo, ale można się domyślić. I teraz przytoczę kilka fragmentów rozmów z kolegami z profilu informatycznego (sic!).

Ja: Jak nie działa "Zakończ zadanie", to spróbuj zamknąć proces.
- Eee...co?

- Jaki masz system w domu?
- EE... chyba XP (a gość codziennie kilka godzin siedzi na GG)

- Spróbuj uruchomić w trybie zgodności z windows 98.
- A jak to się ustawia?

Który kilkuletni użytkownik systemu GNU/Linux wykaże się taką ignorancją? Odpowiedź jest prosta, żaden, bo przez ten czas zdążyłby dwa komputery wysłać na złom. To, że trzeba taki system dobrze poznać, jest według większości użytkowników Windows największą wadą systemów linuksowych, a wg mnie ich wielką zaletą. Przynajmniej nie mamy póóźniej do czynienia z Paniami Krysiami z księgowości, które nie wiedzą, że aby wpisać 'ź' w Wordzie, należy wcisnąć ALT + X, zamiast ALT + Z. I nie rozumiem po co w szkołach pakiety Mircosoft Office, skoro tyle osób nie zna podstaw Windows? Po co ministerstwo wydaje pieniądze, żeby zaopatrzyć szkoły w WinRAR, jak można używać np. darmowego IZArc, który obsługuje dużo więcej formatów, w tym lepszy od rara 7zip? Chyba zacznę układać teorie spisku, że członkowie komisji określających wymagania dla oprogramowania w szkołach dostają darmowe kopie Visty [:

Avatar
Pazuzu (niezalogowany) | 17.02.2007 17:19#84

@ SSEE
jakoś tej liberalnej praktyki nie odczułem na własnym przykładzie - jak ja zadzwoniłem to Microsoftu z takim właśnie problemem (wymiana płyty głównej po gwarancji) to (niespecjalnie miła zresztą) pani kazała mi sobie kupić nową kopię systemu, bo na starą straciłem licencję. czyli żyć nie umierać

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 17.02.2007 18:12#85

@eth0
Jest gro takich ludzi,oni kupią,albo spiracą MS Office tylko do jednego zadania

Avatar
Joan (niezalogowany) | 17.02.2007 18:15#86

@SSEE

["Astronomicznych"? Vista Home Premium OEM za 355 zł to jest cena astronomiczna?]

Tyle, że jak dla mnie OEMy odpadają z powodów takich, o jakich napisał Pazuzu. Ostatnio padła mi płyta i nie zamierzam jakoś za każdym razem przy jakiejkolwiek bardziej znaczącej modyfikacji rozglądać się za nowym sysem bo to jest po prostu bez sensu. Przechodzenie bojów z MS też do przyjemności nie należy, dzwoniłam ostatnio 3 razy, za każdym razem uzyskując inne, niekompletne i sprzeczne co najgorsze informacje, dotyczące vista upgrade ;]

No ale ok, polemizować nie będę. Jeśli kogoś to interesuje, niech bierze.

@darksite

Skąd ja to znam. Mam w domu video panasonica, które ma tyle lat, co ja, jak nie więcej i jednym problemem, jaki sprawia, jest to, że już nie można ustawić właściwej daty bo że tyle będzie działać nawet producent nie przewidział. W każdym razie mam czasem takie wrażenie, że kiedyś sprzęty, choć prymitywne, były produkowane naprawdę na lata. Teraz, chociaż wszystko staje się wybajerzone, na niezawodności traci (mowa również o oprogramowaniu). To jest trochę jak obklejanie dziury ciastem.

Dlatego też czepiłam się ceny Visty - ma wysokie wymagania sprzętowe, co też pociąga za sobą wymierne koszty, poza tym nowy system ma wejść niedługo (według zapowiedzi MS za dwa lata) i znowu kampania reklamowa skłoni wiele osób do zmiany os. Ale pozycja MS sprawia, że jakich by cen nie narzucił, i tak na tym zyska i to sporo.

@skubi

[Choćby wygląd i markę]

Powiem Ci szczerze - dobrze, że dopisałeś resztę, choć tu też bym polemizowała z jej treścią, bo głupszego argumentu dawno nie widziałam ;]

Avatar
G.Gn7 (niezalogowany) | 17.02.2007 18:25#87

@eth0
Masz rację! Rzeczywiście to, o czym Ty mówisz jest ŻAŁOSNE! Ale tak to już jest, jak w szkołach gimnazjalnych oraz średnich są tylko Windowsy, MS Office, WinLekcje informatyki, WinNauczyciele od informatyki.... ;-)

Avatar
paw (niezalogowany) | 17.02.2007 19:06#88

Kurde, Ale droogoo!!! Nawet za 3 stówy nie kupiłbym tego g.... od Majkrosoftu

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 17.02.2007 19:09#89

@SSEE

[Owszem, teoretycznie tak jest. Praktyka wskazuje jednak, że Microsoft jest w takich przypadkach dość liberalny i dzwoniąc do MS można uzyskać nowy numer seryjny.]

Jest dokładnie jak piszesz. Z tym, że najlepiej krzyczeć, że z aktywacją są wieczne problemy, MS jest zły, OEM to g...., przypiąć sobie znaczek "jestem dzielnym bojownikiem i walczę ze złą korporacją" i w ten sposób tłumaczyć sobie, że kradzież oprogramowania jest czymś dobrym i stanowi przyczynek w słusznej sprawie ;-)

Avatar
kiewball (niezalogowany) | 17.02.2007 19:09#90

Brawo, ale trochę za późno bo ja już przekonałem się do OpenOffice 2, ale moi klienci pewnie chętnie kupią :)

Avatar
:P (niezalogowany) | 17.02.2007 19:42#91

Ja nie potrzebuję do mojej Visty tego

wolę coś innego

Avatar
Joan (niezalogowany) | 17.02.2007 21:05#92

@Cesar
[Otóż to, ale Gates zrobi wszystko, żeby nie pozwolić jakiemuś krajowi wypuścić kilka rocznikó programistów, obytych w innych systemach.]

No tak w sumie to programistom chyba brzydko mówiąc to zwisa > oni piszą kod, a kompilacja pod konkretny system to jest inna sprawa.

Co do przykładów z życia wzietych > ehhh... często tak to wygląda, dlatego moim zdaniem jeśli już coś robić, to z zaangażowaniem i pasją, inaczej mija się z celem. Z drugiej strony - wszędzie zdarzają się "czarne owce" i tego raczej nie da się uniknąć. Orłem też nie każdy musi być, a taki wybór, jak wybór profilu klasy w liceum niekoniecznie sprawia, że ktoś musi się kiedyś w tym realizować.

Ignorancja swoją drogą, przyzwyczajenia swoją ;]

Avatar
Joan (niezalogowany) | 17.02.2007 21:15#93

@Grzegorz
[Jest dokładnie jak piszesz. Z tym, że najlepiej krzyczeć, że z aktywacją są wieczne problemy, MS jest zły, OEM to g...., przypiąć sobie znaczek "jestem dzielnym bojownikiem i walczę ze złą korporacją" i w ten sposób tłumaczyć sobie, że kradzież oprogramowania jest czymś dobrym i stanowi przyczynek w słusznej sprawie ;-)]

Z tym to różnie bywa. Nie uogólniaj, bo nie wszyscy, którzy pewne rzeczy krytykują, popierają piractwo. Soft swoją drogą, nastawienie do klienta swoją. Ponad to, ja na przykład wcale nie uważam produktów MS za złe. Po prostu, jak na rynkową pozycję tej firmy i pieniądze, które może zainwestować w rozwój oprogramowania, mogłyby być bezpieczniejsze. Niektóre zagrania, zajeżdżające wykorzystywaniem wiodącej pozycji na rynku, też nie są fair.

