Microsoft zademonstrował Project xCloud. 3 powody, dla których warto na tę platformę czekać

Strona główna Aktualności

O autorze

Minęło ponad 5 miesięcy od pierwszej zapowiedzi usługi Project xCloud. Prace nad Xboksem w chmurze są już na tyle zaawansowane, że Microsoft zdecydował się na pierwszą publiczną prezentację.

Gwoli przypomnienia: Project xCloud to usługa streamingu gier na żądanie, która ma pozwolić cieszyć się grami z Xboksa na niemal dowolnym urządzeniu połączonym z siecią. Z technicznego punktu widzenia posiadanie konsoli w ogóle nie będzie konieczne (choć nie wiadomo, na jaki model biznesowy zdecyduje się Microsoft), bo wszystkie obliczenia mają być wykonywane w chmurze.

Microsoft wreszcie pokazał, jak Project xCloud spisuje się w praktyce. Konsolowa "Forza Horizon 4" została odpalona (a właściwie wyświetlona) na smartfonie z Androidem, połączonym z kontrolerem.

Publiczne testy usługi mają ruszyć jeszcze w tym roku i istnieje kilka dobrych powodów, dla których warto na tę usługę czekać.

Project xCloud zatrze różnice w jakości gier mobilnych i konsolowych

"Grafika jak z konsoli na smartfonie" to pusty slogan, który powtarzany jest od lat, ale nie ma żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jeszcze.

Smartfony stają się coraz potężniejsze, ale to samo można powiedzieć o konsolach, które nieustannie odskakują mobilnym urządzeniom w kwestii jakości rozgrywki. Doskonale widać to po Switchu, który może i często dostaje te same gry co PS4 i Xbox One X, ale te w większości przypadków mają mocno okrojoną oprawę wizualną lub/i zawartość.

Chmura pozwoli natomiast przenieść grę z Xboksa One X (i przyszłych konsol Microsoftu) z konsoli na telefon. I to dosłownie.

Smartfon dla graczy? A komu to potrzebne?

Jeśli wydajesz na telefony 3-4 tysiące złotych tylko po to, by cieszyć się wysoką wydajnością w grach, być może dzięki Projectowi xCloud będziesz mógł zmienić nawyki zakupowe.

Uruchomienie gry z chmury to dla urządzenia niewiele większy wysiłek niż odpalenie filmu na Netfliksie. Główne wymagania techniczne związane są z przepustowością łącza internetowego, więc do cieszenia się kolejną "Forzą" powinien wystarczyć nawet tani smartfon lub tablet.

Zacznij grać w domu, skończ gdzie masz ochotę

A to już główna zaleta Projectu xCloud, którą chwali się sam Microsoft: możliwość cieszenia się ulubionymi grami praktycznie wszędzie.

Sukces Nintendo Switcha pokazuje, że na granie poza domem jest popyt, więc Microsoft będzie miał solidną kartę przetargową. Jednak nie on jedyny, gdyż nad konkurencyjnymi usługami pracują m.in. Google oraz Apple.

© dobreprogramy