r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W Windows 10 aplikacji na karcie SD nie zainstalujemy, przynajmniej na razie

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wiele wskazuje na to, że 29 lipca na komputery pierwszych użytkowników trafi Windows 10, który nie będzie systemem ukończonym. Oficjalna premiera w tym przypadku wcale nie oznacza, że trafi do nas produkt dopracowany – pokazuje to ostatnia wersja TH1, a także decyzja w sprawie instalowania aplikacji na karcie pamięci. Na razie nie będziemy mogli korzystać z tej funkcji.

Ostatnie kompilacje o numerach 10166 i 10240 nie pozwalają użytkownikom na wybór miejsca, w którym mają być instalowane nowe programy. Uwagę zwrócił na to jeden z użytkowników i zgłosił problem na łamach oficjalnego forum Microsoftu. W efekcie otrzymał odpowiedź od Bhavy Kashyap, która zajmuje w Microsofcie stanowisko Program Manager for Consumer Storage. Zgodnie z jej wypowiedzią, firma na razie wycofała się z obsługi tej funkcji, ponieważ nie jest ona gotowa. Mechanizm zostanie wprowadzony do systemu w późniejszym okresie:

We have actually made the decision to postpone the apps on SD functionality to a later release. While I know this feature excited many of us, we didn't feel like it was ready for prime time. Our goal is to delight users with everything that we build, and we truly feel that that is what will happen once we have fully built our vision for this feature.

r   e   k   l   a   m   a

Taka decyzja to cios w użytkowników, którzy zdecydują się na zakup np. tanich urządzeń hybrydowych z Windows 10 na pokładzie. Zwykłe programy nadal będziemy mogli instalować w dowolnej lokalizacji, niemniej te pobierane za pośrednictwem wbudowanego w system sklepu będą musiały znaleźć się w pamięci wbudowanej urządzenia. Oznacza to, że w przypadku ekonomicznych modeli miejsce może szybko się wyczerpać, na czym utraci atrakcyjność sklepu – ten jest natomiast jednym z tych elementów, którymi Microsoft chce się bardzo pochwalić, głównie ze względu na nowe aplikacje uniwersalne.

Jak na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy wspomniana funkcja trafi do Windows 10 – najprawdopodobniej zostanie dodana jesienią, podobnie jak obsługa rozszerzeń w przeglądarce Edge. Użytkownikom nadal będzie w stanie pomóc ulepszony mechanizm kompresji plików systemowych, niemniej dzięki niemu zyskamy co najwyżej kilka GB, a nie kilkanaście, jakie możemy uzyskać dzięki coraz tańszym kartom SD. Decyzja jedynie potwierdza, że przyśpieszona premiera nowego systemu nie była dobrym pomysłem. Do użytkowników trafi produkt z ograniczoną funkcjonalnością.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.