Cracker, który rozzłościł miliony graczy, przyznał się do winy. Grozi mu długa odsiadka

Strona główna Aktualności

O autorze

23-letni mieszkaniec stanu Utah, Austin „DerpTroll” Thompson, przyznał się do przeprowadzenia kilkunastu ataków DDoS, które na przełomie 2013 i 2014 r. doprowadziły do awarii serwerów gier Sony, EA oraz Valve. Mężczyźnie, który – jak twierdzi – chciał zażartować z graczy, grozi nawet 10 lat pobytu w zakładzie karnym.

Zdaniem służb cracker rozpoczął działalność już w 2011 r., kiedy to stworzył malware służący do inicjowania ataków DDoS. Apogeum jego działalności przypada jednak na okres między grudniem 2013 r. a styczniem 2014 r. Właśnie wtedy, wykorzystując złośliwe oprogramowanie własnego autorstwa, Thompson doprowadził m.in do awarii platform PlayStation Network, Origin oraz Steam. Ponadto atakował serwery Nintendo oraz Riot Games, twórców League of Legends. Straty z tego tytułu wyceniono na 95 tys. dol.

Działania Thompsona charakteryzowała wyjątkowa bezczelność. Prowadził na Twitterze profil @DerpTrolling, na którym zapowiadał kolejne ataki. Jednocześnie nigdy nie próbował zarobić, wymuszając haracz, czy przekonać kogoś do swych racji, co dobitnie świadczy o typowo złośliwym nastawieniu napastnika. Zresztą, potwierdza to sam oskarżony.

Rozprawę zaplanowano na 1 marca 2019 r. Żartowniś może otrzymać wyrok do 10 lat pozbawienia wolności, lub maksymalnie 250 tys. dol. grzywny i trzyletni nadzór sądowy.

Tak oto amerykański aparat sprawiedliwości ostatecznie rozliczy się z osobami odpowiedzialnymi za panujący w latach 2013 - 14 chaos w infrastrukturach serwerowych gier. Kilka miesięcy wcześniej wyroki usłyszeli członkowie grupy Lizard Squad, która z równie irracjonalnych – co Thompson – pobudek uprzykrzała życie użytkownikom PlayStation Network oraz Xbox Live.

© dobreprogramy