r   e   k   l   a   m   a
reklama

JIMU AstroBot – robotyka od podstaw, tym razem z czujnikiem i LED-ami

Strona główna Lab Inne

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Być może pamiętacie, że w ubiegłym roku recenzowaliśmy dla Was zestaw klocków JIMU Robot. Od tego czasu sporo się zmieniło i tym razem prezentujemy zestaw AstroBot z bogatszym wyposażeniem, szerszymi możliwościami i nową wersją aplikacji mobilnej. Zestaw jest odpowiedni dla dzieci powyżej 8 roku życia – głównie ze względu na konieczność czytania i liczenia w aplikacji.

Zestaw AstroBot pozwala zbudować jednego z trzech robotów według dołączonych instrukcji albo własne konstrukcje. Do dyspozycji mamy tu jednostkę centralną, łączącą się z aplikacją przez Bluetooth, akumulator i włącznik do niej, głośnik Bluetooth, 5 silników krokowych, dwa okrągłe moduły z kolorowymi LED-ami oraz czujnik zbliżeniowy IR. Do tego producent dołączył kilkadziesiąt typów części montażowych i ozdobnych, w tym koła zębate, gąsienice i gumowe elementy antypoślizgowe. Niestety klocki nie są kompatybilne z LEGO ani żadnymi innymi, więc tworzenie własnych konstrukcji wymaga oszczędzania części albo innych kreatywnych rozwiązań.

Aplikacja JIMU jest bardzo ważnym elementem zabawki. To w niej znajdziemy instrukcje składania robotów i pojazdów, a także interfejs do programowania. Oznaczenia są na tyle intuicyjne, że nie sposób pomylić się przy składaniu robota. Ciekawym dodatkiem, który pojawił się wraz z premierą AstroBota, jest część fabularna, wprowadzająca posiadacza klocków JIMU w świat robotyki. Historia sprawia, że budowanie robota nie jest oderwaną od wszelkiego kontekstu czynnością i pokazuje kolejne kroki, jakie trzeba opanować, by budować i programować roboty.

Na początek naszym zadaniem będzie skonstruowanie Astrona – maszyny kroczącej, wydającej dźwięki, świecącej „oczami” i wyposażonej w czujnik zbliżeniowy na dłoni. Historia została podzielona na 24 rozdziały i wiemy, że zostaną wydane kolejne. Można oczywiście zignorować opowieść i od razu zająć się robotem na własną rękę.

Składanie maszyn niewiele różni się od zabawy LEGO Technic, przy czym poza połączeniami z pomocą trzpieni umieszczanych w otworach mamy tu też do dyspozycji kwadratowe zatrzaski. Połączenia są solidne, a klocki bardzo dobrze wykonane, bez ostrych krawędzi czy wad fabrycznych. Na uwagę zasługują tu dwa gumowe elementy, dzięki którym można skonstruować maszynę chwytającą przedmioty – nie będą się wyślizgiwać. Dzięki dołączonemu do zestawu narzędziu do wyciąganiu trzpieni nie ma ryzyka, że rozkładając robota uszkodzimy któryś z nich.

Po złożeniu robota programowanie zaczynamy od wykrycia, który element aktywny jest podłączony do którego gniazda jednostki centralnej. Elementy można łączyć także szeregowo i ten sam przewód doprowadzi sygnał i zasilanie. Jedynie głośnik Bluetooth wymaga osobnego połączenia ze smartfonem, podczas gdy zasilanie doprowadzimy przewodowo. Po połączeniu aplikacji z jednostką centralną schemat tych połączeń zobaczymy na ekranie. Należy skontrolować, czy wszystko zostało wykryte prawidłowo i ewentualnie poprawić połączenia.

Dla robotów, których schematy dostarczył producent, mamy już w aplikacji gotowe akcje, kontrolery i programy, które możemy modyfikować. Dla własnych konstrukcji możemy rozpocząć kodowanie od podstaw. Służy do tego Blocky – blokowy język programowania, w którym budujemy kod przeciągając elementy w odpowiedniej kolejności na obszar roboczy. Mamy do dyspozycji obliczenia, pętle oraz możliwość stosowania przygotowanych wcześniej akcji (tak samo jak funkcji w bardziej klasycznym programowaniu). Przechodząc kolejne etapy opowieści fabularnej początkujący programista nauczy się działania programów.

Język ten zawiera też funkcje dedykowane konkretnym elementom zestawu klocków, a więc obracające silniki, sterujące LED-ami czy pobierające informacje z czujnika. Jest nawet zestaw dźwięków do odtwarzania w przewidzianych przez program sytuacjach. Dzięki temu zabawa jest bardziej angażująca.

Kontroler do ręcznego sterowania pozwala przygotować na ekranie smartfonu zestaw akcji, których zamierzamy używać.

Wciąż jest dostępny także tryb nagrywania akcji przez ustawianie kolejnych pozycji robota. Obroty silników zostaną zapisane w programie – użytkownik musi jedynie dotknąć ekranu, gdy pozycja zostanie ustawiona.

Przy zabawie klockami JIMU aplikacja nie sprawiała żadnych problemów, a programy były wysyłane do jednostki centralnej i uruchamiane bezbłędnie. Akumulator wystarcza na długie godziny zabawy, a jego poziom można sprawdzić w aplikacji po nawiązaniu połączenia. Pod tym względem nie można AstroBotowi niczego zarzucić. Warto jedynie sięgnąć po tablet do zabawy – programowanie na ekranie smartfonu bywa niewygodne.

W aplikacji znajduje się także część społecznościowa, w której można dzielić się z innymi swoimi modelami, oraz nowość – system osiągnięć, które zdobywamy przechodząc kolejne etapy opowieści. Trudno jednak powiedzieć, czy ogarnięty młody konstruktor naprawdę będzie potrzebował dodatkowej motywacji w postaci punktów, by kontynuować zabawę. Niemniej jednak AstroBot jest zabawką dopracowaną, która może dostarczyć mnóstwo dobrej zabawy, niezależnie od wieku konstruktora.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieW tym kraju nie ma prądu, ale mają za to najgroźniejszych hakerów