Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux zamiast... a nie, to już było. OS X zamiast Linux

To nie poradnik. Chcę tylko podzielić się tym, że da się i działa czasem lepiej niż na sprzęcie od Apple…

Temat systemów operacyjnych jest kontrowersyjny. Pojawia się burza komentarzy, każdy ma swoje zdanie i każdy, wbrew pozorom, ma rację.
Przecież najważniejsze, by można było używać takiego systemu, który sprawia nam przyjemność, lub jest najlepszy do wykonywanej przez nas pracy.

Wszystkiemu winny spokój :)

Jakiś czas temu, postanowiłem, że pozbędę się ze swoich komputerów twora w postaci Windows, a zastąpię go tworem zwanym potocznie Linux. Operacja się udała, każdy zadowolony i nikt nie wyobrażał sobie już, by wrócić na Windows. Moje dzieci, gracze zresztą, dla Linuksa są gotowe na poświęcenie w postaci, niedziałających gier na Origin. Grają i dobierają gry do systemu i ma to swoje plusy, ponieważ nie grają w każdą durnotę, która się nawinie :)

Spokój już był na kompach, wszystko „u mnie działa”, wiało nudą. System stabilny, nic za bardzo się nie psuło, nic czego nie można ogarnąć w minutę :) Nuda panie…
No ale od czego ma się tatę, przecież zawsze dostarczy wrażeń ;)

Operacja się udała z ewangelizacją na Linuksa, ale…pacjent zmarł.

Dokładniej to w moim starym nabytym za jakieś grosze komputerze stacjonarnym, zmarł dysk.
Stanąłem przed zainstalowaniem systemu na innym dysku i chwilę przed wciśnięciem zainstaluj, zapaliła mi się żaróweczka, no a jak! Przypomniało mi się jak jakieś kilka lat temu, na moim byłym Acer Extensa 5220 instalowałem OS X Tiger :) Pamiętam, że wtedy długo nawet go użytkowałem i chyba wszystko działało…
Od długiego czasu czytając wpisy macminika oraz Xyrcon, nabierałem smaka na Maca :) Lubiłem to, że to działa, po prostu.

Szybkie rozeznanie się po forach odnośnie Hackintoshy (tak, wiem, kwestie prawne zostawmy w spokoju, później wyjaśnię), by chwile później pobrać Mavericksa gotowego do zainstalowania na moim trupku…

Nawet wiele nie musiałem się namęczyć, gdyż płytka z Mavericksem była jakby przystosowana pod mój sprzęt. Instalacja trwała coś około 30 minut i po tym czasie ujrzałem pulpit (a właściwie biurko) tego systemu.

Szybki przegląd co nie działa i okazuje się, że nie mam sieci LAN i dźwięku…
Poszukiwania po forach dały mi dwa gotowe kexty (sterowniki w OS X) i po ich zainstalowaniu miałem sieć i audio, choć niestety protezę dźwięku, wszystkich funkcji nie ma, gdyż moja karta nie jest wspierana, musiałbym zakupić jakąś na PCI i byłoby git. Z racji tego, że na kompie tym rzadko wykorzystuję dźwięk, strasznie mocno mi to nie przeszkadzało. Dźwięk działa, regulacja też.

W całkiem niedługim czasie stałem się użytkownikiem OS X :)
Kusiło mnie tylko, jak ten system sprawowałby się na mocniejszym sprzęcie, niż mój stary komp.
Niestety na głównej stacjonarce musiałem zapomnieć, gdyż procesor nie jest obsługiwany przez OS X, jest to Haswell, ale niestety Pentium. Wszystkie fora pisały, że płyta jest ok, ale problemem jest ten procesor. Rozwiązaniem byłaby wymiana na co najmniej Core i3. Odpuściłem sobie…
Użytkowałem sobie OS X na swoim kompie, wszystko działa i byłem mega zadowolony, bo to taki idioto odporny Linux, z miłą oprawą dla oka, no i atut nie do podważenia: wszystko, co dla niego przeznaczone, po prostu działa! Wrażenia? Najbardziej intuicyjny system, jaki używałem, nawet konfigurować za bardzo nie ma co, wszystko jest jakby out of the box.

Wszystko śmiga i było miło, nawet nie myślałem o szybkim instalowaniu Minta, mało tego po przeczytaniu wpisów macminika na forum, że po aktualizacji system na hackintoshu nie wstaje, że nie warto, bo Apple często aktualizuje kexty (sterowniki), lub w najlepszym wypadku coś nie działa…
Postanowiłem więc mając Mavericksa, przeprowadzić aktualizację do El Capitan :)

Aktualizujemy

Gdy system pobrał się ze sklepu Apple, wcisnąłem, aktualizuj teraz. Komputer trochę po mielił i postanowił się uruchomić ponownie. Po tym zabiegu nie wstał, gdyż… trzeba było zmienić wpis w Clover ( to taki bootloader dla OS X). Ponowny start już bez najmniejszych problemów. Aktualizacja nie narobiła żadnego bałaganu, żadne sterowniki nie zostały zmienione i wszystko zadziałało „od strzała”. System jest stabilny i nie dzieje się nic niepokojącego. Jestem na nim na co dzień, używam i jestem zadowolony jak nigdy przedtem. Nie pamietam, nawet kiedy uruchamiałem go ponownie, gdyż uśpienie w OS X działa wyśmienicie.

Czytając wiele wątków odnośnie aktualizacji do El Capitan, to wygląda na to, że więcej problemów pojawia się na sprzęcie od Apple niż na Hackintoshach :)

Dzieciaki też chciały, a jak!

Postanowiłem zgłębić temat i wyszło na to, iż oszukać można OS X na tyle, by myślał, że w kompie jest inny procesor (FakeCPU). Oczytanie kilku wątków pozwoliło mi zmienić wpisem w Clover procesor z Pentium na Core i5 i przystąpić do instalacji El Capitan na głównym kompie, którego używają wszyscy. Instalacja poszła i udało się odpalić wszystko, co działało pod Linuksem. Sukces.

Co do legalności takiego rozwiązania:

Wiem, że jest to naruszenie licencji Apple, ale nie lubię kota w worku, więc przetestować warto przed zakupem. Teraz zbieram kaskę na sprzęt z pogryzionym jabłkiem. Uważam, że warto.

W stosunku do Minta odczuwam kilka braków w nawykach, ale można się przyzwyczaić, teraz po ponad miesiącu użytkowania, uważam, że pewne rzeczy są po prostu bardziej intuicyjne w OS X niż w Linuksie czy oknach.

Słowem podsumowania:

Dla średnio ogarniętego człowieka, który ma styczność z komputerami na co dzień, instalacja to bułka z masłem. Wystarczy trochę czasu poświęcić.
Warto spróbować OS X na PC, by obeznać się i po testować przed zakupem normalnego jabłka, gdyż sprzęt nie należy do najtańszych. Mimo wszystko warto! Z Linuksa nie zrezygnuję, gdyż po prostu go lubię, ale na chwilę obecną, dopóki nie kupię Macbooka, głównym systemem na PC, zostaje OSX. 

windows linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
walgav   15 #1 06.07.2016 15:43

też o tym kiedyś myślałem ale na forach wyczytałem, że mój złomek nie lubi się z tym oprogramowaniem. Więc grzecznie czekam, aż ktoś ze znajomych się skusi na zakup jabłka to i będzie okazja się pobawić :P

Jusko   13 #2 06.07.2016 15:52

Pocieszę Cię - nie jesteś jedyny :-)

Chociaż lubię Linuksa, używam go latami, to planuję przesiadkę na Maka. Dlaczego planuję przesiadkę? Zawsze powtarzam, że jest on daleko od Windows, blisko do Linuksa, a przy okazji ma dużo oprogramowania :-)

Miałem kiedyś styczność z Makami, posiadałem nawet jednego. Było to jednak dawno, przed wprowadzeniem OS X. Dobrze wspominam ten okres. Dzisiaj rzadko widuję Maki, ale wiem czego oczekiwać.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 16:02
falmic   9 #3 06.07.2016 15:54

Ja próbowałem do tego podejść, niestety poległem.
Nie wiem czy jestem za głupi czy co, ale nie potrafiłem nawet stworzyć obrazu do instalacji. O reszcie nie wspomnę ^^

ps.
Ale nie obraził bym się na ładny poradnik stworzenia obrazu pod wingrozą ;]

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 16:00
Anonim (niezaIogowany)   5 #4 06.07.2016 16:11

Ja MB kupię wyłącznie dlatego, żeby nie kupować kompa z Windowsem. Nie podoba mi się tylko to, że systemy od Apple są dziurawe jak sito.

