Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Skymaster Wheels 10 — definicja przyjemniejszej jazdy

Prawie rok temu na łamach bloga opisywałem bardzo fajne urządzenie służące do transportu. YESdzik bo tak się nazywa, bardzo przypadł mi do gustu choć jego cena jak na polskie standardy wydawała i wydaje się wciąż o ciupińkę za duża. Mimo że od premiery urządzenia minęło już trochę czasu to jego cena nie spada poniżej 1999 zł. Producent tak wygórowaną cenę tłumaczy zastosowaniem wydajniejszej baterii oraz ulepszonych komponentów. Dało się też usłyszeć że w grudniu ubiegłego roku producent planował wydanie wersji z większymi kołami. Na oficjalnym kanale na Facebooku pokazano nawet zdjęcie nowego modelu. Szybko okazało się iż model ten tak prędko nie zostanie wydany na rynek, a w jego miejsce został wydany model V1 POWER który w stosunku do poprzednika cechuje się większą prędkością i kosztuje o 500 zł drożej. Szkoda ...

Przeglądając oferty firm dysponujących podobnymi urządzeniami transportowymi, natknąłem się na reklamę sieci MediaMarkt w której zauważyłem znajome urządzenie. Skymaster Wheels 10 to kolejne, tym razem większe urządzenie z serii elektrycznych deskorolek, różniące się od poprzednika kilkoma zmianami. Czy urządzenie z większymi kołami będzie przyjemniejsze w eksploatowaniu? Zapraszam do recenzji.

Co znajdziemy w pudełku

Wheel 10 otrzymujemy w kartonowym pudełku z rączką, przydatną do przenoszenia i tak sporo ważącego urządzenia. Na opakowaniu wyczytamy najważniejsze informacje o parametrach sprzętu w języku Angielskim, Niemieckim, Rosyjskim i Polskim oraz zapoznamy się z wizualnym konceptem urządzenia. Otworzywszy kartonowe wieko z rączką, znajdziemy kartę gwarancyjną, instrukcję obsługi oraz ukrytą w kartonowym pudełeczku ładowarkę sieciową wraz z zasilaczem.

Zanim weźmiemy się za opis urządzenia które znajduje się na spodzie kartonu, warto dodać kilka słów o instrukcji obsługi. Ta została przetłumaczona ogólnie dobrze, choć widać ingerencję komputerowego tłumacza gdyż niektóre zdania zostały udziwnione, niekiedy zmieniając ich treść w niezrozumiały bełkot i powtórzenia. Ciekawa informacja że instrukcja tyczy się wcześniejszego modelu z 6,5 calowymi kołami a o tym zawarta jest tylko informacja o parametrach. Przymykając oko na niektóre wzmianki oraz dość długą listę zasad bezpieczeństwa, wyjmujemy styropianowe ograniczniki i zabieramy się za recenzję tytułowego urządzenia.

Wheel 10 to większa wersja omawianego wcześniej YESdzika, a raczej wersja która miała mieć swoją premierę a do której "jeszcze" nie doszło. Od razu zauważymy 10 calowe koła poza pedałami a nie jak w przypadku YESdzika pod, co dodatkowo zwiększa jego szerokość. Na pierwszy rzut oka należy napisać iż urządzenie zostało wyposażone w niebieskie diody doświetlające umiejscowione po obu stronach każdego z pedałów. Bardzo dobry pomysł, głównie podczas jazdy po zmroku, choć te pełnią rolę ostrzegawczą niż oświetlają przed nami trasę. Terenowe koła z wentylem traktuję jako strzał w dziesiątkę, gdyż tym razem jak zejdzie nam powietrze nie będziemy musieli kupować nowych kół, tylko napompujemy je sami.

