1,4 mln złotych kar dla polskich firm-piratów

26.03.2009 19:40, Autor: Kamil Cybulski (Cebula), Kategoria: News
NewsImage

Organizacja Business Software Alliance (BSA) opublikowała informacje na temat kar jakie zapłacili w ubiegłym roku przedsiębiorcy z tytułu korzystania z nielegalnego oprogramowania.

W wyniku 264 działań prawnych podjętych w 2008 roku przez BSA, polscy przedsiębiorcy używający nielegalnego oprogramowania narazili się na koszt łącznie prawie 1 miliona 400 tysięcy złotych, z czego 1 milion 200 tysięcy złotych to koszty odszkodowań zapłaconych przez przedsiębiorców, a dodatkowe 183 tysiące złotych to koszty już nabytego przez nich legalnego oprogramowania, przy czym dalsze oprogramowanie będzie nabywane w przyszłości.

Bartłomiej Witucki, rzecznik i koordynator BSA w Polsce komentuje opublikowane dane: W Polsce systematycznie wzrasta liczba przypadków, w których przedsiębiorcy płacą odszkodowania z tytułu korzystania z nielicencjonowanego oprogramowania. W roku 2008 największą ugodą było porozumienie z firmą RMG opiewające na równowartość 80 tysięcy dolarów amerykańskich oraz zobowiązanie do zakupu w określonym terminie legalnych licencji na kwotę 310 tysięcy złotych.

W 2008 roku w wyniku działań BSA w Europie, na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce przedsiębiorcy musieli zapłacić równowartość około 68,4 milionów złotych, z czego około 23,8 miliona złotych to koszty ugód, a ponad 44,6 milionów złotych to koszty zakupu legalnego oprogramowania. W ubiegłym roku w wyniku 5 546 zgłoszeń o przypadkach piractwa BSA podjęło na tym obszarze ponad 3 000 działań prawnych. Oznacza to, że miesięcznie zgłaszano do BSA średnio 460 firm podejrzewanych o używanie nielegalnego oprogramowania.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (29)  

Avatar
jajac (niezalogowany) | 26.03.2009 19:59#1

Będzie jeszcze gorzej. Wiele firm nie dostrzega nawet istnienia OpenOffice.org. Dla nich MsOffice to nieomal bożek, do którego należy się modlić - niestety...
:^(

Avatar
2d7 (niezalogowany) | 26.03.2009 20:17#2

Wystarczy truecrypt i problem piractwa znika, bo nie da się go wykryć.

Avatar
Jotgie (niezalogowany) | 26.03.2009 21:00#3

Powiem szczerze - uważam, że to niewiele. 1,2 mln zł to przerób małej firmy np. budującej domy jednorodzinne czy kanalizację sanitarną w małym 20-tys miasteczku. A 180 tys zł to na oprogramowanie wydaje w ciągu 2 lat średnia firma, zatrudniająca ok. 200 pracowników (np. moja!) Dla mnie ta informacja to żenada!

Avatar
TaMaX (niezalogowany) | 26.03.2009 21:04#4

Wkurza cie konkurencja ?
Zadzwon do BSA, na 99% cos u nich znajda :D

Avatar
biazol (niezalogowany) | 26.03.2009 23:15#5

Firma RMG - ta od efektów wizualnych?

Avatar
rr (niezalogowany) | 26.03.2009 23:15#6

swoją drogą nie wiedziałem że kary na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce płaci się w złotówkach.

Avatar
Nikopol (niezalogowany) | 26.03.2009 23:54#7

Zawsze jest Wolne Oprogramowanie, jak już bardzo nie chcemy komercyjnego :]

W życiu bym w firmie nie zainstalował pirata :)

Avatar
1084 (niezalogowany) | 27.03.2009 0:24#8

IPHASH nie wystarczy bo jeśli np. pracujesz na ACAD czy CS3 to musisz wykazać na jakim sofcie zostały zrobione prace.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 27.03.2009 0:47#9

Mylisz się,co jest wtedy gdy używasz programu z kradzionym kluczem ?,wystarczy coś ala WGA Microsoftu - program musi być czasowo rozszyfrowany,aby się uruchomił,to może być też nowa forma wykańczania konkurencji,specjalistyczne programy muszą być aktualizowane,np. taki Autocad ma rozbudowane biblioteki,więc używanie pirata i tak na niewiele się zdaje

Avatar
qarry807 (niezalogowany) | 27.03.2009 1:25#10

Czyli to jest dobra wiadomość - skala tego zjawiska nie sięga niebotycznych rozmiarów. Cuda Donka...

Avatar
linuksowy beton (niezalogowany) | 27.03.2009 7:38#11

@Jotgie | IPHASH : HJ-UY-78-YJ | 26.03.2009, 20:00
Nie myslales nad tym, aby jakos ograniczyc wydatki na oprogramowanie w Twojej firmie? Nie mam pojecia jaka to branza, ale 180tys co dwa lata to wcale nie malo - wedlug mnie co 2 lata moglbys otwierac jakis nowy interes, albo tworzyc nowy punkt sprzedazy/prowadzenia uslug zamiast topic kase w programy, ktore i tak bedziesz musial wymienic...

