r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

ubuntuBSD: UNIX z ludzką twarzą i obsługą systemu plików ZFS

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Można już testować ciekawy i dość oryginalny system operacyjny, którego twórcy twierdzą, że sprawdzi się świetnie zarówno jako oprogramowanie do codziennej pracy, jak i w rozwiązaniach serwerowych. ubuntuBSD, bo o nim mowa, to „UNIX z ludzką twarzą”. Ma łączyć prostotę obsługi Ubuntu i dobrodziejstwa systemu FreeBSD.

Aktualnie ubuntuBSD znajduje się fazie beta i stanowi raczej wersję, która ma dać pogląd na przyszłe możliwości wersji stabilnej, niż stanowić podstawowy system operacyjny przeznaczony dla przeciętnego użytkownika. Niemniej biorąc pod uwagę nieskomplikowany proces instalacji i konfiguracji, może on rzeczywiście stanowić propozycję „trzeciej drogi” dla osób, które z jakichś powodów nie mają dobrych doświadczeń czy to z systemami Microsoftu, czy z dystrybucjami Linuksa.

Obrazy systemu można już znaleźć w repozytorium SourceForge. Dostępna jest tylko wersja na procesory 64-bitowe, nie ma również możliwości przetestowania systemu dzięki LiveCD, przez co zalecamy zainteresowanym testy w środowisku maszyny wirtualnej. Warto ją na wszelki wypadek uzbroić w pokaźną ilość RAM-u, gdyż domyślnym systemem plików w przypadku ubuntuBSD jest ZFS.

r   e   k   l   a   m   a

Potencjalnie pociąga to ze sobą szereg korzyści, jednak trudno stwierdzić, na ile twórcy ubuntuBSD ograniczyli takie możliwości ZFS, jak tworzenie migawek, ochrona przed uszkodzeniami plików, zaawansowana defragmentacja, dodatkowa warstwa abstrakcji czy obsługa 64-bitowych funkcji skrótu. Oczywiście pojawia się pytanie na ile użytkownikowi systemu, który ma być propozycją dla zwykłych pulpitów, takie możliwości są przydatne i na ile rezygnowanie z nich w celu optymalizacji apetytu na RAM jest słuszne.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na linuksową dystrybucję Antergos, która obsługę ZFS oferuje już dziś i wykorzystuje na 500 GB danych około 600 MB RAM-u. Nie można jednak zapomnieć, że apetyt na pamięć rośnie w tym przypadku proporcjonalnie do wielkości dysku: proporcje można roboczo ustalić jako 1 GB RAM-u na 1 terabajt danych. Kwestia jest tym bardziej istotna, że obsługę tego systemu plików zapowiada w kolejnych wersjach Ubuntu Canonical.

ubuntuBSD bazuje na Ubuntu 15.04 i FreeBSD 10.1. Po instalacji pulpit z domyślnym środowiskiem graficznym Xfce prezentuje się w zasadzie jak dystrybucja Linuksa: nie zabrakło popularnych wolnych pakietów, jak Firefox czy LibreOffice. Ponadto, co ma go w dużej mierze uczynić bardziej „ludzkim”, na ubuntuBSD dostępny jest sklep z oprogramowaniem Centrum Oprogramowania Ubuntu. Jest to dość ciekawy wybór, gdyż sam Canonical ma zamiar zrezygnować z niego na rzecz sklepu znanego ze środowiska GNOME.

Nie bez znaczenia pozostaje także nazwa kodowa bety: „Escape from SystemD”. Stanowi to oczywiście odpowiedź na wprowadzenie systemd jako domyślnego demona inicjalizacji w Ubuntu. Jak dotąd ubuntuBSD można traktować jako ciekawostkę, szczególnie biorąc pod uwagę system plików ZFS. Warto zwrócić uwagę, że nie jest to jedyny pomysł na popularyzację *BSD nawet wśród mniej doświadczonych użytkowników: alternatywę może stanowić prężnie rozwijający się GhostBSD. Ambitne założenia prezentują się obiecująco i system może być po osiągnięciu stabilnej fazy rozwoju nietypowym, ale rozsądnym rozwiązaniem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.