Tinder Boost, czyli randkowanie zamienia się w grę pay-to-win
Dobry użytkownik aplikacji to taki, który płaci. Płatneaplikacje mają jednak daleko mniejszą popularność, niż tedarmowe. Rozwiązanie dla tego dylematu znaleziono już dawno: niechaplikacja będzie darmowa, a gdy użytkownik się do niejprzyzwyczai, niech zaoferuje mu coś, za co może zapłacić. Takąwłaśnie drogą od początku szedł Tinder, najpopularniejsza dziś randkowaaplikacja świata, ale teraz zamierza monetyzować romanse swoichużytkowników jeszcze skuteczniej. Rozpoczęto testy płatnejfunkcji Boost, która znacząco zwiększy szanse tych, którzyzdecydują się sięgnąć do kieszeni.