Rząd USA ma dostęp do danych w chmurze - UE zaniepokojona

06.07.2011 3:09, Autor: Wojciech Cybulski (Nicolass), Kategoria: News
NewsImage

Kilka dni temu Microsoft przyznał, że prywatne dane przechowywane w chmurze obliczeniowej amerykańskich firm mogą być na mocy Patriot Act przekazane władzom USA. Deputowani Parlamentu Europejskiego wyrazili już swoje zaniepokojenie zaistniałą sytuacją i zaapelowali o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do ochrony danych obywateli Unii Europejskiej.

Przypomnijmy, że podczas odbywającej się w Londynie premiery Office 365 dyrektor generalny Microsoftu na Wielką Brytanię, Gordon Frazer, przyznał, że jego firma może zostać zmuszona do przekazania władzom USA danych, które europejscy klienci będą przechowywać w ramach nowej usługi. Co więcej na mocy Patriot Act takie działania mogą być utrzymywane w tajemnicy. Jak trafnie zauważyli posłowie Parlamentu Europejskiego, praktyki te są niezgodne z prawem unijnym i mogą stanowić niebezpieczeństwo dla wszelkich niejawnych informacji przechowywanych na amerykańskich serwerach. Sprawą zajeła się już komisarz Viviane Reding odpowiedzialna w Komisji Europejskiej za kwestie ochrony prywatności. Reding musi zbadać problem i opowiedzieć na wątpliwości europosłów. Ma także przedstawić Parlamentowi plan działań, które doprowadzą do wyeliminowania powstałego konfliktu prawnego.

Cała sprawa może mieć bardzo poważne konsekwencje dla rozwoju usług opartych o Cloud Computing. Najprostszą receptą na opisywany problem jest bowiem powrót do rozwijania przez firmy autonomicznych rozwiązań IT i zrezygnowanie z usług zewnętrznych dostawców. W biznesie najprostsze rozwiązania są z reguły najlepsze - dane Europejczyków powinny zostać w Europie.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (183)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RubasznyRumcajs | 06.07.2011 3:21#1

im wiecej czytam o owych "chmurach", tym bardziej sie ciesze, iz mam pojemne dyski.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mlody993 | 06.07.2011 3:27#2

Korzystamy z czyiś usług, wysyłamy osobiście mu pliki na serwer to owszem, może mieć w to wgląd. Jeżeli nie chcemy, aby ktoś przeglądał nasze pliki to zapisujemy to na własnym dysku.

Wszystko okej, ale przekazywanie tych danych do osób trzecich, w tym przypadku rządu USA?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 06.07.2011 4:18#3

Po pierwsze, ta pani nazywa się Viviane Reding, a nie „Redin”:
http://ec.europa.eu/commission_2010-2014/reding/

Po drugie: zadziwiające jest, że Unia dopiero teraz zdała sobie sprawę z konsekwencji prawnych zastosowania chmur. Cóż, refleks biurokracji. Ciekawe także, czy przy okazji Unia przyjrzy się odpowiednim regulacjom we wszystkich krajach europejskich (Unii?, świata?), czy może skoncentruje się tylko na „wykrytej nagle” sprawie na linii USA-Europa.

Po trzecie, o co chodzi w zdaniu „dane Europejczyków powinny zostać w Europie”? Z czego wynika taka powinność? Jakich Europejczyków – z którego kraju? Od kiedy regulacje prawne dotyczące chmur (o ile takie już istnieją) są identyczne w krajach Europy? (Unii Europejskiej?) Czy dane Afrykańczyków powinny zostać w Afryce?

[[[Najprostszą receptą na opisywany problem jest bowiem powrót do rozwijania przez firmy autonomicznych rozwiązań IT i zrezygnowanie z usług zewnętrznych dostawców.]]]
Najprostszą nie zawsze znaczy najlepszą. Ta recepta wygląda zaś na prymitywną. Ciekawe, jak Unia (a może autor notki?) chce zmusić tych przedsiębiorców, którzy już uzyskali oszczędności z tytułu zastosowania chmur, do powrotu do własnych serwerowni. Czyżby jakieś dopłaty, jak dla rolników? ;)

[[[(...) zaapelowali o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do ochrony danych obywateli Unii Europejskiej]]]
Zdecydowanych? Miliony mieszkańców Europy przechowują dane na amerykańskich serwerach – na czym miałyby polegać „zdecydowane działania”? Cóż za radosny bełkot. :)

Avatar
Nihil___ (niezalogowany) | 06.07.2011 6:30#4

Chyba nikt poważny nie wierzył w to, że te całe chmury są robione dla wygody użytkowników?
Po prostu UBectwo wszystkich krajów próbuje sobie ułatwić robotę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 6:41#5

i mamy szpiegostwo jawne :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 06.07.2011 6:46#6

@SSEE
Dobrze piszesz! Podpisuje się pod tym.

Do tego trzeba zauważyć ( w tekście też by się przydało), iż to nie tylko dotyczy MS, ale i każdej firmie działającej w USA i mającej tam swoje centra. Także i Google i Apple itp itd muszą się do Patriot Act dostosować.



Pozdrawiam

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 06.07.2011 6:56#7

@SSEE

Teoretycznie masz rację. Jednak - moim skromnym zdaniem tylko teoretycznie.
Chmura teoretycznie jest tańsza. Ale tylko w krótkiej perspektywie. W dłuższej - nie za bardzo. Wiem, że zaraz będą argumenty, że nie muszę się troszczyć o backup, infrastrukturę IT, aktualizację oprogramowania, zakup serwerów itd. Więc podam z mojego "podwórka". Zakupiłem oprogramowanie do prowadzenia firmy w polskiej firmie xxxx (żeby nie robić reklamy) za wartość netto łącznie 12.000 zł. Do tego płacę co rok za aktualizację ok 2.100 netto .
Wynajęcie tej samej aplikacji przez internet u producenta kosztowałoby mnie rocznie netto prawie 12.400 (!). Wiem - nie muszę się martwić o upgrade baz, aktualizacje, backup. Upgrade przez 12 m-cy mam w ramach opłaty rocznej aktualizacji (czyli ok. 2.500). Backup za pomocą stacjonarnej aplikacji do tegoż producenta robię w góra 15-20 minut dziennie.
Wiem serwer (mówimy o MS SBS) i wdrożenie to koszt (w wersji BOX) ok.30.000 do tego serwisant rocznie (szczyt awarii w firmie przez cały rok) ok. 5.000.
Ale mam to u siebie, bez względu na to, czy internet działa, czy nie. W tym jest własna poczta, strona internetowa, własny serwer plików, wydruków, baz danych (np. MS SQL) itp.
A teraz policz sobie (nawet w Microsoftcie) wynajęcie "chmury" do zastosowań komercyjnych (nazywa się Azure).

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 06.07.2011 7:06#8

Na chmurze to można co najwyżej trzymać przepisy kulinarne. Nigdy z własnej woli nie będę trzymał ważnych danych osobistych czy firmowych na chmurze. To jest największe badziewie jaki może istnieć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 7:48#9

@ MSFT :) - "A ja lubię prywatność i nie będę używać produktów firmy która prowadzi politykę prywatności opartą o współpracę z CIA czy innymi instytucjami wywiadowczymi. "

To teraz zrezygnujesz z produktów Microsoft'u? ;) Mam na myśli usługę Sky... :)

Link do Twojej wypowiedzi..

http://www.dobreprogramy.pl/Juz-co-piaty-internauta-korzysta-z-Google-Chrome,Akt...

Avatar
carlos cervantes (niezalogowany) | 06.07.2011 7:54#10

Jak dane zaczną znikać z serwerów, a pojawiać się tylko na serwerach w chmurze, to możliwości manipulacji danymi będzie dla rządów nieograniczona. Książkę tradycyjną trudno zmienić. Jeszcze trudniej, gdy jest w tysiącach egzemplarzy. Informacje zawarte w chmurze można będzie zmienić za dotknięciem klawiszy. Świat Orwella w pełnym wydaniu. Ministerstwo Prawdy już formują. :-)

Avatar
antybaran (niezalogowany) | 06.07.2011 8:00#11

Z tymi przepisami kulinarnymi też trzeba ostrożnie. Bo jeśli jest to przepis na coś wyjątkowego, to kto zapewni, że nie wycieknie z "chmury" do amerykańskiej firmy i na dodatek zostanie opatentowane? Chmura jest rewelacyjna jeśli chodzi o szpiegostwo. Wystarczy tylko zareklamować jakiś badziew, a stado baranów ryczy z zachwytu. A potem biją na larum, że dane są upubliczniane. Czy np. Siemens, Mercedes lub inna firma zdecyduje się na trzymanie danych w zewnętrznych centrach? A jakaś nowatorska firma biotechnologiczna? W obecnych czasach informacja jest zdecydowanie bardziej cenna aniżeli kilka nawet bardziej zaawansowanych komputerów serwerowych. A czy ktoś pamięta kiedy powstała idea przetwarzania rozproszonego?

Avatar
nooooone (niezalogowany) | 06.07.2011 8:06#12

@TrustNoOne - Brawo! Świetna riposta :)



AvatarUżytkownik jest nieaktywny
yawamdam | 06.07.2011 8:33#13

Tylko jak teraz sprawić, by wiedza ta dotarła ze zrozumieniem do zainteresowanych, może przydały by się zdecydowane działanie z zdecydowanym naciskiem na edukację. :)

Avatar
rizstas (niezalogowany) | 06.07.2011 8:36#14

Bo to jest tak, jak u nas - nie kradnij! Rząd nie znosi konkurencji! Tak samo UE - oni sami chcą łapy kłaść na danych, a nie je oddawać gdzieś za ocean... heh ta cała socjalistyczna Unia to totalna żenada...

Avatar
Upppssss (niezalogowany) | 06.07.2011 8:36#15

No normalnie z choinki urwali się!

A czym różni się przetwarzanie danych z użyciem Office 365 od fizycznego wysyłania dokumentów papierowych do USA, bo na przykład mam podpisaną umowę na obsługę biurową z firmą z USA? - pomijam bezsensowność takiego rozwiązania.

Niczym.

Wywody na temat "bezpieczeństwa danych" - przecież w każdym kraju na świecie odpowiednie służby tego kraju mogą mieć dostęp do dowolnych danych przechowywanych na terenie tego kraju, ani USA, Luksemburg, czy Polska nie są wyjątkami.

Powierzanie własnych danych innej firmie ZAWSZE wiąże się z ryzykiem, a przetwarzanie kluczowych danych firmy poza jej kontrolą jest zwyczajną głupotą. Podobnie było w przypadku outsourcingu, po początkowych echach i achach, okazało się, że były przypadki, iż konkurencja podkupywała pracowników firmy outsourcingowej by szpiegowali konkurentów, a nawet sabotowali działalność.

Oczywiście są rozwiązania które można powierzyć firmie zewnętrznej, ale zawsze musi to być poprzedzone rzetelną analizą ryzyka, a nie opieraniem się na modzie, czy pozornych oszczędnościach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 8:42#16

@TrustNoOne
Microsoft się przynajmniej przyznaje że na mocy prawa amerykańskiego może zostać ZMUSZONY do przekazania danych natomiast Google ochoczo współpracuje z CIA wydając meile i inne dane swoich użytkowników.

Poza tym przypominam Ci że Patiot Act oznacza to samo dla każdej firmy amerykańskiej!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Feyd | 06.07.2011 8:48#17

@TrustNoOne
Jesli tak zdefiniowac wspolprace z CIA, to kazdego amerykanina mozna nazwac wspolpracownikiem, albo nawet agentem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 8:50#18

Nie rozumiem po kiego wała komuś jakaś chmura? Cena dysku 1TB to średnio 189,00 zł :)
Czy nie prościej postawić sobie chmurę w domu?

Avatar
matiasek (niezalogowany) | 06.07.2011 8:52#19

@MSFT - co mnie obchodzi czy "ochoczo" czy "zmuszony"? Efekt jest ten sam, muszą przekazać dane. Urzędas w administracji publicznej dostaje pismo i ochoczo zrealizuje je w kilka minut, a jak mu się nie chce to je zrobi w dni np. 20, bo tak mu każe KPA i tyle różnic.

Avatar
sebekkoko (niezalogowany) | 06.07.2011 8:55#20

proszę, niech ktos mi wyjasni czym sie rózni trzymanie waznych dokumentów w "chmurze" a np na koncie w gmail w poczcie odebranej?? zglupialem

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 9:00#21

@MSFT :)
Nie jestem linuksowym specjalistą i nigdy nie twierdziłem że chmurki to przyszłość i że Chrome OS zawładnie rynkiem, ale jedno jest dla mnie pewne że najbezpieczniej moje dane czują się na moim dysku pod warunkiem że zarządzam nim z pod Linuksa który to nie mieli ciągle dyskiem i nie pobiera i nie wysyła czegoś jeśli sobie tego nie życzę tak jak to robi Windows i jeśli twierdzisz że tak nie jest to przytoczę słowa kpt. Jacka Sparowa "wmawiaj sobie kochanie" ale nie innym :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 06.07.2011 9:01#22

Dostęp do danych trzymanych w amerykańskich firmach mają władze amerykańskie (i bynajmniej nie jest to odkrycie Ameryki ;)), a nie mają ich władze UE i to jest to co boli "naszych" polityków.