Zresztą, teraz pewnie tego nie znajdę bo nie mam na to czasu, ale to Ty pisałeś jakiś czas temu, że jeśli nie udałoby Ci się aktywować OEM-a po wymianie płyty, z premedytacją i pełną świadomością skrakowałbyś system. Nie pamiętasz? ;]

Avatar
weirdo (niezalogowany) | 17.02.2007 21:22#94

Primo: Ehhhh... powiedzcie mi, czy próby uzmysłowienia Skubiemu, że OS zaczyna doganiać a w niektórych aspektach przewyższać rozwiązania MS, mają jakikolwiek sens!? Przecież Skubi, to dziecko MS Windows i MS Office - wszystko co wygląda inaczej i działa inaczej jest dla niego za trudne do ogarnięcia, przez co, w jego mniemaniu, nie nadaje się do użytku wcale. Możecie mnożyć przykłady, ale on i tak wie swoje - OS - be, MS - cacy. On ma strasznie zakuty łeb i nic tego nie zmieni - niech cały świat zmigruje na OpenSource, on i tak będzie twierdził, że to nic nie warty gniot.
Dla niego jest już za późno - kto się ****** urodził, kanarkiem nie zdechnie. Trudno taki jego los. Chłopak nie śpi po nocach jak sobie pomyśli, że ktoś może twierdzić, że jakiś tam Linux jest lepszy niż Windows - dajcie mu już spokój, bo się wykończy i nie będzie się z kogo śmiać.
Secundo: Mnie tam osobiście szlag trafia, kiedy muszę w pracy siadać do kompa gdzie zainstalowany jest Windows. W domu tylko Linux, ładny, stabilny, bezpieczny. Wyobraźcie sobie jak byłem zdziwiony kiedy na dzień dobry firmowy złom przywitał mnie komunikatem o znalezionych wirusach...
Na szczęście za chwilę pójdę do domu i uspokoję zszarpane nerwy.
I pomyśleć, że pierwszą dystrybucję z jaką miałem styczność - SUSE 6.1, zainstalowałem sam, bez niczyjej pomocy, bez dostępu do netu i dało radę, działało. Dlatego śmiać mi się chce, kiedy taki ktoś jak Skubi próbuje innym wmówić, że się nie da. Żal mi takich MS-Zombie, którzy poza tytułem MCNC* nie mogą się pochwalić niczym więcej. Nie twierdzę, że Linux to system dla każdego, bo popełniłbym "semantyczne nadużycie" ;). Użytkownik GNU/Linuksa musi myśleć logicznie, a jak widać niewielu to potrafi.
Tak więc dyskusja nad tym, który system, czy pakiet biurowy jest lepszy nie wyłoni zwycięzcy - pokaże nam za to, na co kogo stać, ile potrafi i czego chce się nauczyć. Brak rozwoju nie oznacza zatrzymania się w miejscu, gorzej - jest synonimem zacofania - przemyślcie to. To tyle na razie. Do następnego flejma.

*MCNC -Microsoft Certified NEXT Clicker ;-)

Avatar
G.Gn7 (niezalogowany) | 17.02.2007 21:35#95

@Joan
"@Grzegorz
Zresztą, teraz pewnie tego nie znajdę bo nie mam na to czasu, ale to Ty pisałeś jakiś czas temu, że jeśli nie udałoby Ci się aktywować OEM-a po wymianie płyty, z premedytacją i pełną świadomością skrakowałbyś system. Nie pamiętasz? ;]"

HA! Napewno ON doskonale to pamięta, tym bardziej, że to była JEGO "rozmowa" ZE MNĄ!!!!
Taką mi właśnie radę dał! Tylko jeśli chodzi o legalność to JEGO rada o skrakowaniu OEM'a to tak, jak stąpanie po bardzo cienkim lodzie! Ja napewno bym po nim nie przeszedł tylko dlatego, że pod kimś lód się nie załamał! Tak więc szkoda by było nawet i tych 400zł za które tak naprawdę powinien być BOX! :-D

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 17.02.2007 21:42#96

@weirdo
[Użytkownik GNU/Linuksa musi myśleć logicznie, a jak widać niewielu to potrafi.]

Wolę poświęcić umysł na naukę np. programowania niż wklepywania w 21 wieku poleceń do konsoli żeby cokolwiek w linuhu zrobić... System ma działać i umożliwiać mi bezproblemową pracę z aplikacjami czy grami a nie jak w przypadku Linuxa - powodować ciągłe problemy w podstawowych czynnościach i zmuszać mnie do czytania tomów dokumentacji (nieaktualnej) i for internetowych żeby zacząć poprawnie pracować.

Instaluję Windows, stery od dźwięku i neta i geforca + kodeki (bez żadnej dłubaniny w konsoli) i wszystko pięknie śmiga - od tego momentu mogę już zapomnieć o systemie i skupić się na pracy.

Instaluję linuxa - zaraz po instalacji pojawiają się problemy ze wszystkim - począwszy od sterowników skończywszy na dziwnym wrażeniu że to co standardowo w linuxie musi mi wystarczyć - bo nie ma nic poza tym a o graniu to mogę pomarzyć (w te gry co lubię) albo jest to tak problematyczne że nawet nie warto nadszarpywać nerwów... Linux się po prostu nadaje jedynie do przeglądania netu i to wszystko - o ile komuś ten net zadziała...

Avatar
BooScy sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 17.02.2007 22:46#97

@sCooBy^(tm)

- wklepywania w 21 wieku poleceń do konsoli
KŁAMSTWO
konsoli używa się rzadko, nikt cię nie zmusza, zwykle używa się środowiska graficznego

-powodować ciągłe problemy w podstawowych czynnościach
KŁAMSTWO
nie znasz się to się nie wypowiadaj. Widać że nie czytasz choćby wcześniejszych komentarzy, np. Gunther 15:19

-czytania tomów dokumentacji
Tu leży różnica - dla GNU/Linuks ona istnieje, w przeciwieństwie do...

-na dziwnym wrażeniu że to co standardowo w linuxie musi mi wystarczyć - bo nie ma nic poza tym
KŁAMSTWO (znowu)
freshmeat.net, sourceforge.net, http://www.gentoo-portage.com
dziesiątki tysięcy programów które można sobie zainstalować jeśli ta masa programów które masz już z instalacją nie wystarcza.

-Linux się po prostu nadaje jedynie do przeglądania netu i to wszystko - o ile komuś ten net zadziała...
KŁAMSTWO
http://img406.imageshack.us/img406/7994/czatmuza3lh.jpg
http://img228.imageshack.us/img228/2580/dvd1to.jpg
http://img183.imageshack.us/img183/4765/gggierapogoda8bq.jpg
http://img183.imageshack.us/img183/8595/tv7zg.jpg

Avatar
Cesar (niezalogowany) | 17.02.2007 22:51#98

@sCooBy^(tm)

"Linux się po prostu nadaje jedynie do przeglądania netu i to wszystko - o ile komuś ten net zadziała..."
Pisząc takie rzeczy kolejny raz się ośmieszasz i próbujesz udowodnić, że 2 + 2 nie jest równe 4

Masz rację..
Nieprawda, że siedzę teraz pod Linuksem i piszę ten komentarz, przecież pod Linuksem internet nie ma prawa działać.
To jakaś bzdura, że używam Opery, prawdopodobnie siedzę na jakiejś tekstowej przeglądarce, gdzieżby Opera pod Linuksem działała...
E tam... Niby jakim cudem Gnome by mi się załadował...
Siedzę na konsoli i sam obsługuję cały protokół...
Oczywiście na recovery mode, bo na normalnym system zaraz się wiesza...
Oczywiście z wyłączonym monitorem, bo Linux nie obsługuje żadnej karty graficznej wyprodukowanej po 1990 roku...
A teraz czas się przyznać, trzymam za końce dwóch kabelków i cały czas nadaję Morsem [:

Doprawdy zabawny jesteś. Prawie każdy tutaj dostrzega pewne dobre cechy produktów Microsoftu. Ty nie widzisz niczego poza produktami Microsoftu. I jak, na Boga, śmiesz rzucać takimi hasłami, że w Linuksie nie da się nic zrobić, skoro ty nie umiesz nawet skonfigurować połączenia z internetem?!

Avatar
Jack (niezalogowany) | 17.02.2007 22:54#99

@scoby
Nie potrafię pojąć skąd u Ciebie takie problemy z linuksem? Ja nie miałem żadnych, podkreślam żadnych problemów w instalowaniu sprzętu. Wszystko działa. Internet też wykrył i działa bez zarzutu. A na windzie muszę instalować stery do karty. Gorzej. W VISTA zainstalowałem stery ale co 10 zrywa połączenie i muszę robić diconnect i znowu się łączyć. Apsurt!
Dźwięk tak samo. Mam zintegrowaną kartę muzyczną AC'97 .Jakoś w windzie potrzebuję sterów. A kodeki też nie instaluję z konsoli.
Tu widać twoją wiedzę na temat linuksa.
A dokumentacja jest bardzo dobra. Przyznaj się, że nigdy nie czytałeś dokumentacji w linuksie. Ty po prostu nie potrafisz czytać dokumentacji. A jaką ma dokumentację Windows? Ten pożal się boże help? hahha
A co do gier to jak myślisz dlaczego nie ma dużo gier? Bo M$ nie chce wydać wersji DirectX pod linuxa. Taki z niego gnojek. Bo dobrze wie, że większość ludzi trzyma przy windowsie tylko gry!
Aha daj sobie lepiej spokój z programowaniem bo jak nie potrafisz czytać dokumentacji to nigdy nie napiszesz nic więcej niż kalkulator tekstowy.
Aha najpierw musisz skombinować i zainstalować kompilator, w przeciwieństwie do linuksa, który ma to w standardzie.
Linuksa mam już zainstalowanego od 2005 roku i jeszcze nie był formatowany. W przeciwieństwie do windy którą trzeba reinstalować co pół roku, chociaż na niej tylko gram.
Linuks po prostu mi umożliwia bezproblemową pracę, a nie to co w windowsie. Zwiechy, awarie bez powodu (najgorsze że napisze ci błąd a nie napisze co jest nie tak. I jak tu naprawić błąd??)
I na przyszłość nie pisz o tym o czym nie masz zielonego pojęcia albo masz je bardzo małe.