  #5 06.07.2016 16:21

Myślałem, że jestem niereformowalny, bo Linux nigdy mnie do przesiadki nie przekonał - a próbowałem wielu distr, wielu środowisk, wielu zestawów aplikacji. Niet, nie dało rady.

A od lutego korzystam z OS X i... choć czasami uruchamiam Windows na wirtualce, to jednak nie bardzo mam ochotę do niego wracać, w szczególności w erze Windows 10 (codename "beta").

Autor edytował komentarz.
GBM MODERATOR BLOGA  20 #6 06.07.2016 16:30

Kiedyś jak znajdę chwilę wolnego czasu, to z ciekawości przetestuje działanie OS X na moim Precision T3500 - póki co starcza mi mbp :)

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 16:30
Piesek64   9 #7 06.07.2016 16:31

Szkoda, że musiałbym rezygnować z grafiki NVIDII i męczyć się z "SecurityAgentem".

karroryfer   7 #8 06.07.2016 17:34

Brak jest informacji co poza "idiotoodpornością" i cukierkowatym wyglądem dzieki temu zyskujesz ?

Jusko   13 #9 06.07.2016 17:43

@karroryfer #7: Można to prosto wyjaśnić. Zmiana ma istotne znaczenie, z punktu widzenia użytkownika Linuksa. Zyskuje tutaj wiele (komercyjne wsparcie, oprogramowanie itd).

Bywają ludzie, których Windows nie interesuje. Wtedy komputery Apple będą naturalnym wyborem. Choć znam również ludzi, których Windows denerwował na tyle, że kupili sobie Maka.

Szeryfuniu   11 #10 06.07.2016 18:18

@falmic: "Ale nie obraził bym się na ładny poradnik stworzenia obrazu pod wingrozą ;]"

Może kiedyś napiszę krok po kroku ;)

@karroryfer: "Brak jest informacji co poza "idiotoodpornością" i cukierkowatym wyglądem dzieki temu zyskujesz ?"

Myślę, że każdy zainteresowany tematem sam oceni co zyskuje lub czego może się spodziewać.

@GBM: Jak kupię już maka, to będę mógł wtedy porównać działanie "live" :)

Szeryfuniu   11 #11 06.07.2016 18:22

@Łukasz Tkacz: "...nie bardzo mam ochotę do niego wracać, w szczególności w erze Windows 10 (codename "beta")"

Co raz więcej klientów mam z tym syndromem :)

@Piesek64: Dlaczego musiałbyś rezygnować z NVIDII? Moje dwa kompy mają właśnie NVIDIĘ. Jeden archaiczną GT610, drugi trochę mniej archaiczną GTX460.

"...i męczyć się z "SecurityAgentem"."

???

Piesek64   9 #12 06.07.2016 18:26

@Szeryfuniu: GTX 960M. "M". Dedykowana. A do tego 4600 od Intela.

SecurityAgent: http://pastebin.com/DgPrieBn

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 18:27
Szeryfuniu   11 #13 06.07.2016 18:26

@GBM: Dzięki za przypomnienie o tym nagłówku ;)
Wyglądało ładnie :D

Szeryfuniu   11 #14 06.07.2016 18:30

@Piesek64: Teraz rozumiem. Miałem na myśli jednak stacjonarne, nie wspomniałeś, że chodzi o wersje mobilne :)

eimi REDAKCJA  17 #15 06.07.2016 18:30

Chciałem kiedyś przejść na OSX, ale w końcu sam przyznałem sobie, że tylko znęcam się nad sobą. Za dużo nawyków z normalnych uniksów (Linux, *BSD) i za dużo oczekiwań nabytych z normalnych desktopów (KDE, Windows), bym był w stanie. Gdyby jeszcze można było wywalić to okropne GUI Apple'a i zastąpić je czymś bardziej zdatnym do pracy...

Ale Macbooka kiedyś sobie pewnie kupię, w końcu czy jest jakiś inny przyzwoity laptop?

Szeryfuniu   11 #16 06.07.2016 18:35

@eimi: GUI to kwestia gustu, a o nich się nie dyskutuje ;)
Ze wszystkich GUI, podoba mi się tylko Cinnamon z Minta i tego mi brakuje w OS X.

  #17 06.07.2016 19:00

@Szeryfuniu:HP Spectre, najcienszy laptop.

KyRol   18 #18 06.07.2016 19:11

@Szeryfuniu: OS X zamiast windy - jeszcze zrozumiem, ale zamiast Linuksa? Ja kiedyś jak będę miał chwilę postawię sobie na Optipleksie OS X ale to będzie system do gier i do zadań offline. Komp fajny, a leży i się kurzy przez EFI, któremu nie ufam. W każdym razie nigdy nie zrobił bym tego kosztem GNU/Linuksa.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 19:13
eimi REDAKCJA  17 #19 06.07.2016 19:32

@Szeryfuniu: GUI to kwestia ergonomii :). A to jest mierzalne.

  #20 06.07.2016 19:35

Ja pracowałem na Makach tylko 'na wynos', tzn. byłem do tego zmuszony
w firmie reklamowej, w której były same Maki. Od tego dostałem niemal rozdwojenia jaźni:). Robiłem za fachurę od 3D i 4D i codziennie tłumaczyłem szefostwu, żeby kupili chociaż jednego, solidnego PC, z Mayą, albo Softimage
(albo czymkolwiek, bo wtedy byłem naprawdę uniwersalny), bo inaczej zgłupieję w tej dwusystemowości. No, ale oni stwierdzili, że mogę zgłupieć, im to nie przeszkadza, bylebym nie zawalał terminów więcej, niż o 2-3 tygodnie. I nie mam dobrych wspomnień. Ani po systemie, ani po firmie...

dragon321   10 #21 06.07.2016 20:00

OSX bym chętnie przygarnął, bo to fajny kompromis miedzy Linux a Windows. Jest uniksem i ma sporo więcej oprogramowania niż Windows. To co mnie jednak odstrasza, to cena sprzętów z nim.

Dobry wpis.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 20:00
Szeryfuniu   11 #22 06.07.2016 20:10

@eimi: No fakt. U mnie wygrywa Cinnamon. :)
@KyRol: Jak już kupię maka, to jednak stacjonarki odzyskają docelowo Minta, a może i nie ;) Póki co, os X sprawdza się świetnie. ;)
@dragon321: Dziękuję.

dragon321   10 #23 06.07.2016 20:11

Nie ma sprawy, dobrze mi się czyta Twoje wpisy :)

irokiee   9 #24 06.07.2016 20:14

heh na moim leciwym już Gigabyte GA-X38-DS4 z Xeonem X3360 po zakupie Nvidii GTX 660 śmigał całkiem.. całkiem... nawet spokojnie mogłem zainstalować CUDA i pomęczyć Blendera (nawet testy renderowania robiłem - który system szybciej)...wcześniej Radeon HD3850 nie pozwalał na uruchomienie systemu w trybie graficznym... takim sposobem miałem 3 systemy operacyjne Windę, Linuxa i OSX... ot taki sentyment zwłaszcza jak zaczynałem prace na Macach i był wtedy OS7 (windows 95 - straszył błękitem BSODów, a NT 4 dopiero zagrzewało miejsca w workstacjach do RIPów naświetlarek CTF)... a tego (OS7) na PC odpalałem za pomocą Basiliska (darmowego eumulatora MACA, ale ROM trzeba było skołować)...

