Byton M-Byte: Imponujący projekt trafi do produkcji

Strona główna Aktualności
Ekran o przekątnej 48 cali w samochodzie. Brzmi absurdalnie, ale wkrótce będzie faktem. (fot. materiały prasowe)
Ekran o przekątnej 48 cali w samochodzie. Brzmi absurdalnie, ale wkrótce będzie faktem. (fot. materiały prasowe)

O autorze

Do większości projektów koncepcyjnych podchodzę z wielkim dystansem. Dlaczego? Zazwyczaj imponujące projekty i zapowiedzi zmieniają się w ubogie i rozczarowujące wersje produkcyjne lub w ogóle nie opuszczają fazy projektowej i trafiają na dno szuflady. Jak będzie z modelem marki Byton, który ma posiadać ogromny ekran zamiast deski rozdzielczej?

Zdaniem marki Byton, elektryczny SUV o nazwie M-Byte, który mogliśmy zobaczyć na ostatnich targach CES, był wersją gotową do produkcji. Oznacza to, że auto powinno za jakiś czas trafić do sprzedaży w praktycznie niezmienionej formie. W końcu wersja koncepcyjna została pokazana rok temu, więc czas na konkretne plany. Według producenta, produkcja w Chinach wystartuje jeszcze w tym roku, zaś na początku przyszłego roku M-Byte trafi do USA, a w dalszej perspektywie, na inne rynki światowe.

W obecnej formie Byton M-Byte posiada dwa wyświetlacze z przodu. Jeden dość standardowy, 8-calowy, umieszczony bezpośrednio przed kierowcą, drugi zaś to gigantyczny ekran SED (Shared Experience Display) o przekątnej aż 48 cali. Czy to przetrwa do procesu produkcyjnego. Okazuje się, że nie, bowiem Byton ma w planach… dodać kolejny ekran!

To może wydawać się absurdalne i sam fakt, że w aucie zamontowano ekran o przekątnej 48 cali jest imponujący, ale w produkcyjnej wersji modelu Byton M-Byte może pojawić się jeszcze jeden ekran, tym razem umieszczony w okolicach konsoli środkowej. Jak będzie wyglądał? Zdaniem Jeffa Chunga, wiceprezesa marki Byton, ekran w centralnej części konsoli będzie miał podobne parametry, jak ten 8-calowy umieszczony przy kierownicy, z tą różnicą, że będzie on zamontowany pionowo. Oba mniejsze ekrany będą ze sobą współpracować. Poza tym mają one ułatwić kontrolę nad funkcjami, które będą wyświetlane na głównym ekranie SED.

Główny ekran SED podzielony jest na dwie sekcje. Przed kierowcą znajduje się szereg danych dotyczących samochodu i informacji dla kierowcy, sekcja pasażerska z kolei poświęcona jest tematyce informacyjno-rozrywkowej. Jeff Chung obiecuje, że oprogramowanie oparte na Androidzie w wersji produkcyjnej proste w użyciu i zrozumieniu. Oczywiście pojawia się wiele wątpliwości, czy gigantyczny ekran przed oczami kierowcy nie będzie go rozpraszał, ale zdaniem Chunga, w modelu M-Byte zostaną zastosowane zaawansowane systemy kontroli głosowej oraz gestami. Nie da się jednak ukryć, że ekran szokuje i jest imponujący pod każdym kątem, nawet dla najbardziej świadomych technologii kierowców.

Według szacunków, Byton M-Byte będzie kosztował poniżej 100 000 dolarów, więc fakt, że uda się w nim upchnąć tak zaawansowaną technologię jest imponujący. W związku z tym pojawiają się wątpliwości dotyczące żywotności auta i tego, czy wytrzyma trudy wieloletniej eksploatacji. Poza tym, skoro wszystko oparte jest na oprogramowaniu i łączności z siecią, czy po 5-6 latach nadal będą pojawiały się aktualizacje i będzie obecne wsparcie produktowe, które pozwoli normalnie korzystać z auta? Obecnie 5-letni laptop uchodzi za „stary” i wypada go wymienić, 10-letni praktycznie nie nadaje się do pracy i rozrywki. Jak będzie z naszpikowanymi elektroniką samochodami?

© dobreprogramy