@SSEE
Oszczędziłeś mi trochę pisania... Dzięki.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
onegumas | 06.07.2011 9:11#23

Wolne łącze i dane w domu, można czuć się bezpiecznie :) A na serio, o ile coś jest podłączone do internetu to nie jest bezpieczne, a to, że przechowywanie, pracowanie w "chmurze" nie jest bezpieczne można się było wpaść na to znacznie wcześniej. I MSFT ma trochę racji.

Avatar
MamaAdama (niezalogowany) | 06.07.2011 9:14#24

No to wcześnie się obudzili. "Ups! ktoś może odczytać zawartość mojego pliku!" heheheh

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:21#25

@MSFT :)

"Microsoft się przynajmniej przyznaje że na mocy prawa amerykańskiego może zostać ZMUSZONY do przekazania danych natomiast Google ochoczo współpracuje z CIA wydając meile i inne dane swoich użytkowników."

Skąd masz informację, kto jest zmuszany, a kto współpracuje ochoczo? Poza tym, jakie to ma znaczenie? Efekt jest taki sam.
Prawda jest taka, że ośmieszyłeś się maksymalnie, krytykując Google i wychwalając Microsoft. Sądzisz, że ta ostatnia firma nie wydaje maili CIA? Naiwny jesteś!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:23#26

@MSFT :)

"Mi linux miele ciągle dyskiem i wysyła dane do bóg wie kogo - bo przecież to badziewie piszą chłystki z całego świata i nie wiadomo co tak w kodzie piszczy."

W kod źródłowy Linuxa masz wgląd, w kod źródłowy Windows nie. To jest ta subtelna różnica.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 9:24#27

@kriters64
" Sądzisz, że ta ostatnia firma nie wydaje maili CIA? Naiwny jesteś"

Zadam jedno pytanie: kogo maile wydał Microsoft?

Bo Google wydało np. jednego dwudziestodwulatka:

"Koncern Google przyczynił się do aresztowania obywatela Indii, który zamieścił w Sieci wulgarny komentarz dotyczący popularnego polityka, pani Sonii Gandhi. Dwudziestodwuletni Rahul Krishnakumar Vaid umieścił swój wpis w google"owskim serwisie społecznościowym Orkut, na grupie "Nienawidzę Sonii Gandhi". Google przekazał indyjskim władzom dane mężczyzny."

itd. itd. itd.

Avatar
atomówka jojo mojo (niezalogowany) | 06.07.2011 9:28#28

A pamiętam jak wypowiadały się tutaj w komentarzach miernoty, że dane są bezpieczne

chyba tylko jakiś smark trzyma swoje newralgiczne dane na jakimś serwerze, który nie wiadomo gdzie jest

ludzie to są tak naiwni, że czasami aż strach

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 9:29#30

@MSFT:)
Co siedzi w kodzie Linuksa to można zobaczyć a można zobaczyć co siedzi w kodzie Windowsa? I myślę że nazwa tego systemu nie jest przypadkowa bo okno zawsze da się otworzyć a jak nie to zawsze można wybić szybę, a co do bajek to pozbieraj swoje komentarze wtedy wyjdzie taki zbiór bajek że bracia Grimm przy Tobie wysiadają :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:29#31

@MSFT :)

"Zadam jedno pytanie: kogo maile wydał Microsoft?"

Nie wiem, nie pracuję w CIA. To jednak nie dowód na brak współpracy Microsoftu z tą agencją.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 9:30#32

Miłego korzystania z G+ a aresztowania co niektórych nie ominą :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 9:31#33

@wolf94
"Nie wiem, nie pracuję w CIA. To jednak nie dowód na brak współpracy Microsoftu z tą agencją."

A ja uważam że jesteś donosicielem urzędu skarbowego ale nie wiem na kogo doniosłeś bo nie pracuję w US. To jednak nie dowód na brak twojej współpracy z urzędem skarbowym :)

Taką logikę ma twój wpis...
Amen

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 9:32#34

@wolf94, @kriters64

Po co dajecie się prowokować? Ewidentnie widać, że chłopak nie ma nic do roboty, tylko siedzi przed swoim Win8 i trolluje na potęgę. Najlepiej olać, nie odpowiadać, a może wyniesie się jak Nazir50 :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 9:36#35

@pilarek
Jeszcze jakieś rzeczowe argumenty i merytoryka z najwyższej półki?

Prawda jest taka że trzymacie prawie wszystko w chmurze - meile, dokumenty, wielbiciele Androida to i nawet numery telefonów (nigdy nie dam nikomu numeru telefonu kto ma androida).

Każdy kto ma androida powinien być ścigany z urzędu za złamanie ustawy o ochronie danych osobowych bo sporo ludzi może sobie nie życzyć by poufnie przekazywane dane były przekazywane dalej do Google.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:37#36

@MSFT :)

Prawda jest taka, że każda amerykańska firma (Apple, Google, Microsoft, Facebook, Oracle itd.), zwłaszcza przetwarzająca duże ilości danych, jest zobowiązana do współpracy z władzami USA. Wiara w to, że tego nie robi, jest bardzo naiwna.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:42#37

@MSFT :)

"...(nigdy nie dam nikomu numeru telefonu kto ma androida)."

Nie dawaj też posiadaczom iPhonów, zwłaszcza po uruchomieniu iCloud. :-D

Avatar
MMMK (niezalogowany) | 06.07.2011 9:42#38

Szpiegowanie w Windows można ograniczyć polecam do tego program xp-AntiSpy

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 9:43#39

@Pilarek spoko :) lubię pogadać z mocherowymi beretami które to boją się nawet oglądać w tv coś innego jak tv trwam bo wierzą tylko w jedną oczywistą oczywistość, MSFT:) to taki sam przypadek ale w innym wymierze i to mnie bawi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 9:46#40

@wolf94
Nie znam ludzi z iPhonami, a Ci znajomi co mieli to już dawno się ich pozbyli.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:52#41

@MSFT :)

"Nie znam ludzi z iPhonami, a Ci znajomi co mieli to już dawno się ich pozbyli."

Kupili nie sprawdzając, czy będzie im odpowiadał? Ciekawe masz towarzystwo. :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dimm | 06.07.2011 9:52#42

Też korzystałem ze wszystkich dobrodziejstw chmur i innych typowych Internetowych bajerów. Do czasu gdy Chińczycy wwalili mi się na gmail i wszystko pozamykałem. Zlikwidowałem PayPal, Dropbox i konto google. Zakupiłem sobie dysk 3,5 cala w obudowie i tam będę przechowywał swoje dane. Konto Allegro przeniosłem na hotmail gdyż był on lepszy niż polskie alternatywy. Może histeryzuje, ale jednak nauczyłem się że lepiej wszystko mieć przy sobie. Dopiero po tym zorientowałem się ile danych mogłem im udostępnić taką prostą drogą. Teraz wertuję skrzynkę i usuwam wszystkie założone kiedyś konta.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 9:54#43

@wolf94
Nie że kupili nie sprawdzając ale kupili pobawili się i sprzedali a za kasę za jaką sprzedali kupili sobie 2 klasy lepszy sprzęt HTC czy Samsung :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:54#44

@MSFT :)

Przynajmniej teraz wiadomo, że pisząc cokolwiek nt. iPhonów, piszesz czysto teoretycznie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 9:56#45

@MSFT:)
Każdy kto ma androida powinien być ścigany z urzędu za złamanie ustawy o ochronie danych osobowych bo sporo ludzi może sobie nie życzyć by poufnie przekazywane dane były przekazywane dalej do Google.

Ja natomiast wiem jedno że każda firma obojętnie czy Google,MS,Aple, przekaże nasze dane na żądanie CIA, ale Twoje rozumowanie że MS jest cacy i trzeba go głaskać a inne nie, to masz chyba sfizofremię albo po prostu jesteś trolem, choć medycyna moim skromnym zdaniem tą przypadłość i to w takim wymiarze już dawno powinna uznać za chorobę społeczną i leczyć z urzędu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 9:57#46

@MSFT :)

"...kupili sobie 2 klasy lepszy sprzęt HTC czy Samsung :)"

Mam nadzieję, że z Androidem, bo jeśli z Windows Phone 7, to nieźle wtopili. :-D

Co oznacza sprzęt 2 klasy lepszy? Jak to liczysz?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 9:58#47

@ @ MSFT :) - proszę cię... Omijasz temat strasznie a dokładniej odpowiedź... Wyżej wskazałem tekst gdzie napisałaś, że "nie będziesz używać" a tutaj piszesz, że MS robi to "przynajmniej" oficjalnie... A co za różnica?! Szpiegostwo to szpiegostwo... Nie bój się mówić/pisać prawdy... :) To nie boli. A tak poza tym co do specy do Linuxa. Jak widzisz mam avatara z Ubu i jestem "sercem" za linem ale niestety nie wszystko na nim działa stąd używam też Windowsa. I jeden i drugi system jest dobry. Zależy tylko do czego go potrzebujemy... MS neguje za praktyki i wyzysk... Klientów... Za takie produkty (bardzo podobne do tych darmowych) pobierają ogromne pieniądze...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
IuEnLaMondo | 06.07.2011 9:59#48

@pilarek
Zgadzam się. Tylko czasami ciężko się oprzeć, aby czegoś nie odpisać. ;]

Co do tematu. Cóż... ja nadal pozostaje przy trzymaniu danych i informacji na dysku mam "tylko" 500 GB i starcza mi na wszystko. W razie czego - dyski nawet 1 TB są już bardzo tanie.
Ja jednak pozostanę przy danych na dysku lub w chmurze, którą założę sobie sam na potrzeby własne.
Na takiej chmurze korporacyjnej co najwyżej (jak ktoś wyżej napisał) mogę trzymać przepis na ciastka.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 9:59#49

@ Feyd - możesz rozwinąć swoją myśl?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 10:00#50

Ciekawy news dotyczący bezpieczeństwa danych w Dropbox:

http://www.makoweabc.pl/2011/07/zegnaj-dropboxie-przegiales/?utm_source=feedburn...

Tu fragment nowego regulaminu:

By submitting your stuff to the Services, you grant us (and those we work with to provide the Services) worldwide, non-exclusive, royalty-free, sublicenseable rights to use, copy, distribute, prepare derivative works (such as translations or format conversions) of, perform, or publicly display that stuff to the extent reasonably necessary for the Service.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:09#51

@
"mam avatara z Ubu i jestem "sercem" za linem"

Być sercem z programem komputerowym to już początki choroby psychicznej. Ciekawe co by na to powiedział psychiatra?

"Zależy tylko do czego go potrzebujemy..."
Ja potrzebuję linuxa wyłącznie do kompilacji jądra linux na qualcomm (Android na różne HTC z WinMo 6.1). Do reszty w zupełności i aż za nadto wystarcza Windows :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:10#52

Do @TrustNoOne było :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 10:13#53

@MSFT :)

"Być sercem z programem komputerowym to już początki choroby psychicznej. Ciekawe co by na to powiedział psychiatra?"

Sam zapytaj, tylko zamiast Linuxa wskaż Windows. :-D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 10:13#54

@IuEnLaMondo
Trzymanie danych wrażliwych na dysku zewnętrznym to dobry sposób, ale jest też inny, jak ktoś nie potrzebuje dużo przestrzeni, można po prostu zainstalować 2 razy Linuksa na jednym dysku jeden z dostępem do neta drugi bez, co w przypadku Windows komplikuje sprawę bo dwa razy trzeba zapłacić, raz za szpiega i drugi raz za szpiega w klatce :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:19#55

@kriters64
Dwa bezużyteczne badziewia (linux) na jednym dysku to straszne marnowanie przestrzeni. Zawsze można skorzystać z trybu XP w Windows 7 do pracy z aplikacjami które musza działać w środowisku bez dostępu do sieci :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 10:20#56

@MSFT
ja też jestem sercem z Linuksem, ale dla tych co mają dewiacje dopisze tak dla jasności że mam na myśli, "całym sercem wspieram rozwój tego systemu i wolnego oprogramowania" .

