Według rzecznika prasowego Ministerstwa Finansów, wysoki koszt
połączeń sieciowych w Polsce wynika w znacznej mierze z
monopolistycznej pozycji, głównego dostawcy usług internetowych,
czyli Telekomunikacji Polskiej. Na te zarzuty odpowiedział Szef
Biura Prasowego, Piotr Kostrzewski.
Według Kostrzewskiego Telekomunikacja Polska nie podwyższa cen
usług za dostęp do internetu, wzrost podatku nie jest jednak
zależny od firmy. Według MF Telekomunikacja Polska zalicza się do
najdroższych dostawców Internetu w Europie. Na co Piotr Kostrzewski
odpowiada : "Nie jest prawdą, że świadczymy jedne z najdroższych
usług dostępu do internetu w Europie. Podawane przez MF dane
dotyczą naszej oferty podstawowej. Tymczasem TP od wielu już lat
rozbudowuje swoją ofertę w tym zakresie. Ponad 250 tys. internautów
korzysta m.in. z pakietów internetowych. Np. w pakiecie nocnym,
godzinny dostęp do internetu kosztuje 0,24 PLN, a w pakiecie
45-godzinnym - 1,90. To najlepsza oferta na polskim rynku,
porównywalna z ofertą operatorów działających na znacznie lepiej
rozwiniętych informatycznie rynkach Europy Zachodniej. Podobnie
jest z Neostradą. Dwa lata temu, gdy uruchamialiśmy tę usługę jej
zainstalowanie kosztowało 500 zł z 300-złotowym miesięcznym
abonamentem. Dzisiaj tę samą usługę można aktywować za 1,07 PLN
przy abonamencie 149 PLN brutto miesięcznie. To dowód na to, że TP
aktywnie działa w zakresie rozwoju rynku usług internetowych".
Według rzecznika, TP SA, jako lider rynku, wyznacza kierunki jego
rozwoju :" Nie możemy proponować usług deficytowych, jesteśmy firmą
rynkową - musimy zarabiać pieniądze".
Jak wiadomo w Stanach Zjednoczonych całkowicie zakazano nakładania
podatku VAT na usługi związane z dostępem do internetu. W krajach
azjatyckich, np. w Japoni, czy Tajwanie stawka ta wynosi jedynie
5%. Jak się nie trudno domyśleć, świadczy to o tym, że kraje
których gospodarka rozwija się szybciej nie ustają w tworzeniu
spoleczeństw internetowych, poprzez wspieranie operatorów.