Avatar
szczepan (niezalogowany) | 17.02.2007 22:59#100

Wygrałem Office 2003 w konkursie http://www.dobreprogramy.pl w grudniu Wyslalem zamówienie do Niemiec i wczoraj przysłali za 15 EURO Office 2007 + Outlook 2007 REWELACJA

Avatar
Pyza (niezalogowany) | 17.02.2007 23:09#101

Tak czytam, czytam... Eehh...
Wg mnie ta cena to nie jest wysoka, jak wielu mogłoby się wydawać. Owszem do zastosowań typowo domowych typu napisanie pracy do szkoły czy jakichś dokumentów z powodzeniem wystarcza Abiword czy OpenOffice. Jednak jak ktoś wymaga nieco więcej, to te 450zł jest ceną naprawdę OK. Dodajmy, że licencja obejmuje 3 stanowiska! To wychodzi po 150zł na komputer. Dla kogoś, kto ma jedną sztukę może wydawać się dużo, ale jak mamy kompa stacjonarnego i laptopa to już wychodzi o niebo lepiej.

Nic nie zmieni tego, że MS Office jest dużo lepszy. Jako przykład mogę podać prędkość działania, wielość opcji, makra, czy taki banał jak dowolne numerowanie stron, czego do tej pory nie zrobiono w OO!!! Większość ludzi i tak z makr nie będzie korzystało, 80% opcji nigdy im się nie przyda... Już wiem dlaczego właśnie oni najwięcej krzyczą, że OO jest tak samo funkcjonalny jak MSO. Po prostu nigdy nie musieli skorzystać z większości opcji MSO i office'a traktują jak maszynę do pisania.

Ktoś napomknął o bezpieczeństwie... MSO jest bardziej narażony na luki głównie przez opcje, o których OO dopiero śni - chodzi tu o makra i pewnie sporo innych. Sam chciałem wdrożyć do firmy OO, lecz specjalnie przygotowane dla firmy dokumenty zawierały sporo makr ułatwiających pracę obsłudze.

Niby-kompatybilność OO z MSO jest tak naprawdę mało użyteczna (choć to wina MS, co w sumie jest zrozumiałe). Dokumenty MSO otwierane w OO często gubią formatowanie czy nawet obrazki! Mało tego, dokumenty OO zapisane na jednym kompie i otwarte na innym również mogą się rozjechać, co jest dla mnie nie zrozumiałe i często muszę dokonywać poprawek na szybkiego przed drukiem.

Nie zrozumcie mnie źle, sam mam MSO 97, który mi w zupełności wystarcza i OO, na którego staram się przesiąść i go wdrażać. Niestety, wydawało by się proste czynności w OO czasem nie działają tak jak moglibyśmy tego oczekiwać (numerowanie stron, przeniesienie tabeli z arkusza do pliku tekstowego, sortowanie w tabeli...). Wtedy często sięgam po - UWAGA! - 10-letniego MSO i tam to robię bez problemów! Nowego MSO nie potrzebuję, bo do tej pory wszystko co mi było potrzebne zawierał stary. Ponieważ popieram legalność, gdy znajomi proszą o "zrobienie" im komputera, polecam i instaluję na nim głównie programy darmowe. Nie oznacza to jednak, że te darmowe są lepsze. Zwykle są wystarczające.

PS. Coście tak siedli na tego Scooby'ego? Gość w większości ma rację, tylko sposób wypowiedzi ma zbyt radykalny... No może oprócz tego, że Linuks to syf... Scooby: Linuks nie jest syfem, to dobry system... zarówno dla tych co lubią sobie pogrzebać i tych co chcą być cool... Jest wystarczający do większości zastosowań domowych... Wg mnie jest mniej intuicyjny, bardziej zasobożerny i mniej spójny (różne środowiska graficzne, przez co niektóre programy z KDE mogą źle chodzić na GNOME i wzajemnie, przez co ciężko dobrać sobie ulubione programy). Śledzę to co dzieje się koło Linuksa, ale nie sądzę, abym miał potrzebę go instalować... Mało tego - mam zamiar przesiąść się wreszcie z wysłużonego 98SE na XP ;-)

Avatar
weirdo (niezalogowany) | 17.02.2007 23:22#102

@sCooBy - i znowu udowadniasz, że Twój poziom niewiedzy i ignorancji sięga zenitu.
Masz chłopie po prostu pecha w życiu i komputer Cię nie lubi :D Wyobraź sobie, że ja po instalacji Linuksa nie muszę instalować sterów do dźwięku, bo ten działa mi od razu, net też, instaluję sterowniki od GeForca i... działa!
Mogę to zrobić bez konsoli - tylko po co kiedy pod konsolką jest szybciej i wygodniej.
A skoro według Ciebie konsola, to nie 21 wiek, to powiedz mi czym jest Monad Shell?
Windows powoli staje się kopią (bardzo nieudolną) GNU/Linuksa - taka jest prawda.

Avatar
adam (niezalogowany) | 18.02.2007 0:13#103

Nie czytałem wszystkich komentarzy, jednak jeden mnie wyjątkowo rozbawił. Mianowicie ten:

"Tutaj masz linka do filmiku o Paincie:
http://www.cda.pl/gry-online/3/paint2.php
Nadal uważasz, że Paint to coś gorszego od Photoshopa czy Gimpa??"

Zastanawiam się co to pokazuje i udowadnia...? Że paint umożliwia machanie pędzelkiem i kreślenie linii? Podziwiam autora tego komentarza. Naprawdę, respect człowieku... Od tej pory [dzięki Tobie] każdą obróbkę zdjęć, każde tworzenie tekstur będę wykonywał w Paincie; na pewno otrzymam te same rezultaty co przy użyciu Photoshopa...

Avatar
G.Gn7 (niezalogowany) | 18.02.2007 0:13#104

sCooBy^

U mnie to wszystko chodzi świetnie, a Linux oprócz netu, to wiele innych rzeczy, np woglę K3B - najlepszy z darmowych jeśli chodzi o kopiowanie płyt, w Windowsie też są co prawda darmówki lecz raczej tylko do nagrywania płyt! Jeśli chodzi o kopiowanie, to tylko są do tego $hareware i triale! Jak narazie linuksowy K3B doskonale mi zastępuje nero - no... może poza nagrywaniem płyt MP3, lecz poco mi to, skoro nie mam odtwarzacza płyt MP3, a pozatym MP3 ma gorszą kompresję i jest opatentowany!
To jeden z wielu przykładów!

Po instalacji SUSE i jego pakietów(za pomocą myszy), sterów NVIDII(3 nieskomplikowane polecenia) też mam wszystko co działa, dźwięk, sieć, nagrywarka DVD....
Po ściągnięciu i instalacji ze źródeł MPlayer'a(jakoś u mnie to tylko 3 polecenia(które każdy się może nauczyć na pamięć) w konsoli a nie setki tak jak ty chrzanisz) mam świetnie działający odtwarzacz muzyczny i filmowy, zaś jego kodeki to wrzycam do odpowiedzniego katalogu za pomocą Kopiuj/Wklej w GUI!

Tak więc nie rozumiem tego, jak to u ciebie są problemy ze wszystkim, skoro u mnie wszystko działa jak powinno i bez żadnych zgrzytów?
Ale najwidoczniej sprawdza się takie powiedzenie: Jak admin totalna d... to i problemów wielka kupa! Zaraz pewnie powiesz, że ja magik jestem, skoro wszystko u mnie działa! :-P

A na koniec jeszcze dodam, że wszystko co weirdo pisał, to prawda i popieram go na 100%

@Do wszystkich którzy myślą, że kompilacja ze źródeł jest wielką sztuką:
Oto jak się kompiluje ze źródeł:
- ściągam i rozpakowuję paczkę(np. plik *.tar.gz)
- wchodzę do katalogu z rozpakowanymi źródłami, uruchamiam konsolę i loguję się w niej jako admin(można odrazu też wziążć"Nowa powłoka administratora")
- Teraz wpisuję te "setki komend i poleceń"
./configure
make
make install
- ... I TYLE!!! Po tym powyższych czynnościach, mamy już gotowy do działania program który jest już umieszczony w tych katalogach gdzie powinien!!! No i gdzie jest ta całodniowa dłubanina w konsoli?! Jak dla mnie to jakoś z tych setek komend zrobiły się tylko 3!
No... OpenOffice czy inne giganty to rzeczywiście lepiej zainstalować z gotowych pakietów.... ale nie oszukujmy się - cała ta kompilacja nie jest większym wysiłkiem, niż klikanie "next", wskazanie katalogu, klikanie "next", "next", "install" i "finish"!

