Na szczytach Broad Peak

Dosłownie kilka dni temu, 29 grudnia 2017 roku, ruszyła Narodowa, zimowa wyprawa "K2 dla Polaków", której celem jest zdobycie drugiego co do wysokości ziemskiego szczytu K2. Jest to jedyny szczyt, którego jeszcze nigdy nie udało się zdobyć zimą. Liczę, że w tym roku polskim himalaistom, mimo wiatru wiejącego w porywach do 200 km/h i temperatury dochodzącej do -50 stopni Celsjusza, ten stan rzeczy uda się zmienić.

„Tokaido" — z Edo do Kioto w 45 minut

Tokaido, zwana także „Drogą wschodniego morza” lub „Szlakiem na wschód wzdłuż morza”, to powstała w XI wieku najważniejsza z pięciu arterii komunikacyjnych w dawnej Japonii. Szlak ten wiódł podróżnych wzdłuż wschodniego wybrzeża wyspy Honsiu, łącząc miasta Edo (obecnie Tokio) i Kioto, będące niegdyś siedzibą cesarza Japonii. Długość Tokaido wynosiła około 500 km (które nawiasem mówiąc pokonywano zazwyczaj pieszo, konno lub w lektykach), a wzdłuż jej biegu wyznaczono 53 stacje, zapewniające podróżnym odpoczynek, posiłek i nocleg.

Board Game Arena — dobre gry planszowe online

No cóż... Światem gier rządzą ostatnio pokemony, dlatego zdaję sobie sprawę, że dla wielu z Was najważniejsze jest teraz polowanie na jakiegoś tam Pikaczu czy innego Cipciosaura. Przekornie jednak napiszę dziś co nieco o czymś, co w pewnym stopniu zastępowało dzisiejszą rozrywkę w czasach, gdy smartfonów i tym bardziej dedykowanych dla nich gier nie było. Pokemonów (chyba!) też nie było. Chodzi oczywiście o protoplastę wszelakich gier, czyli gry planszowe.

Na szczycie K2

Na początek parę słów z Wikipedii:

K2 to drugi co do wysokości szczyt Ziemi. Ten położony na granicy Chin i Pakistanu górozaur wznosi się na wysokość 8611 metrów nad poziomem morza i jest jednym z trzydziestu pięciu szczytów łańcucha górskiego Karakorum.

Nazwę K2 nadał tej górze w roku 1856 Brytyjczyk T. G. Montgomerie z Indyjskiego Urzędu Mierniczego.

CR2032 — prawie jak nowe życie

Ten, kto mnie zna i kto co jakiś czas zajrzy na mojego dobroprogramowego bloga, ten wie, że humanista i filozof ze mnie nieprzeciętny, ale "sprzętowiec" - żaden. Przed wielu laty nasz wielki narodowy wieszcz pisał: "Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga", ale do mnie te słowa jakoś nie do końca dotarły, więc pod tak zwaną maskę swojego laptopa, obchodzącego w tym roku ósme(!) urodziny, nie zajrzałem ani razu. Aż do dziś. Bo - jak pisał/mówił kiedyś ktoś inny - potrzeba jest matką wynalazków.

W tunelach metra

Gdyby wielkim tego świata nagle maksymalnie odbiło, być może ich ręce w mgnieniu oka powędrowałyby w kierunku przysłowiowych czerwonych guziczków, aktywując tym samym nikomu dobrze nieznaną liczbę pocisków jądrowych, które latałyby nad Ziemią gęściej i częściej niż jaskółki na wiosnę. I być może wtedy ta nasza od lat gnębiona Ziemia obrosłaby grzybami atomowymi, stając się grobem dla wszystkich tych, którzy akurat stąpaliby po jej powierzchni.

Windows 10 — Pan Kowalski mówi: „Nie"

Szaleństwo związane z premierą Windows 10 prawie sięgnęło zenitu. Wszak do oficjalnego rzucenia na pożarcie użytkownikom ze 190 krajów najmłodszego dziecka Microsoftu pozostały zaledwie godziny. Zawierucha związana z wydaniem "dziesiątki" szaleje również i u nas (czytaj: na portalu dobreprogramy.pl)

Łowca snów

Książki w moim życiu obecne były zawsze. Ta oto specyficzna miłość zrodziła się sam nie wiem jak i kiedy, ale raczej nie zawdzięczam jej ani Temu, który nadał mi imię (a który dziś cieszy się spokojem w Krainie Wiecznych Łowów), ani Tej, która przed ponad trzydziestu laty w środku nocy podgrzewała mi butelkę z mlekiem.