r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zapraszamy do relacji z Build 2015!

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Właśnie rozpoczęła się tegoroczna konferencja Build firmy Microsoft, na której zostaną przedstawione nowości związane z oprogramowaniem i sprzętem przez nią tworzonym. To ważne wydarzenie, bo choć Microsoftu można nie lubić, bo choć popełnia on wiele błędów, to wciąż jedna z najważniejszych firm w świecie IT, z której produktów korzystają miliony użytkowników. Zapraszamy do naszej relacji, w której przedstawiamy najważniejsze z nowości zaprezentowanych przez Microsoft.

Dziś podczas prezentacji Microsoft poruszył następujące kwestie:

  • Aplikacje uniwersalne w Windows 10
  • Office 365 jako platforma dla aplikacji
  • Funkcja Continuum w Windows 10
  • Edytor Visual Studio Code
  • Spartan z obsługą dodatków z Google Chrome
  • Azure Service Fabric
  • Docker, aplikacje w Linuksie i Windowsie
  • Windows Holographic Platform

Niestety dla oglądających, którzy nie są programistami, Microsoft zdecydował się poprowadzić konferencję głównie dla deweloperów. Oczywiście w przypadku Build to w pełni normalne, ale musimy przyznać, że po zapowiedziach spodziewaliśmy się czegoś innego. Każdy, kto zdecydował się na poświęcenie jej czasu z myślą o funkcjach konsumenckich Windows 10, może się zawieść. Programiści poczują się natomiast jak ryby w wodzie.

r   e   k   l   a   m   a

Konferencję rozpoczął prezes korporacji, Satya Nadella, który zwrócił szczególną uwagę na programistów. Build to konferencja przeznaczona właśnie dla nich, CEO firmy zaznaczył, że w najbliższych godzinach poznają oni uniwersalną platformę do tworzenia aplikacji. Pracę deweloperów przyrównano do tworzenia muzyki, co pokazano zresztą w aplikacji do rozpoznawania nut zapisywanych na tablecie Surface przy pomocy rysika. Urządzenie świetnie radzi sobie z odróżnianiem takiego wskaźnika i odróżnianiem go od palca.

CEO firmy zaznaczył, że firma chce zapewnić platformę umożliwiającą wykorzystywanie chmury do najróżniejszych zastosowań w aplikacjach tworzonych przez programistów. Równie ważnymi składnikami jest Office, jako druga bardzo istotna platforma, a także Windows — system, który ma działać zarówno na niewielkich urządzeniach Internetu Rzeczy (np. Raspberry Pi), jak i bardzo zaawansowanych komputerach.

Zapewnić to wszystko ma m.in. Azure, które posiada swoje centra w 19 różnych lokalizacjach, udostępnia 500 różnych narzędzi i zyskuje 90 tysięcy nowych klientów każdego miesiąca. Platforma radzi sobie coraz lepiej z rozwiązaniami Open Source, wielką zaletą ma być docker, a także otwarcie .NET, jakie nastąpiło w ostatnim czasie. Dzięki dockerowi możliwe jest współdziałanie Linuksa i Windowsa, co daje zupełnie nowe możliwości.

Jeden z pracowników zajmujący się Azure pokazał w praktycznej prezentacji, jak łatwe jest uruchomienie własnej aplikacji dzięki kontenerom dockera. Nie stanowi to problemu ani na systemie Windows, ani na Linuksie. Dodawanie nowych kontenerów jest niemalże natychmiastowe. Dzięki otwartemu .NET możliwe jest także debugowanie aplikacji pracujących w Linuksie z poziomu Visual Studio. Microsoft nie omieszkał oczywiście zaznaczyć, jak wiele firm z powodzeniem używa już jego rozwiązań.

Dzięki Azure App Service i możliwe jest tworzenie aplikacji, które działają na stronach internetowych, komputerach, tabletach, a także smartfonach. Dzięki platformie możliwe jest elastyczne skalowanie wydajności serwera i takie jego dopasowywanie, aby odpowiednio reagować na zwiększone obciążenie. Zaprezentowano także edytor Visual Studio Code, który działa natywnie nie tylko na Windowsie, ale również OS X i Linuksie. Ma on być przede wszystkim szybki i przenośny Co ważne, edytor jest dostępny zupełnie za darmo, nie stanowi zamiennika dla rozbudowanego IDE, jakim jest standardowe Visual Studio.

Kolejna nowość to Azure Service Fabric, framework, który umożliwia tworzenie chmur. Microsoft zapewnia ponadto wsparcie dla baz zarówno relacyjnych, jak i nierelacyjnych jak MongoDB. Dzięki Elastic Database Pool możliwe jest tworzenie puli dla baz danych naszych klientów, które są zarazem od siebie w pełni odseparowane. Firma nie przechodzi obojętnie obok Big Data, zapewnia wsparcie dla np. Hadoopa.

Istotne nowości są związane z Office 365. Dzięki JavaScript i nowemu API możliwe jest tworzenie aplikacji dla niego, co znacznie rozszerza możliwości pakietu. Co ważne, tego typu aplikacje są uniwersalne, działają na wielu platformach i mogą modyfikować dane z dokumentów. Całość wygląda nad wyraz interesująco i pozwala na zintegrowanie aplikacji pakietu z wieloma zewnętrznymi usługami np. Uber zintegrowany z kalendarzem Outlooka. Również Delve z pakietu biurowego zyska nowe funkcje, takie jak integracja z np. LinkedIn czy Twitterem.