Avatar
nikt (niezalogowany) | 18.02.2007 0:41#105

sCooBy^(tm)
tia....," [...]wklepywania w 21 wieku poleceń do konsoli żeby cokolwiek w linuhu zrobić... [..]"
Nawet prawa mozna z myszki strzelic, tak jak w MS, mozna siec z myszki wprowadzic.., stery ? ./plik.ze.sterami + chyba 3 , albo 4 razy enter .. faktycznie trudnosc wielka
codeki ? ( instalujesz np: mplayer'a ), sciagasz codeki i wrzucasz do katalogu w ktorym maja sie znajdowac ( albo nawet nie.. bo juz w paczce moga byc ).. czyli jedynie mplayera instalujesz.. no.. trudnosc wielka .. dwa razy klik myszka.., co do gier.. mozesz grac w co chcesz, masz API win .. wine/cedega + crossover linux moze rownie dobrze dzialac, bo obsluguje potezne gry..

Ciekawe jaka gre wymyslisz ktora ma nie pojsc.. podaj jedna gre ktora nie da sie brac poprzez API :) ( a moze juz jest natywna ? :] )

no, to tyle co to twoich wypocin

Avatar
io07 (niezalogowany) | 18.02.2007 1:43#106

Wszedłem na tę stronkę bo lubię przeglądać ten portal i zainstalowałem jakiś czas temu wersję testową MS Officea 2007.
Całej tej dyskusji nie rozumiem, jeśli OO jest dobry, to dlaczego nie jest używany w biurach i innych instytucjach nie wymagających skomplikowanych projektów. Odpowiedź nasuwa mi się automatycznie, jest gorszy. Chciałbym w tym momencie uspokoić fanatyków OO i w ogóle wolnego oprogramowanie. Mam zainstalowany OO i od dłuższego czasu próbuje się do niego przekonać. Pomijam to, że ma wolniejszy interfejs, itd. Proponuję napisać jakiś bardziej skomplikowany dokument z tabelami, rusynkami, polami tekstowymi, pogrupować to jakoś sensownie, nie wspomnę o innych rzeczach.
Nie uważam, przy tym, że MS Office jest genialny. Jednak bez dłuższego namysłu widać kto jest w czołówce. Ci "użytkownicy domowi" piszący CV, czasem jakąś etykietę do płyty DVD, pewnie nie zrozumieją o co chodzi :)

Teraz sprawa dotycząca najnowszej wersji MS Office 2007. Uważam, po kilku testach, że produkt ten został zdecydowanie poprawiony, pomijam w tym momencie interfejs, który notabene jest lepszy od poprzedniego.
Ktoś tu pisał o edytorze równań w OO, piszę artykuły naukowe i to co jest w OO i nazywa się edytorem równań to jest chyba kpina :)
Jeden artykuł napisałem całkowicie w OO i wzory robiłem w Inkscapie.
Na koniec dodam ludzie, którym wysyłam dokument chcą go mieć w doc. Jeśli teraz zacznę kombinować jak to zrobić w OO żeby po eksporcie było wszystko ok, stracę masę czasu.
Może jeszcze jakieś szkolenia powinienem zacząć organizować dlaczego to warto przejść na OO, bo wtedy wszystko będzie piękne :)

Podsumowując. Do CV, albo napisania planu pracy na kolejny dzień chętnie wykorzystam OO, ale nie czarujmy się...
Ale nie czarujmy się gdyby obydwa pakiety były za free, nikt na OO by nie spojrzał i pod tym kątem należy rozpatrywać sprawę.

Cena to jedno a funkcjonalność to zupełnie coś innego.
Gdyby darmowe rozwiązania OpenSource były tak genialne, to wszyscy by tego używali, a jak wiadomo tak nie jest.
Wszystkich tak zakochanych w darmowych produktach pragnę uświadomić, że produkty te nie są rozwijane na darmo, ani za darmo :)

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 18.02.2007 5:16#107

@Joan

[Z tym to różnie bywa. Nie uogólniaj, bo nie wszyscy, którzy pewne rzeczy krytykują, popierają piractwo.]

Joan, lepiej poczytaj komentarze. Ile jest takich postów gdzie ktoś napisał, że ZAPŁACIŁ za Windows czy Office a jednocześnie twierdzi, że „to syf”? Zrozum: w 99% przypadków psioczą Ci, którzy kradną. Jakoś nie jestem w stanie przypomnieć sobie komentarza: „Hej, kupiłem Windows i Office – ale to straszne g.....”. Ci którzy płacą – wiedzą za co płacą i dlatego nie psioczą. Po drugie. Ci którzy kupili w większości pracują i mają więcej niż 15 lat a co za tym idzie inne spojrzenie na pewne rzeczy.

[Soft swoją drogą, nastawienie do klienta swoją.]

1. Co masz na myśli? Bo ja osobiście nie miałem problemów. Żaden z moich znajomych też nie miał. Za to tym vortalu czytałem wiele fałszywych, obiegowych, opinii powtarzanych tak chętnie przez tych, którzy ten system ukradli.

2. „Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, polski oddział Microsoft przekonał centralę korporacji do obniżenia ceny na naszym rynku - ten sam pakiet w wersji anglojęzycznej będzie kosztować u nas około 580 zł brutto” - i to ma być przykład tego „złego” nastawienia?

3. Jakieś konkretne przykłady tego nastawienia?

[Ponad to, ja na przykład wcale nie uważam produktów MS za złe. Po prostu, jak na rynkową pozycję tej firmy i pieniądze, które może zainwestować w rozwój oprogramowania, mogłyby być bezpieczniejsze.]

Z teoretycznego punktu widzenia ze względu na architekturę systemu Linuks zawsze będzie bezpieczniejszy od Windows. Z kolei gdyby dali do Win np. firmowego antywirusa albo bardzo „wypasionego” firewall'a to zaraz rozpętała by się burza w szklance wody jak w przypadku WMP.

[Niektóre zagrania, zajeżdżające wykorzystywaniem wiodącej pozycji na rynku, też nie są fair.]

Ale to dotyczy nie tylko MS i nie tylko branży komputerowej. Tak trudno to dostrzec? Dlaczego zatem ludzie z takim upodobaniem jeżdżą po MS?

[Zresztą, teraz pewnie tego nie znajdę bo nie mam na to czasu, ale to Ty pisałeś jakiś czas temu, że jeśli nie udałoby Ci się aktywować OEM-a po wymianie płyty, z premedytacją i pełną świadomością skrakowałbyś system. Nie pamiętasz? ;] ]

Oczywiście, że pamiętam, co więcej – podtrzymuję. Tym niemniej biorąc pod uwagę to co pisał SSEE o dosyć liberalnej polityce MS co do aktywacji (co pokrywa się również z moimi doświadczeniami) jestem pewny w 99%, że nie musiałbym crackować aktywacji. Ale najlepiej system ukraść i usprawiedliwiać się, że „OEM to g....”

@G.Gn7

[Taką mi właśnie radę dał!]

Przeczytaj co napisałem do Joan.

[Tylko jeśli chodzi o legalność to JEGO rada o skrakowaniu OEM'a to tak, jak stąpanie po bardzo cienkim lodzie!]

Na pewno stąpaniem po o wiele cieńszym lodzie jest używanie „piratów”. Czyżbyś się z tym nie zgadzał?

[Tak więc szkoda by było nawet i tych 400zł za które tak naprawdę powinien być BOX! :-D]

Bo Ty tak uważasz? ;-) Pod drugie: to mając na uwadze podejście MS z pewną dozą ostrożności możesz potraktować OEM jak BOX. Po trzecie: pomyśleć też nie zaszkodzi – ja np. zaraz po zainstalowaniu Win i skonfigurowaniu systemu zrobiłem kopię zapasową. Polecam: http://www.partition-saving.com/ i link bezpośredni: http://damien.guibouret.free.fr/savepart.zip – ten program w połączeniu z FreeDOS'em to całkiem przyjemne narzędzie to tworzenia kopii zapasowych. Dzięki temu przy reinstalce nie muszę ponownie aktywować systemu. Po prostu odtwarzam tylko z kopii zapasowej co jest nawet znacznie szybsze niż sama instalacja – nawet w trybie „instalacji nienadzorowanej” (a taką płytę mam też zrobioną).

[Do wszystkich którzy myślą, że kompilacja ze źródeł jest wielką sztuką:]

Skompilowałem pod Lin niejeden program :-)

[Jeśli chodzi o kopiowanie, to tylko są do tego $hareware i triale!]

Doprawdy?

