r   e   k   l   a   m   a
reklama

Kobiety zarabiają mniej jako kierowcy Ubera: co poszło nie tak w algorytmach?

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Jednym z najważniejszych zadań regulatorów rynku pracy wciąż pozostaje przeciwdziałanie nierównościom płacowym między płciami. Według danych GUS kobiety w Polsce wciąż bowiem średnio zarabiają o 6% mniej od mężczyzn na tych samych stanowiskach (a jak twierdzą niektóre organizacje prokobiece, rzeczywiste różnice są jeszcze większe). Zwykle winę za taki stan rzeczy zrzuca się na dyskryminacyjną politykę płacową firm, jednak czy słusznie? Opublikowana właśnie przez badaczy ze Stanfordu praca poświęcona analizie zarobków kierowców Ubera pokazuje, że do dyskryminacji dochodzi nawet wówczas, gdy żadnej polityki płacowej nie ma.

Wydawać by się mogło, że w modelu biznesowym oferowanym przez Ubera nie ma miejsca na dyskryminację. System przyznając kierowcom kursy czy wyliczając cenę kursu na żadnym etapie nie bierze pod uwagę płci kierowców. Jak więc jest to możliwe, że mężczyźni pracujący jako kierowcy Ubera zarabiają o średnio o 7% więcej, niż zajmujące się tym samym kobiety?

Pierwszy trop w badaniu, które ujęło 1,8 mln kierowców, jeżdżących w latach 2015-2017, każe szukać nierówności ze struktury zatrudnienia – kobiety stanowią 27% wszystkich kierowców Ubera w USA, a mężczyźni po prostu pracują zwykle dłużej. Jednak po przeliczeniu stawki godzinowej wciąż widać, że kobiety zarabiają mniej.

Trzeba więc spojrzeć z drugiej strony: zarobek kierowcy Ubera wynika z czasu przejazdu, długości trasy i oczywiście zapotrzebowania, ujętego przez mechanizm mnożników dla godzin szczytu. Biorąc te kwestie pod uwagę, badacze ze Standfordu ustalili, że mniejsze zarobki kobiet wynikają z trzech powodów:

  • Kobiety wybierają mniej dochodowe czasy i miejsca na swoją pracę – biorą mniej nocnych zmian, zmian z krótszymi okresami oczekiwania czy zmian w godzinach szczytu.
  • Kobiety są mniej doświadczone jako kierowcy Ubera, a to właśnie doświadczenie pozwala wybierać najbardziej korzystne trasy i czas pracy. Tymczasem po pół roku z pracy tej rezygnuje 77% kobiet i 65% mężczyzn, tak więc typowa kobieta w tej roli nie wybiera równie dobrze, co typowy mężczyzna.
  • Kobiety jeżdżą wolniej, a więc wykonują w ciągu godziny mniej kursów niż mężczyźni – a mniej kursów to mniej pieniędzy. Ten właśnie aspekt wpływa przynajmniej w połowie na mniejsze ich dochody.

Trudno powiedzieć, co Uber może zrobić, by zapewnić pożądaną równość wynagrodzeń. Być może skutecznym sposobem byłoby ustalenie limitów szybkości i karanie mężczyzn-kierowców za zbyt szybką jazdę?

Artykuł poświęcony wspomnianym badaniom opublikowano na stronach Stanfordu.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieAsus VivoBook Flip 14: laptop, który staje się tabletem