reklama

Cyfrowa opieka zdrowotna ma wadę: połowa Norwegów może stracić zwrot podatku

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Cyberprzestępcy złamali zabezpieczenia norweskiego systemu ochrony zdrowia obywateli, w wyniku czego prawdopodobnie zdobyli dane ponad połowy obywateli. Włamanie może mieć poważne konsekwencje. Dane medyczne są warte o wiele więcej, niż finansowe, o które zwykle martwimy się najbardziej.

Atak przeprowadziła nieznana grupa cyberprzestępców. Celem były systemy regionalnego centrum opieki zdrowotnej, obsługującego południe i wschód kraju, w tym Oslo. O ataku poinformował HelseCERT, a dziś władze potwierdziły, że istotnie do takiego ataku doszło. Warto zaznaczyć, że według informacji dostarczonych przez norweski CERT, za atakiem stoją profesjonaliści, mający ogromne możliwości i wyposażeni w zaawansowane narzędzia. Może to oznaczać, że mają szeroko zakrojony plan wykorzystania danych lub działają na zlecenie potężnego podmiotu.

Na razie nie ma potwierdzenia, że istotnie przestępcy uzyskali dostęp do danych obywateli i nic na to nie wskazuje. Wciąż trwają prace nad oceną skali ataku. Pesymistyczny scenariusz zakłada jednak, że udało się wykraść historię medyczną nawet 2,9 miliona osób – ponad połowy z 5,2 miliona mieszkańców Norwegii. Podmiot odpowiedzialny za opiekę zdrowotną w Norwegii zapewnił, że zostały już podjęte działania, mające zminimalizować konsekwencje włamania.

W zasadzie dowolny podmiot przechowujący dane może paść ofiarą ataku, czy to ze strony przestępców liczących na korzyści materialne, czy rządów chcących destabilizacji w innych krajach. Dane medyczne są istotne dla obu typów atakujących. W Norwegii opieka medyczna jest stawiana na równi z krytyczną infrastrukturą, dostarczającą energię elektryczną, wodę czy zapewniającą możliwość przemieszczania się.

Na czarnym rynku dane medyczne są warte więcej, niż dane bankowe. W przeciwieństwie do numerów kart kredytowych, historia medyczna nigdy się nie „przeterminuje”. Umiejętnie wykorzystana stanowi doskonałą pożywkę dla specjalistów od kradzieży tożsamości i wyłudzeń. Z takimi informacjami można udać się do ubezpieczyciela i ubiegać się o odszkodowanie, a korzystając z danych osobowych i historii zatrudnienia, można też przechwycić zwroty z podatków obywateli Norwegii.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama