MacBook Pro 13 (2020) idzie w kierunku wyznaczonym przez ubiegłoroczną szesnastkę i oferuje nożycową klawiaturę Magic Keyboard z fizycznym klawiszem Esc. Oprócz tego pojawia się konfiguracja z 4-rdzeniowym procesorem Intel Core i5 10. generacji, zintegrowaną grafiką Iris Plus i 16 GB pamięci LPDDR4X-3733, a dysk w każdej opcji rośnie dokładnie dwukrotnie.
I tak, podstawowy model MBP13 ma teraz nośnik 256 GB, a nie 128 GB jak przed rokiem. Przy czym ten wciąż jest sprzedawany z układem Intel Core 8. generacji.
Jak widać, wbrew rozmaitym doniesieniom, Apple nie zdecydował się na zwiększenie matrycy kosztem mniejszego obramowania. Nie dokonał również przewrotu w sferze stylistyki. Dalej korzysta z tej samej bryły, z czterema gniazdami TB 3 i paskiem Touch Bar, którą znamy od 2017 roku.
Nowe maki to więc przede wszystkim kosmetyka. A jak to wygląda cenowo? – zapytacie. Podstawowy model (Core i5 8. gen / 8 GB DDR3 / SSD 256 GB) kosztuje w Polsce 6499 zł. Dopłata do dysku 512 GB to zwyczajowo 1000 zł, co daje sumę 7499 zł. Natomiast najtańsza opcja z procesorem 10. generacji (Core i5 10. gen / 16 GB DDR4 / SSD 512 GB) uszczupli kieszeń o 9899 zł.