Włącznik urządzenia oraz gniazdo ładowania znajduje się na spodzie urządzenia, co wg. mnie może sprawić nieco trudności podczas uruchamiania elektrycznego jeździka, oraz sprawić problemy podczas podpinania dołączonej do zestawu ładowarki. Pomiędzy pedałami na stopy znajdują się powiadomienia LED o stanie baterii oraz informacja o stanie urządzenia, czyli podobnie jak w poprzednim omawianym modelu.

Specyfikacja techniczna

Wymiary — 650 x 280 x 270 mm
Akumulator — Bateria litowo-jonowa
Napięcie akumulatora — 36 V
Pojemność baterii — 2-4.4Ah
Czas ładowania — 2-3 godziny
Zasilanie — AC 230V / 60Hz
Zasięg — od 15 do 20 km (płaska powierzchnia)
Prędkość — do 15 km/h
Waga — 11,7 kg
Udźwig — od 20 do 120 kg
Kąt podjazdu — ok. 15-20 stopni
Powiadomienia dźwiękowe

Działanie a równowaga

Skymaster Wheel 10 podobnie jak YESdzik włączony, korzysta z sensorów i żyroskopów by skutecznie kontrolować nasz balans podczas poruszania się na urządzeniu. W momencie gdy pochylamy ciało w danym kierunku, sensory odczytują nasze zamiary wprawiając w ruch koła. Przez taki zabieg nie tylko nie tracimy równowagi ale dodatkowo wprawiamy go w ruch. Podobna zasada tyczy się skręcania, z tym wyjątkiem że by skręcić w lewo, wciskamy prawy pedał i na przemian. Obrót w miejscu następuje w momencie gdy oba pedały wciśniemy w innych do siebie kierunkach. Opanowanie tych manewrów wcale nie jest takie trudne a ich nauka trwa od kilku do kilkunastu minut.

Przed pierwszą przejażdżką warto zaopatrzyć się w wygodne buty — najlepiej z płaską podeszwą by móc lepiej wyczuć pedały na jeździku. Dla osób początkujących, obawiających się o swoje zdrowie zalecam założenie kasku oraz stosownych ochraniaczy na wrażliwe punkty ... choć będą one zbytecznym elementem ubioru, w momencie gdy dysponować będziemy zaufanym asekurantem. Przed wejściem na urządzenie musimy wiedzieć iż waga takiej osoby nie może być niższa niż 20 ani wyższa niż 120 kg, gdyż urządzenie może nie działać prawidłowo. Chodzi głównie o to by na pedały działała pewna siła. Jej brak lub nadmiar może spowodować nieprawidłowe działanie lub uszkodzenie pojazdu. Dobór powierzchni na której będziemy jeździć ma tu kluczowe znaczenie. Urządzenia takie są skierowane głównie na jazdę po płaskiej powierzchni więc osoby chcące go wykorzystać na leśnych wybojach, powinny sobie go odpuścić i zainteresować się czymś pokroju Wily X3. Najlepszymi miejscami do zabawy Wheel 10 będą asfaltowe alejki, boiska szkolne z gumową nawierzchnią oraz betonowe wnętrza budynków. Ogólnie jazda po płaskim jest wskazana.

Większe koła = większa zmiana?

Już od dłuższego czasu chciałem ponownie pobawić się na jeździku i wreszcie mam ku temu okazję. Mam za sobą kilka godzin śmigania po różnych nawierzchniach i choć same koła działają bez zarzutów potęgując przyjemność z jazdy to niestety nasunęło się kilka pytań. Po pierwsze — zabezpieczenia. Łatwo zauważyć można iż w tym modelu brak jest jakichkolwiek zabezpieczeń przed upadkiem lub obtarciem. W poprzednim omawianym przeze mnie modelu znajdowały się gumowe ochraniacze zapobiegające zniszczeniom które i tak wystąpią podczas nauki jazdy. Można byłoby je umiejscowić na spodzie błotników, gdyż wystarczy niekontrolowane zejście z urządzenia by te zaliczyły spore uszkodzenia. Zastosowany w modelu plastik jest dość dobrej jakości ale wystarczą 2-3 wywrotki by ten zaczął się choćby szczerbić.

