r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szczęśliwcy z Europy już za tydzień kupią pierwszy smartfon z Ubuntu

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Macie już dość smartfonów z Androidem, iPhone jest za drogi, Lumie to Lumie, a słuchawki z Firefox OS-em wydają się wam być tylko próbą udowodnienia na siłę wartości aplikacji webowych? Już za tydzień będziecie mieli realną alternatywę. Hiszpańska firma Bq rozpocznie na europejskich rynkach okazyjną internetową sprzedaż pierwszego telefonu z Ubuntu.

Pierwszy Ubuntu Phone nie będzie niczym niezwykłym. Producent zaadoptował w tym celu swój androidowy model Aquaris e4.5, który sądząc po specyfikacji jest urządzeniem dość przeciętnym. Jego sercem jest SoC MediaTeka z czterema rdzeniami Cortex A7, taktowanymi zegarem 1,3 GHz oraz układem graficznym Mali 400, 1 GB RAM i 8 GB wbudowanej pamięci masowej eMMC. Całości obrazu dopełnia 4,5-calowy wyświetlacz 540×960 pikseli, bateria 2150 mAh i dwa sloty microSIM. Cena jest dość przystępna, w Hiszpanii w sprzedaży detalicznej Aquarisa z Androidem można kupić za 160 euro. Model z Ubuntu będzie podobno tańszy.

Internetowa sprzedaż zapowiada się jednak bardziej na instrument marketingowy niż realny sposób na zarobek. Zarówno Canonical, jak i hiszpański producent mają nadzieję, że pierwsze sztuki smartfonu z Ubuntu trafią głównie w ręce opiniotwórczych osób, zdolnych rozbudzić zainteresowanie sprzętem przez choćby kanały społecznościowe.

r   e   k   l   a   m   a

Nie znaczy to oczywiście, że Bq Aquarius E4.5 Ubuntu Edition będzie nie do znalezienia na sklepowych półkach. Będzie, ale później. Cristian Parrino, wiceprezes Canonicala stwierdził, że taki model sprzedażowy został podpatrzony w Chinach, gdzie nieznani szerszej publiczności producenci osiągali rynkowy sukces dzięki skupieniu się na najaktywniejszych fanach, zamiast próbować zalać rynek już od pierwszego dnia. Docelowo oczywiście chodzi o masowy rynek – ale wejście na niego musi być przeprowadzone sprytnie.

Potencjał nowego systemu jest spory. Canonical nie ma pieniędzy Microsoftu, nie może sobie pozwolić na topienie miliardów w coś, co nie będzie się sprzedawało, więc musi od chwili zero zdobyć poklask. Parrino wierzy, że jest to możliwe dzięki temu, że Ubuntu Touch nie jest po prostu kolejnym iOS-em czy Androidem z wyświetloną na ekranie listą aplikacji do uruchomienia. To system wyjątkowy pod względem interfejsu, integrujący aplikacje i usługi ze sprzętem poprzez zbiór skrojonych pod kątem rozmaitych aktywności i treści ekranów, tzw. Zakresów (ang. Scopes).

Zbudowane z myślą o muzyce, wideo czy wiadomościach ekrany pozwalają inteligentnie agregować treści, tak by użytkownik zamiast przebijać się przez rozmaite odtwarzacze i źródła mediów, mógł swoją muzykę czy filmy odtwarzać z jednego uniwersalnego ekranu.

Działać to wszystko ma bardzo szybko i zwinnie, gdyż podstawowym językiem programowania dla mobilnego Ubuntu nie jest tzw. HTML5 (czyli w praktyce JavaScript ze zbiorem API), ale C++, w połączeniu z interfejsami biblioteki Qt. Co więcej, Canonical dostarcza narzędzi, dzięki którym łatwe ma być przeniesienie aplikacji w HTML5 na mobilne Ubuntu. Nie jest to oczywiście konieczne, aplikacje takie zawsze można uruchomić poprzez zintegrowany z systemem silnik WebKit, ale aplikacja działająca w ramach Scopes po prostu będzie lepiej wyglądała i lepiej integrowała się z systemem.

Już dzisiaj posiadacze smartfonów Nexus mogą wypróbować możliwości Ubuntu Touch, jednak pierwsze słuchawki od Bq (i chińskiego Meizu, który również przygotowuje swoje smartfony) będą miały dodatkowe, niedostępne w deweloperskich obrazach aplikacje, jak również wsparcie dla odtwarzania płatnych treści.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.