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 20:15
FaUst   12 #25 06.07.2016 20:37

@falmic: "Ale nie obraził bym się na ładny poradnik stworzenia obrazu pod wingrozą ;]"

Pod Windą kiepsko, trzeba mieć MacOSa, chociażby pod VMWare'em

  #26 06.07.2016 20:45

"Szybkie rozeznanie się po forach odnośnie Hackintoshy (tak, wiem, kwestie prawne zostawmy w spokoju, później wyjaśnię), by chwile później pobrać Mavericksa gotowego do zainstalowania na moim trupku…"

I mamy propagowanie piractwa w czystej postaci..... ehhhhhhhhhh
I to jest na głównej ??????????????????

pocolog   12 #27 06.07.2016 21:21

Czy w tym przypadku niezgodność z licencją producenta = niezgodność z polskim prawem?

KyRol   18 #28 06.07.2016 21:31

@Szeryfuniu: "pewne rzeczy są po prostu bardziej intuicyjne w OS X niż w Linuksie czy oknach"

Guzik prawda, korzystałeś z Ubuntu Mate? Tam możesz sobie skonfigurować Obecność elementów dconf edytorem, ja sobie wszystko ułożyłem pod siebie. Żaden producent nie przewidzi twoich własnych potrzeb...

"Póki co, os X sprawdza się świetnie"

świetnie? Niby w czym? Uruchamia strony internetowe? gry? aplikacje? Eeee.. To potrafi każdy system. W zasadzie cały wpis to opis tego, że uruchomiłeś osx i jesteś w wielkiej euforii. Bardziej ciekaw jestem co będziesz pisał za rok albo dwa. Jak nowa zabawka Ci się znudzi. A telemateria tak samo istnieje w dziesiątej windzie jak i w osx.. Takie to z deszczu pod rynnę...

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 21:35
wojski   7 #29 06.07.2016 21:33

@pocolog Nie. Polskie prawo jest ponad licencją producenta.

krisp   5 #30 06.07.2016 21:56

Sam potwierdzam słowa autora wpisu, OSX jest świetny. To system uruchom i działaj a nie uruchom i tydzień konfiguruj. Wybór ciekawego oprogramowania jest bardzo duży za rozsądne pieniądze. żeby być gołosłownym powiem tylko że osx używam już prawie 4 lata i nie ciągnie mnie do windows, nie wspominając o linuksie (kiedyś używałem przez 2 lata, z perspektywy była to męczarnia). Od miesiąca musze pracować na windows 7 i w porównaniu do osx to masakra jakaś, ale juz na w10 pracowało mi się wygodnie. Sam kiedyś myślałem o instalacji osx na ultrabook'u ale dałem sobie na luz i kupiłem maca.

dragon321   10 #31 06.07.2016 22:24

@krisp: Ciekawe jaki system trzeba konfigurować tydzień. Nie znam takiego, oświecisz mnie?

@pocolog: Z tego co też czytałem o tych zawiłościach, to legalnie kupionego OSX możesz sobie spokojnie instalować na PC pomimo łamania EULA, bo prawo jest ponad licencjami i Ci na to zezwala. Gorzej, że teraz nie da się dostać OSX inaczej, jak przez kupno z nim sprzętu. Do Snow Leoparda(10.6) Apple sprzedawał go na płytach, a teraz już nie i dostać go można tylko przez Mac App Store.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.07.2016 22:27
ttomas   11 #32 07.07.2016 02:39

Apple oczywiście nadaje się do użytku przez Kowalskiego (przy czym zaznaczam że nie ma definicji "Kowalskiego") :)

Podczas instalacji najnowszego systemu Apple wyskakują błędy , uszkodzone źródło itp.

Okazuje się że Apple nie zaktualizowało certyfikatów i przed instalacją trzeba ustawiać inną (wcześniejszą) datę w konsoli aby instalacja ruszyła. Dotyczy to nawet najnowszego El Capitan prosto z AppStore...

Oczywiście nie ma oficjalnych informacji o tym że tak jest, np przy przeinstalowaniu El Capitan są problemy, nie mówiąc o starszych OSX.

  #33 07.07.2016 02:57

@eimi: "czy jest jakiś inny przyzwoity laptop?"

ThinkPad, chyba, że wyjątkowo odrzucają Cię te przepiękne czarne skrzyneczki. :)

  #34 07.07.2016 08:26

@KyRol: Nie guzik prawda, tylko kwestia osobistych preferencji, czy tak ciężko to pojąć? Dla mnie Mate jest niesamowicie niewygodne, tak samo jak nigdy nie mogłem pojąć fenomenu Gnome 2 (serio bardziej mi przypadła do gustu gałąź 3.x mimo uproszczenia do bólu). No i co to zmienia? W Twojej ocenie nic, w mojej też nic.

Ważne, aby userowi się dobrze pracowało. Najwyraźniej @Szeryfuniu odkrył w OS X coś, czego nie mógł odkryć do tej pory w różnych distrach, różnych środowiskach. I ja mu się nie dziwię, bo miałem tak samo. Windows - ok, Linux - niet. OS X - o dziwo ok.

Jeżeli szanujesz otwartość i wolność, to szanuj też wolność wyboru.

Autor edytował komentarz.
KyRol   18 #35 07.07.2016 08:39

@Łukasz Tkacz: "nigdy nie mogłem pojąć fenomenu Gnome 2"

Idę o zakład żeś nie tykał dconf editora, dlatego się nie dziwię, że podajesz takie argumenty. Ja tam sobie podciągnąłem usability do takiego stopnia, że żadna makówka mi nie podskoczy. Dostęp do najczęściej używanych rzeczy mam na 1 max 2 kliki. Lokalizacja wszelkich menusów czy przycisków zamykania aplikacji skupiona w jednym, centralnym miejscu. Nie muszę machać po całym ekranie myszą za przełączaniem czy zamykaniem aplikacji. Wszystko skupione.

https://kyrol.mydevil.net/nvlc.png

"Najwyraźniej @Szeryfuniu odkrył w OS X coś, czego nie mógł odkryć do tej pory"

To niech pochwali się co, bo na razie naskrobał, że jest fajnie. Czyli nic odkrywczego ani mądrego... Mnie drażni menu aplikacji zespawane z menu systemowym. Dla mnie to barbarzyństwo, fanaberia, która nie przestaje drażnić. Do tego pozmieniane skróty w aplikacjach np. Adobe. Ucz się a piać od nowa tych samych rzeczy...

"Jeżeli szanujesz otwartość i wolność, to szanuj też wolność wyboru."

I szanuję. Tylko, że odróżniam reklamę napisaną w stanie euforii od wartościowego tekstu, który jest kompleksowy, rzeczowy czy konkretny...

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 08:53
bystryy   10 #36 07.07.2016 09:02

@Łukasz Tkacz: Zmieniasz awatary jak rękawiczki ;)

@dragon321: "Ciekawe jaki system trzeba konfigurować tydzień. Nie znam takiego, oświecisz mnie? "

Linux From Scratch? ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 09:04
bystryy   10 #37 07.07.2016 09:11

@eimi: "Gdyby jeszcze można było wywalić to okropne GUI Apple'a i zastąpić je czymś bardziej zdatnym do pracy... "

Ja kombinuję, jak na Windowsie mieć Fluxboksa z Thunarem

"Ale Macbooka kiedyś sobie pewnie kupię, w końcu czy jest jakiś inny przyzwoity laptop?"

Zależy, co rozumiesz jako "przyzwoity". Teoretycznie przyzwoity jest każdy od 4 tys. zł w górę.

codeobiect   4 #38 07.07.2016 09:29

@KyRol: " Ja tam sobie podciągnąłem usability do takiego stopnia, że żadna makówka mi nie podskoczy. Dostęp do najczęściej używanych rzeczy mam na 1 max 2 kliki. Lokalizacja wszelkich menusów czy przycisków zamykania aplikacji skupiona w jednym, centralnym miejscu. Nie muszę machać po całym ekranie myszą za przełączaniem czy zamykaniem aplikacji. Wszystko skupione. "

Nigdy nie udało mi się dostosować środowiska w taki sposób, aby mi odpowiadało, tzn. nigdy nic nie udało mi się w nim zmienić ;) Zawsze podziwiam tych, którzy chwalą się świetnie dostosowanym pod siebie środowiskiem. Ja zawsze używam XFCE ze względu na słaby sprzęt, ale nie potrafię go dostosować, nawet ciężko mi czasami wgrać jakiś nowy motyw, żeby w pełni działał i wyglądał tak jak na screenach ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 09:30
buba_   1 #39 07.07.2016 10:03

Skad pobrales obraz tego mavericksa?