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
uk4sh | 06.07.2011 10:21#57

Dostawcy chmur już dawno to przewidzieli. Każdy poważny gracz ma po co najmniej 2 centra danych w europie i usa i jest w stanie zapewnić, że dane użytkownika z europy nie wypłyną poza europę. Można powiedzieć, że są to osobne chmury a temat patriot Act byl wiele razy poruszany w tym temacie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 10:21#58

@MSFT
Co nie zmienia faktu że za to szpiegowskie badziewie trzeba nadal zapłacić.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:26#59

@kriters64
Wolę już to użyteczne jak to nazwałeś "szpiegowskie badziewie" niż to kompletnie bezużyteczne (może poza rolą kompilatora pewnych źródeł) szpiegowskie badziewie naszpikowane GooglemCIA :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 10:28#60

@ MSFT :) - zwróć uwagę, że "sercem" jest w ""... Też nie rozumiem, jak można uczuciowo wiązać się z rzeczami... :) Chciałem pokazać, że jestem za alternatywnymi rozwiązaniami a nie jednymi utartymi.. :)

No i widzisz... - nadal omijasz odpowiedź.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:30#61

Dla GoogleAnonizatorów: http://www.youtube.com/watch?gl=US&v=Ouof1OzhL8k

@TrustNoOne
Którą? Nie korzystam z Office 365 :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 06.07.2011 10:35#62

Powtarzam to juz od dawna a ci sie dopiero obudzili... Ta informacja ma juz ponad tydzien na heise online jest datowana na 30.06
http://www.h-online.com/security/news/item/US-authorities-have-access-to-Europea...

@uk4sh
Zapominasz o malym szczególe nie jest wazne gdzie sá centra danych. Jesli firma jest amerykanska to serverownia moze byc w Bangladeszu wladze US maja dostep do danych jak by byly zlokalizowane u nich.
Jesli uzycie chmury sie zwiekszy to za pare lat rzády i korporacje z europy bedá mialy problem bo US bedzie sobie moglo przegladac ich dane zawsze i wszedzie (lub zablokowac dostep).

Wszyscy sie zachwycili chmurá ale nikt nie czyta licencji zanim kliknie dalej...
Szpiegowani sami przyniosá wszystkie dane do amerykanskich agencji wywiadowczych...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 10:36#64

@MSFT :)

Powiedz mi, dlaczego ten "wspaniały" Windows Phone 7 tak słabo się sprzedaje, a "szpieg" Google w postaci Androida to wielki sukces? To samo pytanie można by odnieść do Internet Explorera i Chrome lub wyszykiwarek?

Avatar
Bloom (niezalogowany) | 06.07.2011 10:37#65

Dane na domowym dysku też nie są bezpieczne. Przypomnijcie sobie, co wymyślił w Niemczech pan Schäuble. Jak ktoś się nie orientuje, to przypominam, że chodzi o trojany montowane na naszych komputerach przez państwo. Podobne rozwiązanie wymyślono także we Francji przy okazji ustawy HADOPI. Tam to się nazywało, że użytkownik będzie miał okazję dowiedzieć się dzięki specjalnej aplikacji, czy czasem nie popełnia przestępstwa.
Między Francją i Niemcami a Polską jest jednak pewna różnica. Tam działania rządów wzbudzają protesty garstki aktywistów, którzy potrafią się przebić do mediów, mimo, że niemieckie media... są służalcze wobec rządu. W Polsce sytuacja jest odmienna - jesteśmy państwem najszerzej stosującym podsłuch ze wszystkich krajów europejskich, a za obrazę prezydenta można dostać wyrok jak na Białorusi. Jednak sprzeciwu nie ma, a media i rząd to praktycznie to samo. Wiem, może przypominacie sobie debaty o cenzurowaniu sieci z Tuskiem, ale cenzura i inwigilacja to nie to samo.
U nas pewne rzeczy nie wypływają na wierzch - może podam pewien przykład: wielu z Was jest zapewne zanudzonych katastrofą lotniczą z zeszłego roku. Zwróćcie jednak uwagę na pewną rzecz: mnie więcej wiemy, co było o na dwóch rosyjskich skrzynkach. O polskiej słuch zaginął. Nie chcę tu szerzyć żadnych teorii spiskowych, akurat w tej sprawie sam nie bardzo w nie wierzę. Na tym przykładzie chciałem pokazać, że Polacy są narodem trzymanym za mordę bardziej, niż im się wydaje... do tego dochodzi kompletna beztroska. Jeżeli chodzi o blokadę P2P albo Rapidshare, to czuć pewien niepokój. w kwestiach wolności osobistej jest on niestety minimalny, albo wręcz żaden.
Co do przyszłości - wielu z tutaj obecnych z własnej woli kupi sobie rootkita. Rootkity są wprawdzie złe, ale zło z logiem jabłuszka jest cool i warto wydać na to pieniądze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 06.07.2011 10:38#66

@uk4sh
Niestety się mylisz, każdą amerykańską firmę obejmuje amerykańskie prawo, nieważne gdzie ma centra danych. I nie jest to bynajmniej nic nowego.

Gordon Frazer, Microsoft UK:
"Because the company's headquarters are in the US, it's obligated to adhere to American laws, meaning that any of the data stored on its servers is fair game for authorities to seize and inspect."
http://www.engadget.com/2011/06/30/microsoft-european-cloud-data-may-not-be-immu.../

Oczywiście nie dotyczy to tylko Microsoftu, ale KAŻDEJ amerykańskiej firmy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 10:39#67

I kto tu jest onanizatorem...? Ciężki typ :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:48#68

Niektórym Lemingom GOogle naopowiadało bajek o ochronie prywatności i innych bzdetach a oni uwierzyli i w imię: "Bo przecież co ja takiego w internecie robię nic przecież nie mam do ukrycia" dadzą sobie firmie google za niedługo czip do tyłka wszczepić :)

A jak już widzę AndroidKids mający non-stop włączoną usługę lokalizacyjną Google to mnie słabi.

Dzieci, za niedługo ta firma będzie wiedzieć o której średnio do kibelka chodzicie - o ile nie informujecie o tym jeszcze przez Twittera.

Czy niektórzy nie widzą że to jest kampania służąca do tego by w człowieku zabić poszanowanie własnej prywatności? By wyhodować ludzi którzy bez problemu dadzą się inwigilować każdemu?

Czy niektórzy z was nie mają poszanowania do cudzej i własnej prywatności? Choćby narażając inne osoby na nieprzyjemności - synchronizując wizytówki z numerem telefonu a nie rzadko z pełnymi danymi osobowymi z chmurą za pomocą Androida.

Może ktoś wpadnie w końcu na pomysł założenia strony społecznościowej gdzie każdy będzie się dzielić z innymi swoimi wzorami kluczy do domu, samochodu, swoimi hasłami? Może już niedługo zaczniecie się dzielić swoimi numerami kart kredytowych bo przecież prawo zabrania kraść a nie mam powodu ukrywać ile pieniędzy trzymam na koncie?

A może nasz ZUS i urząd skarbowy stworzy chmurę dla polskich firm i nakaże im tam trzymać wszystkie dokumenty?

Niektórzy nie rozumieją że Google wie już o nich wszystko, zna ich książkę adresową, maile, hasła, numery kart kredytowych (korzystanie z AppStore), smsy, spis połączeń telefonicznych, lokalizację czy fotki z wakacji.

To się zaczyna robić bardzo niebezpieczne...

Avatar
atare.pl (niezalogowany) | 06.07.2011 10:49#69

Nie lubisz Microsoftu. Więcej informacji o firmie Google, których nie wygooglasz na: http://www.atare.pl/store.htm Google to 3 razy Linux: http://www.atare.pl/3xlinux.jpg

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Nicolass (redakcja) | 06.07.2011 10:50#70

@SSEE:
Literówka z nazwiskiem Pani komisarz poprawiona, dzięki za czujność ;) Co do pozostałych kwestii, uważam, że Unia Europejska musi wypracować regulacje, które uniemożliwią władzom USA dostęp do biznesowych danych przechowywanych w usługach typu Office 365. Rząd USA ze swoich przywilejów raczej nie zrezygnuje, toteż firmy z branż takich jak farmacja, przemysł zbrojeniowy, energetyka czy inne raczej z amerykańskiej chmury korzystać nie powinny. Bezpieczeństwo tajemnicy handlowej przede wszystkim.

Można - choć nie wiem czy UE by się na to zdobyła - zmusić firmy oferujące usługi w chmurze do umieszczenia serwerów obsługujących Europejczyków fizycznie w Europie. Jeżeli dodamy do tego regulacje prawne wyłączające jurysdykcję USA nad tymi danymi, problem byłby wyeliminowany. Nie jestem ekspertem od prawa międzynarodowego, więc może istnieją jeszcze prostsze metody rozwiązania problemu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:52#71

Czy wy chociaż wiecie kto i kiedy uzyskuje w Google dostęp do takich danych?

Może dostęp do tego samego dajcie pani Krysi ze rolno-spożywczego? Bo czy to różnica? Krysi sklep to firma i Google to firma :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 10:54#72

@wolf94
Nie zmieniaj tematu, WP7 ani IE nie ma tutaj nic do rzeczy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 11:00#73

@MSFT :)

"Nie zmieniaj tematu, WP7 ani IE nie ma tutaj nic do rzeczy."

Ależ mają, jako odpowiedniki produktów Google, które Twoim zdaniem są szpiegami.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kłębek drutu | 06.07.2011 11:01#74

@Nicolass
"Jeżeli dodamy do tego regulacje prawne wyłączające jurysdykcję USA nad tymi danymi"

Niby jak można wyłączyć amerykańską firmę spod amerykańskiej jurysdykcji? USA nawet Pinocheta chciały sądzić!

Avatar
gogo1 (niezalogowany) | 06.07.2011 11:03#75

Jeśli ktoś ma choć jedną szarą komórkę,to tego się spodziewał.Nikt darmo nic nie daje.Komunikatory internetowe też są obsługiwane przez wojskowych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 11:03#76

@MSFT:)
Dla mnie linuks jest w pełni użyteczny i spełnia moje wymagania, lecz dla innych jak wspomniałaś może być bez użyteczny np. jeśli ktoś lubi się wpatrywać w czterokolorowe okienko i się z tego powodu podniecać, to niestety Linuks tego nie ma w ofercie, ale ma np. opcję zmainy dla siebie właściwego języka za darmo podobnie jak Apple w każdym systemie i wersji, podczas gdy w MS to luksus za któtry trzeba zapłacić extra.
I tak można w nieskończoność wymieniać zalety i wady jednego i drugiego ,pytanie tylko po co, skoro dla niektórych system to religia? Dla jasności używam wszystkich wersji Win od XP do 7,Linuksa, iOS-a, Androida, OS X-a i w każdym znajduję zalety i żaden nie jest bezużyteczny.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 11:05#77

@MSFT :)

Jaką masz gwarancję, że Windows, Office, Windows Phone 7, Market Place, Bing, Xbox, Kinect, Hot Mail, SkyDrive Cię nie szpiegują? Dlaczego z góry zakładasz, że produkty Google to robią, a te z Microsoftu nie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:07#78

@kriters64
To że dla mnie linux poza kilkoma czynnościami które w nim jestem zmuszona robić - jest bezużyteczny to nie znaczy że dla wszystkich.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 06.07.2011 11:08#79

@MSFT
Czyli idąc twoim tokiem rozumowania, wszystkie firmy z google na czele szpiegują, a MS jest święty i nie zbiera żadnych informacji na temat swoich użytkowników? Jeżeli tak twierdzisz to ty naprawdę jesteś naiwny.
Poza tym po co używasz przeglądarki chrome, przecież oni dzięki temu wszystko o Tobie wiedzą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:13#80

@wolf94
"Dlaczego z góry zakładasz, że produkty Google to robią"

Umberto Eco: "Gdy w jednej bazie połączy się wszystkie dane osobowe wraz z rejestrem aktywności w sieci - listą odwiedzanych stron, zakupów w cybersklepach, odbiorców poczty elektronicznej - otrzyma się narzędzie do totalnej kontroli obywateli. Narzędzie, o którym się nie śniło ani Hitlerowi, ani Stalinowi, ani urzędnikom dziurkującym karty w maszynach IBM sprzed pięćdziesięciu lat".

Czy np.
Francuski urząd do spraw ochrony danych CNIL nałożył na Google'a grzywnę w wysokości 100 000 euro za nielegalne zbieranie informacji.

Czy np.
Koncern Google przyczynił się do aresztowania obywatela Indii, który zamieścił w Sieci wulgarny komentarz dotyczący popularnego polityka, pani Sonii Gandhi.

Na temat MS nie ma nic :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:15#81

@zorak
Nie chrome a chromium. Jak już coś...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 11:15#82

@MSFT:)
Okej:) w takim przypadku jak będziesz pisać np. bezużyteczne, badziewie itd. to dopisz z przodu np. Dla mnie, moim zdaniem lub podobnie.
To będę miał do Ciebie szacunek :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dawidos | 06.07.2011 11:16#83

@MSFT, "Niektórym Lemingom GOogle naopowiadało bajek o ochronie prywatności i innych bzdetach a oni uwierzyli i w imię: "Bo przecież co ja takiego w internecie robię nic przecież nie mam do ukrycia" dadzą sobie firmie google za niedługo czip do tyłka wszczepić :)"

Równie dobrze można to napisać o Tobie. Mając w MS pocztę, chmurę, konsolę(o zgrozo! Wiedzą w co gram!) i telefon jesteś tak samo inwigilowany więc w czym problem? Też mają dostęp do kart kredytowych ze sklepu WP7(o ile podasz), usługa lokalizacji też jest w mobilnych okienkach.

