Smartfony nowe, ale procesory starsze. Czyli sposób na walkę z drożyzną

Strona główna Aktualności

O autorze

Następca Galaxy S20 w wersji USA, jak również inne smartfony wykorzystujące układy Qualcomma mogą pozostać przy tegorocznym procesorze Snapdragon 865, zamiast wykorzystywać nowy model 875 – donosi serwis Gizchina. I jest w tym sporo logiki.

O tym, że topowe smartfony z roku na rok drożeją, nikogo uświadamiać nie trzeba. Jeszcze dwa-trzy lata temu cena rzędu 700-800 dol. uchodziła za dość wysoką, a dzisiaj zbliżamy się do dwukrotności tej sumy. Weźmy za przykład Galaxy S20 Ultra, który został wyceniony na 1,4 tys. dol. I znając życie, nowy iPhone Pro z 5G tę barierę przekroczy.

Choć na ogół winą za podwyżki obarcza się producenta końcowego, należy mieć na uwadze, że drożeją także części. Tak, jak w przypadku chipu Snapdragon, którego nowy model według przecieków będzie nawet 66 proc. droższy od poprzednika.

Tegoroczny Snapdragon 865 w zestawie z modemem 5G, X55, kosztuje producenta smartfonu między 150 a 160 dol. Zależnie od liczby zamówionych sztuk. Tymczasem w przypadku jego następcy, Snapdragona 875, mówi się o co najmniej 250 dol. za zestaw. Jak nietrudno się domyślić, koszty te musiałyby zostać wliczone w cenę urządzenia i spaść na konsumenta.

Jeśli nie widzisz różnicy, to po co przepłacać

Według Gizchina, właśnie dlatego część producentów, w tym Samsung, zdecyduje się pozostać przy starszym układzie. Bądź co bądź, jego wydajność jest na tyle wysoka, aby smartfon działał płynnie, radząc sobie jednocześnie z wymagającymi apkami. Z logicznego punktu widzenia, nie ma więc sensu inwestować w coś, czego użytkownik nie jest w stanie poczuć na własnej skórze.

Wprawdzie pojawiają się również pogłoski, że 250 dol. to wyssana z palca i SoC nie może być tak drogi, ale ich autorzy nie powołują się na żadne konkretne źródło, lecz rozsądek producenta.

Przy czym akurat w przypadku Samsunga wyszłoby dość intrygująco. Bo o ile wersja na rynek amerykański miałaby pozostać przy Snapie 865, o tyle w innych regionach pojawi się nowy Exynos 1000, z podsystemem graficznym stworzonym we współpracy z firmą AMD. Jest pewna szansa, że niniejszym Amerykanie zaczną narzekać na "upośledzony" produkt. Dokładnie tak, jak dzisiaj Europa narzeka na Exynosa 990 i jego osiągnięcia w dziedzinie drenażu baterii.

© dobreprogramy
s