r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Test Allview X4 Soul mini S – czy smartfon z 1 GB RAM ma jeszcze sens?

Strona główna Lab Smartfony i tabletySPRZĘT

Jakie wymagania stawiamy przed tanimi smartfonami? Przede wszystkim chcemy, by zastosowane komponenty umożliwiały bezproblemowe komunikowanie się ze znajomymi. Jeszcze wyświetlacz powinien zapewniać dobry obraz, tak by można było obejrzeć filmik na YouTube czy przeczytać tekst na dobreprogramy.pl. Za mniej niż 500 złotych nie oczekujemy, że smartfon będzie wykonany z materiałów uważanych za te premium. A co otrzymamy, gdy producent jednak postawi na aluminium i warte uwagi wzornictwo w smartfonie kosztującym 450 złotych? Zapewne urządzenie w rodzaju Allview X4 Soul Mini S, czyli smartfonu z zaledwie 1 GB RAM w aluminiowej, ładnej obudowie.

Aluminiowe, atrakcyjne wzornictwo

Jeśli obudowa X4 Soul Mini S przeszłaby nieznaczną terapię odchudzającą, a na przód trafiłby lepszy wyświetlacz, to jak najbardziej mogłaby ona posłużyć za dom dla podezespołów znacznie droższego smartfonu. Większość tyłu wykonana jest bowiem z metalu, chłodnego i przyjemnego w dotyku. Dobrze znosi on pierwsze ślady użytkowania i świetnie radzi sobie z tłustymi odciskami palców. Jeśli będziemy uszczypliwi, to ponarzekamy na zbyt mały opór stawiany dłoni – łatwiej o przypadkowe wyślizgnięcie się. Plastikowe pozostały wyłącznie wstawki z góry i dołu.

Aluminium znajdziemy również na bokach. Zostało ono zaokrąglone i w teorii powinno dobrze wpasowywać się w dłoń. W praktyce tak jednak nie jest. Miejsce łączenia z tyłem jest zbyt ostre, można wręcz użyć Allview do podrapania się. Górny oraz dolny bok są już plastikowe, ale nie jest to wadą, mamy do czynienia z tworzywem sztucznym naprawdę dobrej jakości.

r   e   k   l   a   m   a

Przód również wygląda atrakcyjnie. Czarny kolor pasuje do ciemnoniebieskiej obudowy, a z pewnością efekt wizualnej atrakcyjności potęgowany jest przez zaokrąglenie na krawędziach warstwy chroniącej ekran. Wyświetlacz o przekątnej 5 cali jest bowiem chroniony przez Soda Lime Glass (szkło sodowo-wapniowe). Zastrzeżenia budzi jedynie zbytnie palcowanie się frontu, a reszta zasługuje na pochwałę.

Intrygujące jest rozmieszczenie złączy i przycisków. Allview stara się wymknąć przyjętym zasadom, montując złącze minijack na górnej krawędzi, wraz ze złączem microUSB do ładowania. Również boczne przyciski systemowe znalazły się na drugiej stronie. Przyciski regulacji głośności oraz włącznik są na lewym boku. Dół pozostał pusty, a prawy bok to tacka na kartę SIM i kartę pamięci.

Podejście Allview z pewnością uznamy za nietypowe. Po jednak początkowym zachwycie swobodą jaką zostali obdarzeni projektanci bryły smartfonu, dostrzegamy wady w ich koncepcji. Wygodniej bowiem jest mieć włącznik pod kciukiem niż palcem środkowym. Oprócz nauczenia palca wskazującego odruchu obsługi włącznika, musimy jeszcze podjąć drugą próbę nauki, tym razem palec wskazujący będzie musiał poradzić sobie z przyciskami regulacji głośności. Mimo spędzenia z X4 Soul Mini S kilkunastu dni, przedstawienie się na nową koncepcję zakończyło się niepowodzeniem.

Dla miłośników cyferek wypada jeszcze podać dokładne wymiary. Wynoszą one bowiem 142 × 72 × 8,4 mm, a całość waży 145 gramów. Rezultat całkiem przyjemny.

To nie żart, ten smartfon ma 1 GB RAM

Smartfon posiada 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości HD (720×1280 pikseli), co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 294 pikseli na cal kwadratowy. Nie jest to najlepszy ekran na rynku, ale z pewnością jest jednym z lepszych wśród smartfonów kosztujących do 500 złotych. Został on wykonany w technologii IPS i może pochwalić się przyzwoitym odwzorowaniem kolorów oraz przyzwoitą maksymalną jasnością, która umożliwia korzystanie z Allview w słońcu.

Początkowo wśród wad miała znaleźć się słaba reakcja na dotyk. To jednak nie mechanizm wykrywający palce użytkownika jest winien, a niska wydajność podzespołów zamontowanych w środku. Rozpoczynając tekst pisaliśmy o kompromisach, które trzeba zaakceptować kupując tani smartfon. Najczęściej godzimy się na mniej atrakcyjne wzornictwo i na mniej „szlachetnie materiały”, wybierając komfortową wydajność. Inną drogę obrała jednak firma Allview.

X4 Soul Mini S posiada procesor MediaTek MT6737, który składa się z czterech rdzeni Cortex-A53 taktowanych zegarem 1,25 GHz. Za przetwarzanie grafiki odpowiada układ Mali T-720. Dalej na pokładzie znajdziemy 1 GB RAM i 16 GB na dane użytkownika, które można rozszerzyć za pomocą karty microSD o kolejne 128 GB, rezygnując wówczas z drugiej karty SIM.