Co do CD to proszę: http://www.download.net.pl/1214/CD-Manipulator/

Jeśli chodzi o DVD to czy tandem Alcohol 52% (za darmo w tym vortalu) + ImgBurn (jw.) nie załatwia sprawy?

Widzę ze znajomością oprogramowania pod Win kiepściutko ;-)

@io07

[Podsumowując. Do CV, albo napisania planu pracy na kolejny dzień chętnie wykorzystam OO, ale nie czarujmy się...
Ale nie czarujmy się gdyby obydwa pakiety były za free, nikt na OO by nie spojrzał i pod tym kątem należy rozpatrywać sprawę.

Wszystkich tak zakochanych w darmowych produktach pragnę uświadomić, że produkty te nie są rozwijane na darmo, ani za darmo]

Złote słowa. Nie licz jednak na to, że ktoś to tutaj poza nielicznymi osobami zrozumie (zwłaszcza to, że produkty te nie są rozwijane na darmo, ani za darmo). Sam w domu korzystam z OO bo jego funkcjonalność jest dla mnie na „potrzeby domowe” wystarczająca. Tym niemniej patrząc obiektywnie MSO jest lepszy.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 18.02.2007 11:50#108

W OO zapisujesz jako .doc i po sprawie,tu chodzi o to,żę w domu mało kto potrzebuje pełnej funkcjonalności pakietu MS Office - jest dobry,ale gdyby jego podstawowa wersja była tańsza
A jak ten dokument będzie wyglądac w Wordzie możesz sprawdzic używając darmowego Word Viewer

Avatar
nikt (niezalogowany) | 18.02.2007 12:10#109

@io07
przeciez jest uzywany, bo niczym nie ustepuje w funcjonalnosci office z MS w biurze..

Ja pisalem projekty jedynie w OO - m.in : inżynieria oprogramowania( diagramy wszelakiego rodzaju, tableki, algorytmy pisane blokowo..itd ), baza danych ( relacje, kwerenty. itd..etc ) i arkusz kalkulacyjny ( lista płac - w tym róznorakie funkcje liczące i odniesienia do innych tabel + schemat wizualny )

Więc nie wydziwiaj.. nie ma sensu dalej pisac ze OO jest juz rownie funkcjonalny .. pozerzy ala scooby .. to tlumaczyc tak jak rzucac grochem o sciane .. zawsze sie odbije

Avatar
Joan (niezalogowany) | 18.02.2007 19:04#110

@Grzegorz
[Joan, lepiej poczytaj komentarze. Ile jest takich postów gdzie ktoś napisał, że ZAPŁACIŁ za Windows czy Office a jednocześnie twierdzi, że „to syf”? Zrozum: w 99% przypadków psioczą Ci, którzy kradną.]

Czytam komentarze uważnie, jeśli tylko mam na to czas. I jeszcze raz napiszę: nie uogólniaj, bo to jest bezcelowe. Nie jesteś w stanie w wiarygodny sposób ocenić, ilu użytkowników legalnego oprogramowania jest z niego zadowolonych. Takiego czy innego, nie odnosi się to jedynie do MS. Oczywiste jest też, że skoro softu ze stajni MS używa więcej osób, więcej będzie niezadowolonych z takiego czy innego powodu, przynajmniej liczbowo tak to będzie wyglądać. Ja mam takie, a nie inne, spojrzenie przez wzgląd na to, co napisałam > bezpieczeństwo i niezawodność. Jeśli Ty z kolei poczytasz komentarze odnośnie Windowsa, to zobaczysz, jak wiele osób narzeka na konieczność częstego reinstalowania czy formatu. Ten system nie jest w stanie w mojej opinii stać stabilnie dłużej niż rok. I nawet SDR, który zapewne złapałby się za głowę jakby zobaczył, co teraz napisałam o Windowsie, odpala raz na 2 dni Ghosta. Zresztą to nie jedyny przykład. Przypadek?

[Jakieś konkretne przykłady tego nastawienia?]

Napisałam przecież >
[Przechodzenie bojów z MS też do przyjemności nie należy, dzwoniłam ostatnio 3 razy, za każdym razem uzyskując inne, niekompletne i sprzeczne co najgorsze informacje, dotyczące vista upgrade ;]]

I nie wymagałam cudów, uwierz. Chciałam uzyskać rzetelną informację. Koniec końców zrezygnowałam z upgrade.

[Ale to dotyczy nie tylko MS i nie tylko branży komputerowej. Tak trudno to dostrzec? Dlaczego zatem ludzie z takim upodobaniem jeżdżą po MS?]

Tutaj jeżdżą po MS, bo to jest vortal komputerowy i to też łatwo dostrzec. Gdzie indziej jeździ się np po Tepsie. A dlaczego po MS? Bo rości sobie prawa świętej krowy momentami. Zobacz na newsa o tym, jak MS wymusza na producentach lapów zgodność z Vistą. Tłumaczenie, że przecież i tak są zgodne, to nie jest argumentacja idąca w dobrym kierunku. Tu chodzi o wykorzystywanie pozycji, które powinno być klarowne także dla Ciebie. Gdyby zawsze grali fair, nie byłoby procesów antymonopolowych i skandali co jakiś czas.

[Tym niemniej biorąc pod uwagę to co pisał SSEE o dosyć liberalnej polityce MS co do aktywacji (co pokrywa się również z moimi doświadczeniami) jestem pewny w 99%, że nie musiałbym crackować aktywacji. Ale najlepiej system ukraść i usprawiedliwiać się, że „OEM to g....”]

O tym pogadamy za parę dni, bo padła mi płyta w lapie i będę miała okazję zobaczyć, jak sprawa wygląda w praktyce.

[[Tylko jeśli chodzi o legalność to JEGO rada o skrakowaniu OEM'a to tak, jak stąpanie po bardzo cienkim lodzie!]

Na pewno stąpaniem po o wiele cieńszym lodzie jest używanie „piratów”. Czyżbyś się z tym nie zgadzał?]

No z punktu widzenia MS skrakowany system jest systemem pirackim i tuatj akurat tych pojęć nie można rozgraniczać.

[Złote słowa. Nie licz jednak na to, że ktoś to tutaj poza nielicznymi osobami zrozumie (zwłaszcza to, że produkty te nie są rozwijane na darmo, ani za darmo). Sam w domu korzystam z OO bo jego funkcjonalność jest dla mnie na „potrzeby domowe” wystarczająca. Tym niemniej patrząc obiektywnie MSO jest lepszy.]

Popatrz na niektóre komentarze, np ten:
[Ja pisalem projekty jedynie w OO - m.in : inżynieria oprogramowania( diagramy wszelakiego rodzaju, tableki, algorytmy pisane blokowo..itd ), baza danych ( relacje, kwerenty. itd..etc ) i arkusz kalkulacyjny ( lista płac - w tym róznorakie funkcje liczące i odniesienia do innych tabel + schemat wizualny )]

Nie wiem czemu zakładasz, że przeważająca część osób tutaj ma "zakuty" łeb i nic do nich nie dociera. Tu nie chodzi o to, co jest lepsze, a co gorsze, tylko o to, czego kto potrzebuje. I tak niech wybiera, każdego wola. A że MSO jest lepszy? Pomyśl lepiej, ile ciężkiej kasy MS w niego wrzucił. Jak ma niby być gorszy w tej sytuacji? To jest NIELOGICZNE i tyle ;]

@io07
[Ale nie czarujmy się gdyby obydwa pakiety były za free, nikt na OO by nie spojrzał i pod tym kątem należy rozpatrywać sprawę.]

Patrz wyżej. Poza tym - właśnie to jest zły kąt patrzenia na tę sprawę, bo jest to sytuacja kompletnie nierealna ;]

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 19.02.2007 3:53#111

@Joan]

[Nie jesteś w stanie w wiarygodny sposób ocenić, ilu użytkowników legalnego oprogramowania jest z niego zadowolonych.]

Powiem tak, sporo moich znajomych (z reala ;-) ma oryginalne softy od MS. Nie słyszałem aby, któryś narzekał – wszyscy są zadowoleni. Ja też jestem zadowolony ze swojego Win. Piszę szczerze. Za to słyszałem sporo narzekania od tych, którzy ukradli system i office.

[Takiego czy innego, nie odnosi się to jedynie do MS. Oczywiste jest też, że skoro softu ze stajni MS używa więcej osób, więcej będzie niezadowolonych z takiego czy innego powodu, przynajmniej liczbowo tak to będzie wyglądać.]

Oczywiście. Zauważ tylko co sama napisałaś. Konsekwencja tego jest taka, że gdyby to Lin był wiodącym systemem a Win byłby w opozycji (taka hipotetyczna sytuacja ;-) to ilość niezadowolonych z Linuksa byłaby równie wielka jak dzisiaj tych z Win.

[Ja mam takie, a nie inne, spojrzenie przez wzgląd na to, co napisałam > bezpieczeństwo i niezawodność.]

