Christian Engström, europarlamentarzysta z ramienia szwedzkiej Partii Piratów donosi, że rozpoczęta przez Ricka Falkvinge'a akcja mailingowa została zablokowana na poziomie działu IT Parlamentu Europejskiego. Okazuje się, że grupa deputowanych poskarżyła się na to, że w ich skrzynkach pocztowych pojawiły się listy wyrażające sprzeciw wobec felernego sprawozdania. Administratorzy PE wykorzystali więc filtry antyspamowe, by uchronić członków Parlamentu Europejskiego przed kontaktem z obywatelami UE.
Każdy sam oceni tego typu postępowanie. Falkvinge zareagował uruchomieniem dodatkowego aliasu pocztowego, europarl@piratenpartij.nl, zachęca też do adresowania maili z wykorzystaniem pola BCC (UDW).
Aktualizacja, 12.03.09
Parlament Europejski przyjął sprawozdanie, ale nie wszystko potoczyło się po myśli jego inicjatorek - wykreślono m.in. rozszerzenie pojęcia "media" na Internet, jeśli więc dojdzie do zakazu pornografii w UE będzie on dotyczył wyłącznie telewizji i prasy drukowanej. Tak samo wykreśleniu uległ zakaz reklamowania seksturystyki. Przyjęto za to zapis wzywający do nakładania sankcji na firmy i osoby, które promują seksualizację kobiet - czyli wprowadzają pewną formę cenzury idei.
Co ciekawe, Parlament Europejski zdecydował, że nie ujawni, jak poszczególni parlamentarzyści głosowali w tej sprawie. Przedstawione zostało jedynie stanowisko PE jako całości.
Więcej o sprawie możecie poczytać na blogu Ricka Falkvinge'a z Partii Piratów.