Test myPhone Funky 8 GB – płynny Android na naprawdę tanim smartfonie

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Najgłośniej jest zawsze o flagowych smartfonach. Ciągle słyszymy o nowych modelach z najwyższej półki, które ustanowiły rekord sprzedaży, czy osiągnęły najlepsze wyniki w testach wydajności. Jednak większość użytkowników nie może sobie pozwolić na ich zakup lub po prostu nie potrzebuje oferowanych przez nie możliwości. Dla nich najbardziej interesujące są urządzenia z niższej półki cenowej. Tym razem sprawdziłem jeden z takich właśnie tanich smartfonów. Do naszego Labu trafił kosztujący 300 złotych myPhone Funky 8 GB. Jeśli planujecie zakup taniej słuchawki z płynnie działającym Androidem, to zapraszam do recenzji, może testowany przeze mnie model przypadnie Wam do gustu.

Brzydko, topornie i solidnie

Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z tanim smartfonem. Nie chodzi o jakość wykonania, a o wymiary. Niewielki ekran i szerokie ramki wokół niego zawsze kojarzą mi się z modelami z niskiej półki. MyPhone Funky pod względem wyglądu nie zachwyca, to po prostu kolejne urządzenie niewyróżniające się na tle konkurencji.

Na froncie producent umieścił 4-calowy wyświetlacz, kamerkę, głośnik oraz trzy przyciski systemowe. Nie jestem takim zwolennikiem przycisków wyświetlanych na ekranie jak mój redakcyjny kolega Łukasz Tkacz, naprawdę lubię charakterystyczny dla Samsungów fizyczny przycisk home. Jednak jeśli mam otrzymać takie przyciski jak w MyPhone, to całym sercem jestem za tymi wyświetlanymi na ekranie. Ich podstawową wadą jest brak podświetlania, co utrudnia korzystanie z urządzenia w nocy. Jeszcze bardziej jest to odczuwalne, gdy przesiadamy się z innego smartfona z Androidem, ponieważ układ przycisków w Funky jest odwrócony – przycisk wstecz umieszczony jest po prawej stronie. Producent wykonując przyciski w kolorze wchodzącym w złoty, chciał z pewnością dodać eleganckiego wyglądu. Według mnie uzyskany efekt jest wręcz przeciwny, wygląda to trochę tandetnie, zwłaszcza w połączeniu z szeroką, czarną ramką. Warstwa chroniąca ekran szybko łapie tłuste odciski palców, dawno nie widziałem tak szybko brudzącego się ekranu. Zalecam skorzystanie z folii ochronnej, która została dołączona do zestawu.

W tym modelu MyPhone każda krawędź została wykorzystana, żadna nie pozostała pusta. Na górze znajdziemy złącze audio i microUSB. Wolałbym aby microUSB znajdowało się po przeciwnej stronie. Smartfon najczęściej trzymamy pionowo, co sprawia, że złącze jest cały czas widoczne, a nie wpływa ono pozytywnie na wygląd. Na dole umieszczono dwie maskownice głośników, które sugerują, że pod nimi znajdują się dwa, duże głośniki. Tego, czy faktycznie tak jest, dowiecie się z dalszej części recenzji. Na prawej krawędzi znajdziemy włącznik, umieszczony na górze, tuż pod palcem. Jednak korzystanie z niego nie jest wygodne, trzeba go zbyt głęboko wciskać, aby odblokować smartfon. Nie wygląda on też zbyt solidnie, dość wyraźnie się porusza i w przyszłości może przestać poprawnie reagować. Z lewej strony znajduje się przycisk regulacji głośności, któremu nie mogę nic zarzucić, nie ma żadnej wady włącznika.

Z tyłu umieszczono główną kamerę, lampę LED, logo producenta, a pośrodku duży napis „funky 8 GB”. W pudełku znajdziemy dwie tylne klapki – czarną i białą. Spodobało mi się to rozwiązanie, przypomniały mi się czasy, gdy mogliśmy w pewnym stopniu dostosować wygląd obudowy do swoich upodobań. Sama klapka po zdjęciu łatwo się wygina, zwłaszcza w miejscu wycięcia na przycisk głośności. Została ona wykonana z przyjemnego w dotyku tworzywa sztucznego i powinna dobrze oprzeć się pierwszym śladom użytkowania. Mogłaby jednak stawiać trochę większy opór palcom, jest dość śliska i smartfon może przez to łatwo wypaść z dłoni.

Cała konstrukcja jest solidna i dobrze spasowana. Nic nie wygląda jakby miało odpaść w ciągu najbliższych tygodni, nic nie trzeszczy pod naciskiem. Dokładne wymiary urządzenia to 124,1 × 63,8 × 9,9 mm, a całość waży 125 gramów. Smartfon jest więc niewielki i lekki. Sądzę, że zmieści się do każdej kieszeni.

