Testujemy drona Parrot Mambo FPV, kwadrokopter do wyścigów

Strona główna Wideo Lab

O autorze

Zainteresowanie dronami i innymi sprzętami latającymi rośnie w ogromnym tempie. Zwłaszcza przed świętami, które mogą być świetną okazją do tego, aby taki kwadrokopter pojawił się w naszym domu. Tym razem w redakcyjne progi zawitał malutki dron Parrot Mambo FPV, który należy do rodziny ścigaczy. Co oferuje sprzęt francuskiego producenta, dowiecie się z materiału wideo.

Parrot Mambo FPV należy do wyścigowej rodziny dronów z francuskim rodowodem. Jest tylko nieco większy od średniej wielkości dłoni, co sprawia, że świetnie sprawdzi się w wąskich i zamkniętych przestrzeniach. Sprawdzi się jeszcze lepiej, kiedy do zabawy znajdziemy kompana z podobnym sprzętem, gdzie będziemy mogli rywalizować między sobą o miano najszybszego czy najbardziej precyzyjnego oblatywacza.

Raczej nie nada się do nagrywania pięknych wdoczków "z lotu ptaka", tu da znać o sobie dość niskiej jakości kamera, która rejestruje obraz w rozdzielczości 720p. Sterowanie dronem jest wyjątkowo proste za sprawą mało skomplikowanej aparatury. Do tego podgląd zrealizowano za pomocą gogli, do których wkładamy smartfona.

Parrot Mambo FPV jest do kupienia w cenie około 750 złotych. Co ważne, aby nagrywać obraz z kamery na dronie, konieczny jest też zakup karty microSD. Aby w pełni cieszyć się z przelotów i akrobacji dronem warto zaopatrzyć się w dodatkowe pakiety (akumulatory), te startowe wyczerpią się po prawie ośmiu minutach lotu. Później trzeba zrobić przerwę na ładowanie. Sprzęt Parrota może trafić w gusta początkujących fascynatów lataniem ze względu na wyjątkowo dobrą stabilizację lotu drona. Świetna rzecz dla początkujących. Jeśli masz wątpliwości czy dron to coś dla Ciebie, koniecznie zobacz nasz poradnik dla początkujących.

© dobreprogramy