"A jak już widzę AndroidKids mający non-stop włączoną usługę lokalizacyjną Google to mnie słabi."

To już ich sprawa. Jak im to pasuje niech używają. Zabronisz im?

Nie wiem jak z synchronizacją kontaktów w WP7, ale czy to takie straszne? Zmieniam telefon, loguje się w nim na konto Google i mam wszystko od razu. Czyż to nie jest zaiste ułatwienie? Ne popadajmy w panikę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 11:16#84

@MSFT :)

W dzisiejszych czasach wcale nie trzeba używać produktów Google, aby było wiadomo o człowieku wszystko. Wystarczy posiadać PESEL, NIP, płacić podatki, pracować na etacie lub prowadzić własną firmę, posiadać konto w banku. Dodaj do tego ubezpieczenia, płatności kartą debetową lub kredytową, korzystanie z usług służby zdrowia i telefonu komórkowego a także stałego łącza do Internetu. O czymś tak oczywistym jak miejski monitoring nie warto nawet wspominać.

Tak wygląda dzisiejszy świat. Czy to dobrze czy źle, to już inna sprawa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 06.07.2011 11:21#85

@MSFT :)

Najlepsze jest jednak to, że pomimo tych wszystkich środków inwigilacji, zawsze znajdzie się jakiś dewiant udający kobietę i myślący, że nikt się w tym nie połapie. :-D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 11:27#86

Moim zdaniem dane w chmurze mogły by być bezpieczne, pod warunkiem przechowywania ich w postaci zaszyfrowanej coś na zasadzie programu truecrypt.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:28#87

@dawidos
W Windows Mobile mam PIM Backup: odpalam klik i już mam zarchiwizowane wszystko z całego smartphone do pliku archiwum na karcie pamięci :)

Czy to nie prostsze? I bez dostępu do neta :)

@wolf94
Wolę by z konieczności wiele firm wiedziało o mnie szczątkowe dane niż jedna firma (Google) dosłownie wszystko...

"Tak wygląda dzisiejszy świat. Czy to dobrze czy źle, to już inna sprawa."

To nie znaczy że muszę się z tym pogodzić.

Dokumenty u mnie najlepiej się czują na dysku twardym, prywatne rzeczy w Outlook-u archiwizowane do pliku. Wszystko ładnie i regularnie archiwizowane na centralnym domowym serwerze plików :)

W WinMo i WinPhone nic nie muszę zapisywać w chmurze, a jak już coś chcę zarchiwizować w SkyDrive to zawsze pakuję to w RAR pod silne hasło :)

Nie narażam też przyjaciół przekazując ich dane osobowe Google czy prywatne sms-y.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Igor555313 | 06.07.2011 11:29#88

dobrze ze UE nad nami czuwa ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:30#89

@kriters64
O ile sam je będziesz szyfrował to tak. Ja tak korzystam z SkyDrive, nigdy nie trzymam tam nic co można by było otworzyć bez uwierzytelnienia. Bo już nawet nie o to chodzi że jakiś pracownik MS będzie lał ze śmiechu czytając moje np. archiwum sms, ale zawsze przecież ktoś może się włamać na takie konto i wykorzystać te dane do niezbyt przyjemnych celów.

Avatar
Upppssss (niezalogowany) | 06.07.2011 11:40#90

@Bloom

Mało wiesz, w zasadzie nic nie wiesz, i trafiłeś z "polska czarna skrzynką", jak kulą w płot.

Polską czarną skrzynkę, a właściwie rejestrator parametrów lotu: ATM-QAR, przywieźli w połowie kwietnia 2010 nasi eksperci lotniczy wracający z Rosji. Polecam o tym poczytać, bardzo ciekawe rozwiązanie, w 1992 roku jak go zobaczyłem, byłem naprawdę miło zaskoczony - gratulacje dla firmy ATM

Co do karalności za obrazę Prezydenta, jakoś nikt nie krzyczał jak w 1997 roku wprowadzano kodeks karny i art. 135. Z tego artykułu ścigano A. Lepera za znieważenie ówczesnego Prezydenta A. Kwaśniewskiego, podobnie Huberta H. za L. Kaczyńskiego, i wiele innych przypadków. Co teraz media i politycy się obudzili?! Ilu z dzisiejszych parlamentarzystów głosowało za wprowadzeniem w 1997 roku kodeksu karnego?

Do kogo masz pretensje, że żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości, że media zajmują się pierdołami a nie rzeczywistymi problemami. Jakim zainteresowaniem cieszyłby się artykuł/felieton o ACTA, lepiej puścić durny serial lub teleturniej, więcej się zarobi.

Avatar
kacpervb (niezalogowany) | 06.07.2011 11:42#91

Cóż z tego, że nie będziecie korzystać z aplikacji czy programów chmury obliczeniowej. Ostatnim bezpiecznym systemem z rodziny windows, który nie miał zaszytych mechanizmów szpiegowskich, był win 2000. Został jednak dość szybko zastąpiony przez xp, a jak użytkownicy nauczyli się blokować komunikację xp z serwerami ms, zaproponowano vistę i zaraz szybciutko win7. Dlaczego? Dlatego, że bardzo trudno ograniczyć w tych systemach komunikację systemu z sererami wielkiego brata. a jak będzie z win8. Już podczas instalacji będziemy mieli nie tylko sprawdzanie autentyczność płyty instalacyjnej. Będziemy podpięć do takie quasi bootnetu ze strony ms. Jak cos zrobimy "nielegalnego" to zaraz ktoś się o tym dowie. Jest na to recepta: powracamy do win2000, office 97 albo uciekamy do linuxa

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:43#92

To jeszcze nic.
Niektóre dzieci Googla posiadający SM z Androidem nie rozumieją że wystarczy zdobyć hasło do ich skrzynki pocztowej i wiemy o tych dzieciach w tym momencie wszystko.

Kolega tak stracił dziewczynę. Znała jego hasło do skrzynki Gmail bo nie powinni mieć niby przed sobą tajemnic no ale przyszedł dzień w którym koleżanka kupiła sobie smarta z Androidem i jaki szok był po dodaniu chłopaka skrzynki mail do spisu kont Google w Androidzie kiedy to zsynchronizowały się z jej telefonem wszystkie jego numery i co najlepsze: sms-y :) Łogień był nieziemski :):):)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 11:46#93

"Znała jego hasło do skrzynki Gmail"

No, dalej nie ma już co czytać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wujcio | 06.07.2011 11:48#94

@MSFT :)
"Mi linux miele ciągle dyskiem i wysyła dane do bóg wie kogo - bo przecież to badziewie piszą chłystki z całego świata i nie wiadomo co tak w kodzie piszczy."
Polecam poczytać żeby bajek nie powielać ciągle - bo to już jest nudne.
http://www.linuxcommunity.pl/strona/2571/kto-tworzy-linuksa.html

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 11:53#95

Ja powiem tak, czy Google, czy MS czy Apple i inne firmy są zobowiązane do przekazywania informacji jednak co podadzą to już od nas tylko zależy. Każdy ma wybór i przepychanie się co jest lepsze a co gorsze nie ma tutaj znaczenia... No chyba, że swój system się stworzy... Tak czy siak, rozbawił mnie tylko komentarz MSFT, że nie będzie korzystać z produktów firmy, która przekazuje dane urzędnikom a sama korzysta z MS... W sobie sprzeczność. ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:53#96

@wujcio
To był czystej maści sarkazm w odwecie na post kolegi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 11:56#97

@TrustNoOne
"Dokumenty u mnie najlepiej się czują na dysku twardym, prywatne rzeczy w Outlook-u archiwizowane do pliku. Wszystko ładnie i regularnie archiwizowane na centralnym domowym serwerze plików :)

W WinMo i WinPhone nic nie muszę zapisywać w chmurze, a jak już coś chcę zarchiwizować w SkyDrive to zawsze pakuję to w RAR pod silne hasło :) "

Czy ja gdzieś napisałam że trzymam dokumenty na serwerach MS?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 11:57#98

@MSFT:)
Niektóre dzieci M$ Posiadające konto......itd. Masz rację ale to świadczy o głupocie a nie o tym która firma jest dobra lub zła.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wujcio | 06.07.2011 11:59#99

@MSFT :)
No to nie było takie pewne bo opowieści w stylu jak Dzieci z Bullerbyn w osadzie Trzy zagrody tworzą Linuksa są wciąż powielanie i niektórzy uznają to za fakt i co jakiś czas można tutaj o tym poczytać.

Avatar
hellypton (niezalogowany) | 06.07.2011 12:05#100

A ja sobie cloud computing zrobiłem samemu, bo mam serwer z WebDAV. Do tego programik do synchronizacji i mam dropbox unlimited :) Czekam tylko na program Syncany, żebym mógł coś takiego robić także pod Linux'em :)
Fuck USA!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 12:07#101

@MSFT:)
Co do szyfrowania danych w chmurze to moja wizja jest taka, chmura jako wirtualny dysk na maszynie który jest szyfrowany i deszyfrowany w locie np. Truecryptem, a w przypadku Linuksa do uruchomienia go hasło roota i sprawa załatwiona, a dlaczego przytoczyłemTruecrypt, bo jest otwarty i nie ma tylnej furtki i w żadnym przypadku program firmy która udostępnia chmurę, ale dowolny który wybierzemy.

Avatar
Kryzi (niezalogowany) | 06.07.2011 12:10#102

KE nie dopusci do rozpowszechnienia chmury na "amerykanskich zasadach". Najprawdopodbniej skonczy sie to podzialem, jaki zreszta istnieje w innych branzach, na amerykanskie i nieamerykanskie. I w dupie maja pojedynczych uzytkownikow, ale tym sposobem amerykanie moga po jakims czasie sprawdzac/kontrolowac firmy europejskie (np firmy olejowe).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 12:17#103

@MSFT:)
Masz rację to był sarkazm, ale powinnaś czuć się urażona bo był w kierunku pewnej firmy, ale i tak jak dysk mielił tak mieli, wysyła i pobiera bez pytania ale sama pewnie to wiesz a jak nie, to nagram wideo i wyślę na życzenie może potrafisz rozszyfrować te dźwięki :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 12:20#104

@kriters64
Czekam na Video :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 06.07.2011 12:22#105

A jak tam Ubuntu i jak się nazywa nowa Alpha? Rubierzny Rumcajs czy Kartoflany Kołtun?

Avatar
Będę (niezalogowany) | 06.07.2011 12:29#106

Może w końcu skończą się ochy i achy nad potencjalnie niebezpiecznymi globalnymi chmurami i wciskaniem w nie co popadnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GalusAnonimus | 06.07.2011 12:32#107

***********************

100 komentarzy z czego 60 to MSTF !!!

***********************

MSTF:

A kysz znany TROLLU Micro$oftowy !!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
badziewmax | 06.07.2011 12:47#108

każdy ma tutaj swoje własne argumenty za tym, że Google zły i MS zły. A ja, jako szarak pytam się was: gdzie do cholery mam mieć pocztę, kontakty lub cokolwiek innego, żeby nie być narażonym na takie zabawy. Sorry ale nie będę wymuszał na znajomych korzystania z PGP do poczty ;P I odpowiedź na HDD albo w ogóle nie korzystaj też mnie nie interesuje...

Avatar
iryter (niezalogowany) | 06.07.2011 12:55#109

powazni ludzie sie tylko smieja z tego. nikt normalny gdy naprawde nie musi, nie trzyma niczego na takich serwerach

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mayron | 06.07.2011 12:56#110

Jeżeli ktoś się boi tego, że niby Google go szpieguje to jak najprędzej powinien wynieść się do lasów afrykańskich czy jakiś innych dlatego, że tam może nikt go nie będzie szpiegował.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 12:59#111

A Mapy Google?

Avatar
FX (niezalogowany) | 06.07.2011 13:00#112

I kolejny pic na wodę. Unia nagle zaczęła się martwić tym, że amerykańce mają dostęp do danych zapisanych w ten sposób. Tylko dlaczego nie było problemu w podpisaniu porozumienia na linii USA - UE na mocy, którego amerykańce mogą kontrolować konta europejczyków? No, o co tutaj chodzi? W prywatne konta bankowe dajemy dostęp i jednocześnie nie rozdmuchujemy za bardzo tematu, a z drugiej strony nagle zaczynamy walczyć o bezpieczeństwo danych obywateli? Litości. Ludzie, zrozumcie w końcu, jakim to oszustwem jest cała UE.

Avatar
adsv (niezalogowany) | 06.07.2011 13:05#113

Ciekawe co ja mam takiego wartościowego, że mnie wszyscy szpiegują?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 06.07.2011 13:07#114

@Jactra (niezalogowany)
Trudno mi zweryfikować Twoje wyliczenia. Sam je zrobiłeś, więc wiesz najlepiej, jak sprawa wygląda i na tej podstawie podjąłeś decyzję. Zakładam także, że każda firma, która decyduje się na skorzystanie z cloudcomputingu, również wykonuje takie obliczenia. Pamiętajmy przy tym, że biznes nie jest tak skory do ulegania marketingowym sztuczkom jak użytkownicy indywidualni, zatem prawdopodobieństwo, że usługi „chmurowe” rozwijają się w sektorze biznesowym głównie za sprawą mody, jest mniejsze.


