Marcin Iwiński z CD Projekt Red w emocjonalnym wideo przeprasza za Cyberpunka 2077

Strona główna Aktualności
fot. YouTube (Cyberpunk 2077)
fot. YouTube (Cyberpunk 2077)

O autorze

"Pomimo pozytywnych recenzji na PC, wersja konsolowa Cyberpunka 2077 nie osiągnęła takiego standardu jakości w jaki celowaliśmy", mówi Marcin Iwiński. Współzałożyciel CD Projektu w emocjonalnym wideo sypie głowę popiołem.

Na oficjalnym kanale Cyberpunka 2077 w serwisie YouTube pojawił się ponad 5-minutowy spot, w którym Iwiński przeprasza graczy, przybliżając jednocześnie kulisy całego zamieszania. Prosi też, aby nie obwiniać poszczególnych członków zespołu, biorąc całość winy na kierownictwo. "Nasz zespół to niezwykle utalentowani i ciężko pracujący ludzie, a ostateczne decyzje podejmowane są przeze mnie i zarząd", zaznacza.

Iwiński formalnie przyznaje się do tego, o czym prasa grzmiała już od dawna. Jak zdradza, punkt wyjścia stanowiła wersja pecetowa, którą następnie postanowiono dostosowywać do konsol, również tych starszej generacji. Wtedy też miało okazać się, że nawet podstawowe mechaniki produkcji są poza zasięgiem kilkuletniego sprzętu.

"Nie doceniliśmy tego wyzwania", stwierdza wprost Iwiński. Choć zapewnia zarazem, że zespół do końca wierzył w efektywność aktualizacji premierowej. Pada przykład strumieniowania danych do silnika, którego PlayStation 4 i Xbox One nie są w stanie realizować dostatecznie szybko z uwagi na niską przepustowość zastosowanych w nich dysków twardych.

Przy czym wyjaśniona zostaje też, przynajmniej oficjalnie, zwłoka w wysyłce konsolowych kluczy do recenzentów. "Każdy dodatkowy dzień pracy przed premierą pozwalał nam uzyskiwać widoczną poprawę, dlatego edycję na konsole zaczęliśmy rozsyłać dopiero 8 grudnia, czyli później niż pierwotnie zamierzaliśmy", tłumaczy przedstawiciel CDPR. "I to wszystko zbiegło się z pracą zdalną i wyzwaniami związanymi z restrykcjami antycovidowymi".

Mimo obszernego wachlarza argumentów defensywnych, Iwiński ostatecznie podkreśla, że po stronie spółki doszło do błędów i za to przeprasza społeczność. Kończy deklaracją wydania poprawek. Jak możemy się dowiedzieć, w ciągu najbliższych 10 dni ukaże się duża łatka. Niedługo po niej zaplanowana jest kolejna, a w międzyczasie CD Projekt Red będzie wydawać mniejsze hotfiksy i poprawki, dążąc do całkowitego doszlifowania gry.

W roku 2021 ukażą się ponadto darmowe rozszerzenia zawartości oraz aktualizacja dedykowana konsolom najnowszej generacji, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S.

© dobreprogramy
s