Do tej pory nawet ci, którzy pobrali aktualizacje do usługiWindows Update, nękające przypomnieniami o dostępności darmowejaktualizacji do „dziesiątki”, mogli wciąż pracować z Windows7 czy 8.1. Jeśli irytowały ich przypomnienia, zawsze mogliskorzystać z programiku GWXControl Panel, dzięki któremu ikona „Uzyskaj system Windows10” na dobre zniknęła z paska zadań. Po ostatniej serii poprawekwydanych w ramach październikowych biuletynów bezpieczeństwa uwielu użytkowników sytuacja się zmieniła. Nawet GWX Control Panelnie był w stanie zatrzymać powiadomienia o rozpoczęciu procesuaktualizacji, a jego autor bezradnierozkładał ręce.
W Sieci pojawiły się propozycje, by w wypadku Windows 7skorzystać z mechanizmu odtwarzania konfiguracji systemu do punktusprzed 15września, ominąć poprawkę KB3035583 i zlikwidować pobrane wtle pliki instalacyjne „dziesiątki”. Z Windows 8.1 jest jednaktrudniej, Microsoft z jakiegoś powodu usunąłw systemie tym interfejs graficzny punktu przywracania systemu.
Sytuacja dość szybko się jednak wyklarowała. Oficjalnie doszłodo pomyłki – opcjonalna aktualizacja do Windows 10, zostałaoznaczona przez firmę jako domyślna, co sprawiło, że zostałaautomatycznie pobrana przez Windows Update na komputery ze starszymiwersjami systemu. Jak wyjaśnił rzecznik Microsoftu:
Można więc powiedzieć, że po częściza aferę odpowiada pochopność użytkowników, którzy zamiastprzejrzeć opcjonalne aktualizacje w panelu Windows Update i ręcznieodznaczyć aktualizację do Windows 10, po prostu klikali OK – ijeśli później wyrazili w trakcie instalacji zgodę na warunkiEULA, budzili się w nowym wspaniałym świecie „dziesiątki”.
Złośliwi internauci już teraz mówią,że Microsoft po prostu bada grunt pod możliwość masowegozaktualizowania systemów Windows do „dziesiątki”, a omyłkawcale nie była taka omyłkowa. Coś w końcu trzeba robić –dynamika wzrostu popularności nowego systemu jest kiepska, Microsoftnawet już nie ma co marzyć o dorównaniu w tej kwestii Apple, gdzieużytkownicy Maków szybko i śmiało instalują nowe wersje systemuprosto ze sklepu z aplikacjami – i nie trzeba im o tym specjalnieprzypominać.