MiL-   9 #40 07.07.2016 10:17

@KyRol: Skończ już swoje wywody i zrozum że nie każdy chce używać Linuxa. Ja jak i inni wolimy OSX bo ten system po prostu działa i nie interesuje mnie co ty sobie tam poustawiałeś jakimś tam dconf. Cieszę się że dobrze ci się na tym pracuje ale nam też się dobrze pracuje. I nikt tu nikogo nie próbuje przekonywać do OSX, bo jak zauważyłeś ten wpis to tylko wrażenia z użytkowania tego systemu.

Szeryfuniu   11 #41 07.07.2016 10:32

@KyRol: Dlaczego na mnie naskakujesz? Nie widzisz porównań i testów? Słusznie. Nie ma ich. Naskrobałem, że jest fajnie...bo jest. Co mam odkrywać, lub czym wymądrzać? Blog nie służy tylko do testów, porównań, czy wymądrzania się. Czasem można napisać że jest fajnie...i tyle :) Bawię się tym systemem, by go poznać i ocenić czy wart jest wydania kupy szmalu. Linuksa kocham i szanuję za jego możliwości i za Cinnamona :)
Wiesz co dla mnie jest odkrywcze w tym Os X? Dock. Ta mała rzecz jest po prostu genialna. I wiesz co? Działa bez zarzutu.
Na Mincie czy wcześniej innych distro, korzystałem z Docky. Nie dorasta do pięt temu z OS X. Próbowałem też innych (Cairo-Dock), ale to przerost formy nad treścią i lubi się sypnąć.
Pozdrawiam i mniej agresji ;)

Szeryfuniu   11 #42 07.07.2016 10:34

@buba_: Nie będę oryginalny, gdy powiem: "użyj Google" :)

  #43 07.07.2016 10:57

@KyRol: Jednym z wyznaczników bloga (a jesteśmy na nim, przypominam), jest to, że autor wyraża swoją subiektywną opinię. Czy musi ją niesamowicie argumentować, robić porównania itp.? Nie, nie musi. Jeżeli zaś komuś takie podejście na zasadzie "piszę co mi się podoba / nie podoba - bo tak" nie odpowiada, to moim zdaniem powinien sobie darować komentowanie, bo skoro wpis dla niego niewiele znaczy, to i tak niczego to nie przyniesie - niech skupi się na tym, gdzie będą takie porównania.

Patrzę na zrzut i niewiele to się różni pod względem usability od tego, co mam ja. W dashu skróty do najważniejszych aplikacji, inne mam pod ręką w spotlight (command + spacja), podobnie jak na Windows wyszukiwałem w menu start (klawisz windows i pisanie czego mi trzeba). I jakoś nie macham. Do zamykania - też nie, bo od tego też jest przecież u mnie klawiatura.

No i ok, Tobie nie podskoczy makówka, bo tak używasz. Mi nie podskoczy to co Ty masz, bo ja wolę po swojemu. Proste, wystarczy zaakceptować. Bo na razie to robisz tak, jak siłowe przestawianie na prawo kogoś leworęcznego. Gdyby ludzie byli tacy sami, mieli taki sam gust i upodobania, to usability byłoby jakoś mierzalne, porównywalne. Ale tak nie jest, ono jest takowe tylko w minimalnym stopniu - co widać po tonach zasadnego syfu lecącego na nieczytelność Modern UI w appkach pełnoekranowych w W8. Acz i w tym przypadku znajdą sie osoby, którym to pasuje.

Magnum 44   17 #44 07.07.2016 11:25

@eimi: A co za problem w kupieniu MacBook'a i wrzuceniu Linuxa? :)

veronx   2 #45 07.07.2016 11:28

bardzo fajny wpis,
ja cały czas myślę o wypróbowaniu mac os na moim PC , ale nie mam kompletnie pojęcia jak się do tego zabrać, i z tego co czytałem kiepsko u mnie ze względu na proces G3258 .

Magnum 44   17 #46 07.07.2016 11:30

@KyRol: Ja także pousprawniałem sobie środowisko w Windows, że bardzo przyjemnie mi się pracuję i nie narzekam. Produktywność też mam dobrą. Jak ktoś chce, to wszystko sobie poustawia pod siebie. Niech każdy używa takiego systemu, na jakim mu wygodnie. Gdyby nie sterowniki (dzięki Lenovo!) to obok Ubuntu byłaby 10tka, a nie 7ka. I obydwa systemy da się pod siebie dostosować.

Ja popieram @Łukasz Tkacz. Ja także nie rozumiałem fenomenu GNOME 2, wolałem KDE. Teraz wolę Unity, a na drugim miejscu jest dla mnie GNOME 3 wraz z dodatkami :)

Magnum 44   17 #47 07.07.2016 11:32

@Szeryfuniu: Co do Docków, próbowałeś Planka? :)

  #48 07.07.2016 12:37

@Magnum 44: A można w Macbooku wydzielić partycje podstawowe na Linux jak pod Windowsem? Poza tym Apple szpieguje sprzętowo to jaki to ma sens. Są laptopy cieńsze niż HP Spectre i do tego dobrze wykonane.

  #49 07.07.2016 12:55

@eimi: 'GUI to kwestia ergonomii :). A to jest mierzalne.'

nie powiedziałbym, że kade jest ergonomiczne, raczej przerost formy nad treścią:)

falmic   9 #50 07.07.2016 13:18

@FaUst: Cóż, bez instrukcji "dla blondi" się nie obędzie :/

dragon321   10 #51 07.07.2016 14:00

@Magnum 44: Też nie rozumiem tego przywiązania i idealizowania GNOME 2. Bardziej mi do gustu przypadają obecne KDE czy nawet Unity niż GNOME 2. GNOME2 marnował dość sporo miejsca na ekranie tymi swoimi dwoma panelami, chociaż w erze monitorów 4:3 nie było to aż takie bolesne. W sumie GNOME2(obecnie MATE) mogę używać, pod warunkiem wykasowania dolnego panelu i dogrania sobie jakiegoś docka czy czegoś w tym rodzaju - tak mi się dobrze go używa.

A no i oczywiście jakaś wyszukiwarka programów w stylu Ubuntu Dash czy KRunner z KDE - fajna rzecz, jak ma się dużo programów. Najważniejsze przypinam do docka/panelu, a reszte mogę sobie wyszukać.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 14:02
falmic   9 #52 07.07.2016 16:20

@dragon321: Nadal są ludzie którzy uwielbiają GNOME2 za szybkość działania i jego minimalizm. panele z XFCE to tylko marna podróba ;]
Musisz wziąć pod uwagę, że nie każdemu pasuje "explozja" kolorów i przeźroczystości z KDE czy "ograniczenia" GNOME3.
To jest zaleta linuxa, dla każdego coś dobrego ;]

dragon321   10 #53 07.07.2016 17:06

@falmic: Jak pisałem, GNOME2/MATE też mogę używać. Ale nie w formie, w której jest oferowane domyślnie, bo po prostu mi nie leży. :p

Jednak nie widzę sensu na moim sprzęcie używać MATE, jak pozwala mi bez żadnych problemów odpalić KDE, Unity itd.

Zgadzam się z postem. Tutaj każdy wybiera co mu pasuje i nie ma żadnego narzucania czegoś jak w komercyjnych systemach. :)

Szeryfuniu   11 #54 07.07.2016 17:17

@veronx: Zastosuj w Clover "FakeCPU".
Poczytaj więcej, dużo tego w sieci, nawet można poradniki krok po kroku wynaleźć.

Jarek Palikot   13 #55 07.07.2016 17:57

Ten wpis mnie rozczarował.
Dowiedziałem się ze jebnąłeś system i wcisnąłeś go nielegalnie na kompa. I ze jesteś z tego powodu podjarany. (mam nadzieje, ze w obecności dzieci nie wykonujesz żadnych ruchów pod stołem)

Żadnych konkretnych przakladow, statystyk, procentow, sekund, innych jednostek, czegokolwiek.

