r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zintegrowana grafika Intela w tym roku stanie się wreszcie dość dobra dla graczy

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Podobno 70% pecetów na świecie korzysta dziś ze zintegrowanej grafiki Intela – takim odsetkiem przynajmniej chwali się sama Chipzilla. Cynicy oczywiście powiedzą, że oznacza to tyle, że 70% pecetów na świecie nie nadaje się do grania, przynajmniej w te „lepsze” gry, i trzeba przyznać, że nie jest to dalekie od prawdy. Choć od czasu kompletnie niewydolnych konstrukcji w rodzaju Intela 810 minęło już wiele lat, to do dziś zainteresowani graniem ignorują rozwiązania niebieskich, debatując jedynie nad wyższością Radeonów nad GeForce (czy odwrotnie). Podczas odbywającego się w tym tygodniu GDC 2015 Intel pokazał jednak trzy nowości, które mają sprawić, że nie będziemy już się śmiać z samej myśli grania na intelowych rozwiązaniach.

Zacznijmy od sprzętu. Intel pokazał otóż komputer z nowym mikroprocesorem, który do końca nie wiadomo czym jest. Niektóre media mówią o Core i7 piątej generacji (Broadwell), ale wcale nie jest to takie pewne. Na pewno wiemy tyle, że jest to przeznaczony na desktopy czip Core piątej generacji, z odblokowanym mnożnikiem, zintegrowaną grafiką Iris Pro ósmej generacji – i TDP na poziomie 65 W. Ta właśnie ostatnia liczba sprawia, że wstrzymaliśmy się z mówieniem o i7, gdyż flagowe desktopowe procesory Intela miały dotąd TDP na poziomie co najmniej 77 W.

Ten układ na początku znaleźć ma zastosowanie przede wszystkim w NUC-ach Intela. Już w kwietniu pojawić się ma w pasywnie chłodzonym komputerku o objętości 670 cm3. Możliwości takiego sprzętu powinny być naprawdę niezłe. Wyników benchmarków oczywiście jeszcze nie znamy, ale warto pamiętać, że debiutujące w Haswellach Iris Graphics 5100 osiągało wydajność na poziomie 832 GFLOPS, a więc nieco więcej, niż np. GeForce GT740, najsłabsza z kart Nvidii z serii 700. Iris Pro Graphics 5200 nie różniła się pod względem maksymalnej wydajności, ale pozwalała w wielu grach na lepszą płynność rozgrywki dzięki wykorzystaniu 128 MB zintegrowanej pamięci graficznej eDRAM. Jeśli Intelowi udało się zachować tempo wzrostu wydajności obserwowane w ostatnich generacjach grafiki, to po Iris Pro 6200 można by się spodziewać mocy obliczeniowej na poziomie ponad 1 TFLOPS, a więc porównywalnej z GeForce GTX 750.

r   e   k   l   a   m   a

To oczywiście wciąż daleko do poziomu flagowych GPU Nvidii czy AMD, ale dla niewymagającego gracza wynik na pewno już dość niezły, tym bardziej że Intel wierzy w możliwości DirectX 12. Współpraca z Microsoftem nad nowymi sterownikami układa się nad wyraz pomyślnie, Redmond twierdzi, że z nowym API możemy spodziewać się około 20% większej wydajności z tego samego GPU.

Drugim atutem, który ma pomóc Intelowi w walce o graczy jest uruchomienie serwisu Achievement Unlocked. Ma to być portal integrujący wiedzę i porady z zakresu programowania grafiki Chipzilli, szczególnie przydatnych twórcom gier i silników graficznych. Będzie on kanałem świadczenia pomocy technicznej, dostarczania narzędzi deweloperskich, a nawet wsparcia finansowego dla wszystkich tych, którzy starają się wycisnąć z Iris ostatnie megaherce.

Finalnie Intel doniósł o podpisaniu umowy z firmą Raptr, znaną z tworzenia oprogramowania dla Windows i układów AMD, pozwalającego na optymalizację ich pracy pod kątem gier. Założyciel Raptr, Dennis Fong, podkreśla, że 85% graczy w ogóle nie modyfikuje domyślnych ustawień gier. Tu z pomocą przychodzi oprogramowanie jego firmy, pozwalające dostosować parametry sprzętu i ustawienia gry do siebie tak, by uzyskać jak najlepsze wyniki. Dzięki temu udaje się często uruchomić gry na komputerach, których specyfikacja wydawała się zbyt skromna, by było to w ogóle możliwe. Oprogramowanie Raptr pomoże też graczom korzystającym z grafiki Intela na nagrywanie gameplayów ich rozgrywek i strumieniowanie ich przez serwis Twitch.

Wyposażone w Iris Pro czipy Intela mogą być konkurencją przede wszystkim dla budowanych przez AMD czipów APU, integrujących w jednej kostce rdzenie CPU i GPU. W teorii umożliwiająca to heterogeniczna architektura obliczeniowa AMD jest znacznie ambitniejszym rozwiązaniem, niż to, co oferuje Intel. Jak dotąd więc „czerwoni” wciąż utrzymują tu prymat. Po porównaniu układów takich jak Kaveri A10-7850K, czy nawet A8-7600, z grafiką zintegrowaną w Haswellach widać, że ich APU pozwalają na granie w gry DX11 w rozdzielczości FullHD i w dobrym poziomie detali z wydajnością przekraczającą 30 FPS – coś, co dla układów Intela jest nieosiągalne. Zaprezentowane podczasy GDC 2015 inicjatywy Intela pokazują jednak, że Chipzilla nie zamierza zrezygnować z trudnego, ale atrakcyjnego rynku grafiki dla graczy – i dysponując nowymi Iris Pro może naprawdę wejść na nowy poziom.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.