Microsoft już o krok od przejęcia Discorda. Zakup za 10 mld dol. byłby strzałem w dziesiątkę

Strona główna Aktualności
fot. Alexander Shatov/Unsplash
fot. Alexander Shatov/Unsplash

O autorze

Niedawno pojawiły się mające mocne oparcie pogłoski o potencjalnym zakupie platformy Discord przez Microsoft. Na stole leży 10 miliardów dolarów. Po tym, jak wieści poszły w eter, pojawiły się spekulacje, jakoby Discord wolał wejść na giełdę jako spółka publiczna. Najnowszy raport Wall Street Journal jednak nie pozostawia złudzeń: Microsoft jest jedyną spółką, która negocjuje z Discordem przejęcie, a rozmowy są w zaawansowanej fazie. Rozwiązanie tej sagi ma nastąpić już wkrótce.

Według Wall Street Journal firmy mają dojść do porozumienia już w kwietniu 2021 r., a kwota transakcji może przekroczyć 10 miliardów dolarów.

Discord to jedna z najpopularniejszych platform do komunikacji (głos, wideo, tekst). Jest niezwykle szybka i łatwa w obsłudze, a także skierowana w przeważającej mierze do graczy. Gry wideo to gigantyczny i nieustannie kwitnący biznes. Przejęcie Discorda przez Microsoft miałoby niezwykle kluczowe znaczenie w sensie finansowym i nie tylko.

Dlaczego Microsoftowi tak zależy na Discordzie

Microsoft, o ile święci tryumf z platformą Xbox jako konsolami Xbox Series X|S i usługą Xbox Game Pass na konsole, PC i telefony, to nadal brakuje mu jakiegoś spoiwa społecznościowego.

Gigant z Redmond próbował samemu przebić się na rynku transmisji rozgrywki z gier pompując setki milionów w platformę Mixer, która nie była w stanie rywalizować z monopolistą jakim był Twitch. Z kolei na płaszczyźnie komunikacji i tworzenia społeczności Discord ma niezrównaną pozycję i jest uwielbiany przez miliony graczy.

Microsoft musi dbać teraz zarówno o społeczność na PC - aż 6 gier wydanych przez firmę w 2020 było w czołówce best-sellerów na Steam, ale również i o konsole i rynek mobilny. Discord pokrywa wszystko i pasowałby do długoterminowej strategii rozwoju. Mógłby zwiększać zaangażowanie graczy w ekosystem Xboxa, a to przełożyłoby się na zwiększenie zarobków, jak i utrzymanie pozytywnego image'u.

Co mogłoby się stać z Discordem o przejęciu

Raczej nie należy się spodziewać, że nastąpią tutaj jakieś radykalne zmiany - podobnie jak w przejętym przez Microsoft Githubie.

Discord prawdopodobnie nadal operowałby na tych samych zasadach, przy czym mógłby otrzymać dodatkową aplikację na Xboxy, tak aby móc rozmawiać z poziomu konsoli ze znajomymi na dowolnej innej obsługiwanej platformie.

Wcześniejszy raport Bloomberga na ten temat sugerował jednoznacznie, że Microsoft nie chce ograniczać Discorda do elementu platformy Xbox, lecz nadal podtrzymywać istniejące społeczności i pozwalać im się rozwijać.

Discord mógłby także zastąpić fatalne, zacofane i ślamazarne rozwiązania społecznościowe Microsoftu w konsolach Xbox.

Jeśli dojdzie do przejęcia Discorda (taki ruch krytykował Arek), byłaby to druga największa inwestycja ze strony Microsoftu, po przejęciu LinkedIn za 26,6 miliarda dolarów.

© dobreprogramy
s