Premier Morawiecki na IEM 2019 wspomina swoją ulubioną grę komputerową

Strona główna Aktualności
Premier Morawiecki na IEM 2019 wspomina swoją ulubioną grę komputerową / Bandai Namco
Premier Morawiecki na IEM 2019 wspomina swoją ulubioną grę komputerową / Bandai Namco

O autorze

Intel Extreme Masters w Katowicach to nie tylko festiwal rozrywki i emocji dla kibiców e-sportu. To także okazja, by porozmawiać o kwitnącej branży rozrywki i miejscu, jakie zajmuje Polska na tej kolorowej mapie. Jak się okazało, jest to też okazja do wspomnień z młodości. Podczas spotkania z dziennikarzami premier Mateusz Morawiecki wspomniał krótko swoją ulubioną grę. Była to „Dig Dug”.

Finałowy weekend IEM przyciąga tysiące odwiedzających i setki tysięcy kibiców w domach, oglądających na żywo rozgrywki w CS:GO, młodziutką grę Fortnite i króla e-sportu: StarCraft 2. Premier także przygląda się imprezie e-sportowej w katowickim Spodku, znanej w skali światowej.

Sam kiedyś, muszę się przyznać ze skruchą, ale ze skruchą wobec tych, którzy uważają, że to jest strata czasu, też grałem w gry komputerowe
– Mateusz Morawiecki podczas IEM

„Dig Dug”

Gra przywołana przez szefa polskiego rządu należy do zupełnie innego pokolenia niż rozgrywane podczas IEM tytuły. „Dig Dug” została wydana w 1982 roku, gdy premier Morawiecki miał 14 lat. Zapewne nie od razu nastolatek mieszkający w Polsce w latach osiemdziesiątych mógł zagrać w nową produkcję japońskiego studia Namco. Na rodzimym rynku gra była dostępna na 8-bitowych automatach Namco Galaga, produkująca zabawki edukacyjne firma Gakken wypuściła na rynek także przenośne konsole z „Dig Dug”. W tym samym roku licencję na ten tytuł uzyskała firma Atari i wprowadziła ten świetny tytuł na swoje 8-bitowce i zachodnie rynki, z których gra w końcu trafiła także do Polski.

Premier nie zdradził niestety, czy grał na komputerze Atari, czy może na konsoli. Trzy lata po premierze „Dig Dug” została przeniesiona na konsole Famicom, a później na NES, których klony były łatwo dostępne w Polsce w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Można było spotkać się także z nieautoryzowaną przeróbką „Zig Zag” tej gry i wieloma innymi kontynuacjami, remiksami i modyfikacjami, łącznie z wydaniami mobilnymi i z grafiką 3D.

„Dig Dug” to gra wykorzystująca dobrze znaną mechanikę kopania tuneli na planszy, by wyeliminować przeciwników. Jak w wielu grach z tamtych czasów, gracz mógł upuścić na przeciwników kamień, wykopując pole pod nim. Ten sam schemat w nieco innym celu zastosował lepiej znana w Polsce gra „Boulder Dash”. Ponadto w „Dig Dug” gracz mógł pokonać przeciwnika, pompując go gazem, ale sprytne zastawienie pułapki jest bardziej satysfakcjonujące i lepiej punktowane. Ostatni przeciwnik na planszy porusza się szybciej, by utrudnić zadanie. Rozgrywkę możecie zobaczyć na filmie z kanału Old Classic Retro Gaming

Gra z 40 milionami postaci i jednym życiem

Premier powiedział dziennikarzom także, że cieszy się, że Polska wyrasta na potęgę w grach komputerowych. Bo jak to się nie cieszyć? Ta nowa dziedzina rozrywki i kultury, podobnie jak dawniej film czy teatr, łączy kreatywność z wiedzą techniczną i dobrym rzemiosłem, by stworzyć zupełnie nową gałąź gospodarki.

W przeciwieństwie do wielu bardziej przyziemnych gałęzi przemysłu nie jest to branża wymagająca niebotycznych inwestycji w infrastrukturę, zakłady i maszyny. Kapitał początkowy może być niewielki. Wiele narzędzi i wiedzy dostępnych jest za darmo, a liczy się przede wszystkim kreatywność i zdolności pracowników, a także mądre zarządzanie zdobytymi już zasobami. Według premiera branża między innymi dzięki temu branża gier komputerowych jest doskonałym obszarem, w którym Polska może ścigać się ze wciąż bogatszymi krajami Zachodu. Rozrywka cyfrowa ciągnie w górę całą polską gospodarkę, jest impulsem do powstawania zupełnie nowych produktów i usług, nie tylko rozrywkowych.

Premier Morawiecki zaznaczył w swojej wypowiedzi pewną skruchę wobec uważających granie za stratę czasu, ale to zupełnie niepotrzebne. Podobnej rozrywce oddawali się nawet… a może przede wszystkim najwybitniejsi stratedzy i jestem pewna, że gdyby mieli taką możliwość, zagrywaliby się w Heroes of Might & Magic 3, Cywilizację albo StarCrafta. Gry czerpią schematy z życia i mogą nas wiele nauczyć, nawet jeśli przedstawiają świat w mocnym uproszczeniu. Szef rządu przyznał, że dziś spędza dni, grając w swoją ulubioną grę, w której jest 40 milionów postaci, 20 milionów gdzieś poza obszarem podstawowym, ale też w naszym polu zasięgu, ma się tylko jedno życie i w tej grze chodzi o to, żeby Polska zaszła na jak najwyższy gospodarczy.

Chwilka nostalgii

W przeciwieństwie do wielu tytułów z lat osiemdziesiątych, „Dig Dug” nie uległa zapomnieniu. Gra jest wydawana do dziś i można w nią zagrać na współczesnym sprzęcie. Znajdziecie ją między innymi w Microsoft Store w wersji dla Xboksa, także w paczce z innymi hitami Bandai Namco: „Pac-Man” i moja ukochana „Galaga”. Odświeżona wersja jest dostępna także na PC na Steamie, ale patrząc na jej wymagania sprzętowe trudno uwierzyć, że to wciąż ten sam tytuł z 8-bitowych automatów.

© dobreprogramy