W VeraCrypcie załatano groźne luki. A co by było, gdyby to nie był program opensource'owy?
Po tajemniczym końcu TrueCrypta najpopularniejszym narzędziem naWindowsa do całodyskowego szyfrowania dysków, któremu można byłozaufać z racji na niezależne audyty kodu źródłowego zostałniewątpliwie VeraCrypt. Kolejny z takich audytów pokazuje, jakkluczowa dla tego typu oprogramowania jest otwartość kodu.Niezależni badacze z francuskiej firmy QuarksLab, finansowani zfunduszu Open Source Technology Improvement Fund (OSTIF) znaleźli wVeraCrypcie liczne błędy, z których niektóre zagrażałybezpieczeństwu danych użytkowników. Dzięki ich pracy dostępnejest nowe, poprawionewydanie, z którego od tej pory koniecznie należy korzystać.