Druga sprawa tyczy się nieco za luźnego połączenia obydwu pedałów. W urządzeniu tym odpowiada za to metalowa rurka łącząca prawy pedał z lewym. Wyraźnie czuć brak oporu przez co dochodzi do nieciekawych sytuacji w których poruszając się na nierównym terenie jak np. na kostce brukowej, przy normalnej prędkości urządzenie może "samo skręcić" co oczywiście skutkować będzie kraksą. Przy mniejszych prędkościach nawet lekki nacisk na pedał będzie skutkował natychmiastową zmianą orientacji ruchu. Może z jednej strony to dobrze gdyż urządzenie jest przez to bardziej czułe, z drugiej natomiast może być nieco niebezpieczne dla osoby początkującej.

Ostatnia sprawa to koła. 10 cali to świetna sprawa, gdyż mimo zastosowania większych kół, zasada poruszania jest bez zmian. Jazda jest bardzo komfortowa a to głównie dzięki napompowanym kołom zwiększającym przyjemność z jazdy. Zapewne większość z Was zadaje sobie pytanie czy większe koła pozwolą nam na jazdę po leśnych ścieżkach. Producent wyraźnie odradza poruszanie się po takich trasach, gdyż każda nierówność może doprowadzić do upadku. Jeśli mówimy o płaskich, ubitych drogach leśnych pokrytych liśćmi, to mam dobrą nowinę - jedzie się wyśmienicie i płynnie. Nawet ok. 20 stopniowy podjazd nie zrobi na nas wrażenia. A wystający korzeń ... może popsuć całą zabawę.

Bateria, a czasy działania

Wbudowany w urządzenie akumulator wg. producenta starcza od 15 do 20 km ciągłej jazdy. Wynik ten uzależniony jest głównie od typu powierzchni po której się poruszamy oraz dodatkowych czynników takich jak kąt nachylenia czy bezczynność urządzenia. Zielona dioda baterii na urządzeniu oznaczać będzie iż jest naładowane i gotowe do pracy. Żółte światło sygnalizuje iż zasilanie jest niższe niż 50% a czerwona dioda LED zachęci nas do podładowania urządzenia. Podczas wyświetlania się czerwonej diody należy zaprzestać jazdy, gdyż może się ona skończyć nagłym zatrzymaniem co oczywiście nie będzie skutkowało miłym upadkiem.

Ładowanie akumulatora trwa od 2 do 3 godzin. Ten wystarczy podłączyć do gniazdka i do gniazda ładowania. Trzeba zwrócić uwagę iż trój-pinowy wtyk musi idealnie wejść w gniazdo ładowania, inaczej prąd nie będzie przekazywany do urządzenia. Prawidłowo podłączona ładowarka do urządzenia podczas ładowania zasygnalizuje czerwoną diodą. Zielona oznaczać będzie iż urządzenie zostało naładowane (zwrócić trzeba uwagę by bolec był dobrze włożony, inaczej lampka nie zmieni koloru). W moim przypadku ładowanie od 0 do 100% zajęło 2 godziny 23 minuty. Nie jest to długo, biorąc pod uwagę fakt iż pojazd ten jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu ok. 18 km non stop.

Podsumowanie

Moje zdanie wiele się nie zmieniło. Wciąż uważam iż jeździki mają wielką szansę zabłysnąć na polskim rynku, tak jak ma to miejsce w Anglii lub w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście nie jest to urządzenie dla wszystkich i traktować je trzeba głównie jako zabawkę do poruszania się po płaskim terenie lub do promocji. Zbyt długa jazda może spowodować zmęczenie przy zbyt długim staniu na nim. Skymaster Wheel 10 to po prostu lepsza wersja jeździka z większymi kołami i z bardzo atrakcyjną ceną. Urządzenie to można kupić już za 1799 zł czyli o 200 zł taniej niż zwykły YESdzik. Trzeba niestety brać poprawkę na brak ogumienia na obudowie urządzenia co zwiększy ilość zarysowań i obtłuczeń plastiku.