Chcesz być podjarany, szczęśliwie podbuzowany, lub by dopadła Cie euforia szczęścia, To jedz na Przystanek Woodstock lub na Jarocin.
(jedz pociągiem na gapę. 30 km przed stacja docelowa ucieknij kanarom z pociągu i resztę kilosów zrób z laczka. Na koncert i pole wejdź lewym wejściem. po imprezie zapłać za koncert i bilet PKP.)

(możesz sobie wymyslec inny scenariusz/przygodę i go nam tu streścić. Byle by coś nie tak tandetnego jak za historyjka z lewym OS-em)

(tak na serio to ten mój wpis nie jest taki srogi. po prostu wybrałem taki sposób narracji)

edit: (wypowiedz ta ma charakter niepoważny/humorystyczny. proszę nie traktować jej na poważnie, tym bardziej podejmować działań niezgodnych z prawem)

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 19:51
wPISdu   1 #56 07.07.2016 18:13

jeśli chodzi o Woodstockowe klimaty to leci właśnie na jutubie retransmisja na żywo koncertu Shaka Ponk z 2015 roku. Jest czat na żywo- tysiące osób pisze.
Wszystko za darmochę nic nie trzeba podpierdalalalalala.

https://www.youtube.com/watch?v=XhHbdYjpyek

Loreno   6 #57 07.07.2016 18:23

Również myślałem, aby ze swojego PC zrobić hackintosh'a, ale po spędzeniu pewnego czasu z OS X miałem następujące odczucia:
- maksymalizacja okien - już bardziej niewygodnie się tego zrobić nie dało. Dlaczego domyślnie okna są maksymalizowane na full screen? Dlaczego nie ma opcji, aby po prostu powiększyć okno na cały ekran bez ukrywanie górnego paska i dock'a?
- przy wielu otwartych oknach bardzo ciężko się między nimi przełączać. W Windowsie dobrą funkcją jest szybki podgląd aplikacji na pasku. W przypadku OS X jest tylko ikonka i lista otwartych okienek - mało czytelne
- przyciąganie programów do krawędzi - W Windowsie trwa to pół sekundy, a w OS X, oprócz tego, że trzeba przeciągnąć okno za zielony przycisk, to trzeba jeszcze odczekać pewien czas aż załączy się przyciąganie do krawędzi.
- wolniejsze działanie niektórych aplikacji (np. Matlab) w porównaniu z Windowsem. Gracze nawet nie mają co myśleć o przesiadce na OS X.

Największy (i dla mnie dosyć spory) plus to na pewno wygląd. W mojej opinii żaden inny system nie dorasta w tej kwestii OS X-owi do pięt. Microsoft starał się unowocześnić nieco wygląd Windowsa 10, ale wg mnie za bardzo starali się wszystko "uprostokątowić" oraz nadal widzimy wiele pozostałości z czasów Win9x. Szczerze mówiąc bardzo się dziwię, że Windows tak wygląda, kiedy konkurencja (OS X) od lat wygląda o niebo lepiej. Pozostaje liczyć, że w końcu MS zatrudni jakąś osobę z wizją jak to powinno wyglądać. Oprócz tego mogliby też nieco rozjaśnić kwestię tej całej telemetrii...

Co do samego wpisu, to Autor mógłby chociaż ogólnie napisać w jaki sposób zainstalował system, jakich narzędzi użył (np. MultiBeast)

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 18:28
krisp   5 #58 07.07.2016 18:28

@dragon321: "Ciekawe jaki system trzeba konfigurować tydzień. Nie znam takiego, oświecisz mnie? "

A proszę bardzo (to było dawno temu) bawiłem się linuksem i aby mi wszytko działało mijały długie godziny i dni. A to problem ze skanerem, a to sterowniki do drukarki a to modem do netu. To trwało, nie było wtedy takich wynalazków jak ubuntu czy jakoś tak. Najmądrzejszą decyzją było wykopanie linuksa i postawienie windowsXP i o dziwo problemy ustąpiły. Teraz używam osx nie mam żadnych problemów, i są świetne aplikacje których próżno szukać pod windows a linuksa przemilczę.

KyRol   18 #59 07.07.2016 18:32

@Szeryfuniu: "Dlaczego na mnie naskakujesz?"

Ja po pierwsze - wyrażam swoją opinię. Po drugie zadaję pytania, bo swą "zacną" treść wstawiłeś w miejscu, gdzie można ją komentować. Aby uniknąć problemu komentarzy mogłeś dobrać sobie inną platformę gdzie ich nie ma. O co te pretensje? Gdzie tu atak? Naprawdę jesteś bardziej delikatny niż nie jedna panienka, że zmuszasz innych by za nic cię przepraszać?

"Linuksa kocham i szanuję"

Słabo, skoro rozważasz jego wykopanie. Mnie to ciekawi dlaczego. Teraz tak bardzo użytkowników skubie się z danych, ucieka się do telemetrii i raptem co?

"Wiesz co dla mnie jest odkrywcze w tym Os X? Dock"

Spuszczę litościwie kurtynę milczenia jeśli rzeczywiście to była jedyna karta przetargowa w kwestii doboru systemu w twoim wypadku.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 18:32
KyRol   18 #60 07.07.2016 18:53

@Łukasz Tkacz: "Jednym z wyznaczników bloga (a jesteśmy na nim, przypominam), jest to, że autor wyraża swoją subiektywną opinię"

Sugerujesz brak poszanowania komentujących w ramach tego cudnego bloga, tak? To wyjaśnij mi dlaczego autor opublikował tekst, w ramach platformy gdzie jednak można wstawiać komentarze?

"Jeżeli zaś komuś takie podejście (...) nie odpowiada, to moim zdaniem powinien sobie darować komentowanie"

Dlaczego moja wolność jako komentującego ma być ograniczana? Ze względu bo tak? Bo tak ex-moderator przykazuje? Wyjaśnij ten fenomen.

"Patrzę na zrzut i niewiele to się różni pod względem usability od tego, co mam ja"

Nie chodzi o to czy wiele, tylko chodzi o skrócone ścieżki dostępu pomiędzy menusami, zamykaniem okien, ogólnie czynności, które najczęściej się wykonuje.

"Do zamykania - też nie, bo od tego też jest przecież u mnie klawiatura."

Nie wpieraj, że wyłącznie klawiatura, tylko między innymi klawiatura. W usability oszczędzasz czas na pojedynczych czynnościach w w setnych częściach sekundy, no ale jak w ciągu dnia okien otworzysz kilkadziesiąt czy kilkaset i podliczysz sobie rok takich operacji, to szybko okaż się, że bez optymalizowania najbardziej banalnych i najprostszych czynności tracisz czas w godzinach w skali np. roku.

"Bo na razie to robisz tak, jak siłowe przestawianie na prawo kogoś leworęcznego."

Pytam, dociekam. Chcę aby ludzie poznali ten fenomen zmiany bo może warto. A może z drugiej strony rzeczywiście, piszący ma ochotę pozostać wolontariuszem komercyjnych rozwiązań?

"to usability byłoby jakoś mierzalne"

Jest mierzalne. Wystarczy nagrać swą pracę na biurku, edytować nagranie i oszacować wszystko np. w arkuszu kalkulacyjnym.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 18:57
Rudy Microsoft   2 #61 07.07.2016 19:41

No i siup. Jeśli nic nie spartoliłem to zawiną go pały za nielegalne oprogramowanie.
Tu wszedłem, streściłem, podlinkowałem http://www.dolnoslaska.policja.gov.pl/pl/porady/bezpieczenstwo_w_internecie/form...
see you

dragon321   10 #62 07.07.2016 19:47

@bystryy: Łe, w mniej niż tydzień do iksów by go doprowadził spokojnie. Co to jest w erze "wincej rdzeniuf"? :)

@krisp: Aha, czyli kiedyś coś tam się pobawiłeś Linuksem i już masz niepodważalną opinie. Może Cię zaskocze, ale Linux dzisiaj sie różni od tego sprzed kilku lat, bo nie stoi w miejscu jak komercyjne systemy. Czyli tak naprawdę masz zerowe doświadczenie z Linuksa i wygadujesz brednie.

