Serwer w małym lub średnim przedsiębiorstwie jako oszczędność czasu i zasobów

Strona główna Aktualności

O autorze

Mówią, że komputery kiedyś całkowicie zastąpią ludzi i jest w tym ziarnko prawdy, zważywszy na możliwości, jakie otworzyły komputery w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Dzisiejsze MŚP, uzbrojone w odpowiednią infrastrukturę, może oferować usługi na miarę wielkiej korporacji. Nie wierzycie? Poznajcie Wojtka.

Wojtek jest właścicielem kilkunastoosobowej firmy, która oferuje kompleksową usługę budowy domów jednorodzinnych. Dysponuje doradcą, który pomoże przy wyborze działki, architektami odpowiedzialnymi za projekt, analitykiem szczegółowo obliczającym koszty, i radcą prawnym. Ponadto, ma zakontraktowaną ekipę budowlaną i jeszcze własnych specjalistów ds. aranżacji wnętrz. W rok może postawić dom pod klucz.

Po pierwsze, płynny przepływ informacji

Abstrahując od kompetencji pracowników i współpracowników Wojtka, w całym procesie budowy kluczową rolę pełni komunikacja, zarówno z klientem, jak i pomiędzy poszczególnymi fachowcami. Kiedy klient odwiedza Wojtka po raz pierwszy, prawdopodobnie już ma w głowie wizję swojego wymarzonego domu. Nie myśli o szarawych szkicach architektonicznych i inżynierskich kalkulacjach, ale o dużym przeszklonym salonie ze ścianami w kolorze beżowym i deską jesionową na podłodze. Przy czym sam Wojtek musi mieć na uwadze, że wizja klienta może jeszcze kilkukrotnie ulec zmianie.

Chcąc spełnić oczekiwania klienta, przedsiębiorca musi zadbać o płynny przepływ informacji, a jednocześnie zagwarantować bezpieczeństwo i poufność. Nie może dopuścić do tego, aby jego pracownicy wymieniali się dyskami przenośnymi, czy nawet przesyłali sobie nawzajem pojedyncze pliki. W takich wypadkach szybko dochodzi do chaosu. Analityk ma jedną wersję projektu - od architekta, budowlańcy – drugą, aranżacja wnętrz – coś jeszcze innego. A tymczasem szef musi wszystko koordynować, świecąc oczami.

Jeden serwer zamiast mozolnej koordynacji

Traci czas, a jako że czas to pieniądz – również pieniądze, które mógłby zarobić biorąc kolejne zlecenia. Jak tego uniknąć? Rozwiązanie jest proste, a brzmi: serwer. I nie, nie musi to być ani usługa firmy trzeciej, która rodzi obawy o wyciek danych, ani ogromny klaster wymagający dedykowanego pomieszczenia. Może to być filigranowa jednostka typu tower, ustawiona gdzieś w biurze Wojtka, choćby przy jego własnym biurku.

Specjalista na jednym tylko serwerze fizycznym uruchomi kilka instancji serwerów wirtualnych, które wyczerpią potrzeby Wojtka. Skonfiguruje serwer plików i/lub grupę roboczą z odpowiednimi uprawnieniami dla poszczególnych pracowników tak, aby nie zaglądali oni tam, gdzie nie powinni, ale zarazem mogli uzyskać dostęp do wymaganych materiałów. Zawsze w aktualnej wersji. Skonfiguruje bazę danych, która ułatwi katalogowanie zleceń, a później fakturowanie. Wreszcie, skonfiguruje bezpieczną pocztę z szyfrowaniem end-to-end i serwer drukarki do wydruków wielkoformatowych na firmowym sprzęcie.

Minimalizacja ryzyka utraty danych

Ale serwer to nie tylko wygoda, ale także, a może przede wszystkim bezpieczeństwo. Wyobraźcie sobie sytuację, że projekt jest na ostatniej prostej. Klient jest zasadniczo zadowolony, aczkolwiek ma istotne uwagi do werandy i balkonów. Architekt wprowadza poprawki, po czym – jak zawsze, niespodziewanie – pada dysk twardy. Pozbawiony zaplecza Wojtek zostaje ze starą kopią, którą otrzymał na płycie CD, a klientowi już zdążył powiedzieć, że jutro praca będzie do wglądu.

Nie dość, że jest to potężna wpadka wizerunkowa, to na dodatek przedsiębiorca znów nadkłada sobie i pracownikom roboczogodzin. A wystarczyłoby przecież w porę zapisać pracę zdalnie, na firmowym serwerze. Na serwerze, gdzie mogą znajdować się nawet pliki instalacyjne do niezbędnego oprogramowania, więc o utracie nośnika pechowy architekt zapomniałby gdzieś po dwóch-trzech godzinach, jakich potrzebuje wprawiony technik na zainstalowanie systemu operacyjnego, sterowników i software’u. Analogicznie w przypadku, gdyby pechowiec zgubił laptop lub stracił go w wyniku kradzieży.

Komunikacja, koordynacja, bezpieczeństwo

Podsumujmy. Własny serwer w MŚP to gwarancja płynnej wymiany danych i możliwość stałego nadzoru nad postępem prac, czyli patrząc z perspektywy przedsiębiorcy, optymalne wykorzystanie czasu i zasobu ludzkiego. To także bezpieczeństwo na wypadek nieprzewidzianej awarii, jak również zabezpieczenie przed przypadkowym wyciekiem. Innymi słowy: minimalizacja ryzyka przestoju, przekładającego się na straty finansowe.

Nikt nigdy nie wykonał badań procentowo obrazujących korzyści z posiadania serwera, ale można łatwo oszacować, ile zajmuje powtarzanie tych samych czynności albo ręczna wymiana danych – a to sytuacje, z którymi przedsiębiorcy pozbawieni infrastruktury serwerowej zmagają się regularnie. Tak, jak będzie zmagać się Wojtek, zanim wdroży odpowiednie rozwiązania. Czy musi być specem od IT? Nie – może zamówić kompleksową usługę, polegającą na doborze, dostarczeniu i konfiguracji jednostki. Tak, jak sam stawia domy.

Jeśli interesuje Cię tematyka serwerów w MŚP, zapraszamy do zapoznania się z naszym szczegółowym badaniem na ten temat wraz z komentarzem eksperta One System, wiodącego dostawcy infrastruktury IT dla przedsiębiorstw.

© dobreprogramy