r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wyczekiwana rewolucja w akumulatorach rozpocznie się w Mountain View

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Tym razem firma z Mountain View postanowiła, że odmieni rynek akumulatorów. Google już od około 3 lat pracuje nad nową technologią, która ma przynieść nowe, elastyczne i przede wszystkim bardziej pojemne akumulatory. Efekty prac już są i możliwe, że już niebawem nie będziemy musieli ładować smartfona codziennie.

Największą wadą współczesnych urządzeń mobilnych jest akumulator, a dokładniej oferowany przez niego czas pracy. Nowe generacje smartfonów, laptopów czy tabletów oferują większą wydajność, lepsze ekrany, ale w kwestii akumulatorów od dłuższego czasu nic się nie zmienia. Natomiast zmiany dawno nie były aż tak potrzebne, producenci stosują coraz większe rozdzielczości wyświetlacza, coraz wydajniejsze podzespoły, a urządzenia oferują coraz więcej funkcji. Wszystko to wiąże się z rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Zapowiedzi nowych, lepszych akumulatorów słyszymy już od dłuższego czasu, ale większość technologii nie opuszcza laboratoriów. Jednak może się to zmienić.

Według Wall Street Journal za zapewnienie dłuższego czasu pracy mobilnych urządzeń postanowiło wziąć się Google. Z podanych informacji dowiemy się, że prace nad nowym typem akumulatorów trwają już od 2012 roku. Niewielki, tylko czteroosobowy zespół będący częścią Google X, kierowany jest przez dr Ramesha Bhardwaja, który wcześniej pracował w Apple jako ekspert od akumulatorów. Wyniki trwających prac mają być zadowalające i nowa technologia jest coraz bliżej ukończenia.

r   e   k   l   a   m   a

W przypadku obecnych litowo-jonowych konstrukcji zwiększenie pojemności wiąże się z zwiększeniem rozmiarów. Nie jest to efekt zadowalający, zwłaszcza w dobie smukłych smartfonów oraz niewielkich smart-opasek czy smartwatchy. Opracowywane przez Google akumulatory mają zaoferować większą wydajność przy identycznym rozmiarze. Natomiast większa elastyczność sprawdzi się idealnie w urządzeniach wearables, takich jak chociażby smart-opaski. Dodatkowo akumulatory od Google mają być bezpieczniejsze, a to za sprawą zrezygnowania z płynnego elektrolitu i zastąpienia go stałym. Dzięki temu zniknie ryzyko wybuchu, a także same akumulatory staną się cieńsze.

Nowe akumulatory mają pozwolić nie tylko na dłuższą pracę smartfonów czy smart-zegarków. Mają również znaleźć zastosowanie w samochodach, robotyce czy nawet medycynie. Brzmi to obiecująco, ale problemem nadal są wysokie koszty produkcji. Niestety uniemożliwia to zastosowanie w sprzęcie skierowanym dla zwykłego klienta.

Może w końcu firmie z Mountain View uda się zastąpić obecne akumulatory, które nie są dostosowane do nowych urządzeń. Może ogromne pieniądze sprawią, że niebawem nasze smartfony, smart-zegarki czy laptopy będziemy ładowali raz w tygodniu. Właśnie takie rewolucji potrzebujemy, a nie smartfonów z ekranami Quad HD czy 4 GB pamięci operacyjnej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.