Na koniec chciałbym gorąco podziękować firmie Skymaster za użyczenie jeździka do testów. 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
Axles   16 #1 31.03.2016 12:17

Nie jeździłem nigdy na takim wynalazku, ale " że by skręcić w lewo, wciskamy prawy pedał i na przemian" dla mnie byłoby nieintuicyjne.
Za taką cenę nigdy bym tego nie kupił, bo gdzie tym można się właściwie poruszać, chyba tylko po parkach, boiskach czyli wszędzie tam gdzie na rolkach, hulajnodze. Jak dla mnie zabawka dobra do zaszpanowania :) już po wspomnianym parku wolałbym wybrać coś na czym się poruszam i spalę poświątecznych kalorii niż inwestować kupę kasy w sprzęt który tyciu sprzyja.
Opis ogólnie bardzo fajny.

WODZU   16 #2 31.03.2016 12:26

"jest dzik" jest zabawa ;)

  #3 31.03.2016 12:44

Co??? Na rowerze, żeby skręcić w lewo robisz duży ruch zewnętrzną ręką czyli prawą, w samochodzie z kierownicą jest podobnie najwięcej "roboty" na prawa zewnętrzna ręka... to jest właśnie całkiem intuicyjne, że zakręt inicjuje się kończyną zewnętrzną

  #4 31.03.2016 12:54

Mysle ze fajna sprawa do poruszania sie po jakis duzych magazymach, serwerowniach, biurach z duza przestrzenia.

qbaz   11 #5 31.03.2016 13:27

Rozumiem że to "urządzenie" nie dla wszystkich (jaka jest grupa docelowa?), bo ma wszystko, czego akurat NIE potrzebuję do rekreacyjnego poruszania się.
Czyli: akumulator, nieintuicyjny system skręcania, praktyczny "bezruch" mojego ciała względem urządzenia (no może poza sytuacją kiedy z niego spadnę), poruszanie się tylko po w miarę równych powierzchniach i oczywiście cena...
Dziękuję, ale zdecydowanie wolę rower, narty czy choćby rolki :)
Aaaa... pedały powciskam sobie w samochodzie ;)
Pozdrowił

  #6 31.03.2016 18:43

To te urządzenia które się paliły od baterii ???

  #7 31.03.2016 18:45

@Axles: Co do skręcania, to wystarczy myśleć, że jedziesz czołgiem T34.
Tam są dwa drążki i właśnie tak się skręca. Prawa gąsienica szybciej i skręcamy w lewo.

czarnylas   13 #8 31.03.2016 22:10

Jak nie robi pyr pyr pyr to nie jazda a jak ma być cicho to lepszy już rower i też są pedały.

  #9 28.04.2016 12:40

@Axles: obejrzyj filmiki na youtube. Yesdzik integruje się z ciałem wskutek balansowania a nie naciskania na pedały przy skręcie. Zaawansowani mogą robić przysiady, gwałtowne skręty wręcz piruety sprawiając, że jak się chce to się można nim zmęczyć choć służyć ma wręcz przeciwnie - pomaganiu w szybkim przemieszczaniu się po mieście, przenoszenia lekkich rzeczy w minutę a nie 10 np. w biurze, etc Szpan .. owszem jest jak swego czasu szpanem było posiadanie samochodu .. a w sumie po co komu samochód - ja się przemieszczam w granicach paru km wokół domu dużo szybciej i bez korków yesdzikiem :)

  #10 13.06.2016 18:07

Czyli według cb lepszy jest skymaster czy yesdzik

lordjahu   19 #11 13.06.2016 22:22

@Anonim (niezalogowany): Yesdzik ma lepszą baterię, a Skymaster cenę.