@Nicolass (redakcja)
[[[uważam, że Unia Europejska musi wypracować regulacje, które uniemożliwią władzom USA dostęp do biznesowych danych przechowywanych w usługach typu Office 365.]]]
Również nie jestem ekspertem od prawa międzynarodowego, ale trudno mi wyobrazić sobie tego typu regulacje. Rząd USA może zażądać (w wyjątkowych przypadkach, wynikających z Patriot Act) dostępu do danych, które przechowywane są na serwerach amerykańskich firm. W jaki sposób Unia miałaby wpływać na funkcjonowanie amerykańskich firm lub amerykańskiego rządu, przekracza w tej chwili moje możliwości pojmowania. (Casus Microsoftu zmuszanego przez Unię do pewnych działań od biedy można próbować wytłumaczyć regulacjami antymonopolowymi. Jaki paragraf Unia tutaj miałaby zastosować? Wymyśli na szybko i wprowadzi kolejny przepis o „krzywiźnie bananów”?)

[[[firmy z branż takich jak farmacja, przemysł zbrojeniowy, energetyka czy inne raczej z amerykańskiej chmury korzystać nie powinny. Bezpieczeństwo tajemnicy handlowej przede wszystkim.]]]
Świetnie, ale dlaczego wsadza w to nos Unia? Kierownictwo firm z wymienionych wyżej branż doskonale zdaje sobie sprawę, jak sądzę, z wagi tajemnic handlowych. Jeśli korzystają one z usług „chmurowych” firm amerykańskich, to z pewnością w takim zakresie i w taki sposób, który nie zagraża ich interesom. Po kiego czorta Unia wpycha tutaj swój biurokratyczny nos i chce pouczać swoich obywateli, z jakich usług nie powinni korzystać?

[[[Można - choć nie wiem czy UE by się na to zdobyła - zmusić firmy oferujące usługi w chmurze do umieszczenia serwerów obsługujących Europejczyków fizycznie w Europie.]]]
Ale po co? Przywiązywanie wagi do fizycznego umieszczenia serwerów to myślenie rodem z połowy poprzedniego wieku.


Owszem, zgadzam się z poglądem, że Unia powinna zauważyć (o ile jeszcze tego nie zrobiła) rozwój cloudcomputingu i, być może, opracować kilka wskazówek, ułatwiających mieszkańcom Unii bezpieczne korzystanie z takich usług. Uważam jednak, że działania tego typu powinny mieć charakter doradczy, a nie nakazowo/zakazowy i dotyczyć całokształtu zagadnień, a nie tylko jednego aspektu. Na razie opisane w notce wydarzenia wyglądają tylko na kolejną próbę wywołania napięć na linii USA-Unia i więcej mają wspólnego z działaniami polityczno-wizerunkowymi, niż konkretną pracą i troską o dobro obywateli.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 06.07.2011 13:30#115

@MSFT:)
Niem mam pojęcia jak się nazywa, ale może zaproponuję coś na Twoją cześć, może Trojański Troll, też taki upierdliwy:).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Feyd | 06.07.2011 13:31#116

@TrustNoOne: "możesz rozwinąć swoją myśl?"
Patriot Act obowiazuje w USA wszystkie firmy i wszystkich obywateli. Microsoft nie moze powiedziec nie, ma obowiazek wspolpracowac.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 06.07.2011 13:33#117

@kriters64
Masz rację z tym mieleniem.
Dlatego GNU/Linux u Mac OS X będą dla mnie pod tym względem lepszymi systemami. Dyski jeszcze są za wolne, aby Windows mógł szybko działać.

W Windows potrafią być zwiechy systemu przy większej ilości operacji wymagających pamięci operacyjnej.
W Mac OS X i Ubuntu (akurat tego używam) nie uświadczyłem tego problemu.
Tutaj jest zminimalizowane używanie pamięci wymiany.
W Windows nie ważne czy mam te 4GB czy nie. On i tak musi "pomielić" użyciem pliku wymiany.
[tak wiem, wiem, że można sobie to wyłączyć, ale jest niezalecane i może prowadzić do fatalnych skutków]


Pozdrawiam

Avatar
chmurzasty12345 (niezalogowany) | 06.07.2011 13:59#118

niewiem jak wy , mam 23 lata, z kompami stycznosc mam od 10 lat, i jak patrze, że teraz wszystko przenosi się w chmurę to krew mnie jasna zalewa... Czy ludzie zdają sobie sprawę co się stanie jak w czasie wojny internetu poprostu K. mać nie będzie?! co się stanie z milionami danych !!! Brak wyobraźni.. brak szacowania ryzyka.... ludziom się wydaje , że jak teraz jest dobrze to zawsze bedzie dobrze...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 14:01#119

Cóż, jak wychodzę z gry po dłuższym graniu, to system jest bezużyteczny przez 2-3 minuty, bo ciągle mieli dysk. Potwierdzam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 06.07.2011 14:01#120

To są tu narcyzy, które uważały iż jakiekolwiek dane przechowywane w chmurze bądź hasła na specjalistycznych serwerach są bezpiecznie i "nadal prywatne"?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 06.07.2011 14:07#121

@ niektórzy fanatyczni userzy linuxa

Skoro zdarzają się niektórym sytuacje gdy wasz rzęch (piszę rzęch bo to już nie może być normalny komputer) mieli dysk przez 2 - 3 minuty i Windows jest wtedy bezużyteczny to dajcie sobie całkowicie spokój z graniem, a najlepiej z całym tym system. Pod Linuksem przeglądajcie zawartość sieci, słuchajcie muzyki i raczcie się dobrymi filmami DVD - do tego "pingwinek" Wam wystarczy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
orz | 06.07.2011 14:28#122

"nigdy nie dam nikomu numeru telefonu kto ma androida"

Usmiechnij sie, bo znajomi juz dawno wklepali twoje dane osobowe do swoich chmur za ciebie. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 14:30#123

@Shun

"@ niektórzy fanatyczni userzy linuxa"

To raczej nie do mnie, ale po treści komentarza wnioskuję, że jednak tak.

Po prostu jak sobie pogram, zamknę grę i chcę wejść obojętnie gdzie - przeglądarka, eksplorator, to komputer zachowuje się tak, jakby to wszystko musiał ładować do pamięci od nowa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
draconewt | 06.07.2011 14:43#124

Informacja dla tych co nie wiedzą jak będzie się nazywała kolejna wersja Ubuntu:

sMooTny sCooBy^

Że wam chce się jeszcze pisać do osoby która nie wie nawet tak podstawowej rzeczy, czyli jakiej jest płci.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 06.07.2011 14:50#125

@draconewt

http://www.windows7.pl/forum/index.php?action=profile;u=41

Chyba jednak wie, ale czasem zapomina.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 06.07.2011 15:05#126

@ pilarek

Z Windows 7 jest podobnie jak z Linuksem - niby system jest od razu skonfigurowany do pracy co tak na prawdę mija się z rzeczywistością. Aby w miarę komfortowo pracować pod siódemka zaraz po instalacji sterowników powinno się wyłączyć (napiszę tak z grubsza) DEP, centrum zabezpieczeń, aktualizacje automatyczne, pomoc zdalną, ochronę systemu, MS Defender czy kontrolę konta użytkownika. Inną kwestią jest zrobienie porządku, np za pomocą CCleaner, w rejestrze czy auto-start. Szczególnie w tym drugim potrafi się znaleźć dużo niepotrzebnych nikomu śmieci, które spowalniają działanie całego systemu. O ręcznym ustawieniu pliku wymiany, najlepiej na osobnej partycji np 10 GB, chyba nie muszę wspominać - to podstawa komfortowej pracy.

Avatar
ironia (niezalogowany) | 06.07.2011 15:05#127

najśmieszniejsze są komentarze, że tylko M$ i google szpiegują, a cała reszta nie... najlepiej wyłączcie internet, wyrzućcie telefon i wyprowadźcie się na bezludną wyspę... a i tak jakiś satelita wam fotkę strzeli... hehe...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Skilu1 | 06.07.2011 15:10#128

Ech, wszędzie tylko te chmury, chmury... Spojrzę za okno - chmury, spojrzę do kompa - chmury. Aż mi mina spochmurniała.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 15:12#129

@ Feyd - czy ja napisałem gdzieś inaczej? Chyba nie zrozumiałeś co napisałem... MSFT napisała, że nie będzie korzystać z produktów firm, które współpracują z urzędami aby inwigilować. I tak najeżdża np na Google a co robi? Korzysta z produktów Microsoftu. Dla mnie to jasne, że wszystkie firmy w USA muszą tego typu dane przekazywać...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 06.07.2011 15:12#130

@ MSFT - pomyliłaś odnośniki... Zapodałaś mój nick a odpowiedź do kogoś innego.. ;)

Avatar
R3b (niezalogowany) | 06.07.2011 15:30#131

Krótko mówiąć: New World Order.

Dlatego ja i zalecam wszystkim nie posiadać żadnych danych, tym bardziej wrażliwych nie trzymać w chmurach, itd. Przypadek Sony vs Anonymous pokazał to dobitnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DonM$ | 06.07.2011 15:47#132

Dalibyście news o tym, że mozilla znalazła memory leak w tracemonkey i od wersji ff7 znacznie spadnie zużycie ramu i jego zarządzanie będzie lepsze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 16:03#133

"Co więcej na mocy Patriot Act takie działania mogą być utrzymywane w tajemnicy."
na ich miejscu też mówił że mogę być do tego zmuszony co to za zmuszanie jak w ogóle takie zapisy obowiązują w produktach M$ do tego mogą zachować to w tajemnicy to nie muszą się bać że jakaś firma się coś dowie i zrobi problemy dla mnie to jawna i dobrowolna współpraca z rządem amerykańskim aby szpiegować firmy oraz ludzi z innych krajów na świecie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 06.07.2011 16:12#134

@Shun
Obok mnie stoi maszyna: Core i5, 4GB Ramu itp itd + Windows 7 Pro x64.
I mieli jak .... - także ostrożnie z Twoimi tekstami.

Nie używam takich programików jak CCcoś tam - to dla dzieci jest.

Uwierz mi, że Windows 7 włącza się u mnie szybko i tak samo się zamyka, ale już pod naporem wielu prac na raz zrywa dyskiem (plikiem wymiany) jak nic - to jest już takiego rozwiązanie Windows'a - nic z tym nie poradzisz.

Windows 7 jest zainstalowany na partycji 12GB. Plik wymiany przeniesiony na najbardziej optymalne miejsce na dysku. Plik wymiany ma 8GB. Cały katalog Users (całość, a nie tylko dokumenty) jest na osobnej partycji. Tak samo wszystkie programy wgrane na innej.

Dyski mam 3 podpięte w macierzy - Raid 0 + 1.

I pomimo tego Windows potrafi zmielić na równego pod obciążeniem pracy.
Natomiast Ubuntu nie mieli.
Do tego na próbę zainstalowałem Mac OS X 10.6 (po to żeby porównać na jednym i tym samym sprzęcie) i to samo - bez mielenia.


Pozdrawiam

PS.
Podpowiem Ci tylko jeszcze, że na "kompach" zarabiam i nie jest to jak większości "mała zabawka". Także przestań pisać głupoty.

PS2.
Żeby nie było, iż "najeżdżam" na MS czy Windows, to możesz również poczytać moje inne posty jak robię to samo z GNU/Linux czy nawet OSS...

Avatar
Witja1 (niezalogowany) | 06.07.2011 16:26#135

Ciekawe czy umilkną teraz wszyscy pożyteczni idioci

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matzu | 06.07.2011 16:43#136

@an.szop
Tego co napisał Shun nawet nie komentuję, bo ręce mi opadły, odniosę się jednak do Twojego komentarza, bo przecież jak sam napisałeś "na "kompach" zarabiam".

"Nie używam takich programików jak CCcoś tam - to dla dzieci jest. "
Jeśli jest to zabawka dla dzieci to czego używasz? IMO CCleaner + CCEnhancer jest nie do zastąpienia. Jak brakuje Ci jakiś reguł to przecież możesz dopisać swoje. Nie powiesz mi chyba, że czyścisz wszystko ręcznie?

"Windows 7 jest zainstalowany na partycji 12GB."
Zgodnie z oficjalnymi wymaganiami tego systemu, potrzebuje on co najmniej 20GB wolnego miejsca (mówię o wersji 64bit) http://windows.microsoft.com/en-US/windows7/products/system-requirements

"Plik wymiany przeniesiony na najbardziej optymalne miejsce na dysku. Plik wymiany ma 8GB."
Chyba kpisz? Ja mam mniej RAM-u od Ciebie, a u mnie plik wymiany ma 512MB. Nie raz zastanawiałem się, czy całkowicie go nie wyłączyć. Przy większej ilość RAM-u na pewno bym to zrobił. W końcu pamięć operacyjna jest szybsza niż dysk twardy.

