r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tak to robią w Rosji: „hakerzy” produkowani na masową skalę

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Rosyjski haker to dziś niezwykle ważna dla zachodnich mediów postać, odgrywająca wręcz rolę boboka do straszenia małych dzieci – tutaj jednak straszy się całe społeczeństwa. Nie ma tygodnia, by nie pojawiły się doniesienia o cyberprzestępczych działaniach, za którymi stać mieli właśnie rosyjscy hakerzy. Skąd jednak oni wszyscy mieliby się brać? Czy robią ich w podziemnych laboratoriach pod Kremlem? Wszechobecność rosyjskiego hakera hakera objaśnił ostatnio znany ekspert od cyberbezpieczeństwa, Brian Krebs. Nie wdając się w oceny, wskazuje na kwestię edukacji matematycznej i informatycznej.

Krebs pisząc o stanie nauczania informatyki w Rosyjskiej Federacji powołuje się na artykuł z 2014 roku, oparty o badania przeprowadzone przez badaczy z Uniwersytetu Permskiego i porównuje to do sytuacji edukacyjnej w Stanach Zjednoczonych, kraju bądź co bądź dominującego pod każdym względem w dziedzinie IT. Czy jednak ta dominacja, której początków można doszukiwać się w rozkwicie Doliny Krzemowej w latach 60 i 70 zeszłego stulecia, nie ma się czasem ku końcowi?

Niedawno przeprowadzona przez Microsoft analiza nauczania w szkołach średnich w USA pozwala tak właśnie sądzić. Spośród 42 tysięcy szkół średnich w Stanach, jedynie 2100 nauczało informatyki w ramach prowadzonych kursów AP Computer Science Principles. W ciągu 12 lat jedynie 270 tys. uczniów szkół średnich przystąpiło do egzaminu z informatyki po takim kursie – dość podstawowego, jeśli chodzi o zakres poruszanej tematyki.

r   e   k   l   a   m   a

Czym skorupka za młodu...

Pod tym względem rosyjscy uczniowie mają już od początku sporą przewagę. Co prawda informatyka w szkołach podstawowych (klasy 1-4, dla dzieci 6-10 lat) nie jest obowiązkowym przedmiotem (choć jeśli dana szkoła chce, to może włączyć informatykę do programu), ale jej elementy są nauczane w ramach kursu matematyki i techniki.

Sytuacja drastycznie zmienia się na dalszych etapach. Już w szkole średniej (klasy 5-9, dla młodzieży 10-15 lat) informatyka staje się przedmiotem obowiązkowym. Potem na drugim stopniu szkoły średniej (klasy 10-11, młodzież 15-17 lat) staje się znów fakultatywna – ale dostępne są dwa kursy, podstawowy i rozszerzony. Federalnie zatwierdzony program nauczania informatyki w szkołach średnich przez cały ten okres obejmuje następujące zagadnienia:

  • Teoretyczne podstawy informatyki
  • Założenia działania komputerów
  • Technologie informacyjne
  • Technologie sieciowe
  • Algorytmika
  • Języki i metody programowania
  • Modelowanie
  • Informatyka i społeczeństwo

Przystępujący do państwowego egzaminu EGE na koniec szkoły średniej może wybrać informatykę jako przedmiot dodatkowy (obowiązkowe są język rosyjski, język obcy oraz matematyka). Każdego roku informatykę wybiera jako przedmiot dodatkowy około 60 tys. uczniów.

Egzamin jest niełatwy, składa się z trzech bloków: matematycznych podstaw informatyki, algorytmizacji i programowania, oraz informacji i techniki komputerowej. Test dla każdego z bloków składa się z trzech części. Pierwsza obejmuje szybki test wielokrotnego wyboru, druga to zestaw praktycznych zadań o stopniowo rosnącej trudności, trzecia zawiera zadania o jeszcze wyższym poziomie złożoności, wymagające udzielenia szczegółowych odpowiedzi. Zawsze pojawiają się tam zadania z analizy algorytmów i projektowania programów komputerowych.

Programowanie za trudne dla młodych Amerykanów?

Amerykański program edukacyjny wygląda tymczasem znacznie bardziej ogólnikowo – wygląda na to, że egzamin z AP Computer Science Principles można zdać nie mając żadnego głębszego przygotowania z algebry czy języków programowania. Zobaczcie zresztą sami, co w wymogach testowych znaleźć można:

  • P1: wpływ komputeryzacji na jednostki, społeczeństwo, rynek i innowacje
  • P2: tworzenie komputerowych artefaktów (czy to stworzenie strony internetowej, czy zmiksowanie muzyki cyfrowej)
  • P3: abstrakcje (tworzenie modeli i symulacji naturalnych i sztucznych fenomenów)
  • P4: analizowanie problemów i artefaktów pod kątem estetycznym, pragmatycznym i matematycznym
  • P5: komunikacja (pisemny i ustny opis wpływu danych technologii, uzasadnienie zastosowań)
  • P6: współpraca z innymi uczniami w rozwiązywaniu problemów komputerowych i tworzeniu artefaktów.

Brian Krebs uzyskał w tej kwestii komentarz Alana Pallera, dyrektora SANS Institute. Ten zauważa, że w rosyjskiej szkole już nastolatki uzyskują solidne podstawy, na bazie których rozwijać mogą dalsze kompetencje w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Przez całe lata ćwiczą się w pisaniu programów i rozwiązywaniu realnych problemów informatycznych.

Tymczasem amerykańscy uczniowe zastanawiają się nad takimi problemami, jak „wykorzystanie oprogramowania w twórczej ekspresji” czy „rozwój oprogramowania na potrzeby ludzi i organizacji”. Właściwie nikt nie musi umieć programować – w ciągu całego kursu AP wymagane jest napisanie jednego programu, i to we współpracy z innymi uczniami. W efekcie, nawet ta garstka kończąca szkołę średnią z egzaminem z informatyki praktycznie nie ma żadnych realnych umiejętności.

Nic więc dziwnego, że amerykańskie firmy tak bardzo pożądają imigrantów, i takim przerażeniem napawa je izolacjonistyczna polityka Donalda Trumpa. Wezwania do wzmocnienia edukacji STEM (matematyczno-przyrodniczo-technicznej) na poziomie szkół podstawowych i średnich owocują póki co takimi właśnie programami, jak wspomniany AP Computer Science.

Jak w tej sytuacji obronić się przed armią rosyjskich hakerów, produkowanych masowo przez system edukacji Federacji Rosyjskiej?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.