Synology po raz raz drugi, cz.2

No dobra ostatnim razem pobawiłem się trochę podzespołami przyszedł czas na coś poważniejszego. Nie będę sprawdzał tego urządzenia w domu bo jakoś nie widzę (przynajmniej jak na razie ) potrzeby użytkowania kombajnu o takiej pojemności w domu, a więc zabrałem go do pracy gdzie miałem nadzieje, że Synology pokaże swoją prawdziwą moc. 

Na początek szybkie przygotowanie. Po osadzeniu 4 dysków w zatokach i pierwszym odpaleniu wpisałem adres http://find.synlogy.com i ukazała się strona startowa z podstawowymi informacjami o dysku

Po kliknięciu połącz, a następnie kontynuuj kreator poprosił o zainstalowanie najnowszej wersji oprogramowania

Informacja mówiła o 10 minutach czekania. U mnie natomiast po prawie 20 minutach proces aktualizacji zakończył się powodzeniem. Moim oczom ukazał się pulpit systemu operacyjnego NAS'a

Jak wspominałem poprzednio na pierwszy rzut poszedł RAID0, gdzie po sformatowaniu otrzymałem 36,4 TB wolnego miejsca. Swoją drogą dość sporo mi obcięło, bo na każdym dysku zaginął prawie 1 TB wolnego miejsca. No dobra miejsce przygotowane. Teraz wystarczyło udostępnić dysk sieciowy (co było równie banalne jak początkowa konfiguracja) i puścić maszynę w ruch.

Założeniem było przesyłanie codziennych backupów ze wszystkich maszyn w moim szpitalu. Ze względu jednak na ograniczenia czasowe podpiąłem do NAS'a "tylko" 100 komputerów ustawiając zgrywnie kopii zapasowej po 10 sztuk co godzinę. Tym testem chciałem sprawdzić czy jednoczesne przesyłanie danych z kilku maszyn na raz nie przysporzy jakiś problemów. O dziwo NAS pobierał dane prawidłowo i jednoczenie nie kolejkując ich żaden sposób. Myślałem, że przy takim ustawieniu (najprostszym i najbardziej niebezpiecznym) będą pojawiać się jakieś błędy czy problemy, a tu nic, kompletnie nic:).

Po tygodniu takiego działania miałem około 10 TB danych. Część z nich spłynęła z maszyn klienckich. Kilkadziesiąt GB przeniosłem tam sam. Po dwóch dniach na udostępnionym dysku wydzieliłem osobny katalog gdzie umieściłem 10 GB danych dostępnych dla różnych moich użytkowników. Zazwyczaj w jednym momencie z tych danych korzystało 5 do 10 osób, kopiując, przenosząc pliki czy po prostu edytując je bezpośrednio na NAS'ie. Żadnych problemów czy zacięć nie stwierdziłem. 

Jako, że pierwsza konfiguracją to był RAID0 a wiec stripping (wszyskie dyski połączone w jedność)to raczej oczywiste było, że usunięcie jednego dysku rozwali cały system. Oczywiście ciekawość jednak wzięła górę i wyjąłem jeden dysk. O dziwo system Synology uruchomił się informując mnie o braku jednego dysku, wydajac przy okazji cichy dźwięk błędu a dane były nadal dostępne.

Co prawda części plików nie było w ogóle, cześć była nie do otworzenia, ale spora część (tak na oko około 40-50% ) była dobra i nadawała się do odczytu. Wg wszelkich specyfikacji nie powinno dojść do takiej sytuacji.

Na koniec oczywiście spis treści mojego bloga i zapraszam do moich wpisów. Polecam szczególnie ten wpis, gdzie opisałem poprawne formatowanie wpisów na blogu, bo niektóre pomimo świetnej treści formatowanie mają niepoprawne. Ponadto polecam ten wpis na forum gdzie Semtex opisał jak umieszczać grafikę na blogu. Informuję także, że wszystkie grafiki, użyte w wpisach są mojego autorstwa lub są dostępne w otwartej licencji lub są pobrane z oficjalnych stron podmiotów, o których wspominałem we wpisie. Pozdrawiam Shaki81