"Cały katalog Users (całość, a nie tylko dokumenty) jest na osobnej partycji. Tak samo wszystkie programy wgrane na innej."
To w żaden sposób nie wpływa na poprawę wydajności.

"Dyski mam 3 podpięte w macierzy - Raid 0 + 1."
A do RAID 0+1 nie są czasem potrzebne 4 dyski twarde?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 17:13#137

@Shun
same bzdury aż oczy bolą ja komfortowo pracuje na win7 bez wyłączania niczego i bez żadnej zabawy z plikiem stronicowania

"Chyba kpisz? Ja mam mniej RAM-u od Ciebie, a u mnie plik wymiany ma 512MB. Nie raz zastanawiałem się, czy całkowicie go nie wyłączyć. Przy większej ilość RAM-u na pewno bym to zrobił. W końcu pamięć operacyjna jest szybsza niż dysk twardy."
piku stronicowania nie należy wyłączać ram nie spełni zadań pliku stronicowania i odwrotnie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Babcia Klozetowa | 06.07.2011 17:20#138

UE jest zaniepokojona, tym że kiedyś może okazać się, że dane w chmurze obywateli są niedostępne dla eurofederastów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 06.07.2011 17:35#139

@an.szop

"Nie używam takich programików jak CCcoś tam - to dla dzieci jest."

Mów co chcesz ale mi to w znaczący sposób przyśpieszyło działanie systemu. Nie napisał bym tak gdyby to nie było na prawdę.

"ale już pod naporem wielu prac na raz zrywa dyskiem (plikiem wymiany) jak nic - to jest już takiego rozwiązanie Windows'a - nic z tym nie poradzisz."

Jeżeli pod określeniem "naporem wielu prac" masz na myśli pracę jednocześnie na kilkunastu zasobożernych aplikacjach to być może. Sam w warunkach domowych używam zwykle 3 - 5. Może i stąd ta różnica zdań.

@bart86

Widocznie za dużo przesiadujesz przed komputkiem oderwany od realnego życia skoro tak cię oczki kłujką. Następnym razem do rzeczy proszę zamiast rzucania pustych zwrotów względem czyjegoś komentarza a`la matzu. Komfortowa praca bez optymalizacji systemu - jeszcze młody jesteś ale poważnie zastanów się nad karierą bajkopisarza.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 18:19#140

@Shun
żadne bajki tylko to na czym aktualnie pracuje mam odpalonego FF i pisze komenta na DP ty chyba nigdy nie widziałeś win7 na dobrym kompie tylko na jakimś słabym starociu, który pamięta czasy wydania xp

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matzu | 06.07.2011 18:22#141

@Shun
"następnym razem do rzeczy proszę zamiast rzucania pustych zwrotów względem czyjegoś komentarza a`la matzu"
OK, postaram się odnieść do Twojego komentarza (#127).

Dla Ciebie optymalizacja systemu polega na wyłączeniu jego kluczowych funkcjonalności, które mają na celu zwiększyć jego bezpieczeństwo. Sugerujesz, że użytkownik powinien wyłączyć DEP, UAC (u siebie mam ustawienia domyślne) i automatyczne aktualizacje (u siebie mam ustawione wyszukaj aktualizacje, ale pozwól mi wybrać, czy je pobrać i zainstalować). IMO jeśli już coś takiego piszesz, to powinieneś też napisać jakie mogą być tego konsekwencje.

Zgadzam się natomiast z tym, że trzeba przejrzeć co jest uruchamiane wraz ze startem systemu (tego dokonuje się przy użyciu Uruchom -> msconfig -> Uruchamianie) oraz warto używać CCleaner i CCEnhancer (no chyba, że ktoś zna lepszą alternatywę dla tego programu).

Nie zgadzam się natomiast z tym, że plik wymiany trzeba ustawić na co najmniej 10 GB. W ogóle co to za pomysł? Mógłbyś to jakoś uargumentować? Jeśli masz tak duże zapotrzebowanie na pamięć operacyjną to nie lepiej po prostu ją dokupić niż męczyć się z plikiem wymiany? No chyba, że korzystasz z dysku SSD. Wtedy być może nie będzie żadnych różnić w wydajności, ale tego nie wiem. Nigdy nie widziałem takich testów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 18:26#142

@matzu
nawet na dysku SDD różnice będą bo plik wymiany to tylko magazyn a właściwe wykonywanie programu dane do obliczeń oraz ich wyniki i tak będą wykonywane z ramu i z ramu przekazywane do procesora i tylko z ramu

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 18:28#143

10GB pliku stronicowania to by dopiero potrzebował AutoCAD przy sporym modelu 3D system+ jakieś programy mi nie wykorzystał więcej niż 512MB no gra Shogun2: total war była wyjątkowa wykorzystała ponad 3GB podczas bitwy ale to dlatego że mapy są spore

Avatar
emonG (niezalogowany) | 06.07.2011 18:40#144

@MSFT :( (^^). Rozmowa jest na temat chmury, w celu ziania swoją nienawiścią do darmowo oprogramowania, proszę założyć bloga np: sfrustrowani.pl.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 18:41#145

@Shun
ty tak faktycznie nawet nie wiesz o czym piszesz, co karzesz wyłączać, do czego jest i jak działa plik stronicowania

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 06.07.2011 18:53#146

@TrustNoOne:
"Ja powiem tak, czy Google, czy MS czy Apple i inne firmy są zobowiązane do przekazywania informacji jednak co podadzą to już od nas tylko zależy. Każdy ma wybór i przepychanie się co jest lepsze a co gorsze nie ma tutaj znaczenia... No chyba, że swój system się stworzy..."
Wiesz jak ktoś by się uparł to mógłby powiedzieć, że ma pluskwę szpiegowską w firmware karty sieciowej.

Avatar
wwqee (niezalogowany) | 06.07.2011 19:09#147

można po prostu wrzucać w chmurę, w miarę możliwości, zaszyfrowane dane i Amerykańce za wiele z tego nie wyciągną...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 06.07.2011 19:15#148

@SSEE
""Rząd USA może zażądać (w wyjątkowych przypadkach, wynikających z Patriot Act) dostępu do danych, które przechowywane są na serwerach amerykańskich firm. ""

- Rzad nie musi, nie jest nawet wymagany nakaz sádowy na przeszukanie i sparwdzenie domu, maili, finansów twoich czy twojej firmy. Wystarczy tylko tzw NSL który moze sobie wystawic kazda 3 literowa agencja w USA.

Taki paragraf az sie prosi o naduzycie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 06.07.2011 19:20#149

@matzu
Nie. Ja piszę o wyłączeniu funkcjonalności zbędnych, nie kluczowych. To co wymieniłem ma jedynie w jakiś sposób chronić nieświadomego użytkownika. Kluczowym składnikiem w procesie korzystanie z komputera powinno być myślenie. Dzięki niemu sam mogę sobie sprawdzić czy są jakieś aktualizacje. Wolę także zainstalować jakikolwiek pakiet kompleksowych zabezpieczeń zamiast pozwalać by taki Defender znacznie spowalniał mój HDD, a spowalnia skutecznie - sprawdzałem. Napisałem jeszcze o tzw. Ochronie systemu dawniej znanej pod nazwą, o ile mnie pamięć nie myli, przywracaniem systemu. To również w jakimś stopniu spowalnia maszynę "zabierając" GB przestrzeni dyskowej. Nie każdy dysponuje sprzętem z najwyższej półki, który nie odczuwa działania tego typu procesów.
Co do pliku wymiany to źle odczytałeś mój pierwszy komentarz. Miałem na myśli partycję 10 GB, a nie sam plik wymiany o takim rozmiarze.

@bart86
Prostaku maniery wołu masz. Przestań się podniecać jak gówniarz pisząc dziesięć zdań każde w osobnym poście jeden po drugim i lepiej pooddychaj głęboko. Lepszy z tego będzie pożytek, a najlepiej najedź na mój nick i w dymku, który ujrzysz odczytasz coś takiego: Windows NT6.1; WOW64. Jakbyś miał problemy ze zrozumieniem oznaczenie to tyczy się 64 bitowej wersji siódemki. Więc proponuję więcej nauki w tym pokory) i mniej gier, które Ci ryją głowę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 06.07.2011 20:18#150

@Shun
twoje wypowiedzi nic nie wnoszą do tematu, nic nie wyjaśniają i są na bardzo niskim poziomie jak masz coś do mnie to sobie to napisz na kartce i przyklej na lodówkę a mój nick narysuj na kartce przyklej do worka treningowego i się wyżyj, a o manierach to ty nie masz pojęcia

Avatar
iryter (niezalogowany) | 06.07.2011 20:27#151

niektorzy pewnie mysla ze wszyscy na czele z rządem maja taka sama jakosc google map ? :D . informuje, ze technologia wojskowa jest 30 lat przed technologia uzyteczna

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 06.07.2011 20:38#152

@corrtez
[[[Taki paragraf az sie prosi o naduzycie.]]]

I co dalej? Jak to się ma do newsa?

Avatar
AZMIX31 (niezalogowany) | 06.07.2011 21:03#153

Czemu nic niepiszecie o Nightly8.1?

Avatar
@Anonimek (niezalogowany) | 06.07.2011 22:32#154

I proszę ja Ciebie Państwa, MSFT :) skutecznie odciągnął dyskusję na inne tory starając się udowodnić że M$ nie jest tu winien, że musi jak rząd każe, że to Google jest te złe bo robi to samo ale oczywiście wszyscy wiemy że Google to samo zuo, przynajmniej dla naszego trola Scoobyego vel MSFT :) vel Nazir50 vel "nie mam pojęcia ile jeszcze nicków sobie wymyśli".

Już kiedyś dał się złapać publikując zdjęcie pulpitu które miało w metadanych zapisane jak byk Scooby^ czy coś w ten deseń więc nie wiem po co ta gra w kotka i myszkę z redakcją dp (choć podejrzewam że redakcja wie cały czas pod kogo się Scooby podszywa, ja bym był zmęczony takim czymś).

Kwestia jest proszę Państwa jest taka że firma amerykańska musi naturalnie oddać wszystko co posiada o swoich klientach, już hamburgery się o to postarały wprowadzając i ostatnio zaostrzając Patriot Act. Problem polega że WSZYSCY spoza USA NIE POWINNI podlegać temu no ale jak się ma budżet wojskowy (mowa o USA) wielkości wszystkich krajów na Ziemi razem wziętych to ludzie będą siedzieli cicho, na szczęście USA w końcu zbankrutuje, bo swoich durnych mieszkańców może oszukiwać, matematyki nie oszuka :)

Avatar
Jurek1976 (niezalogowany) | 06.07.2011 23:46#155

USA juz jest bankrutem i to od dawna. Kazdy dolar jest produkowany przez prywatna mennice i jest oprocentowany, splata spada oczywiscie na podatnikow ale coz.. latwo sie rzadzi jedynie narodem ciemnym albo... zastraszonym

Avatar
Emigrant z USA (niezalogowany) | 07.07.2011 4:16#156

Jurek1976

Jak Polska będzie takim bankrutem jak USA, to wracam pierwszym samolotem do Polski. Rząd USA łatwo mną ciemniakiem rządzi. Miesięcznie zarabiam równowartość 8 miesięcznych zarobków Polskich. A ceny w sklepach są 2,5 x niższe jak w Polsce. Jeśli rząd drukuje dolary, to raczej na eksport do Polski, bo w USA aż 95% ludności pieniędzy nie używa. Każdy płaci karta bankowa ze swojego konta.

Po za tym, jak czytam takie artykuły to mnie śmiech ogarnia. Rząd USA musiałby chyba zatrudnić wszystkich amerykanów, łącznie z niemowlakami, by czytali zawartości w chmurze. Bo wątpię w to, ze kilka, kilkaset nawet osób po 8 godzin dziennie pracując w rządzie, przeglądnie miliardy plików w przyszłości w chmurze. Podobnie jak kiedyś słyszałem w USA, rozmowy Polaków, ze rząd ich podsłuchuje, hahaha. 10 milionów Polaków dzwoniących do rodzin w Polsce, szczególnie nocna pora kiedy w Polsce jest dzień, setki amerykanów zatrudnionych w rządzie USA, znających biegle język polski podsłuchuje telefoniczne rozmowy Polaków. To nawet dla psychicznych się nie nadaje jako kawał.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 07.07.2011 7:27#157

Odpiszę ostatni raz, bo się zrobił OT.

@matzu
W skrócie: Raid 0 -> dwa dyski podpięto jako jeden, Raid 1 -> tzw shadow copy.

Jestem administratorem/programistą już od dłuższego czasu. Pierwsze co, to nie instaluje/używam programów, które śmiecą w systemie. Po drugie jeśli już coś potrzebuję "wyczyścić" w systemie, to potrzebuję tylko do jednego konkretnego celu i w tym wypadku napisanie skryptu/programu, który zrobi to co chcę zajmuje mi chwilę czasu, a do tego wiem co ten program dokładnie robi.
I nie. Nie czyszczę ręcznie. Piszę sam potrzebne skrypty/programy.

Oficjalne wymagania są .... -> no właśnie.
Jak zdążyłeś przeczytać mój wcześniejszy post, to mogłeś wywnioskować, iż Users, Program Data itp itd są w innych lokalizacjach niż sam Windows. Do instalacji używam spersonalizowaną instalacją systemu.

Nie. Nie kpię. Podejrzewam, że komputera jeszcze nie używasz do pracy w której zasoby to wąskie gardło. Wyłączenie pliku stronicowania nie jest za bardzo dobrym pomysłem. Windows jest systemem opartym na owym rozwiązaniu.


"To w żaden sposób nie wpływa na poprawę wydajności. "
Po tej wypowiedzi uświadomiłeś mnie o swojej znajomości systemu jakiego używasz.
Napiszę Ci tylko w skrócie. W katalogu Users masz katalog swojego użytkownika. W owym katalogu są zapisywane każde ustawienia itp itd. Programy zapisują swoje tzw cache. Przeglądarki robią tzw "burdel" w tym katalogu. Katalog Tmp jest co chwilę zaśmiecany. Są tutaj zapisywane stany gry (jeśli w owe grasz) itp itd i można by było dużo pisać, co tam się dzieje.
Teraz musisz sobie uświadomić jak Windows fragmentuje dysk - tak posiada owy problem. Teraz jeśli katalog Users masz na tej samej partycji (dysku) co system, to po czasie zauważasz spowolnienie, nie tylko fragmentacją dysku, ale także coraz mniejszą wolną przestrzenią itp itd.

Pamiętaj, że system winien być odłączony od reszty. Wtedy działa jak najlepiej i najszybciej. Tak np od wieków było w systemach uniksowych. I tak np w GNU/Linux masz od wieków wybór gdzie co ma się znajdować, co pomaga w optymalnym działaniu systemu.
Nie wyobrażam sobie systemu serwerowego, gdzie system i dane użytkowników "leżą" na jednym dysku.
Oczywiście w Windows jest to również możliwe, ale jest trochę zabawy z tym, a w uniksowych systemach jest to tak proste jak dzień i noc ;)



@Shun
ja wyraziłem swoją opinię na temat takich programów.
Oczywiście nie twierdziłem i nie twierdzę, iż owe programy nie "pomogły" Ci w walce z gorszą pracą systemu.
Ja jak wcześniej napisałem nie używam tego. Są lepsze i wygodniejsze (imo) rozwiązania.

I jak widzisz Ty piszesz o warunkach domowych. Ja natomiast piszę o warunkach w których to komputer służy mi jako pomoc w pracy/naukowa itp.


Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 07.07.2011 8:43#158

@MSFT - używając wszystko trzeba myśleć, osobiście nigdy nikomu nie dałbym hasła do moich kont, no a że się nie czyta co do czego służy, to potem takie rzeczy się dzieją ;)

Avatar
to.ja (niezalogowany) | 07.07.2011 8:53#159

Ameryka do śmietnika !

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adamos66 | 07.07.2011 10:11#160

emonG (niezalogowany) | 06.07.2011 18:40
@MSFT to dawna Sweet-Dżola, zaczyna pisać komentarze bardzo podobnie jak Sweet.......

Avatar
madmax2012 (niezalogowany) | 07.07.2011 10:13#161

Nie ma to jak kraj kojarzący się przez 5 stuleci z demokracją popada w totalitarny-faszyzm pod przykrywką "demokracji"... cały ten Patriot Act to cyrk... i nie ma co tu winić M$ tylko trzeba winić amerykański rząd !

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 07.07.2011 10:28#162

@bart86

To prawda, na tak niski poziom zepchnęły je fragmenty w których odpowiadałem na twe bez argumentowe docinki względem mojej osoby. Mimo wszystko z przykrością stwierdzam, że nie potrafię wznieść się na "wyżyny" tego co reprezentujesz.

@an.szop

"ja wyraziłem swoją opinię na temat takich programów."

I ja to szanuję. W pewnym sensie rozbieżności między naszymi opiniami tyczyły się zadań jakie stawiamy przed systemem operacyjnym co ująłeś w swoich dwóch ostatnich zdaniach.

Również pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 07.07.2011 11:01#163

@SSEE
Ano tak ze w Europie prawo do prywatnosci jest duzo bardziej restrykcyjne. I do przejzenia cudzych danych czy rewizji domu potrzebny jest nakaz sádowy.
I moim zdaniem dobrze ze UE sie tym zajmuje. Dlaczego europa ma podlegac pod taki dziurawy paragraf?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 07.07.2011 11:19#164

@SSEE
A i jeszcze jedno. Jesli firma dziala w europie to powinna sie dostosowac do prawa kraju w jakim dziala a nie skád pochodzi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 07.07.2011 12:09#165

@corrtez
[[[Dlaczego europa ma podlegac pod taki dziurawy paragraf?]]]
- Nikt nie nakazuje korzystania z usług firm amerykańskich. Dobrze by też było, gdyby nikt nie zakazywał korzystania z takich usług.

[[[Jesli firma dziala w europie to powinna sie dostosowac do prawa kraju w jakim dziala a nie skád pochodzi.]]]
Sugerujesz, że w prawie europejskim znaleźć można zakaz korzystania z usług firm amerykańskich? Sądząc po histerycznej reakcji opisywanych w notce deputowanych, nic takiego nie istnieje. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 07.07.2011 14:21#166

@SSEE
""Sugerujesz, że w prawie europejskim znaleźć można zakaz korzystania z usług firm amerykańskich? Sądząc po histerycznej reakcji opisywanych w notce deputowanych, nic takiego nie istnieje. :)""

A gdzie ja napisalem ze jest jakis zakaz? Gdzie ty to widzisz?

""- Nikt nie nakazuje korzystania z usług firm amerykańskich. Dobrze by też było, gdyby nikt nie zakazywał korzystania z takich usług. ""

Moze nikt nie zakazuje/nakazuje ale usluga jest niezgodna z unijnym prawem.
I w tym przypadku moim zdaniem amerykanskie firmy powinny sie podporzádkowac unijnemu prawu jako ze dzialajá w unii.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 07.07.2011 14:51#167

@corrtez
[[[Moze nikt nie zakazuje/nakazuje ale usluga jest niezgodna z unijnym prawem.]]]

Jeśli nie ma w unijnym prawie zakazu korzystania z usług firm amerykańskich, to nie jest niezgodna.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 07.07.2011 16:45#168

@SSEE
Czy ty nie czytasz tego co ja pisze?
Jest niezgodna bo lamie prawo do prywatnosci. I nie chodzi o sam zakaz ale na jakich warunkach usluga jest dostarczana.

Polecam czytanie ze zrozumieniem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matzu | 07.07.2011 17:33#169

@Shun
"Ja piszę o wyłączeniu funkcjonalności zbędnych, nie kluczowych."
Tu się różnimy ... dla mnie wszystko to co ma na celu poprawić bezpieczeństwo jest kluczowe. I dlatego uważam, że jeśli każesz wyłączać te opcje, to powinieneś napisać jakie mogą być tego konsekwencje (co zresztą już pisałem). BTW pracujesz na koncie standardowego użytkownika, czy administratora?

"Kluczowym składnikiem w procesie korzystanie z komputera powinno być myślenie."
Z tym się oczywiście zgadzam. Nie oznacza to jednak, że użytkownik nie ma się posiłkować dobrymi rozwiązaniami.

"Wolę także zainstalować jakikolwiek pakiet kompleksowych zabezpieczeń zamiast pozwalać by taki Defender znacznie spowalniał mój HDD, a spowalnia skutecznie - sprawdzałem."
Ja również korzystam z takiego pakietu (Comodo IS) i u mnie również Windows Defender jest wyłączony. Nie korzystam także z Microsoft Security Essentials. Jeśli jednak miałbym komuś sugerować wyłączenie Windows Defender, to wyraźnie bym zaznaczył, że zamiast tego programiku powinien zainstalować np. taki lub taki. Tego w jakim stopniu Windows Defender spowalnia HDD nie komentuję, bo nie wiem. Jak możesz to podrzuć jakiś link, gdzie był przeprowadzany tego typu test. Tak, żeby można był zobaczyć porównanie w odniesieniu do innych programów tego typu.

"Napisałem jeszcze o tzw. Ochronie systemu dawniej znanej pod nazwą, o ile mnie pamięć nie myli, przywracaniem systemu. To również w jakimś stopniu spowalnia maszynę "zabierając" GB przestrzeni dyskowej."
No to spowalnia maszynę, czy zabiera przestrzeń dyskową? Nie wydaje mi się, żeby spowalniało. W końcu punkty przywracania tworzone są tylko w trakcie instalacji programów, bądź aktualizacji systemu, czyli w czasie, gdy tak na prawdę nie pracujesz przy komputerze (ewentualnie można je tworzyć ręcznie). Zabiera przestrzeń dyskową? Tak, zabiera. Możesz jednak kontrolować ile miejsca ma być przeznaczone na punkty przywracania. Mniej miejsca oznacza mniej punktów przywracania (usuwane są te najstarsze). To jest bardzo przydatna rzecz i nigdy bym nie kazał komuś tego całkowicie wyłączyć. Już kilka razy punkt przywracania uratował mi skórę na skutek instalacji felernej aktualizacji systemu (patrz czasy XP i Vista przed SP1).

"Co do pliku wymiany to źle odczytałeś mój pierwszy komentarz. Miałem na myśli partycję 10 GB, a nie sam plik wymiany o takim rozmiarze."
Faktycznie źle Cię zrozumiałem. Ale w takim bądź razie mam rozumieć, że na tej partycji umieszczasz też inne pliki? To jaki był cel przenoszenia tego pliku na osobną partycję? I jak duży w końcu masz ten plik wymiany?

@an.szop
"W skrócie: Raid 0 -> dwa dyski podpięto jako jeden, Raid 1 -> tzw shadow copy."
OK, teraz rozumiem. Czyli nie masz RAID 0+1 (tak jak wcześniej pisałeś), a masz dwa dyski w RAID 0 i jeden osobny dysk twardy na ewentualne kopie zapasowe. No to ma sens :)

"Jestem administratorem/programistą już od dłuższego czasu. Pierwsze co, to nie instaluje/używam programów, które śmiecą w systemie. Po drugie jeśli już coś potrzebuję "wyczyścić" w systemie, to potrzebuję tylko do jednego konkretnego celu i w tym wypadku napisanie skryptu/programu, który zrobi to co chcę zajmuje mi chwilę czasu, a do tego wiem co ten program dokładnie robi."
A skąd wiesz, że CCleaner śmieci w systemie skoro nigdy nie używałeś tego programu? Na prawdę polecam Ci zapoznać się z z nim, jest malutki, a ma ogromne możliwości. Jeśli po jego użyciu stwierdzisz, że Twoje skrypty są lepsze, to wtedy z niego zrezygnujesz. BTW jako programista (tak, też zajmuję się programowaniem) zapewne słyszałeś o "wymyślaniu koła na nowo"?

"Oficjalne wymagania są .... -> no właśnie."
Oficjalne wymagania są ... zaniżone co wydaje się być oczywiste szczególnie jeśli spojrzy się na zalecaną ilość pamięci operacyjnej.

"Jak zdążyłeś przeczytać mój wcześniejszy post, to mogłeś wywnioskować, iż Users, Program Data itp itd są w innych lokalizacjach niż sam Windows. Do instalacji używam spersonalizowaną instalacją systemu."
OK, ale u mnie sam katalog Windows zajmuje ponad 12 GB (a ja korzystam z 32 bit-owej wersji systemu).

"Nie. Nie kpię. Podejrzewam, że komputera jeszcze nie używasz do pracy w której zasoby to wąskie gardło. Wyłączenie pliku stronicowania nie jest za bardzo dobrym pomysłem. Windows jest systemem opartym na owym rozwiązaniu."
Już na ten temat wyraziłem opinię. Jeśli brakuje mi pamięci operacyjnej to wolę ją dokupić niż męczyć się z tak dużym plikiem wymiany. Ja na swoim laptopie mam na raz uruchomione czasami dwa serwery baz danych (oczywiście wersje dla developerów), do tego środowisko programistyczne i jakieś mniejsze programiki ułatwiające pracę i nie zdarzyło mi się, żeby zabrakło mi pamięci operacyjnej (a posiadam jej mniej od Ciebie). Oczywiście nie twierdzę, że Twoje wymagania nie są większe.

Co do tego wyłączenia pliku wymiany ... Ja tego jeszcze nigdy nie robiłem (co zresztą pisałem), bo posiadana ilość RAM mi na to nie pozwala, ale gdy człowiek czyta wypowiedzi osób korzystających z 64 bit-owych systemów i dysponujących min. 8 GB RAM-u, to widzi, że u takich osób takie rozwiązanie się sprawdza. Choć są też i tacy, którzy twierdzą, że lepiej zawsze te parę MB na plik wymiany przeznaczyć. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby z tym poeksperymentować, prawda?

