r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Maxx Interactive Desktop: stacje robocze SGI wracają jako linuksowy pulpit

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jest jedna kategoria oprogramowania, w której Linux pod względem liczby dostępnych opcji wygrywa z całym światem – to środowiska graficzne. A ze od nadmiaru głowa (podobno) nie boli, do tego licznego zbioru doszło jeszcze jedno, które w założeniu ma przyciągnąć wszystkich tych, którzy Linuksa wykorzystują do prac graficznych. Maxx Interactive Desktop to nostalgiczna podróż do lat 90, kiedy graficy marzyli o stacjach roboczych SGI, zarazem jednak mająca zaoferować niezrównaną wydajność na nowoczesnych maszynach.

We wczesnych latach 90, kiedy to pecety nie nadawały się do żadnej poważnej pracy w dziedzinie grafiki, multimediów i DTP, znaczącą rolę na tym rynku odgrywały Amigi i Macintoshe. Te bazujące na procesorach Motorola 68k nie były jednak w stanie zrobić tego wszystkiego, o czym marzyli wówczas profesjonaliści – i tu właśnie swoje piętnaście minut sławy miały stacje robocze firmy Silicon Graphics (SGI). Działając na bazie architektury MIPS, z uniksowym systemem operacyjnym IRIX i znakomitym jak na owe czasy środowiskiem pracy Indigo, pozwalały robić rzeczy na pecetach, Macintoshach i Amigach niemożliwe (oczywiście za odpowiednią cenę).

IRIX wraz ze swoim pulpitem przeszedł do historii kilka lat temu – wsparcie dla wydanej jesienią 2006 roku ostatniej jego wersji 6.5.30 wygasło z końcem 2013 roku. I tak było ono dłuższe, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. SGI zbankrutowało w maju 2009 roku, po latach starań odnalezienia się na rynku stacji roboczych x86 i superkomputerów. Dziś to po prostu własność Hewlett Packard Enterprises.

r   e   k   l   a   m   a

Pulpit Indigo, który z czasem zmienił nazwę na IRIX Interactive Desktop, nie przepadł wraz z systemem operacyjnym, dla którego powstał. Niezależny programista Eric Masson w 2009 roku pozyskał od SGI licencję, i na jej podstawie zaczął opracowywać Maxx Interactive Desktop for Linux – nowe linuksowe środowisko, które miało dokładnie odtwarzać klasyczny pulpit stacji roboczych SGI, zachowując jego stabilność i wydajność.

Coś nawet z tego wyszło, pojawiły się pierwsze wydania deweloperskie, później autor wymyślił, że będzie rozwijał Maxx Interactive Desktop w modelu subskrypcyjnym, z myślą o zapewnieniu możliwe najwyższej stabilności dla profesjonalnego oprogramowania, takiego jak Maya, z wykorzystaniem sprzętowej akceleracji GPU. I na tym się skończyło – na dobre pięć lat.

Niespodziewanie dla wszystkich Eric Masson wraca z Maxx Interactive Desktopem, Wydana właśnie darmowa wersja Indy 1.0 Community Edition działa na Fedorze 25, na architekturach x86-64 jak i Itanium. Pełne wykorzystanie wielordzeniowości, specjalne optymalizacje dla procesorów graficznych Nvidii, minimalne obciążenie systemu – to wszystko ma przekonać do Maxxa grafików 3D, artystów od montażu i efektów specjalnych, producentów gier, projektantów wirtualnej rzeczywistości, a nawet inżynierów pracujących w branży naftowej.

Docelowo oprócz Fedory wspierany ma być też RHEL/CentOS, a także Debian i Ubuntu – ale to później. Każdy, kto będzie zaś potrzebował więcej, niż tego co oferuje Community Edition, może zamówić wersję komercyjną (ceny nie podano), która dodatkowo przynosi specjalne optymalizacje dla profesjonalnych aplikacji, tuning linuksowego kernela, wykorzystanie OpenCL i CUDA dla obliczeń na GPU oraz rozbudowane funkcje monitoringu i zarządzania systemu. To wszystko jest już rozwiązaniem własnościowym – i ze względów licencyjnych publicznie udostępnione być nie może.

Zainteresowanych Maxx Interactive Desktopem zapraszamy na stronę projektu, a także stronę na Facebooku, wokół której zaczyna się już gromadzić jakaś społeczność.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.