Zanim wejdziecie na stronę Allview by sprawdzić poprawność podanej specyfikacji, a dokładniej 1 GB RAM, to potwierdzę, że błędu w powyższym akapicie nie ma. Tak, ten smartfon otrzymał zaledwie 1 GB pamięci operacyjnej, której postawiono wyzwanie poradzenia sobie z Androidem 7.0 Nougat. Wyniku tego zadania z pewnością się już domyślacie.

Jeśli smartfon po wyjęciu z pudełka ma spore problemy z zapewnieniem szybkości działania samego Androida, to wiedz, że później będzie jeszcze gorzej. Prawdopodobnie po kilkunastu dniach, X4 Soul Mini S zostanie roztrzaskany o ścianę. Zrobi to jego użytkownik, który po raz setny tego dnia zobaczył zamknięcie uruchomionej aplikacji, spowodowane brakiem wolnej pamięci operacyjnej.

To wcale nie dotyk wyświetlacza działa źle, to wydajność jest na tragicznie niskim poziomie. Możliwe, że do słabej specyfikacji dołącza jeszcze niezbyt zoptymalizowany system. To wszystko sprawia, że korzystanie z X4 Soul Mini S staje się niezbyt ciekawym doświadczeniem.

Akumulator o pojemności 2500 mAh nie jest na papierze zapowiedzią długiego czasu pracy. Radzi sobie jednak całkiem przyzwoicie, a to pewnie za sprawą niskiego zapotrzebowania na energię wykorzystanych podzespołów. Po ładowarkę, zależnie od intensywności użytkowania, będziemy sięgać co 1-2 dni.

Spersonalizuj sobie wirtualne przyciski

X4 Soul Mini S działa pod kontrolą Androida 7.0 Nougat, który tylko w nieznacznym stopniu został zmodyfikowany przez producenta. Nie znajdziemy ton zbędnego oprogramowania oraz wciskanych na siłę aplikacji firm trzecich. Na nic jednak to się zda, bowiem smartfon i bez tego ma poważne problemy ze sprawnością pracy.

Mimo niewielkich modyfikacji wprowadzonych przez Allview, znalazło się miejsce dla kilku wartych uwagi opcji. Po pierwsze, funkcja DureSpeed, która w razie braku mocy obliczeniowej dla otwartej aplikacji,„ ubije” procesy działające w tle. Z wykorzystaniem listy w DuraSpeed ustalimy, które aplikacje mogą być wówczas zamknięte, a które zostaną obdarzone priorytetem i system nie powinien ich automatycznie zamykać.

Jeszcze ciekawsze są rozbudowane opcje personalizacji dolnego paska z przyciskami systemowymi, które znacząco wyprzedzają ustawienia oferowane w większości smartfonów. Możemy nie tylko dowolnie ustawić kolejność przycisków, ale także ich położenie, odległości między nimi, a nawet dodać własne przyciski – schowek lub klawisz, czyli dowolny klawisz znany z pełnej klawiatury, np. Ctrl czy F5.

To jednak nie koniec opcji, które znajdziemy w menu Kalibrator Systemu UI. Interesujące są również ustawienia związane z personalizacją paska stanu. Ustalimy, które dokładnie ikony mają być na nim wyświetlane (Wi-Fi, głośność czy alarm) oraz w jaki sposób mają być przedstawiane informacje o naładowaniu akumulatora i ustalimy format wyświetlanej godziny.

Wśród możliwości zabezpieczenia smartfonu znalazło się miejsce dla czytnika linii papilarnych. Został on umieszczony z tyłu i działa naprawdę dobrze. Sprawnie odczytuje wzorce palca, robiąc to najczęściej za pierwszym razem.

Może jedna, ale lepsza kamera?

Główna, umieszczona z tyłu kamera wykonuje zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości 8 MP i nagrywa filmy w 720p. Nie można o niej powiedzieć zbyt wiele dobrego. Zdjęcia są niskiej jakości, a tylna lampa LED zachowuje się bardziej jak słaba latarka.

Jeszcze gorzej wypada przednia kamerka, która również ma 8 MP oraz posiada własną lampę LED. Może zamiast wpychać tak niskiej jakości kamerki, to spróbować zastosować jedną główną, ale lepszą.

Bardzo dobrze, jak na smartfon za 450 złotych, wypada głośnik. Oczywiście Allview nie sprawdzi się jako głośnik do muzyki. Gra jednak wyraźnie i głośno. Tutaj nic więcej nie potrzeba, by tylko poinformował o nadchodzącym połączeniu lub nowym powiadomieniu oraz sprawdził się podczas oglądania filmików na YouTube.

Na koniec zostawiliśmy kwestię łączności. W środku znajdziemy moduł Bluetooth 4.0, Wi-Fi 802.11 b/g/n, GPS oraz LTE Cat.4. Zestaw jak najbardziej wystarczający.

Podsumowanie: brakło pamięci...

Wypuszczenie w 2017 roku smartfonu z 1 GB RAM powinno być karalne. Tak skromną ilość pamięci operacyjnej dostał niestety Allview X4 Soul Mini S, co odczuwalnie odbiło się na sprawności działania Androida. Jeśli smartfon od razu po wyjęciu z pudełka ma spore problemy z zapewnieniem szybkości działania, to nie jest dobrze.

Szkoda, że producent nie zastosował 2 GB RAM, wówczas X4 Soul Mini S mógłby być naprawdę interesującym smartfonem do 500 złotych, którego byśmy Wam polecili. W końcu posiada dobry wyświetlacz, został nieźle wykonany, a ponadto obudowa to połączenie aluminium z wysokiej klasy plastikiem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.