Odpukać w niemalowane ale jeszcze nic złego mi się nie stało, nie powiesiło i wszytko działa „cacy”. Oczywiście nie mam zamiaru twierdzić, że mój Win jest bezpieczniejszy niż Lin. Tym niemniej twierdzę, że jeszcze nic złego mnie nie spotkało a komp hula po necie mając publiczne, stałe IP.

[Jeśli Ty z kolei poczytasz komentarze odnośnie Windowsa, to zobaczysz, jak wiele osób narzeka na konieczność częstego reinstalowania czy formatu. Ten system nie jest w stanie w mojej opinii stać stabilnie dłużej niż rok.]

Jak zatem wytłumaczysz mi fakt, że po pierwszej instalce komp chodził mi przez 2 lata? A reinstalka wcale nie była wymuszona „padem”? Prawda, jest taka, że na Windows też trzeba się znać. Mój Windows XP po instalacji zajmuje około 700 MB na partycji systemowej. W trakcie dalszej pracy „puchnie” niewiele. Styl pracy, wiedza o systemie, odpowiednie go skonfigurowanie robią bardzo dużo. Nie bez wpływu na takie moje podejście jest fakt, że swojego czasu (i pozostało mi to do dzisiaj) moim „konikiem” było optymalizowanie pracy systemów operacyjnych przede wszystkim pod kątem odpowiedniej konfiguracji. Śmiem ponadto twierdzić, iż gdyby tym wszystkim nobom używającym Windows zainstalować Linuksa to też mieliby z nim cholerne problemy do „wysadzenia systemu w powietrze” włącznie. Zresztą o czym my mówimy. Mój OpenSUSE 10.2 nie tak dawno wysadził się sam (a skoro on obraził się na mnie to i ja obraziłem się na niego;-) po banalnej zmianie konfiguracji – zmiana bootmanagera + zmiana domyślnie uruchamianego systemu. I co? taki super-super Linuks? Każdy system ma swoje wady i zalety. Najważniejsze aby nie być zaślepionym.

[I nawet SDR, który zapewne złapałby się za głowę jakby zobaczył, co teraz napisałam o Windowsie, odpala raz na 2 dni Ghosta. Zresztą to nie jedyny przykład. Przypadek?]

Nie wiem kto to SDR;-) Ja za Ghostem nie przepadam. Starsze wersje były jeszcze ok ale tych nowych po prostu nie lubię.

[I nie wymagałam cudów, uwierz. Chciałam uzyskać rzetelną informację. Koniec końców zrezygnowałam z upgrade.]

Pracownicy Ci mogli zostać niedokładnie poinformowani przez centralę. A jeśli sądzisz, że byli po prostu mało fachowi to zawsze mogłaś zapisać sobie nazwisko delikwenta i wysmarować na niego paszkwil. Papier jest niejednokrotnie skuteczniejszym środkiem dochodzenia swoich praw niż telefon – bo po telefonie nie zostaje ślad.

[A dlaczego po MS? Bo rości sobie prawa świętej krowy momentami.]

Podobnie jak Corel, Adobe itp.

[Zobacz na newsa o tym, jak MS wymusza na producentach lapów zgodność z Vistą. Tłumaczenie, że przecież i tak są zgodne, to nie jest argumentacja idąca w dobrym kierunku. Tu chodzi o wykorzystywanie pozycji, które powinno być klarowne także dla Ciebie.]

A czytałaś dokładnie?

[Jeśli nie zrobią tego do marca, korporacja wstrzyma swoje dofinansowanie marketingowe dla nich]

Mają umowę to mogą wymagać. I koniec.

[Gdyby zawsze grali fair, nie byłoby procesów antymonopolowych i skandali co jakiś czas.]

A o co te procesy? o nieszczęsnego WMP? Wersja „N” coś się „cienko” sprzedawała. Poza tym MS to olbrzym więc i wiele trolli patentowych próbuje się obłowić tanim kosztem to i co jakiś czas wybucha „skandal”. Myślę, że „brzydkie” zagrywki, które stosuje MS wcale nie są taką rzadkością w tym „wielkobiznesowym” światku i niejedna firma chciałaby mieć jego pozycję nawet za cenę tych wszystkich zagrywek.

[O tym pogadamy za parę dni, bo padła mi płyta w lapie i będę miała okazję zobaczyć, jak sprawa wygląda w praktyce.]

Koniecznie mnie poinformuj – bardzo Cię proszę.

[No z punktu widzenia MS skrakowany system jest systemem pirackim i tuatj akurat tych pojęć nie można rozgraniczać.]

Ale z mojego punktu widzenia można. Bo w jednym przypadku popełniam przestępstwo a w drugim naruszam jedynie licencję MS. I broniłbym się do „ostatniej kropli krwi” :-)


[Złote słowa. Nie licz jednak na to, że ktoś to tutaj poza nielicznymi osobami zrozumie (zwłaszcza to, że produkty te nie są rozwijane na darmo, ani za darmo). Sam w domu korzystam z OO bo jego funkcjonalność jest dla mnie na „potrzeby domowe” wystarczająca. Tym niemniej patrząc obiektywnie MSO jest lepszy.]

[Nie wiem czemu zakładasz, że przeważająca część osób tutaj ma "zakuty" łeb i nic do nich nie dociera. Tu nie chodzi o to, co jest lepsze, a co gorsze, tylko o to, czego kto potrzebuje. I tak niech wybiera, każdego wola. A że MSO jest lepszy? Pomyśl lepiej, ile ciężkiej kasy MS w niego wrzucił. Jak ma niby być gorszy w tej sytuacji? To jest NIELOGICZNE i tyle ;]

Po pierwsze gdybyś znała moje stanowisko (moje komentarze) to wiedziałabyś, że dokładnie wyznaję zasadę – według potrzeb – dlatego sam mam OO w domu i w pracy. Dlatego (oprócz PSP X) mam legalny Photoshop Elements 2.0 (jak widzisz stara wersja), który w zupełności mi starcza a nie scrackowaną wersję najnowszego PS CS 3. Dlatego używam „gazetowego” RoxioVideoWave a nie scrackowanego Pinnacle'a czy czegoś podobnego. A większość ludzi instaluje super softy aby potem wykorzystać 1% ich potencjału. Nie zmienia to jednak mojej opinii, że MSO JEST lepszy niż OO. Oczywiście kasa i lata rozwoju tego pakietu mają niebagatelne znaczenie ale rozumując w kategoriach bezwzględnych MSO jest lepszy i jest to faktem. Zauważ, że nie powinna mnie obchodzić przyczyna takiego stanu rzeczy. Jako użytkownik chciałbym mieć lepszy sofft.

Po drugie („Nie wiem czemu zakładasz, że przeważająca część osób tutaj ma "zakuty" łeb i nic do nich nie dociera”): dlatego tak zakładam bo być może już dosyć naczytałem się debilnych komentarzy w których jeden idiota próbuje drugiemu kretynowi wykazać wyższość swojego systemu/przeglądarki/programu/managera okien itp. a jedynymi argumentami są „moje jest lepsze a ty jesteś ślepy, że tego nie widzisz” przy czym w „drugiej stronie” budzi się słuszny gniew i przy pomocy „argumentów” o podobnej wadze zaczyna się totalnie bezsensowna wymiana zdań i niepotrzebnie nakręca się spirala agresji. Sam lubię czytać inteligentne i nieszablonowe argumenty, które wcale nie muszą pokrywać się z moim zdaniem. Tym niemniej mało osób tutaj jest w stanie dyskutować za pomocą takich argumentów – bo najprościej rzucać mięsem – to umie każdy kiep. Cała reszta jest dla mnie zatem sieczką.

[Patrz wyżej. Poza tym - właśnie to jest zły kąt patrzenia na tę sprawę, bo jest to sytuacja kompletnie nierealna ;].

Oczywiście, że jest to nierealne. Z tym, że jasno chyba pokazuje, który z pakietów ma większe możliwości. A ludzie lubią mieć te możliwości (choć z nich nie korzystają) a wynika to jedynie z owczego pędy aby mieć to sąsiad/kolega a nie z analizy swoich rzeczywistych potrzeb. Ile osób „piraci” MSO pomimo, że OO w zupełności by im wystarczył?

Avatar
Kamusia (niezalogowany) | 19.02.2007 12:48#112

Ja juz od 2 miesiecy mam tego Offica 2007 :P

Avatar
nikt (niezalogowany) | 19.02.2007 13:10#113

Innymi slowy - MSO nie jest zly, jak rowniez OO nie jest zly.. ( wiem to z autopsji na sobie z OO - wiele projektow przez niego przeszło ) - pozniej masz wybor OO za free, czy tez MSO za $$$

Kwestia jest jedna - czy czegos brakuje w funkcjonowaniu jezeli przymierzyć go do MSO.. - nie, nie brakuje, dlatego wczesniej ktos powiedzial argumenty " marka i wyglad ".. no przepraszam.. argument nie do przebicia.. tonący łapie się brzytwy, zeby tylko wyjsc na swoje.. żenujące

Avatar
thegenerat (niezalogowany) | 19.02.2007 15:08#114

@nikt
"Kwestia jest jedna - czy czegos brakuje w funkcjonowaniu jezeli przymierzyć go do MSO.. - nie, nie brakuje".

