Auto rozpozna wiek, płeć, wagę i wiele innych cech kierowcy oraz pasażerów

Strona główna Aktualności
Już wkrótce "samochód" będzie wiedział o nas wszystko. Łącznie z indeksem BMI. (fot. materiały prasowe)
Już wkrótce "samochód" będzie wiedział o nas wszystko. Łącznie z indeksem BMI. (fot. materiały prasowe)

O autorze

Producenci i dostawcy usług z różnych branż wiedzą o nas coraz więcej. Niewiele jest miejsc, w których możemy czuć choć iluzoryczną prywatność. Do niedawna takim miejscem był między innymi samochód, ale już wkrótce tam również będziemy w znacznym stopniu monitorowani.

W wielu autach system rozpoznawania użytkowników działa zerojedynkowo – albo ktoś na fotelu siedzi, albo nie. Proste. Izraelska firma Eyesight Technologies zaprezentowała CabinSense, system monitorowania zajętości w samochodzie, który może skanować i analizować pasażerów samochodów w „nieco” bardziej zaawansowany sposób. W wielkim skrócie: jak tylko osoba wsiada do samochodu wyposażonego w CabinSense, system skanuje twarz, identyfikuje kim jest, analizuje wiek, płeć, wzrost i masę ciała oraz pozycję na fotelu. Po co to wszystko?

Zdaniem firmy Eyesight Technologies, tak dokładny monitoring przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa wszystkich użytkowników pojazdu, ponieważ może ocenić, czy pasażer ma zapięte pasy i czy bezpiecznie siedzi. Może również wyłączyć poduszki powietrzne wykrywając foteliki dziecięce, wykryć, że pasażer na tylnym siedzeniu usnął i ma nieprawidłową pozycję, czy też sytuację, w której pasażer przewozi dziecko na kolanach. To wszystko – w teorii – pozwoli uniknąć niebezpiecznych sytuacji generowanych przez kierowcę i pasażerów.

Oczywiście z jednej strony wygląda to jak totalna inwigilacja, z drugiej zaś otwiera drzwi do wielu ciekawych możliwości. Możemy na przykład ustawić różne profile w zależności od tego, kto aktualnie podróżuje autem. Gdy samochodem jedzie tylko kierowca, system ustawi ulubioną stację radiową, preferowaną temperaturę, ustawienie zawieszenia, tryb jazdy itp. Gdy w samochodzie jest z kolei cała rodzina, system włączy tryb komfortowy, podniesie lub obniży temperaturę, włączy inną stację radiową etc. Obecnie wystarczy przycisnąć kilka przycisków, ale jak widać dla niektórych to za dużo i trzeba wymyślać systemy automatyczne.

Wątpliwości jak zwykle krążą wokół prywatności. Skoro system jest w stanie zidentyfikować konkretną osobę, określić jej wiek, płeć, nastrój a nawet wagę, jest również w stanie śledzić trasę, aktywność, a nawet to, co je, pije czy pali podczas jazdy. Jak daleko mogą posunąć się ludzie w oferowaniu swojej prywatności w zamian za odrobinę luksusu i komfortu?

© dobreprogramy