Jednym z najważniejszych elementów prezentacji był także Windows 10. System, a zarazem usługa, która pozwala programistom na tworzenie aplikacji dla wielu urządzeń jednocześnie. Do tego jeden, zunifikowany sklep z programami. Według prezesa Microsoftu to system zupełnie inny, niż wszystko to, co znaliśmy do tej pory: połączenie Windows 8 i Windows 7, coś, co działa na smartfonach, laptopach, PC, a także okularach HoloLens i urządzeniach Internetu Rzeczy. To ogromna zmiana także dla programistów, którzy mogą korzystać z możliwości np. Cortany.

Pracownicy Microsoftu chwali się, że Windows 10 to jedyna platforma, która nie wprowadza podziału (w przeciwieństwie do Apple i Google). Zapomnieli najwyraźniej, jak wiele czasu to zajęło i jak wielu użytkowników wcześniej było darmowymi testerami. W każdym razie nowy sklep ma zwiększyć zyski programistów, właśnie dzięki możliwości uruchamiania tej samej aplikacji na wielu urządzeniach. Potwierdzono również możliwość darmowej aktualizacji do Windows 10 w ciągu roku od jego wydania. Firma chce szybko pozyskać nowych klientów, właśnie dlatego zdecydowano się na taki krok. Czy plan się powiedzie? To zależy od użytkowników.

Dzięki uniwersalnym aplikacjom odpada problem np. skalowania aplikacji. Możliwe jest również synchronizowanie danych między urządzeniami. Dotyczy to także centrum powiadomień. Pushbullet na Androidzie? Windows ma do zaoferowania coś takiego w standardzie. Powiadomienia o np. nowych wiadomościach na telefonie sprawdzimy na komputerze bez instalowania dodatkowych narzędzi.

A co z obecnie dostępnymi programami? Microsoft daje aż cztery nowe drogi do ich szybkiego przepisania, aby były zgodne z nowym systemem i mogły wykorzystać jego możliwości. Dotyczy to także aplikacji, które tak naprawdę są stronami internetowymi. Takie da się stworzyć bardzo szybko, co więcej, mogą one wysyłać do użytkownika powiadomienia, nawet gdy ten zamknie przeglądarkę. Druga kategoria to Win32 i .NET, które również mogą trafiać do sklepu (zaznaczmy, od dawna), czego przykładem był na konferencji Adobe Photoshop Elements.

Co ważne, można wykorzystać nawet aplikacje z Androida, napisane przy pomocy Javy i C++. Przenoszenie aplikacji ma być bardzo proste, bo wykorzystują one kod przygotowany dla Androida. Niestety prezentacja w tym przypadku nie wypadła do końca tak, jak chciałby tego Microsoft, potrzebny był drugi telefon z Windows 10. Aplikacje będzie można tworzyć również przy pomocy Objective-C a to oznacza, że możliwe będzie szybkie przepisanie aplikacji przeznaczonych pierwotnie dla iOS.

Niestety potwierdzono wprowadzenie obrotowych ikon w menu start. Wprowadzono także nowy ekran blokady, który zawiera dodatkowe informacje z aplikacji zewnętrznych, a także Cortany. W razie potrzeby asystentka może sugerować zainstalowanie dodatkowych narzędzi. Cortana może także wykonywać akcje za nas np. wysyłać wiadomości na komunikatorze. Pytanie brzmi, jak poradzi sobie z językiem polskim. To zadanie trudniejsze niż analiza kontekstu w języku angielskim.

Istotną część poświęcono nowej przeglądarce Spartan, czyli Microsoft Edge. Jest ona stworzona z myślą o udostępnianiu informacji i tworzeniu notatek. Jest zintegrowana z Cortaną, a jedna z bardzo istotnych zalet to możliwość łatwego przenoszenia rozszerzeń z Chrome (o ile używają JavaScript). Rozwinięto także funkcję Continuum, która lepiej dopasowuje się do ekranu, z jakim aktualnie przyjdzie jej pracować. Co ważne, dotyczy to także aplikacji Win32 jak np. profesjonalny program Maya do tworzenia grafiki 3D.

Telefony z Windowsem zyskają większe możliwości: klawiatura i mysz podłączone po Bluetooth, do tego zewnętrzny ekran i w efekcie zamieniamy je w namiastkę PC: aplikacje uruchomione na nim będą zachowywać się tak, jakby działały na komputerze. W jaki sposób wpłynie to na naszą produktywność? Pomysł jest ciekawy, ale możliwe, że zatrzyma nas w pracy nawet po godzinach, gdy powinniśmy już o niej zapomnieć.

Windows Holographic Platform to z kolei platforma, która może zmienić nasz sposób postrzegania świata dzięki aplikacjom, które pojawią się dosłownie obok nas. Odtwarzacz filmów wyświetlany na ścianie? Lista znajomych ze Skype na podłodze? Z HoloLens to żaden problem. Technologia ma się przydać np. architektom czy lekarzom. Trójwymiarowy interfejs i zupełnie inna obsługa mają dać ogromne możliwości. Na to wszystko można tworzyć aplikacje, projekt ma znacznie większe szanse na sukces niż np. Google Glass.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.