Biznesowa chmura z biznesowym portalem społecznościowym – Microsoft przejmuje LinkedIn

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Micrososft i LinkedIn poinformowali właśnie o umowie, na mocy której najpopularniejszy serwis społecznościowy do budowania kontaktów biznesowych zmieni właściciela. Warto zaznaczyć, że Microsoft zapłacił 196 dolarów za akcję serwisu, co w sumie złożyło się na jednorazowy wydatek 26,2 miliarda dolarów. Gotówką.

LinkedIn prawdopodobnie w ogóle się nie zmieni. Portal zachowa swoją identyfikację, kulturę i będzie działał niezależnie. Jeff Weiner niezmiennie będzie kierował firmą i będzie odpowiadał bezpośrednio przed Satyą Nadellą. Połączenie zostanie sfinalizowane jeszcze w tym roku.

Kupno LinkedIn to niezłe posunięcie, choć zastanawia sposób przeprowadzenia transakcji – rzadko zdarza się, by takie kwoty były wypłacane tylko „w pieniądzach”, bez wymiany udziałów. Fundusze zostaną zebrane przez emisję długu. Największy i najbardziej dochodowy portal do nawiązywania kontaktów zawodowo-biznesowych niedawno zaktualizował swoje aplikacje i narzędzia do rekrutacji, a także przejął świetną platformę edukacyjną Lynda.com. W ciągu ostatniego roku liczba użytkowników serwisu wzrosła o 19% (do 433 milionów), a liczba otwartych ofert pracy wzrosła dwukrotnie.

LinkedIn przyda się Microsoftowi do rozwijania Office 365 i Microsoft Dynamics. Nadella nie ukrywa, że chciałby, żeby każda firma i organizacja na świecie korzystała z tych rozwiązań. Chmura Microsoftu i bogata sieć połączeń LinkedIn mogą zmienić sposób, w jaki działa świat – a przynajmniej taką nadzieję ma Weiner.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieRoboty zabiorą nam pracę? Nie tak szybko – nawet Elon Musk zmienił zdanie