"Teraz musisz sobie uświadomić jak Windows fragmentuje dysk - tak posiada owy problem. Teraz jeśli katalog Users masz na tej samej partycji (dysku) co system, to po czasie zauważasz spowolnienie, nie tylko fragmentacją dysku, ale także coraz mniejszą wolną przestrzenią itp itd."
Dziękuję za to wyjaśnienie. A słyszałeś o czymś takim jak defragmentacja? Nawet w samym Windows-ie masz wbudowane narzędzie umożliwiające przeprowadzenie tego procesu (choć ja korzystam z zewnętrznego programu). Nie mniej z Twojego komentarza mam rozumieć, że fragmentacja na tych partycjach, gdzie trzymasz pliki użytkowników oraz zainstalowane programy nie występuje? Rozumiem argumentowanie przenoszenia danych użytkownika na osobne partycje tym, że są one bezpieczne nawet w razie awarii systemu oraz tym, że łatwiejsze jest wykonywanie ich kopii zapasowych, ale fragmentacją?

"Pamiętaj, że system winien być odłączony od reszty. Wtedy działa jak najlepiej i najszybciej."
Być może masz rację, ale czy dysponujesz jakimiś rzetelnymi testami wydajności, aby to potwierdzić?

"Nie wyobrażam sobie systemu serwerowego, gdzie system i dane użytkowników "leżą" na jednym dysku."
Nie rozmawiamy tutaj o systemach serwerowych przecież. Poza tym u Ciebie dane użytkowników leżą na jednym dysku z tym, że na innej partycji niż systemowa.

I faktycznie zrobił się niezły OT ...

również Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 07.07.2011 18:27#170

@corrtez
[[[Jest niezgodna bo lamie prawo do prywatnosci.]]]
Jakie prawo do prywatności? Pokaż paragraf prawa któregoś z państw Unii, w którym zapisane jest, że firma działająca na terenie Unii nie może udostępniać na mocy Patriot Act danych klientów agencjom USA.

[[[Polecam czytanie ze zrozumieniem.]]]
Polecenia bądź łaskaw wydawać komuś innemu. Dziękuję.

Avatar
ubuntu-usr (niezalogowany) | 09.07.2011 1:42#171

@MSFT: Każda kolejna nazwa Ubuntu jest lepsza od frazy Mikro Miękki (jak nie znasz angielskiego spójrz do słownika na słowa micro i soft).

Poza tym chmura Ubuntu (Ubuntu One) jest tworem europejskim a nie amerykańskim, więc chyba się śmiejesz z własnej głupoty.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 09.07.2011 18:25#172

@matzu

"BTW pracujesz na koncie standardowego użytkownika, czy administratora?"

Standardowego użytkownika - zawsze to bezpieczniej.

"I jak duży w końcu masz ten plik wymiany?"

Różnie: pozwalam by jego rozmiar kontrolował system (zwykle ma wtedy ok. 6GB), bądź ręcznie ustalam "sztywną" wielkość na 4 GB. Może i to wygląda na marnotrawstwo przestrzeni dyskowej ale na moje domowe warunki przy 500 GB dysku miejsca mam aż za dużo.

@an.szop

Jeżeli można Cię poprosić o 'przepis' na przeniesienie katalogu Użytkownicy na inną partycję niż ta z OS-em? Z bibliotekami czy katalogiem Pobrane jest łatwo bo we właściwościach tychże katalogów mamy zakładkę lokalizacja w której tą określamy. Jak to zrobić z Program Data czy Users? Z góry dziękuję.

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 10.07.2011 1:09#173

MSFT "Niektóre dzieci Googla posiadający SM z Androidem nie rozumieją że wystarczy zdobyć hasło do ich skrzynki pocztowej i wiemy o tych dzieciach w tym momencie wszystko."
A ja Ci napiszę "Niektóre dzieci MS posiadający telefon z WM nie rozumieją że wystarczy zdobyć hasło do ich skrzynki pocztowej i wiemy o tych dzieciach w tym momencie wszystko."

Jak się ma hasło to bez różnicy czego używasz i tak masz dostęp do konta.

Avatar
jacek.p7 (niezalogowany) | 10.07.2011 12:10#174

Prawda jest taka, ze jakby MS, Google czy Apple chciało, to by potrafili zabezpieczyć dane poprzez szyfrowanie tak, że nie mogliby przekazać niczego rządowi USA. Najlepszy przykład z naszego podwórka: serwis chomikuj.pl od dłuższego czasu nie trzyma już w bazie nawet adresów e-mail użytkowników! Można? Można. Trzeba tylko chcieć. No ale MS, Google i Apple mają w tym interes, żeby to wszystko wieeeeedzieć.

Avatar
yaskiniowiec (niezalogowany) | 11.07.2011 14:16#175

po to powstała chmura, więc nie ma co się dziwić. Wiele programów antywirusowaych z pakietach Security oferuje serwer i backup danych, mamy tez coraz tańsze dyski zewnetrzne, pojemne pendrive... Po kiego dzwona komu ta chmura? slepa fascynacja wszystkim co podadza wywiedzie was na manowce pewnego pieknego dnia. I to na wasze zyczenie oczadziali fanatycy High teCh. Wszytko jest dla ludzi, ale czy wszystko potrzebne każdemu ?? A w kwestii bezpieczeństwa: co wymyslił i skonstruował człowiek, jest do obejścia i złamania, zawsze się znajdzie inny człowiek który da radę. I nawet odtwarzacz multimedialny sledzi uzuytkownika.. więc wyluzujcie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 11.07.2011 22:07#176

@Shun
"Jeżeli można Cię poprosić o 'przepis' na przeniesienie katalogu Użytkownicy na inną partycję niż ta z OS-em?"
A podpowiem Ci tylko dla Users ;)

Widzę, że masz Windows 7. Tu będzie prościej, ponieważ w Win XP zazwyczaj potrzeba jeszcze kopiować 2 katalogi.

Tu masz "przepis" ;] (piszę z pamięci, także jak coś to pisz na priva, jakby co nie źle było):
1. uruchamiasz rejestr systemu
2. przechodzisz do HKML->Software->Microsoft->Windows NT->CurrentVersion->ProfileList
3. tutaj po lewej stronie w oknie masz zmienną "ProfilesDirectory"
4. klikasz na nią dwa razy i zmieniasz na lokalizację gdzie chcesz umieścić przyszłych użytkowników, np. F:\Users

Teraz od tej pory jak będziesz tworzyć nowych użytkowników, to będą znajdować się w nowej lokalizacji.
Teraz możesz do woli kasować windowsa i od nowa instalować, bez obaw utraty danych.
Po ponownej instalacji ponowne ustawienia nowego użytkownika z profilem i znowu mamy to samo ;)

jest jeszcze klika innych sposobów na zautomatyzowanie tego procesu, ale nie miejsce i pora na to.

Tak czy tak, w systemach uniksowych (tu linuksowych) jest to dużo prostsze i szybsze.


Praktycznie odkąd pamiętam używam innej lokalizacji danych użytkowych na Windows.
To chyba było przyzwyczajenie jeszcze z czasów uniksowych systemów ;)


Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 11.07.2011 22:09#177

HKML -> HKEY_LOCAL_MACHINE

w pkt3. winno być "po prawej stronie", a nie po lewej.

i nie HKML a HKLM ;)

Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shun | 12.07.2011 14:16#178

Dziękuję za pomoc. :)

Avatar
Rozbawiony internauta (niezalogowany) | 14.07.2011 23:31#179

@SSEE Ty masz jakies powazne problemy z sobą. Były ubek jesteś, że tęskisz za starymi czasami? Frajerów rozdających swoje dane szukaj na onecie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matzu | 15.07.2011 2:06#180

@an.szop
http://tuts4tech.net/2009/08/05/windows-7-move-the-users-and-program-files-direc.../
Wykonanie wszystkich tych operacji to tylko parę poleceń w konsoli, więc nie wiem na czym polega problem? Mało tego można sobie przygotować króciutki skrypt .bat, który będzie to wszystko robił za nas.

Avatar
Antyfejsbóg (niezalogowany) | 23.07.2011 14:32#181

Dyskusja w ogóle zboczyła nie w tę stronę co powinna. Nie ma sensu dyskutować, co jest gorsze, MS czy Google. To ostatnie się nawet się specjalnie nie kryje. Natomiast sedno jest gdzie indziej. Jest nim groźba przymusowego, całkowitego przejścia "na chmurę" - coś w stylu Google Chrome OS (haha, g...o nie OS) bez możliwości instalacji lokalnych aplikacji. Otóż w sytuacji dzisiejszej każdy sam decyduje co chce - używać lokalnych aplikacji i dysku/zestawu pojemnych dysków, czy godzić się z utratą prywatności, płacić jeszcze za to abonament i się cieszyć z chmury. Gdy uda się zmusić ludzi do chmury (nie kałachem tylko zaprzestaniem dystrybucji normalnego oprogramowania), wtedy wyboru nie będzie. I o to tu chodzi. Jak ktoś jest głupi, to niech i sobie mózg umieści na serwerach i korzysta z usług. Mnie nic do tego. Nie chcę tylko, by ktoś MNIE (i podobnych ludzi, dbających o prywatność i przywiązanych do idei self-made-mena, a nie skaczącego z radości konsumenta) do tego zmuszał.
Ponadto sama idea cloud computing, mimo kapitalistycznego wykonania i opakowania, jest komunistyczna. Jak w komunizmie, tak w chmurze, nie możesz mieć nic na własność, możesz sobie tylko "korzystać". W przypadku chmur cudzysłów mocno uzasadniony. Właścicielem bowiem jest odpowiednio: w komunie - państwo, w chmurze - korporacja. I przywołany tu Umberto Eco (mimo, że lewicowy!) ma rację, że Hitler i Stalin mogli tylko o czymś takim pomarzyć. Zawładnąć informacją. W KRL-D kwitnie podziemny obrót przemycanymi z Chin kasetami VHS i płytami DVD - takie okienko na świat (podaję za northkorea.pl). Gdyby tam było bogaciej, to stworzyliby Wielką Narodową Chmurę Koreańską i ichni UBol by nie musiał robić rewizji mieszkania czy kompa. Jako admin wszystko by wyśledził zza swojego. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja wiem, że to nieporównywalne i w KRL-D panuje bez mała nazizm (tyle że niszczy "swoich", nie atakuje reszty), ale po co w ogóle stwarzać takie techniczne możliwości.

Moja prognoza jest dwuwariantowa: albo na wczesnym etapie ludzie odrzucą chmurowe systemy, i zostanie powiedzmy tak jak dziś (co do modelu) - normalne komputery, przystosowane do chmury, OK (sam korzystam z niej do kopii zapasowych b. Ważnych plików, ale zRARowanych) , ale w dalszym ciągu z silnymi procesorami i własnymi dyskami. Wersja 2: ciemny lud to kupi. Blokada kupna prawdziwych komputerów dla odbiorców nieinstytucjonalnych (powie się, że ekologia, energia, CO2, srutututu majtki z drutu). Nieliczni trwają przy archaicznych już wtedy Core2 Quad itd. Łapówki i pokątny obrót serwerami (jako jedynymi normalnymi komputerami) W końcu rosnąca inwigilacja wywoła w**rw społeczny i powrót do normalności.

Wydaje mi się, że wygra opcja 1, nie tylko dlatego, że bym tego chciał, ale chociażby ze względu na piratów - jak zobaczą, że chce im się odciąć możliwość piracenia, potraktują chmurowy szajs ciepłym... I, z bólem serca przyznam, stają się tu moimi sojusznikami.

Pozdrawiam

Avatar
Duch221 (niezalogowany) | 24.07.2011 16:45#182

Jesteście śmieszni.Od podglądania w Stanach nie jest CIA tylko kto inny to raz .Dwa , każde państwo ma swój aparat ucisku pytanie tylko czy jest on kontrolowany?Windowsa każdego można rozebrać na czynniki pierwsze.A chmura i tak was czeka ludzie patrz -Windows8 czy jak to nazwą.Do grzebania w cudzych bebechach zawsze byli chętni,bo ochrona Państwa,BARDZO WAŻNYCH OSÓB super tajnych danych itp. itd.Jeżeli w algorytmie nie ma interesujący słów to nic wam nie grozi hi.Chyba że gospodarka i plany firmy są zagrożone.Każdy provider waszego,naszego łącza musi je udostępnić choćby IP kompa..tylko na podstawie jakiego nakazu.Kupujesz program,używasz i co?wiesz dokładnie co on robi.@SSEE ma rację-patrz czytaj ze zrozumieniem-spokoju wam życzę.Zawsze można spróbować jeżdzić na kwadratowych kołach

Avatar
goffer_pl (niezalogowany) | 31.07.2011 19:31#183

Prędzej zjem swoje dane niż umieszczę je na nieswoim nośniku.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av