  #12 25.06.2016 14:18

No więc zakupiłem to ustrojstwo za 1699zł , i musze przyznać że super sprawa, nogi pracują biodra tysz i jest frajda , jedyny minus że po wywrotce rysuję sie obudowa, ale i na to jest sposób , wykupując proponowane przy kupnie ubezpieczenie które również działa na uszkodzenia mechaniczne,polecam to ustrojstwo,pozdrawiam , szerokości!!!!

  #13 03.07.2016 10:53

Kupiłam to cudo dla syna. Jest z tego bardzo zadowolony. Mam problem, bo na początku działał bluetooth ,a po pierwszym lądowaniu przestał działać. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł na to dlaczego nie ma połączenia z bluetoothem?

  #14 12.07.2016 08:52

Dokładnie mam taki sam problem. Może ktoś miał podobne problemy?

  #15 20.07.2016 20:21

u mnie nie działa jedna strona jeżdzika może ktoś wie dlaczego

lordjahu   19 #16 21.07.2016 00:47

@sehugt (niezalogowany): Skontaktuj się z producentem, może bateria siadła.

  #17 22.07.2016 23:14

MI tez po pierwszym ladowaniu nie laczy bluethut

  #18 24.07.2016 11:13

u mnie tez przestał działać bluetooth :/

  #19 01.08.2016 13:18

po pierwszym ładowaniu padła łączność bluetooth o co chodzi >???

  #20 04.08.2016 22:36

Po pierwszym ładowaniu przestał działać mi bluetooth :( Wie ktoś jak to naprawić ? :/

lordjahu   19 #21 04.08.2016 23:21

Zabawne że nikt z "niezalogowanych" nie przeczytał że TO NIE JEST wersja z bluetooth ;)

  #22 05.08.2016 15:37

Lordjahu Ty się lepiej naucz czytać . Pisałem że po pierwszy ładowaniu przestał działać mi bluetooth czyli wcześniej działał , a pozatym do tej deski jest specjalna aplikacja działająca przez bluetooth

lordjahu   19 #23 05.08.2016 16:13

@Miki2002 (niezalogowany): jest wersja Skymaster Wheels 10 i Skymaster Wheels 10 Bluetooth. Recenzja jest o pierwszej.

  #24 07.08.2016 11:20

Dobrze ale ja mówię o 10 wheels bluetooth . Odrazu po wyjęciu z pudełka gdy zaczołem jeździć bluetooth działał bezbłędnie , a po pierwszym naladowaniu deski przestał działać . Zna ktoś może tego przyczyne i wie jak to naprawić ?

lordjahu   19 #25 07.08.2016 12:18

@Miki2002 (niezalogowany): napisz do producenta lub oddziału w Polsce.

  #26 08.08.2016 17:51

@Axles: poruszanie tym jest trudne do wytłumaczenia, ale bardzo przyjemne. Nie skręca się wciskając pedały, ale coś w tym stylu

  #27 12.08.2016 15:14

Lampka po lewej stronie świeci się na czerwono i jeździł nie działa.Ma zaledwie 2 tygodnie.Co z tym zrobić?

lordjahu   19 #28 14.08.2016 23:09

@Anonim (niezalogowany): oddać na gwarancję.

  #29 28.08.2016 16:20

Macie taki problem, ze jak schodzicie to sie nie wylacza (nie gasnie okragla dioda) i potrafi mocno uderzuc w noge?

  #30 08.09.2016 16:03

Mam problem polaczyłam deskę z telefonem kuzynki i ona usunęła aplikacje jak mam rozłaczyć deskę z tamtym telefonem? Proszę o szybką odpowiedź

  #31 08.09.2016 21:39

Elisa619 to nie w tym twki problem , wielu osobom w tym mnie przestał działać bluetooth po pierwszym ladowaniu