Chełm. 35-latek piłą podcinał elementy konstrukcji stacji bazowej 4G

Strona główna Aktualności
Mężczyzna próbował zniszczyć konstrukcję masztu /Fot. KMP Chełm
Mężczyzna próbował zniszczyć konstrukcję masztu /Fot. KMP Chełm

O autorze

Doszło do kolejnej nieudanej próby zniszczenia stacji bazowej w Polsce. Tym razem ataku na wieżę sieci komórkowej dokonał 35-letni mężczyzna z Chełma (Lubelszczyzna). Grozi mu do 5 lat więzienia.

Komenda Miejska Policji w Chełmie poinformowała o kolejnym w ciągu ostatnich kilku dni ataku na maszt telefonii komórkowej. Tym razem do sytuacji doszło w miejscowości Sielec w gminie Leśniowice. 35-latek ponacinał metalowe elementy konstrukcji wieży, doprowadzając do jej uszkodzenia.

35-letni chełmianin doprowadził do strat oszacowanych łącznie na 45 tysięcy złotych. Co więcej, cały proces niszczenia wieży trwał przez dłuższy czas. Mężczyzna nacinał elementy za pomocą piłki do cięcia metalu na przełomie kwietnia i maja. Został zatrzymany we wtorek, zgodnie z przepisami kodeksu karnego grozi mu do 5 lat więzienia za uszkodzenie mienia.

Nie wiadomo, do którego operatora sieci należał nadajnik. Wiadomo natomiast, że z siecią 5G nie miał nic wspólnego. Nie mamy zatem pewności, czy mężczyzną kierowała ogólna niechęć do sieci komórkowej, do konkretnego masztu czy może pomylił anteny z nadajnikami piątej generacji. 

Kolejny nietrafiony atak na stację bazową sieci 5G w Polsce?

Kilka dni temu podpalono maszt operatora sieci Play w Łodzi. Początkowo w mediach spekulowano, że był to nadajnik sieci 5G. Po kilku dniach okazało się, że wieża nadawała fale 4G. Nie mamy pewności, czy w którymś z tych przypadków chodziło o atak na BTS 5G. Jednak na podstawie ostatniej fali dezinformacji w sieci, można domniemywać, że właśnie tak było. Portale Facebook i YouTube są zalewane treściami propagującymi teorie o rzekomym zagrożeniu dla ludzkiego życia.

Przypomnijmy: sieć 5G jest bezpieczna dla ludzi i nie ma związku z koronawirusem.

© dobreprogramy
s