Aby to osiągnąć, Intel ma dążyć do wdrożenia standardu UEFI Class 3, w którym nie uwzględniono już wsparcia dla trybu legacy BIOS-u, poprzez eliminację wspomnianego CSM. Użytkownicy, którzy dotychczas z niego korzystali, by obsłużyć wybrane sprzęty lub oprogramowanie, stracą więc taką możliwość.
Takie zmiany pociągają za sobą różne konsekwencje. Z jednej strony w prezentacji na ten temat pojawiają się zalety, takie jak mniejsza zajętość kodu czy też niższe wymagania podczas walidacji, ale z drugiej pojawiają się także dość dotkliwe konsekwencje dla użytkowników.
Brak obsługi trybu legacy może bowiem oznaczać kłopoty choćby z działaniem starszych kart graficznych oraz wielu dystrybucji Linuksa, jednak nie na tę chwilę – teoretycznie problem nie wystąpi, póki Intel nie wymusi również stosowania Secure Boot, który w UEFI jest aktualnie opcjonalny. Warto jednak odnotować, iż dodatkowo zapowiedziane zostały prace, które mają na celu wyeliminowanie ewentualnych problemów w związku ze stosowaniem UEFI Secure Boot, możliwe więc, że obejdzie się bez dodatkowych kłopotów.
Z tego miejsca warto przypomnieć, że niedawno o bezpieczeństwie wspominał także sam Microsoft, publikując listę cech sprzętu, dzięki którym może zostać uznany za bezpieczny. Wśród wymogów znalazła się konieczność obsługi i domyślnie włączone UEFI Secure Boot.