Google lepszy w wykrywaniu raka piersi niż lekarze. Nie zastąpi jednak ludzkiej pracy

Strona główna Aktualności
Badanie mammograficzne fot. Katarzyna Mala/East News
Badanie mammograficzne fot. Katarzyna Mala/East News

O autorze

Ostatnie badania sugerują, że Google AI potrafi sobie lepiej radzić z wykrywaniem nowotworów piersi niż lekarze. Opracowany model zwiększa szansę na szybką diagnostykę i zmniejsza ryzyko błędnej oceny stanu zdrowia pacjentki.

Jak wynika z informacji opublikowanych na łamach Nature, Google rozwija sztuczną inteligencję, aby ułatwić lekarzom wykrywanie raka piersi. Stworzony model skanuje zdjęcia rentgenowskie, wykonywane w trakcie mammografii i ocenia poprawność przedstawianego obrazu.

Zdaniem naukowców jego zastosowanie pozwala na zmniejszenie błędnych odczytów i nieprawidłowej interpretacji zdjęć aż o 9,4 proc. W przypadku podejrzenia nowotworu piersi jest to ogromnym skok w przód. Błędy diagnostyczne są bowiem źródłem opóźnień w leczeniu lub jego nieprawidłowego prowadzenia.

Rak piersi jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów wśród kobiet. Pod względem śmiertelności i częstotliwości występowania pokonuje go jedynie rak płuc. Wczesne wykrycie choroby daje szansę na jej skuteczne leczenie.

Trudna diagnostyka nowotworu

Diagnostykę raka piersi wykonuje się głównie przy wykorzystaniu mammografii. Nie jest to metoda doskonała. Część z sygnałów sugerujących występowanie nowotworu nie zostaje wykryta lub jest błędnie interpretowana.

W badaniu sfinansowanym przez Google naukowcy wykorzystali wyniki badań mammograficznych od ponad 25 tys. kobiet z Wielkiej Brytanii i 3 tys. kobiet z USA.

- Staraliśmy się przestrzegać tych samych zasad, które obowiązują radiologów – podkreśla Shravya Shetty, współautorka badania.

Najpierw zespół badaczy opracował specjalny model AI do skanowania zdjęć rentgenowskich, a następnie rozpoczął ich analizę w celu wykrycia oznak nowotworu. Kolejnym krokiem było porównanie wyników komputerowych z rzeczywistymi wynikami medycznymi kobiet uczestniczących w badaniu. Efekty były zaskakujące. Zastosowany model pozwolił zmniejszyć liczbę popełnianych błędów o 9,4 proc. w przypadku wyników kobiet z Wielkiej Brytanii oraz o 5,7 proc. w wyniku zdjęć rentgenowskich od Amerykanek.

- Model działa lepiej niż prawdziwy radiolog zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i Stanach Zjednoczonych - powiedział Wired Christopher Kelly, naukowiec z Google, który jest współautorem badania.

Model Google AI nie jest doskonały

Opracowany model ma kilka niedociągnięć. Pomimo tego, że sztuczna inteligencja wyprzedziła lekarzy w poprawnym wykrywaniu zachorowań na raka, zdarzały się przypadki przeoczenia sygnałów świadczących o chorobie. Sygnały te zauważali natomiast lekarze. Dlatego też projekt ma być uzupełnieniem pracy radiologów, a nie elementem, który ją w całości zastąpi. Google ma nadzieję, że już wkrótce będzie on wykorzystywany w warunkach klinicznych.

© dobreprogramy
s