Oto czego brakuje mi w OpenOffice:
[1] tabel przestawnych na miarę XXI wieku.
("Pilot danych" to zaledwie namiastka, nie będąca nawet funkcjonalnym odpowiednikiem tabel przestawnych z Excela 5 - to oznacza przeszło 10 letnie zaległości. W praktyce zaproponowany przez OO sposób filtrowania elementów wg operatorów porównania 'mniejsze', 'większe', 'równe' dla zmiennych nominalnych jest niestosowalne),
[2] wykresy przestawne (brak jakiegokolwiek odpowiednika W OO),
[3] czegoś co byłoby w stanie chociaż zbliżyć się do MS Access. OpenOffcie Base i zastosowane w nim podejście do tworzenia formularzy korzystających z Writera jest w moim odczuciu pokraczne,
[4] szybkości działania,
[5] dopracowanego: sortowania, filtrowania.

Avatar
nikt (niezalogowany) | 19.02.2007 16:14#115

Jakoś mi tych wszystkich rzeczy które wymieniłeś nie brakowało w robieniu projektów :]

Nie znam z byt dobrze nazewnictwa tak jak i Ty podanych funkcji, ale tego wszystkiego ( chcoiaz zapewne tam jest a nazwane jest przez Ciebie namiastką ) w zupełności wystaryczło - zapewne różnica w argumentacji byla podobna do poprzednika mowiacego o roznicy "markowej i kolorystyki ", bo w budowaniu projektów które w/w w innym poście nie brakowało mi niczego.. jakoś musiałem je zrobić.. gdyby coś brakowało to nie używałbym do tego OO..

Avatar
thegenerat (niezalogowany) | 19.02.2007 16:42#116

@nikt
"Jakoś mi tych wszystkich rzeczy które wymieniłeś nie brakowało w robieniu projektów :]"
No i tu się różnimy. Gdybym w pracy został zmuszony do używania OpenOffice to BARDZO by mi tych rzeczy brakowało (i wielu innych, o których pisałem już wiele razy).
Co nie przeszkadza mi używać OpenOffice w domu i dostrzegać jego mocne strony - tutaj jego niedociągnięcia rekompensuje mi cena równa 0zł.

@Joan
"Nie testowałam Office 2007 i nie zamierzam, mam 2003 prof i tak go nie uzywam, bo wolę OO"
Zainwestowałaś w MS Office 2003 i go nie używasz? Wow - nietrafiona inwestycja czy skrytożercze, pirackie softożerstwo? ;)


acha, jeszcze coś:
@Kamusia
"Ja juz od 2 miesiecy mam tego Offica 2007 :P"
Czy nie lepiej byłoby podzielić się tą nowiną w piaskownicy, jako przerywnik pomiędzy innymi cool-rozmowami, hmm?

Avatar
kkk (niezalogowany) | 19.02.2007 16:43#117

@nikt
Brakuje, i to dużo. Róznica jak w Waszych k3b i gnome baker - oboma nagrasz płytę, ale...
"wiem to z autopsji na sobie" - a na kim jeszcze robisz te autopsje?? ;)

Avatar
nikt (niezalogowany) | 19.02.2007 17:45#118

Mialem na mysli, ze sam na OO robilem projekty - bez zbędnych ironi i docinków, ale mi nic nie brakowało.

Bardziej stawialbym tu na przyzwyczajenie ( tak jak wczesniej do calej otoczki MSO , czyli wyglad )

P.S Nie uzywam i nigdy nie uzywalem k3b wiec sie nie wypowiem,poniewaz uzywam "mkisofs, cdrecord, growisofs" , ale widzialem u kolegi jak nagrywa plytez k3b i bardzo ładnie mu to wychodzi.. ( calosc z myszki )

Avatar
Zetmac (niezalogowany) | 19.02.2007 21:10#119

Ale wtopa! Kupiłem to cudo w wersji polskiej, okazało się, że samą licencję bez nośnika, a pobrać wersji polskiej tak jak angielskiej z internetu się nie da, żadna witryna nie podaje linku. Płatność zrealizowana kartą, towar jeszcze nie przysłany. Ciekawe jak zareaguje sklep Vobis po prośbie o zamianę towaru. ZGROZA

Avatar
Joan (niezalogowany) | 20.02.2007 0:06#120

@Grzegorz
[Konsekwencja tego jest taka, że gdyby to Lin był wiodącym systemem a Win byłby w opozycji (taka hipotetyczna sytuacja ;-) to ilość niezadowolonych z Linuksa byłaby równie wielka jak dzisiaj tych z Win.]

Tyle, że inna jest także grupa docelowa. Mam wrażenie, że użytkownicy linuxa, to najczęściej osoby, które lubią dłubać, same wpadać na pewne rozwiązania, są generalnie bardziej twórcze. Oczywiście zdaję sobie świetnie sprawę, że są też świetnie obeznani ze swoim systemem windowsowcy, dla których jest to po prostu świadomy wybór, i bardzo takie osoby szanuję. Nie mniej jednak, Windows jest systemem dla mas > nie wymaga zbyt wiele myślenia, user ma wszystko praktycznie podane na tacy. Dlatego myślę, że Windows na wielu kompach jest, bo jest. Jest łatwy i przyjemny, bo taki ma być i taki się sprzedaje. Natomiast wybór linuxa jest najczęściej przemyślany, więc i liczba niezadowolonych z tego wyboru jest mniejsza.

[Jak zatem wytłumaczysz mi fakt, że po pierwszej instalce komp chodził mi przez 2 lata? A reinstalka wcale nie była wymuszona „padem”? Prawda, jest taka, że na Windows też trzeba się znać. Mój Windows XP po instalacji zajmuje około 700 MB na partycji systemowej. W trakcie dalszej pracy „puchnie” niewiele. Styl pracy, wiedza o systemie, odpowiednie go skonfigurowanie robią bardzo dużo.]

Ja zawsze piszę, że 90% stanowi user, jego chęci lub ich brak, wiedza, nastawienie. Tak czy inaczej – o jakim systemie byśmy nie rozmawiali, to jest czynnik niezmienny ;]

System puchnie od aktualek i to znacznie. Jeśli masz wyłączone przywracanie, to nie rozrasta się tak bardzo. Jak dbasz o porządek, czyścisz tempy, masz zrobiony obraz partycji systemowej, to uważam że można „higienicznie” przez długi czas uzywać Windowa.

W moim przypadku Win posypał się po niecałym roku, bez żadnej pomocy z mojej strony i przy rozsądnej dbałości o system podczas użytkowania, i to posypał się tak dokumentnie, że musiałam zrobić reinstal, po którym nic nie działało (przykład > porty usb po zainstalowaniu sterów, zresztą to powinien załatwić SP2). Może nie mam szczęścia, ale Win98 na moim bardzo starym stacjonarnym kompie sypał się zawsze po 2 miesiącach mniej więcej. Dlatego napisałam tak a nie inaczej, zaznaczyłam, że jest to moje zdanie.

[Nie wiem kto to SDR;-) Ja za Ghostem nie przepadam. Starsze wersje były jeszcze ok ale tych nowych po prostu nie lubię.]

Znajomy, czasem tu pisze. Bardzo ceni Windowsa w każdym razie. A lepszy jest Acronis…

[Pracownicy Ci mogli zostać niedokładnie poinformowani przez centralę. A jeśli sądzisz, że byli po prostu mało fachowi to zawsze mogłaś zapisać sobie nazwisko delikwenta i wysmarować na niego paszkwil. Papier jest niejednokrotnie skuteczniejszym środkiem dochodzenia swoich praw niż telefon – bo po telefonie nie zostaje ślad.]

Wiesz, jeśli MS wprowadza na rynek nowy produkt, to mam chyba prawo oczekiwać rzetelnej informacji na jego temat. Jeśli podczas rozmowy z panią z MS, kiedy mówię, iż czytałam w licencji upgrade po angielsku to, to i to i pytam, jak dokładnie te informacje zinterpretować, słysze: „proszę zadzwonić za 2 tyg bo nie ma jeszcze polskiej licencji”, to sorry, ale to jest żenada. Ponad to poziom zagmatwania udzielanych informacji jest często taki, że – zaznaczam – osoba nieobeznania w temacie, miałaby spory problem, żeby dowiedzieć się w bardziej skomplikowanej kwestii czegoś konkretnego. Paszkwili pisać nie będę bo szczerze mówiąc mam to gdzieś. Ostatecznie zrezygnowałam z upgrade, nie muszę też mieć oema, a wydatek na boxa jestem w stanie przeżyć.

