Opel Grandland X Hybrid4: napęd hybrydowy i systemy wspomagające

Strona główna Lab Inne
Znany wszystkim SUV dostał napęd hybrydowy o mocy 300 KM
Znany wszystkim SUV dostał napęd hybrydowy o mocy 300 KM

O autorze

Napędy elektryczne oraz hybrydowe są nie tylko potrzebą mody, ale również wymogiem, jaki muszą spełnić producenci chcący sprostać coraz bardziej restrykcyjnym normom europejskim dot. emisji spalin. Jak z tego starcia wyszedł Opel Grandland X Hybrid4 i jakie systemy wsparcia kierowcy posiada?

Napęd hybrydowy – jak się spisuje?

Napędy hybrydowe to obecnie niezwykle popularne rozwiązania, które spotykamy w wielu modelach. Praktycznie każda nowa generacja popularnego modelu ma lub za chwilę będzie miała w ofercie napęd hybrydowy lub elektryczny. Opel Grandland X doczekał się odmiany Hybrid4, która jest hybrydą typu plug-in. Oznacza to, że możemy podłączyć auto do prądu i naładować akumulatory, aby potem podróżować tylko na prądzie. A jak daleko zajedzie auto w trybie bezemisyjnym? Nie jest źle!

Zacznijmy jednak od początku. Grandland X Hybrid4 napędzany jest przez układ hybrydowy, który bazuje na silniku 1.6 Turbo współpracującym z dwoma silnikami elektrycznymi. To wszystko spięte jest ośmiobiegową przekładnią automatyczną, zaś napęd trafia na wszystkie koła. Moc systemowa układu jest dość imponująca – 300 KM. To wszystko krzesane jest przez silnik spalinowy (200 KM) oraz wspomniane dwa silniki elektryczne o mocy 110 KM z przodu oraz 113 KM z tyłu. Akumulator litowo-jonowy ma pojemność 13,2 kWh i zdaniem producenta (norma WLTP1) zasięg na „elektryku” to niecałe 60 km. Czy realne?

Owszem, choć trzeba się postarać. Podczas prezentacji, która miała miejsce w pięknych okolicach Szwarcwaldu, bez żadnych problemów udało mi się przejechać nieco ponad 50 km w trybie bezemisyjnym. No dobrze, a co potem? Po wyczerpaniu akumulatorów system przechodzi w tryb hybrydowy, a spalanie podczas normalnej jazdy miejskiej oscyluje w okolicach 9-10 l/100km. Mało? Dużo? Wydaje mi się, że optymalnie biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z dość dużym SUV-em z mocnym silnikiem.

Osiągi również są niezłe, bowiem przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 6,1 sekundy, a prędkość maksymalna to 235 km/h. W zależności od potrzeb i warunków, możemy wybrać jeden z czterech trybów jazdy: w pełni elektryczny „Electric”, hybrydowy „Hybrid”, napęd na wszystkie koła „All-Wheel Drive” (w trybie AWD: elektryczny napęd tylnej osi) oraz sportowy „Sport”. Podczas hamowania energia jest odzyskiwana i może być magazynowana w akumulatorze.

Ale skoro jest to hybryda plug-in, możemy auto podłączyć do ładowarki i naładować baterie. Pozwala na to ładowarka pokładowa 3,7 kW (opcjonalnie 7,4 kW). Pełne naładowanie akumulatora za pomocą ładowarki naściennej Wallbox 7,4 kW trwa około 2 godzin, więc można to zrobić np. podczas pracy czy zakupów.

Systemy wspomagające kierowcę

Dość długa trasa testowa w zmiennych warunkach pogodowych pozwoliła sprawdzić większość systemów wspomagania kierowcy i poprawy komfortu. Przede wszystkim cały czas możemy monitorować stan układu hybrydowego, jego tryb pracy, zużycie i przepływ energii, prezentowane jako diagramy lub piktogramy samochodu, silnika spalinowego i silników elektrycznych. Jest także wyświetlany stan naładowania akumulatora, a także lokalizacja najbliższych stacji ładowania na trasie na bazie informacji z systemu nawigacji.

Ciekawostką jest funkcja „e-Save” pozwalająca zachować energię elektryczną zgromadzoną w akumulatorze wysokonapięciowym do późniejszego wykorzystania — na przykład w strefie, w której dopuszczony jest wyłącznie ruch pojazdów elektrycznych. Taką ochroną może zostać objęta całość lub część energii zgromadzonej w akumulatorze. Całości dopełnia system OpelConnect, w skład którego wchodzi między innymi nawigacja online dostarczająca informacji o sytuacji w ruchu drogowym, lokalizacji stacji ładowania oraz cenach paliwa. Ciekawa jest także aplikacja „myOpel”, która umożliwia sprawdzenie stanu naładowania akumulatora lub zaprogramowanie czasu ładowania z ładowarki naściennej Wallbox w domu. Użytkownik Grandlanda X Hybrid4 może również zdalnie regulować klimatyzację i ogrzewanie w samochodzie, zanim jeszcze wyjdzie z domu.

Podsumowanie

Opel Grandland X Hybrid4 to naprawdę ciekawa propozycja niemieckiego producenta, która urozmaica ofertę tego modelu i wprowadza wersję skierowaną do wymagających klientów. Świetne osiągi, niezłe właściwości jezdne, spory zasięg na pełnym akumulatorze i przyzwoite spalanie podczas korzystania z silnika konwencjonalnego. Auto jest już dostępne w salonach w cenie startującej od kwoty 194 450 złotych za odmianę Elite lub Ultimade za 203 950 złotych. Słabsza odmiana Hybrid z napędem na przednią oś to koszt co najmniej 162 850 złotych za podstawową wersję Enjoy. Czy drogo? Tanio na pewno nie jest, ale to bardzo udana hybryda.

© dobreprogramy
s