Mały ekran może być zaletą

Funky posiada malutki, bo 4-calowy wyświetlacz IPS o skromnej rozdzielczości 480 × 800 pikseli. W czasach, gdy producenci wersją mini określają modele z ekranem o przekątnej 5 cali, malutki ekran myPhone wydaje się być jeszcze mniejszym. Rozmiar nie jest wadą, dla sporego grona osób taka przekątna będzie wręcz idealna. Smartfon spokojnie obsłużymy tylko jedną dłonią, bez problemu sięgniemy kciukiem do każdego rogu. Obsługa byłaby jeszcze wygodniejsza, gdyby ramki były węższe. Zaletą zastosowanego małego ekranu jest ostrość obrazu przy skromnej rozdzielczości 480 × 800. Przy normalnym korzystaniu dojrzenie pojedynczego piksela jest dość trudne. Mniejszą ostrość widać dopiero, gdy spojrzymy z bliska.

Przyznaję, że pozytywnie zaskoczyło mnie odwzorowanie kolorów. Otrzymujemy naturalne, minimalnie wyblakłe kolory. Jeszcze lepiej wypadają kąty widzenia, obraz nie zmienia się nawet pod szerokim kątem. Niestety nie pod każdym względem jest tak dobrze. Czerni sporo brakuje do ideału, są też problemy z czułością dotyku. Czasami musiałem ponownie wybrać dany element, ponieważ za pierwszy razem urządzenie w ogóle nie zareagowało. Z taką sytuacją miałem do czynienia z 4-5 razy przez dwa tygodnie. Nie licząc tych sytuacji, dotykowy ekran nie sprawiał żadnych kłopotów, moje polecenia wykrywane były poprawnie i natychmiastowo.

Maksymalna jasność jest jednak za niska, co odczujemy przede wszystkim na zewnątrz. Dodatkowo warstwa chroniąca ekran dość dobrze radzi sobie z odbijaniem promieni słonecznych, a to w połączeniu ze słabą odpornością na tłuste odciski, sprawia, że korzystanie ze smartfonu w świetle słonecznym jest niekomfortowe. Nie znajdziemy też automatycznego poziomu dostosowania jasności do otoczenia, o odpowiedni jej poziom musimy zadbać sami.

Android działa płynnie, a to najważniejsze

Wewnątrz niepozornej obudowy niestety nie znajdziemy wydajnych podzespołów. Sercem tego modelu jest dwurdzeniowy układ Mediatek MT6572, który składa się z rdzeni Cortex-A7 o taktowaniu 1,3 GHz. Natomiast płynną animację w grach stara się zapewnić GPU Mali-400, taktowany zegarem 500 MHz. Na pokładzie znajdziemy jeszcze 1 GB RAM oraz 8 GB na pliki użytkownika. Nie zauważyłem, aby obudowa odczuwalnie się nagrzewała. Nawet podczas dłuższej sesji z grą smartfon nie staje się niekomfortowo ciepły.

myPhone Funky 8GB działa pod kontrolą prawie czystego Androida. Producent zmienił niewiele, dostaliśmy kilka nowych ikonek oraz kilka dodatkowych aplikacji. Zacznijmy od samego systemu operacyjnego. To stary Android 4.4.2 i raczej nie ma co liczyć na aktualizacje. Z drugiej strony Androida 5 nie mają też nawet znacznie droższe urządzenia. Największą zaletą niemal niezmodyfikowanego Androida jest jego płynność działania. Na tym niepozornym smartfonie nie spotkałem się z żadnym, nawet chwilowym zacięciem. Co prawda ze względu na zaledwie 1 GB RAM zdarzyło się, że kilka razy uruchomiona aplikacja została zamknięta, ale dodam, że w ogóle nie dbałem o procesy w tle.

Proste aplikacje uruchamiają się zadowalająco szybko, ale przy bardziej rozbudowanych musimy czasami trochę poczekać. Zaznaczam, że obecnie bardziej rozbudowaną aplikacją można nazwać nawet Facebooka, niestety aplikacja do lekkich nie należy i odczuwalnie wpływa na pracę tego taniego smartfonu.

Sądzę, że po dłuższym okresie użytkowania, zainstalowaniu Facebooka, Instagrama, Snapchata i jeszcze kilku aplikacji działających w tle, korzystanie z niego nie należałoby do najwygodniejszych. Zastosowane podzespoły pozwalają za to na płynną animację w mniej wymagających grach, zagramy więc chociażby w Angry Birds.

Spodobało mi się to, że producent dostosował Androida do naszego kraju. Dodatkowe aplikacje są spolszczone i co najważniejsze, są dostosowane do polskiego odbiorcy. Wśród nich znajdziemy chociażby Jakdojade.pl, Rysiek czy NaviExpert (dostępna wersja działa tylko przez 7 dni). Szkoda, że wielu dużych producentów nie pochodzi podobnie do polskiego rynku.

Smartfon posiada akumulator o pojemności 1500 mAh, a więc raczej niewielkiej. Jednak dzięki niewielkiemu wyświetlaczowi i zastosowanym podzespołom, myPhone pod względem czasu pracy na baterii nie odstaje od modeli z najwyższej półki. Do ładowarki musimy podłączać go co 1-2 dni.