Avatar
Jotgie (niezalogowany) | 27.03.2009 8:05#12

Mnie konkurencja nie wkurza, gdyż... jej nie mam! Niewiarygodne, ale tak jest!

Avatar
i tak powiem (niezalogowany) | 27.03.2009 8:50#13

ciekawe, czy chociaż zarobili na siebie...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 27.03.2009 9:27#14

Muszę przyznać że chłopaki zajmują się w końcu tym czym powinni.

Avatar
qpasa (niezalogowany) | 27.03.2009 11:39#15

ja juz haracz zaplacilem...

w lape :)

Avatar
Jotgie (niezalogowany) | 27.03.2009 11:41#16

Zacznijmy od tego, że to nie jest MOJA firma, tu: w rozumieniu, że się z nią utożsamiam, firma, któej pracuję. Wprawdzie mam pewien wpływ na problemy IT, ale tylko wpływ, opinie. Firma działa w holdingu 21 firm i są połączone programem EXPERTIS (dawniej - MAGFAKT; my nazywaliśmy Mc'Fak :) ). Licencja na jedno stanowisko kosztuje 3000 zł rocznie a w firmie jest ich chyba 20. Do tego pracownik IT + zakupy legalnego oprogramowania to MNIEJ WIĘCEJ tyle wychodzi. Raz w roku mamy AUDYT komputerów, które są sprawdzane w szczególności pod względem legalności oprogramowania ale także pliki mp3, avi (łącznie ze skanowaniem rejestru i dll-ek). Niestety, zdarzają się "wpadki"...

Avatar
Anc (niezalogowany) | 27.03.2009 11:47#17

To nie przedpotopowe czasy gdzie nie było w czym wybierać :) Dziś można mieć i darmowy system i pakiet biurowy i antywirusy i mnóstwo innego softu, zamiast ciągle płacić i płacić...

No i najważniejsze: używając open source'a przyczyniamy się do jego rozwoju, wzrostu jakości i obniżek cen komercyjnych rozwiązań :) W ten sposób wiele komercyjnych programów jest już np. dostępnych za darmo do domowego użytku :)

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 27.03.2009 13:13#18

@2d7 | IPHASH : G0-CG-2Z-S7 | - truecrypt na wiele się nie zda. Hasło do niego można złamać, szczególnie programem korzystającym z "tęczowych list" (czy jakoś tak się zwą owe słowniki). Można wymyślić hasło składające się nawet z kilkudziesięciu przypadkowych znaków, ale trudno kazać zapamiętać je pracownikom. Pracownik tyeż może być niezadowolony i donieść BSA o pirackim oprogramowaniu w firmie oraz przekazać hasło.

Avatar
TRSR (niezalogowany) | 27.03.2009 13:46#19

Należy uważać na darmowe alternatywy w firmie - zwłaszcza te ściągane. O ile są legalne z punktu widzenia BSA, to z kolei dla skarbówki już nie, ponieważ aby coś było legalne w firmie, musi być w niej tworzone lub do niej zakupione. W takim przypadku dobrze jest poprosić autora o wystawienie faktury VAT nawet za symboliczną złotówkę lub dać swój wkład w rozwój używanej otwartej/darmowej aplikacji.

Avatar
Mirek (niezalogowany) | 27.03.2009 14:32#20

Dodam jeszcze dziadowskie *.docx Oraz wielki problem z otworzeniem na Win98 tego pliku.

Avatar
facet (niezalogowany) | 27.03.2009 14:36#21

Czy ta kasa z kary 1.2 mil zł idzie do producentów tego skradzionego oprogramowanie ?.

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 27.03.2009 16:17#22

@TRSR | IPHASH : FE-YY-KV-VJ | - z tymi próbami opodatkowania darmowego oprogramowania w firmach to były kosmiczne jaja. Zresztą to typowy przykład absurdalności ludzkiego myślenia - już religie wschodu ostrzegały, iż ludzie nie dostrzegają natury rzeczywistości i żyją w swoim własnym, urojonym świecie.

Inny przykład - teraz Niemcy wyperają się Hitlera, ale wtedy na poważnie wszyscy brali idee faszymu, nie dostrzegali w nim nic absurdalnego. Po dziś dzień wielu ludzi jest przekonanych o wyższości swojej rasy.

Włączam dzisiaj radio, a tu Korea Północna pod pozorem wysłania satelity rzekomo chce zbudować rakietę zdolną przenieść bombę nad Alaskę. Zdębiałem - albo kłamią albo wierzą w te bzdury, ja w każdym razie nie wyobrażam sobie komunistów pałajacych rządzą wymordowania kapitalistycznych misiów polarnych, bo na Alasce poza lasami, kamieniami i lodowcami w zasadzie nic nie ma. Na pewno nic wartego samobójczego zaatakowania największego supermocarstwa.

