Larrabee nie chce odejść: jeden człowiek tworzy GPU na wolnej licencji, nawiązujące do pomysłów Intela
Niewiele jest w świecie IT urządzeń równie obciążonych patentowoco procesory graficzne. Każdy z liczących się producentów siedzi naogromnym patentowym portfolio, zazdrośnie strzegąc swojej własnościintelektualnej do tego stopnia, że nawet samo oglądanie koduwłasnościowych sterowników graficznych wiąże się z koniecznościąpodpisania NDA. Dziś, gdy GPU odgrywa znaczącą rolę nie tylko wrenderowaniu grafiki, ale staje się po prostu programowalnymprocesorem do wszelkich obliczeń równoległych, potrzebujemy nie tylkopotężnych i kosztownych kart pokroju Titana X, ale też sprzętu,którego schematy, specyfikacja i dokumentacja byłyby wolne i dostępnedla wszystkich. Poznajcie procesor Nyuzi, powstający na bazieporzuconego przez Intela procesora Larrabee.