Jednoczesny wzrost pracy zdalnej i wizyt na stronach pornograficznych. To nie przypadek

Strona główna Aktualności
/fot. Anna Sulencka/Pixabay
/fot. Anna Sulencka/Pixabay

O autorze

Praca zdalna stała się absolutnym standardem tam, gdzie tylko się da. Według sierpniowego raportu raporcie Netskope Cloud and Threat Report ostatnie miesiące przełożyły się też na znaczący wzrost wizyt na tzw. stronach wysokiego ryzyka.

Liczba stałych pracowników zdalnych wzrosła niemal o 150 proc. od początku pandemii. Analitycy zajmujący się bezpieczeństwem w sieci zauważyli w związku z tym kilka niepokojących trendów. Według Netskope Cloud and Threat Report korzystanie z aplikacji oraz witryn wysokiego ryzyka zwiększyło się w czasie pandemii o 161 proc.

Najbardziej widać to na tzw. stronach dla dorosłych. Tam ruch urósł o niebywałe 600 proc. Według autorów raportu, za ten wynik odpowiedzialni są pracownicy zdalni, którzy za bardzo przyzwyczaili się do luzu podczas "home office". Jedną z konsekwencji takiego stanu rzeczy jest wykorzystywanie urządzeń służbowych do celów prywatnych. 

Ze skrajności w skrajność

Netskope zwraca uwagę również na dużą aktywność pracowników zdalnych na witrynach związanych z edukacją i grami dla najmłodszych. To najprawdopodobniej oznacza, że firmowe komputery udostępniane są dzieciom. Używanie urządzeń przez nieletnich domowników, znacznie zwiększa ryzyko zainfekowania sprzętu złośliwym oprogramowaniem.

Innym poważnym błędem popełnianym przez zdalnych pracowników jest przesyłanie danych firmowych do swoich prywatnych kont znajdujących się w chmurze publicznej. Najczęściej są dane osobowe, kody źródłowe, a także poufne informacje dotyczące firm. Według Netskope Cloud and Threat Report w ten sposób postępuje 7 proc. pracowników zdalnych. Analiza danych zebranych od milionów anonimowych użytkowników od stycznia do czerwca 2020 roku wykazała, że 63 proc. złośliwych aplikacji zostało dostarczone przez aplikacje chmurowe, takie jak Microsoft Office 365 OneDrive for Business, Sharepoint, GoogleDrive  i Amazon S3.    

- O ile działy IT dość dobrze poradziły sobie z zapewnieniem sprzętu zdalnym pracownikom, o tyle w przypadku kwestii bezpieczeństwa sytuacja wygląda zdecydowanie gorzej. W pewnym stopniu można to tłumaczyć brakiem czasu. W pierwszej kolejności trzeba było zająć się najbardziej palącymi problemami, takimi jak zapewnienie łączności, dostarczenie komputerów. Poza tym większość przedsiębiorstw ma źle zdefiniowaną lub w ogóle nie posiada polityki bezpieczeństwa. Pandemia bezlitośnie obnażyła braki w tym zakresie. - mówi Mariusz Politowicz z firmy Marken dystrybutora Bitdefender w Polsce.

© dobreprogramy
s