Ten problem ze skarbówkami wynikł zapewne stąd, że jakiś nadgorliwy księgowy wrzucił w koszty firmy oprogramowanie za 0zł, a urzędnik uznał to za darowiznę. Łatwo uniknąć tego problemu - po prostu nie wykazywać darmowego programu w dokumentach finansowych firmy. Urzędy działają tylko na podstawie dokumentow, jak w papierach wszystko się zgadza nie czepiają się.
A wykazywanie darmowych programów nie ma sensu, bo trzeba by wpisywać nowego MediaPlayera, MovieMakera, InernetExplorera, FlashPlayera, Javę, Adobe Readera, a w krańcowym wypadku nawet darmowe wirusy łapane przez komputer (gdybym ja miał taki problem ze skarbówką to zgłosiłbym darowiznę wirusa i niech się męczą z wyceną:).
Inny przypadek jest, gdy ktoś firmie podaruje pudełko z programem, który w sklepach coś kosztuje. Wtedy to jest ewidentna darowizna i teoretycznie powinno zaplacić się podatek od przychodu.

Avatar
ldc (niezalogowany) | 27.03.2009 17:59#23

Ciekawe że nie podają które programy są najczęściej piracone.... co prawda nie trudno się domyślić że często piracone produkty Microsoftu poprzez swoją wysoką cenę podbijają kary (które są proporcjonalne do cen) a w dodatku zachęcają do piractwa. Inna sprawa że zapewne wielu przedsiębiorców nie ma pojęcia że istnieją darmowe alternatywy dla drogich programów (jak choćby GIMP czy OpenOffice które w wielu przypadkach mogą zastąpić drogie programy softwarowych gigantów)

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 27.03.2009 18:55#24

Z tym wirusem to na poważnie - na czarnym rynku chodzą po kilka tysięcy dolarów. A później szczęśliwy nabywca rozdaje go innym użytkownikom komputerów, więc to jest darowizna.

Avatar
i tak powiem (niezalogowany) | 27.03.2009 23:17#25

@MaRa

Chciałbym zobaczyć moment złamania hasła do truecrypta. Poza tym nie wiem, czy pieniądze uzyskane przez BSA wystarczyłyby do zapłacenie za wynajęcie takiego kompa. Nawet jeśli jest podejrzenie, że dysk jest zaszyfrowany, to organy ścigania raczej rezygnują z dalszej walki.

Avatar
Kilt (niezalogowany) | 29.03.2009 0:09#26

@MaRa
[truecrypt na wiele się nie zda. Hasło do niego można złamać, szczególnie programem korzystającym z "tęczowych list" (czy jakoś tak się zwą owe słowniki).]

To nie tyle "słowniki" co potężne zbiory wstępnie obliczonych haszy. Tęczowe tabelki faktycznie znacznie przyspieszają łamanie haseł, o ile dysponuje się odpowiednio mocnym sprzętem. Mają jednak pewną "niewielką" słabość wynikającą z samego ich charakteru. Wystarczy że implementacja programu szyfrującego przewiduje poprawne użycie dodatkowej wartości "Salt" w funkcji haszującej, a o dostaniu się jeszcze w tym tysiącleciu do danych zabezpieczonych nawet krótkim hasełkiem można tylko pomarzyć ;-) A Trucrypt ma bardzo dobrą implementację..


[Można wymyślić hasło składające się nawet z kilkudziesięciu przypadkowych znaków, ale trudno kazać zapamiętać je pracownikom.]

"Nawet"? Choćby dwadzieścia znaków to nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o mocne hasła.. Albo rybki albo akwarium - nie da się danych naprawdę zabezpieczyć 8 znakami. Można co najwyżej poprawić tak swoje samopoczucie.


[Pracownik tyeż może być niezadowolony i donieść BSA o pirackim oprogramowaniu w firmie oraz przekazać hasło.]

Jak najbardziej zgoda.

Avatar
policja do boju! (niezalogowany) | 30.03.2009 11:35#27

Slabo cos te firmy sa kontrolowane, a jak widac kary nie odstraszaja i zlodzieje tancuja pod tym calym "panstwem prawa" jak myszy przy spiacym kocie bgez zabkow i pazurkow.

Avatar
nikki1234 (niezalogowany) | 11.11.2010 17:23#28

teraz to nawet pierna w necie nie mozna bo to zaraz piractwo, a sa take gry ktorych nie moza kupic:]

Avatar
Kamiloo901 (niezalogowany) | 06.02.2012 19:58#29

Ja widziałem jak w firmie kolegi policja wchodziła do siedziby tylko że komputery byly podłączone bez dysków do jednego serwera ktory stał w garażu z serwerem i sobie wyjechał bo odrazu poszedł cynk . I nic nie mogli mu przybić .

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av