r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Samsung i Marvell atakują rynek SSD

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Samsung nie ma zamiaru oddać bez walki mocnej pozycji na rynku producentów dysków SSD – właśnie wprowadził do sprzedaży nowe napędy z serii 850 EVO. Patrząc się jedynie na specyfikację techniczną można odnieść wrażenie, że to tylko odświeżenie poprzedniej serii. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Zmiany nie dotyczą jedynie Samsunga, także inni producenci tak dysków jak i poszczególnych ich komponentów wprowadzają nowe rozwiązania.

Największą zmianą w nowej serii jest wprowadzenie układów pamięci wykonanych w technologii 3D Vertical NAND. Dotychczas stosowano płaską strukturę komórek, która sprawdzała się do pewnego momentu: użytkownicy chcą dysków coraz pojemniejszych, co wymusza zwiększanie pojemności komórek, a co za tym idzie, także ich zagęszczenie. Oczywiście jest to możliwe do wykonania, ale wzrost gęstości powoduje interferencje między komórkami, a to oznacza większą awaryjność. Tego natomiast użytkownicy dysków nie chcą. Rozwiązaniem okazało się wprowadzenie trójwymiarowej struktury komórek, co też Samsung uczynił już w ubiegłym roku.

Początkowo V-NAND trafiło jedynie do drogich dysków o zastosowaniach profesjonalnych. Teraz to rozwiązanie jest dostępne także w znacznie tańszej edycji EVO, choć oczywiście zastosowane komórki to tańsze TLC. Inne parametry również nie zawodzą: 540 MB/s odczytu, 520 MB/s zapisu, a także wskaźniki IOPS na poziomie aż 98 tys. dla odczytu i 90 tys. dla zapisu. Dyski dostępne w wariantach 120 GB, 250 GB, 500 GB i 1 TB wspierają ponadto szyfrowanie AES-256, TCG Opal 2.0 oraz IEEE-1667. Oficjalne dane producenta mówią o wytrzymałości pozwalającej na dokonywanie 80 GB zapisów codziennie przez 5 lat dla modeli 500 GB i 1 TB. W praktyce będzie zapewne jeszcze lepiej, dobrze pokazał to test wytrzymałości dysków SSD, rozwiewający mity o nietrwałości komórek. Ceny? Od 100 dolarów za model 120 GB po 500 dolarów dla 1 TB. Początkowo walka z Crucialem może być więc trudna, ale nie zapominajmy, że szybkość nowych EVO jest większa.

r   e   k   l   a   m   a

Inną nowość wprowadził Marvell, producent kontrolerów do dysków SSD korzystających z interfejsu PCI Express. Jego najnowsze chipy oznaczone jako 88NV1140 i 88NV1120 nie posiadają własnej pamięci DRAM. Ta jest stosowana w przypadku SSD jako bufor dla operacji, producent postanowił stworzyć coś, co nie będzie jej wymagało, a zarazem nie straci na wydajności. W tym celu zastosowano układ wyposażony w dwa rdzenie Cortex-A5 i wbudowaną pamięć SRAM. Dokonano także optymalizacji w celu poprawienia wskaźnika IOPS i zastosowano układ korekty błędów NANDEdge. Nowe kontrolery są w stanie obsłużyć komórki pamięci TLC, tak standardowe jak i 3D. Oprócz PCIe zapewniono wsparcie także dla M.2 i SATA. Dyski wykorzystujące te nośniki mają znaleźć się w niewielkich urządzeniach mobilnych jak np. tablety i hybrydy.

Czy na tym koniec? O tym nie ma mowy. Rynek SSD cały czas ewoluuje, pojawiają się na nim kolejne firmy, które są w stanie zaproponować coraz lepsze produkty za co raz niszą cenę. Zdaniem firmy Phison, w 2016 roku dysk SSD o pojemności 256 GB powinien być już standardem w notebookach. Co prawda ta pojemność nie jest zbyt duża, ale wystarcza na szybkie działanie systemu operacyjnego i wielu aplikacji. Inne zalety są natomiast nie do przecenienia: odporność na wstrząsy, znacznie większa szybkość i niższe zużycie energii to cechy, które skutecznie wypierają talerzowe HDD.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.