Kupując tani telefon oczekujemy urządzenia, które będzie przede wszystkim służyło do komunikacji ze znajomymi. Pod względem jakości rozmów Funky wypada naprawdę nieźle, dźwięk jest wyraźny i głośny. Nas również dobrze słychać. Zaletą są dwa gniazdka na karty SIM, a więc jednocześnie możemy korzystać z dwóch numerów.

Zdjęć wykonanych wieczorem lepiej nie pokazywać

Funky 8 GB posiada dwie kamery. Pierwsza, główna (OmniVision 5645) znajduje się z tyłu i pozwala na wykonywanie zdjęć w maksymalnej rozdzielczości 5 MP, a także nagrywanie wideo w HD. Zdjęcia jak na urządzenie kosztujące 300 złotych są zadowalającej jakości, ale nic więcej. Jednak dotyczy to wyłącznie tych wykonywanych przy naprawdę dobrym oświetleniu. Przy gorszych warunkach jakość zdjęć znacząco spada, widoczne są przede wszystkim szumy. Nie zachwyca wówczas ich ostrość, a także kolory.

Lampa LED nie pomaga, a wręcz przeciwnie, negatywnie wpływa na jakość. Po skorzystaniu z niej końcowy efekt wygląda jakbyśmy skorzystali ze zwykłej latarki. Jeśli chcemy wykonywać zdjęcia, to musimy ograniczyć się wyłącznie do tych robionych w naturalnym świetle. Zrobione wówczas fotografie mogą nadawać się do wrzucenia na portale społecznościowe.

Na froncie znajdziemy skromną kamerę VGA, a więc o rozdzielczości zaledwie 0,3 MP. Nie spełni ona oczekiwać wielu użytkowników – nie nadaje się do selfie. Możemy ją wykorzystać do wideorozmów i to jeśli nie zależy nam na ich jakości. Dla mnie przedniej kamerki mogłoby w ogóle nie być. Zamiast niej producent mógłby dać nam lepszą jakość zdjęć tylnej kamery.

Aplikacja aparatu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Identyczną znajdziemy na wielu innych urządzeniach działających pod kontrolą Androida. Korzystanie z niej jest w miarę wygodne, dostęp do najważniejszych opcji mamy bezpośrednio na ekranie. Dla mnie interfejs wygląda topornie, trochę jakby został stworzony bez dbałości o wygląd poszczególnych elementów. Wśród dostępnych trybów znajdziemy HDR i panoramę. Natomiast w ustawieniach możemy między innymi zdecydować ekspozycji, efekcie kolorów (np. sepia, negatyw), trybie scenerii czy ręcznie ustawić balans bieli. Większość właścicieli tego smartfona będzie zadowolona z dostępnych funkcji, wielu pewnie ograniczy się do trybu automatycznego. Mógłby on działać minimalnie lepie, czasami ma problemy z odpowiednim ustawieniem ostrości.

Producent chwali się „innowacyjnym systemem nagłośnienia” i-Sound. Jakość wydobywającego się dźwięku jest dobra, ale tej innowacyjności nie odczułem. Dodatkowo na dolnej krawędzi są dwie maskownice, sugerujące że mamy do czynienia z dwoma głośnikami. Jednak tak nie jest, dostaliśmy tylko jeden głośnik, a druga maskownica jest atrapą. Głośnik gra jednak głośno i wyraźne, a to najważniejsze w urządzeniu tej klasy. Jeśli chcemy posłuchać muzyki, to powinniśmy podłączyć słuchawki.

Podsumowanie: Czy warto wydać 300 złotych?

Jeśli dokładnie przeczytaliście recenzję, to z pewnością zauważyliście, że narzekałem na wiele elementów. Faktycznie temu smartfonowi daleko do ideału. Nie zachwyca on wyglądem, fizyczne przyciski nie wypadają dobrze, ekran jest za ciemny, a kolory są trochę wyblakłe. Do tego dochodzi niska wydajność i kiepska kamera. Należy jednak pamiętać, że mamy do czynienia z naprawdę tanim smartfonem i nie możemy oczekiwać jakości urządzenia z wyżej półki.

myPhone Funky 8 GB kosztuje zaledwie 300 złotych i jak na tą cenę wypada całkiem nieźle. Dostajemy dobrą jakość wykonania, elementy są dobrze spasowane, a obudowa powinna dobrze znieść użytkowanie. Dla wielu osób mały ekran będzie zaletą, nie każdy potrzebuje „patelni”, która wypełni całą kieszeń w spodniach. Jak przed chwilą wspomniałem – wydajność jest niska, ale wystarczająca do płynnej pracy Androida, prostych aplikacji i gier. Natomiast sam Android został dostosowany do polskiego odbiorcy, co wcale nie jest powszechne.

Testowany smartfon jest typowym przedstawicielem niskiej półki cenowej. Jeśli szukacie taniego urządzenia, to jak najbardziej warto się zainteresować Funky 8 GB. Posiada on wiele wad, ale konkurencji również ich nie brakuje. Natomiast dzięki chociażby płynnie działającemu Androidowi, myPhone powinien być lepszym wyborem od wielu innych modeli.

© dobreprogramy