Równie dobrze ja mogę teraz krytykować Windowsa, bo kiedyś używałem 95 czy OS X'a, bo kiedyś używałem jego pierwszej wersji.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 19:48
Magnum 44   17 #63 07.07.2016 20:19

@dragon321: Największa bolączką Linuxa jest brak wsparcia dla Optimusa. Ale to raczej wina Nvidii... I ja tu nie mówię o Bumblebee, tylko o sytuacjach typu:

Wpinam lapka w stację dokującą i zamykam klapę -> obraz mam na zewnętrznym monitorze.

Wypinam go i otwieram klapę -> obraz jest na monitorze laptopa.

Nadal nie odkryłem metody, żeby to działało w taki bezbolesny sposób na jak Windows :)

  #64 07.07.2016 20:34

@KyRol: Chodzi mi tylko o to, że straszny z Ciebie malkontent jeżeli chodzi o komentowanie czyiś wpisów. Wiem jaką wyznajesz zasadę tj. albo napisać konkretnie, albo wcale, że lepiej mocno się przygotować itp. i chwała Ci za to, bo Twoje wpisy poruszające jakąś tematykę wyczerpują ją. Rzecz w tym, że... każdy może inaczej. I owszem, daje to w miejsce, gdzie można komentować, Ty też możesz. Tylko że świadomie piszesz coś, co jest zbędne, skoro wpis Ci nie pasuje - stąd te moje słowa o malkontenctwie z Twojej strony.

I dziwi mnie to odliczanie setnych części sekundy. Niby jesteś przeciwny jakichś komercyjnych rozwiązań, a tu wyskakujesz z zachowaniem godnym korpo-szczura, który pod efektywność dostosuje wszystko, nawet kosztem innych rzeczy (tak to odebrałem).

U mnie do zamykania jest wyłącznie klawiatura, bo OS X na to pozwala (command + Q zamykanie okna lub do chowania command + H). No i nie wiem nadal, gdzie ja niby jakieś ścieżki mam dłuższe. Takie, że w momencie jak Ty myszką jedziesz na skróty ja uruchamiam klawiaturą wyszukiwarkę? Nie mówię, że jedno lub drugie jest lepsze.. ale Ty też żadnych dowodów na poparcie swojej tezy nie podajesz.

dragon321   10 #65 07.07.2016 20:35

@Magnum 44: Może i jest, nie wiem, bo nVidii nie mam poprostu.

Jednak bez sensu jest komentowanie jaki ten Linux jest niedobry, bo ktoś się nim pobawił kilka lat temu.

KyRol   18 #66 07.07.2016 20:51

@Łukasz Tkacz:

"Chodzi mi tylko o to, że straszny z Ciebie malkontent jeżeli chodzi o komentowanie czyiś wpisów"

To twój ból i twój problem, także takie rzeczy możesz zachować dla siebie. Każdy jest wolny i każdy ma prawo do wyrażania poglądów gdzie chce i jak chce. Redakcja jest bardzo liberalna, nikt nie zwraca użytkownikom portalu uwag, za to znalazłeś się taki Ty i jęczysz o jęczeniu - w skrócie rzecz ujmując.

"Niby jesteś przeciwny jakichś komercyjnych rozwiązań, a tu wyskakujesz z zachowaniem godnym korpo-szczura, który pod efektywność dostosuje wszystko, nawet kosztem innych rzeczy (tak to odebrałem). "

Jeśli nie szanujesz swojego czasu wolnego - znak, że masz go za dużo. Mi w ostatnich latach go szalenie brakuje i robię wszystko aby go jak najwięcej pozyskać. Czy naprawdę uważasz, że we własnym domu zrobił bym z siebie, z własnej, nieprzymuszonej woli korpo-szczura? Jeśli tak, śmiało można stwierdzić, że się jednak nie znamy.

"No i nie wiem nadal, gdzie ja niby jakieś ścieżki mam dłuższe"

Choćby po ciemku czy w półmroku - twoja efektywność z klawiaturą powiedzmy sobie szczerze wtedy nie jest oszałamiająca, albo w pop-upach. Tam często skróty nie działają oczekiwanie, zamiast zamknąć popup często jest zrobione, że zamykasz całą aplikację, albo skrót na ten czas jest w ogóle zablokowany.

W menu się nie grzebię, wszystkie niezbędne mi ikony mam wyprowadzone na pasku obok menu - na screenie wszystkich nie widać. Co do skrótów klawiaturowych to też mam alt+f2 i stąd mogę wywołać każdą aplikację, autouzupełnianie też działa tu i ma się świetnie. Terminal mogę wywołać skrótem ctrl+alt+t.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.07.2016 20:54
  #67 07.07.2016 21:14

@KyRol: To nie jest mój ból, mnie nic nie boli - zrezygnowałem z blogowania tutaj i nie mam zamiaru wracać aby ktoś zarabiał na reklamach wyświetlanych obok moich wpisów, do tego mając obok syfiastego downloadera wciskającego użytkowników malware - i guzik mnie obchodzi że "nie wypada", bo owszem, wypada. Pracowałem w DP, otrzymywałem wynagrodzenie za pracę, a reszty wrzucanej w np. "obronę" serwisu przy znajomych żałuję. No ale wracając do bloga i komentowania: zrobisz jak zechcesz. Nic mi do tego. Po prostu zauważam, że nie każdemu musi odpowiadać to, co promujesz. Nie tylko ja zresztą, bo takich głosów wyżej jest co najmniej kilka. Wpadając tu w stylu "wyważam drzwi i mówię, że Linux z możliwością dostosowania wszystkiego kładzie was koksy na łopatki" otrzymujesz efekt przeciwny do zamierzonego - ktoś, kto sam dba o swoje usability po prostu Cię oleje.

Nie uważam, abyś robił z siebie we własnym domu korpo-szczura, po prostu tak to zabrzmiało. Nie znamy się, bo to co mogliśmy przegadać na HZ, gdzie dajesz się poznać jako facet miły i z ogromną wiedzą to za mało, abym mógł powiedzieć, co robisz w domu... zresztą, czy chciałbym? :) Niech każdy robi, jak mu będzie wygodnie. Zaznaczam natomiast, że ja też mam bardzo szybki dostęp do tego, czego używam. Czy Ty masz szybszy? Nie wiemy tego obaj, bo nijak tego nie sprawdziliśmy.

Co do klawiatury i ciemności: szanuję wzrok (ale i cykl dobowy) i staram się nie korzystać z komputera w ciemności czy półmroku. Ot, wystarczy na biurku lampka, albo i główne światło. Wolę tak + f.lux, aniżeli masakrowanie sobie oczu. I problem się rozwiązuje. A jak jestem poza stacją dokującą, to korzystam z podświetlenia klawiatury, bo MBP ma takowe.

Autor edytował komentarz.
KyRol   18 #68 08.07.2016 01:39

@Łukasz Tkacz: "zrobisz jak zechcesz. Nic mi do tego"


No mam taką nadzieję, bo poprzednie komentarze sugerują, że za bardzo poczułeś się do swej byłej roli...

"Po prostu zauważam, że nie każdemu musi odpowiadać to, co promujesz"

Niczego nie promuję, od tego zacznijmy. To, że podsuwam analogie i zestawienia ma na celu uruchomienie trybów w głowach czytających komentarze. Jeśli chodzi o mój cel komentowania - jest to moja osobista sprawa, na pewno nie jest to promowanie czegokolwiek - jak insynuujesz. A nie jest z prostego względu. Promowanie ma związek z profitami, a w tym przypadku takiego związku absolutnie nie ma. Zarówno w moim wypadku jak i tego, do czego się odnoszę.

"Nie tylko ja zresztą, bo takich głosów wyżej jest co najmniej kilka"

Zawsze znajdą się klakierzy ogryzków czy windy, więc... To o niczym nie świadczy, biorąc pod uwagę merytoryczność tego rodzaju komentarzy, a w zasadzie jej braku.

