reklama

Smartfony Google Pixel 2 i Pixel XL 2: sztuczna inteligencja i eSIM

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Google zaprezentował dziś w Mountain View nowe smartfony z serii Pixel, czyli Pixel 2 i Pixel XL 2. Niespodzianek raczej nie ma, gdyż większość informacji o urządzeniach już znamy. Warto czekać przede wszystkim na system operacyjny Android Oreo i obecność uczących się programów. Ciekawostką jest też to, że smartfony te nie będą miały klasycznych gniazd na karty SIM.

Google Pixel 2 dostanie 5-calowy ekran AMOLED FullHD, „inteligentnie” rozjaśniający wybrane piksele i odznaczający się wyjątkowo szerokim pokryciem kolorów. W środku znajdziemy 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 835 z GPU Adreno 540, 4 GB pamięci operacyjnej typu LPDDR4, 64 lub 128 GB pamięci flash na dane, akumulator o pojemności 2700 mAh, Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 5.0, GPS, NFC, czytnik linii papilarnych i złącze USB C. Obudowa została skonstruowana ze szkła i aluminium, a ciekawym akcentem jest kolorowy włącznik. Oczywiście głośniki zostały tak umieszczone, by przy nagrywaniu filmów nie zasłaniać mikrofonów. Pixel XL 2 będzie większy, z 6-calowym ekranem QHD+, akumulatorem 3520 mAh, ale dostanie podobne podzespoły. Oba są odporne na wodę i kurz (norma IP57).

Na szczególną uwagę zasługuje oczywiście aparat. Wiemy już, że DxO ocenił aparat w Pixelu 2 na 98 punktów. Aparat fotograficzny ma matrycę 12.2 MP i obiektyw f/1,8 z optyczną i elektroniczną stabilizacją obrazu. Mimo Pixele mają tylko jeden aparat, także tworzą mapę głębi przy fotografowaniu, co powinno dawać świetne efekty.

Jednak to nie sprzęt jest kluczową cechą Pixeli. Najważniejsze jest tu oprogramowanie, a w szczególności sztuczna inteligencja, zaszyta w smartfonach. Automaty pomogą nam robić lepsze zdjęcia, dobierać muzykę, znajdować odpowiedzi na pytania, czy wybierać najlepsze zdjęcia z serii. W końcu pojawił się też interfejs, o którym wspominaliśmy wiele lat temu – możliwość ściśnięcia telefonu, by wywołać jakąś funkcję. Na Pixelach można w ten sposób wywołać Asystenta Google. Z czasem Asystent „nauczy się” wielu naszych zwyczajów, co ma uczynić z niego najbardziej przydatny smartfon świata.

Bardzo ciekawie zapowiada się Google Lens – aplikacja, która ze zdjęć wydobędzie istotne dla nas informacje. Można będzie w ten sposób odczytać tekst, poznać autora obrazu, historię budynku i wiele innych. Jeśli chodzi o głębokie uczenie, wyszukiwanie i rozpoznawanie obrazu, Google nie ma sobie równych. Aplikacja trafi najpierw do użytkowników Pixeli, ale niebawem będzie dostępna także dla innych użytkowników Androida.

Nad produktami Google'a pracuje już ponad 2 tysiące inżynierów. Wielu z nich wcześniej pracowało dla HTC. To wciąż mały i raczkujący dział… jak na Google. Trzeba też dodać, że użytkownicy są zwykle zadowoleni z pierwszego Pixela, który zebrał wysokie oceny między innymi za dobry aparat.

Na koniec warto dodać kilka słów o modemach LTE z e-SIM, które znajdują się w nowych Pixelach i między innymi w Apple Watchu. Wymienne karty SIM zostały zastąpione jedną, wbudowaną w urządzenie. Będzie ją można przypisać do konta użytkownika w usłudze operatora. W konsekwencji można będzie między innymi mieć ten sam numer i pakiet danych na kilku urządzeniach, bez przekładania kart. Może to mieć też pozytywny wpływ na bezpieczeństwo – po kradzieży nie da się wyrzucić SIM-u.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama