Strona, którą powinien znać każdy linuksowy gracz. Steam Play i Proton rosną w siłę

Strona główna Aktualności
Źródło: Depositphotos
Źródło: Depositphotos

O autorze

„Windows stał się niepotrzebny do grania w gry na Windowsa” – pisał w sierpniu Adam Golański, przedstawiając usługę Steam Play i translator środowiskowy Proton, pozwalający odpalić windowsowe gry z API DirectX na uniwersalnym Vulkanie. Wtedy jednak rozwiązanie to miało pewną istotną wadę. Otóż Valve zadeklarowało kompatybilność z zaledwie kilkunastoma produkcjami, a uruchomienie czegokolwiek spoza listy stanowiło istną loterię. Oficjalna lista, od tego czasu, niestety nie poszerzyła się zbytnio. Ale od czego mamy społeczność?

Społecznościowa baza danych ProtonDB, autorstwa amerykańskiego programisty nazwiskiem Buck DeFore, to takie miejsce, gdzie każdy użytkownik Steam Playa może złożyć raport kompatybilności dotyczący dowolnego tytułu z oferty agregatora. Co ważne, aplikacja łączy się z kontem Steam i weryfikuje listę rozgrywanych gier, więc zyskujemy pewność, że autor opinii z daną produkcją faktycznie miał styczność. Dodatkowo, w bazie – oprócz samej informacji o stopniu zgodności i ewentualnych problemach – widnieje też platforma testowa, a więc komponenty komputera, wersja i rodzaj sterownika karty graficznej, dystrybucja Linuksa oraz iteracja jądra.

Na podstawie napływających opinii przyznawane są adekwatne statusy:

  • Natywny – kod jest nominalnie, przez dewelopera, przygotowany z myślą o Linuksie
  • Platynowy – idealna kompatybilność, pomimo zastosowania warstwy translacji
  • Złoty – symboliczne niedogodności, niezauważalne dla większości użytkowników
  • Srebrny – widoczne problemy, ale na ogół jeszcze niezakłócające zabawy
  • Brązowy – bardzo widoczne problemy; niekiedy utrudnione uruchamianie
  • Zepsuty – brak możliwości odpalenia na Linuksie (Protonie)

Jak ogłoszono, na dzień 24 grudnia 2018 r. w ProtonDB znajdują się wpisy na temat 5 941 gier, z czego 3 305 oceniono jako zgodne z Linuksem, a wśród 100 najpopularniejszych tytułów status Złoty lub wyższy ma 54 proc. pozycji. Jest wśród nich chociażby Wiedźmin 3: Dziki Gon, który oficjalnie – według Valve – nie doczekał się potwierdzonej zgodności ze Steam Playem. Zresztą, podobnie jak Dark Souls III, Euro Track Simulator 2, Fallout: New Vegas, Skyrim czy World of Warships.

Oczywiście jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie, zanim Linux stanie się platformą systemową dla wytrawnego gracza. Obrazują to zwłaszcza gry takie jak PUBG, wyposażone w skomplikowane systemy anty-cheatowe, które niespecjalnie chcą współgrać z translatorem. W przypadku wielu pozycji pojawiają się też doniesienia o zaskakująco niskiej wydajności, czego przykład stanowi Quantum Break. Mimo wszystko dobrze widzieć, jak społeczność graczy linuksowych rośnie w siłę, a Microsoft – choć pozostaje monopolistą – musi liczyć się z otwartoźródłową konkurencją.

© dobreprogramy