"Wpadając tu w stylu (...) otrzymujesz efekt przeciwny do zamierzonego - ktoś, kto sam dba o swoje usability po prostu Cię oleje"

Lepiej wiesz co ja chcę osiągać swoimi własnymi komentarzami ode mnie? No jest to niebezpieczne. Ale dla Ciebie. Kiedyś galopując się zbyt daleko w stosunku do osoby nieodpowiedniej tobie możesz ponieść konsekwencje. No ale aby wpaść na to, do tego wypadałoby znać w ogóle prawo prasowe, nawet będąc podrzędnym administratorem jakiegokolwiek portalu... Czyli wracając do meritum - taki pewny jesteś, że ja chcę osiągnąć akurat taki efekt, jaki sobie ubzdurałeś? Pogratulować mi wypada w tym przypadku jedynie twojej brawury no i wyobraźni... Szkoda, że w swoim postrzeganiu czegokolwiek utknąłeś na płytkim dociekaniu kto ma rację, a kto jej nie ma. Nie wszystko jest black and white...

Co do opinii innych w kwestii usability. Poza klakierami komentarze czytają osoby zupełnie postronne, nie komentujące niczego przy tym. Nie wiem czy zauważyłeś, ale przy moich komentarzach są także widoczne łapki... Także nie jest tak, że tylko Ty czy autor tego bloga zbiera śmietankę... Każdy ma swój tok rozumowania i jako moderator powinieneś wiedzieć, że owszem do polemiki można wejść, no ale nie każdy zgodzi się z każdym klakierem czy autorem bloga. To samo tyczy się wszystkich komentarzy...

"że ja też mam bardzo szybki dostęp do tego, czego używam."

Utrzymuję, że po zainstalowaniu kilku aplikacji i po tygodniu przeglądania netu w przypadku windy jest to niewystarczająco szybki dostęp. Problem też leży w aplikacjach i bibliotekach. Nie z każdego okna wyjdziesz skrótem i nie w każdej sytuacji najlepsza jest klawiatura. Do tego niektórzy korzystają z radiowych klawiatur, a z nimi w windzie jest klęska. Działają raz szybciej, raz wolniej, czasem nie zaskakują wcale... Za tym stoi wiele innych szczegółów, ale aby o tym polemizować, najpierw usability musiał byś stosować. No ale wedle Ciebie takie rzeczy są dla korpo-szczurów więc ja tu nie widzę sensu jeśli chodzi o dalszą polemikę.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 01:55
  #69 08.07.2016 08:44

@KyRol: Po tym komentarzu zgadzam się, dalsza polemika faktycznie nie ma sensu i jest stratą czasu.

MiL-   9 #70 08.07.2016 09:47

Niektórzy tutaj są gorsi niż dzieci. Ktoś coś zrobił, podoba mu się, opisał to na blogu a tu nagle wpadła zgraja i dogryza że to przecież jest beee, że oni mają lepszy system bo siedzieli tydzień i go konfigurowali itd. Na dodatek wypowiadają się na temat systemu który widzieli na screenie z google. Poczytajcie najpierw co to jest blog, dobrze radzę.

WODZU   17 #71 08.07.2016 10:01

"Lubiłem to, że to działa, po prostu"

Gdyby "ekosystem" programowy i sprzętowy pod Windows czy Linuxem był tak samo ograniczony i odgórnie kontrolowany, też można byłoby ogólnie mówić "Lubię to, że to działa, po prostu". Akurat ja mogę powiedzieć "Lubię to, że to działa, po prostu", ponieważ programy i sprzęt dobieram samodzielnie, w sposób przemyślany. Piszę to oczywiście z perspektywy użytkownika Windows 7 i do czasu do czasu Linuxa Mint.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 10:02
pocolog   12 #72 08.07.2016 10:04

@Szeryfuniu: Ty to długo na czterech literach nie możesz usiedzieć tylko wiecznie zmieniasz te systemy i kombinujesz :D ale przynajmniej mamy o czym czytać.

bystryy   10 #73 08.07.2016 10:57

@Łukasz Tkacz: "U mnie do zamykania jest wyłącznie klawiatura, bo OS X na to pozwala (command + Q zamykanie okna lub do chowania command + H)"

Linux nie zabrania zrobić sobie skrótu klawiaturowego do "shutdown -h now" :)
Można też przypisać odpowiednią akcję sekwencji klawiszy w inittabie.

@krisp: "bawiłem się linuksem i aby mi wszytko działało mijały długie godziny i dni. A to problem ze skanerem, a to sterowniki do drukarki a to modem do netu"

Co do drukarki, to raczej dziwne, bo i OS X i Linux używają serwera CUPS do drukowania i działają na nich dokładnie te same modele drukarek.

@Loreno: ""Największy (i dla mnie dosyć spory) plus to na pewno wygląd. W mojej opinii żaden inny system nie dorasta w tej kwestii OS X-owi do pięt"

To kwestia gustu. Mnie zawsze wydawał się nieco dziecinny, a pogorszyło się jeszcze, gdy domyślną tapetę wrzucili z jakimś kosmosem i odcieniami różu. Nie jest to bynajmniej zarzut - żaden system nie podobał mi się nigdy na ustawieniach domyślnych i zawsze musiałem ustawiać pod siebie, dlatego nawet nie zwracam uwagi na domyślny wygląd i od razu zabieram się za "rzeźbienie ;)"

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 11:06
  #74 08.07.2016 11:15

@bystryy: Ale ja nigdzie nie pisałem, że na linuksie się nie da - pisałem tylko, jak ja zamykam aplikacje. Wolę klawiaturę niż machanie myszką. A skróty są konfigurowalne także w OS X.

bystryy   10 #75 08.07.2016 11:20

@Łukasz Tkacz: Jeśli o zamykanie samych aplikacji chodzi, to grunt by się zamykały skutecznie. W Windowsie czasem kliknę ten krzyżyk, a aplikacja jeszcze wisi kilka sekund, rzadziej trzeba ubić w menadżerze zadań.

  #76 08.07.2016 12:23

tylko po co? ostatnio instalowałem znajomemu minta i to dystro jest naprawdę zajebiście prekonfigurowana i nawet całkiem nieźle wygląda na tym starym gnomie (mate), nic w sumie nie musiałem strugać po postawieniu, jak dla mnie zawalony kupą śmieci ale dla zwykłego Kowalskiego piękna sprawa instalujesz i wszystko masz

Szeryfuniu   11 #77 08.07.2016 19:13

@Rudy Microsoft: To się obłowią, bo w moim regionie co drugi dom posiada "pirackie oprogramowanie".
Pół powiatu do kontroli...

Szeryfuniu   11 #78 08.07.2016 19:21

@KyRol: Ja nie mam pretensji...
Chciałeś choć jeden powód, napisałem.

"Naprawdę jesteś bardziej delikatny niż nie jedna panienka, że zmuszasz innych by za nic cię przepraszać? "

Czy ja zmuszałem do przeprosin??? :)

"Słabo, skoro rozważasz jego wykopanie. "

Kupno maka, nie wiąże się jednoznacznie z wykopaniem Linuksa...

"Aby uniknąć problemu komentarzy mogłeś dobrać sobie inną platformę gdzie ich nie ma."

Mam. Wolę jednak w pierwszej kolejności pisać tutaj, bo nie mam problemu z komentarzami. :)

Napisałem luźny wpis, co w tym złego? Zawsze wszystko musi być poparte "benchmarkami"?

KyRol   18 #79 08.07.2016 21:09

@Szeryfuniu: "Napisałem luźny wpis, co w tym złego? Zawsze wszystko musi być poparte"

Nie narzucam Ci niczego. Ale skoro już decydujesz się nie olewać komentującego, to wypada odpisywać na jego pytania, podkreślam, pytania. A Ty wyskakujesz do mnie z tekstami, że stawiam Ci zarzuty. No ludzie...

Zwyczajnie mnie ciekawiło co Cię ujęło. Z jednej strony myślałem, że jesteś świadomym użytkownikiem komputera, skoro zainteresowałeś się GNU/Linuksem, z drugiej strony wyszło szydło z worka. Aż nie wiedzieć czemu na język się mi ciśnie powiedzonko o lemingach. Jakby nie było happy consuming. Już wiem, że twoich tekstów o GNU/Linuksie nie warto komentować, przynajmniej do czasu gdy nie palniesz jakiejś kretyńskiej bzdury czy mitu miejskiego...

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 21:18
Szeryfuniu   11 #80 08.07.2016 22:23

@KyRol: Gdzie ja postawiłem zarzuty?
Chciałem się pobawić osx, zobaczyć czy jest taki dobry, jak go malują, co w tym złego?

Świadomy użytkownik komputera, to ten używający tylko Linuksa? Myślę, że niestety nie.
Nikogo do komentowania zmusić nie można, prawda?
Jeśli moje wpisy będą o Linuksie, bezwartościowe w twoich oczach, trudno... Ja w wolnych chwilach pisał będę, bo lubię, nie gniewaj się.

Co do tego co mnie ujęło... Korzystam ze Spotify i instalacja na osx to jeden klik, a pod Kubuntu, które obecnie w tej chwili jest na dysku, to cztery kopiuj-wklej komendy do terminala. Jeśli chodzi o wygodę, nieporównywalne.
Ja nikomu nie mam za złe niczego, lubię tą społeczność od zawsze, nawet gdy czasami są rozbieżności w poglądach :)

Szeryfuniu   11 #81 08.07.2016 22:37

Dużo ludzi czyta bloga na dobreprogramy.pl, bo dużo osób pisze konkretne opisy sprzętu, poradniki, z życia informatyka itp. Większość chce pisać coraz więcej, gdy ma czytelników.
Ja do bloga podchodzę inaczej...jak do bloga. Blog nie tylko służy do recenzji, szczegółowego opisu jakiegoś sprzętu czy co tam się w danej dziedzinie techniki dzieje. Na blogu piszę różne rzeczy, gdy mam wolny czas, bo lubię czasem coś napisać, po prostu. Nie zawsze są to treści rzeczowe czy przydatne. Czasem to po prostu myśl w głowie, którą chce się przelać na bloga. Czasem chce się uwolnić myśli, a jeśli są ludzie którzy chcą to czytać, to dla mnie najmilsza rzecz jaka może być...
Od kiedy zarejestrowałem konto tutaj, zawsze myślałem, że będę mógł na swoim blogu pisać co chcę, a nie to czego oczekują ode mnie inni...
Ktoś chce mnie czytać, nawet gdy wpisy są nie rzeczowe, pozbawione sensu, czy po prostu glupawką. Dla nich będę pisał dalej...

Pozdrawiam wszystkich, którzy mnie czytają, jak i blogerów, którzy piszą to co chcą :)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 22:41
KyRol   18 #82 08.07.2016 23:20

@Szeryfuniu: "Gdzie ja postawiłem zarzuty? "

To cytat z komentarza #41 - "Dlaczego na mnie naskakujesz?". Naprawdę uważasz, że nie twój? To nie jest zarzut? No jest.. To nie był naskok, a pytanie...

"Chciałem się pobawić osx, zobaczyć czy jest taki dobry, jak go malują, co w tym złego?"

Nic. Mnie zastanowił szumny tytuł. A w treści odpowiedzi brak. To zapytałem. Czy tak wygląda naskok?

"Jeśli moje wpisy będą o Linuksie, bezwartościowe w twoich oczach, trudno... Ja w wolnych chwilach pisał będę, bo lubię, nie gniewaj się. "

Ależ nic takiego nie napisałem. Mało tego w swojej wcześniejszej wypowiedzi odnośnie dyrdymałów miałem na myśli pojedyncze zdania zawierające nieprawdę. Nie jest to powód aby skreślać cały wpis, nie wiem więc dlaczego aż tak po sobie pojechałeś. Bycie krytycznym wobec siebie to zaleta. No ale wszystko z umiarem, bez skrajności.

"Korzystam ze Spotify"

Dock i spotify to trochę nadal za mało jak dla mnie na argument koronny aby zaufać całemu systemowi operacyjnemu, który jest ciemny jeśli chodzi o obsługę netu, telemetrię i względy zamglonej polityki bezpieczeństwa. Ja nie mam nic przeciwko ludzkiej poznawczości, ale żeby podpinać OS X do sieci ze wzgląd na jedną usługę muzyczną no to jednak trochę przegięcie. W każdym razie twój wybór. Myślałem, że za tym stoją jakieś konkretniejsze argumenty. No i się pomyliłem...

Autor edytował komentarz w dniu: 08.07.2016 23:29
KyRol   18 #83 08.07.2016 23:25

@Szeryfuniu: "Od kiedy zarejestrowałem konto tutaj, zawsze myślałem, że będę mógł na swoim blogu pisać co chcę, a nie to czego oczekują ode mnie inni... "

Możesz pisać co chcesz, przecież nikt Ci tego nie zabrania. Tylko widzisz, możesz trafić na hejterów czy troli, nie wspominając już o tym, że nie uciekniesz się od krytyki. Jeśli krytykę bierzesz za atak, w dodatku tą konstruktywną, to cóż... Mam nadzieję, że chociaż będziesz wytrwały w pisaniu, nawet pomimo nieprzychylnych komentarzy.

Autor edytował komentarz w dniu: 09.07.2016 02:02
scribe   2 #84 10.07.2016 13:09

autor pisze o legalaności i zbieraniu kasy na OSX - żal mi autora który z linux'a z darmowymi rozwiązaniami chce się przesiąść na płatne rozwiązanie w dodatku o 50% mniej praktyczne niż linux - cóż magia lansu gejfonów, gejosu powoduje u ludzi chęć posiadania tęczowego nadgryzionego jabłka na klapie samochodu! powodzenia

jajecpl   10 #85 10.07.2016 18:43

Nawet nie czytałem tej GÓWNOBURZY, która zapewne była po artykułem, co nie zmienia faktu coraz większego zainteresowania tym dziwnym LinuXem :)

jajecpl   10 #86 10.07.2016 18:51

@eimi: #15 Po co na OSX? Ogarnąłeś Linuxa, OSX to tylko proteza,.

jajecpl   10 #87 10.07.2016 19:14

@bystryy: #36 "Ciekawe jaki system trzeba konfigurować tydzień. Nie znam takiego, oświecisz mnie? "
A znam, win 7 ,może nie tydzień, ale potrafił się aktualizować z 3-4 dni
przy wolnych łączach, a u mnie z 120 MB 2 dni. Do tego konfiguracja jakiś antywirus...a qrwa serwery mają różne, i z kilka godzin potrafi, i fireawall, (konfiguracja też różnie) kodeki, programy, każdy program tez ma swój tryb aktualizacji..
itd.itp
Dobrze wiesz jak jest...Bywało i tydzień..
Z przerwą na sen :)

Autor edytował komentarz w dniu: 10.07.2016 19:16
bystryy   10 #88 11.07.2016 08:08

@jajecpl: "win 7 ,może nie tydzień, ale potrafił się aktualizować z 3-4 dni
przy wolnych łączach, a u mnie z 120 MB 2 dni"

To akurat nie problem samego systemu, tylko błędnie działającej usługi Windows Update, ale na to jest odpowiedni fix. Przy takim łączu instalacja Windows 7 razem z aktualizacjami i oprogramowaniem trwa maksymalnie 4-5 godzin.

KyRol   18 #89 11.07.2016 18:14

@bystryy: "instalacja (...) 7 razem z aktualizacjami i oprogramowaniem trwa maksymalnie 4-5 godzin"

Ojj... Nie na netbooku czy nettopie z Atomem, nie na Atomie. Tam użytkując WSUS, instlując komplet sterowników i softu schodzą dwa dni. I to luźno. Można wspomagać się batchami czy nawet powershellem, ale to nie ma sensu jeśli się ma do czynienia z różnymi sprzętami.

bystryy   10 #90 11.07.2016 19:18

@KyRol: Na netbooku z jednym rdzeniem instalacja dowolnego systemu to koszmar. Tu Linux wygrywa, bo można go "na chama" skopiować już zainstalowanego z innego dowolnego komputera i system wstanie. Windows ma te swoje numery przypisane do płyty głównej i jak zmienią się zbytnio chipsety, to taki sam numer z nim już nie przejdzie.

Magnum 44   17 #91 19.07.2016 23:36

@KyRol @jajecpl

Do szybkiego uporania się z aktualizacjami służy WSUS, którego osobiście polecam :) Ściągnie wszystko sam i zaktualizuje ręcznie, nawet restarty robi sam. Wystarczy uruchomić i zostawić komputer na trochę.