[Podobnie jak Corel, Adobe itp.]

Tyle, że nie mają oni na rynku takiej pozycji, jaką ma MS (czytaj > monopolistycznej). A oddech konkurencji jest tutaj bardzo korzystny.

[A o co te procesy? o nieszczęsnego WMP? Wersja „N” coś się „cienko” sprzedawała. Poza tym MS to olbrzym więc i wiele trolli patentowych próbuje się obłowić tanim kosztem to i co jakiś czas wybucha „skandal”. Myślę, że „brzydkie” zagrywki, które stosuje MS wcale nie są taką rzadkością w tym „wielkobiznesowym” światku i niejedna firma chciałaby mieć jego pozycję nawet za cenę tych wszystkich zagrywek.]

No i pojawia się problem: etyka a kasa. Wiadomo, co wygra. Nie mam utopijnych poglądów > wiem, że liczy się zysk. Może ja tak po prostu mam, że nie chcę w życiu iść po trupach, nienawidzę tego po prostu.

Naprawde myślisz, że wszelkie wazne innowacje powstają jedynie w pracowniach tego giganta? Pomyśl czasem, ile nowatorskich projektów nigdy nie ujrzy światła dziennego, dlatego, że „trolle patentowe” nie mają siły marketingowej. Nie mówiąc już o sile przebicia w konfrontacji z MS. Wiadomo, że wiele rozwiązań zostało przez MS „zapożyczonych”. Moim zdaniem o wielu aferach i tak nie wiemy, bo ich łeb ukręcany jest w zarodku.

[Ale z mojego punktu widzenia można. Bo w jednym przypadku popełniam przestępstwo a w drugim naruszam jedynie licencję MS. I broniłbym się do „ostatniej kropli krwi” :-)]

To jest jedno i to samo. Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania. Niemniej jednak, niech każdy postępuje tak, jak uważa. To nie moja sprawa ;]

[. A większość ludzi instaluje super softy aby potem wykorzystać 1% ich potencjału.]

Prawda. Ale my mamy taką zrytą mentalność po prostu, że są rzeczy, które mieć trzeba, choćby było to zupełnie bez sensu. Do tego dochodzi siła przyzwyczajenia. Nie wiem, czy to się kiedyś zmieni.

[Zauważ, że nie powinna mnie obchodzić przyczyna takiego stanu rzeczy. Jako użytkownik chciałbym mieć lepszy sofft.]

Jeśli masz kasę, to możesz rozpatrywać to w tych kategoriach, bo to mimo wszystko nie jest porównanie równorzędnych produktów i to głównie chciałam podkreślić. To jest już w zasadzie trochę dyskusja o gustach, zdania będą podzielone, ja mam akurat tak, że potrafię czyjeś uszanować :)

[Po drugie („Nie wiem czemu zakładasz, że przeważająca część osób tutaj ma "zakuty" łeb i nic do nich nie dociera”): dlatego tak zakładam bo być może już dosyć naczytałem się debilnych komentarzy w których jeden idiota próbuje drugiemu kretynowi wykazać wyższość swojego systemu/przeglądarki/programu/managera okien itp. a jedynymi argumentami są „moje jest lepsze a ty jesteś ślepy, że tego nie widzisz” przy czym w „drugiej stronie” budzi się słuszny gniew i przy pomocy „argumentów” o podobnej wadze zaczyna się totalnie bezsensowna wymiana zdań i niepotrzebnie nakręca się spirala agresji. Sam lubię czytać inteligentne i nieszablonowe argumenty, które wcale nie muszą pokrywać się z moim zdaniem. Tym niemniej mało osób tutaj jest w stanie dyskutować za pomocą takich argumentów – bo najprościej rzucać mięsem – to umie każdy kiep.]

OK, rozumiem. Co więcej – masz zupełną rację. Dlatego nie może się wywiązać konstruktywna dyskusja. Jak dla mnie argument typu: „moje jest lepsze a ty jesteś ślepy, że tego nie widzisz” jest najgłupszym z możliwych. Niestety, jest tez najszybszym i dodatkowo pisanym „na odwal” ;]

[Z tym, że jasno chyba pokazuje, który z pakietów ma większe możliwości. A ludzie lubią mieć te możliwości (choć z nich nie korzystają) a wynika to jedynie z owczego pędy aby mieć to sąsiad/kolega a nie z analizy swoich rzeczywistych potrzeb. Ile osób „piraci” MSO pomimo, że OO w zupełności by im wystarczył?]

Też nie jestem w stanie tego pojąć. Ale to jest zryta mentalność większości ludzi tutaj. Ehhh….

I na koniec: ten koment miał być stonowany i taki był bez watpienia w pierwotnej wersji (mam nadzieję że taki pozostał), nie mniej jednak kiedy już miałam go wysyłać niestety przypadkiem cały się skasował, więc siłą rzeczy jestem trochę wkurzona.

Grzegorz – pozdrawiam :)

Avatar
Joan (niezalogowany) | 20.02.2007 0:11#121

@thegenerat
[Zainwestowałaś w MS Office 2003 i go nie używasz? Wow - nietrafiona inwestycja czy skrytożercze, pirackie softożerstwo? ;)]

No oczywiście, że softożerstwo. Nie wyglądam na rasowego pirata? I po co ja głupia zastanawiam się, czy mi Windę aktywują :D

Nie używam, bo nie potrzebuję póki co. Jak mam do Office'a jakiś interes, to sobie doinstalowuję i juz. Aktualnie bawię się OO i mi się podoba, a miejsca pozera ZNACZNIE mniej, a ja mam mocno ograniczoną jego ilość :)

Avatar
Joan (niezalogowany) | 20.02.2007 0:15#122

@Grzegorz

Zapomniałam o czymś ;)

[[Jeśli nie zrobią tego do marca, korporacja wstrzyma swoje dofinansowanie marketingowe dla nich]

Mają umowę to mogą wymagać. I koniec.]

Tego nie neguję. Nie mniej jednak świadczy to o pozycji MS i o tym, że producentów softu oraz sprzętu trzyma w kieszeni. Moim zdaniem nic dobrego z tego nie wyniknie.

Avatar
windziarz (niezalogowany) | 22.02.2007 22:07#123

W MM (W-w Galeria Dominikanska) widziałem dzisiaj ten pakiet jak dumnie stoi w szybką szklanej gabloty za 399PLN.

Avatar
opancerzony13 (niezalogowany) | 28.02.2007 16:47#124

amen

Avatar
Gips (niezalogowany) | 07.03.2007 20:29#125

Witam! Wersja "dla Użytkowników Domowych" co to oznacza? W domku mogę na nim pisać? A jeżeli wykonam projekt?? Hehe Pozdrawiam

Avatar
Olo (niezalogowany) | 16.01.2008 21:37#126

Jeśli chodzi o Worlda to nie jest to program do składu tekstu. Profesjonaliści korzystają albo z Quark Xpressa, In designera albo z Page Makera i większość profesjonalnych wydawnictw korzysta nie z blaszaków ale z Macintoshy.

Avatar
macio (niezalogowany) | 08.10.2008 19:59#127

no

Avatar
airo (niezalogowany) | 17.08.2009 0:44#128

Po co się spierać który pakiet jest lepszy? W zastosowaniach profesjonalnych może faktycznie często jest lepszy pakiet Microsoftu, ale... ten artykuł jest na temat pakietu dla użytkowników domowych. Gdyby nie patrzeć na cenę to powiedziałbym, że dla przytłaczającej ilości użytkowników domowych (a także dla wielu firm) oba pakiety - MS Office i OpenOffice - są RÓWNIE DOBRE - każdy z nich w zupełności zaspokoi ich potrzeby. Jeśli zaś uwzględnimy ceny to OpenOffice przedstawia się bardziej atrakcyjnie. Możliwe że w pewnych specyficznych zastosowaniach lepiej sprawdzi się pakiet Microsoftu. Albo jak ktoś dużo zarabia i dla niego ceny produktów Microsoftu nie są wysokie - ale przecież w tym kraju nie ma dużo takich ludzi. Za to dużo jest takich co uważają że MS Office jest za drogi ale i tak wolą mieć piracką wersję tego pakietu niż używać OpenOffice co wydaje się pozbawione sensu zwłaszcza odkąd piractwo stało się ryzykowne nie tylko dla handlarzy ale również dla tych co tylko używają nielegalnego oprogramowania. Wiem że ściąganie z netu filmów/muzyki/gier jest kuszące (np dobry osiołek stał się zapewne najlepszym przyjacielem wielu internautów) ale w przypadku piracenia MS Office to mam wrażenie że korzyści z piractwa wypadają miernie w porównaniu do ryzyka....

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av