Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Tom Clancy's The Division — wrażenia z bety [PC]

Chciałbym wam przybliżyć tytułową grę, z która zapoznałem się dzięki kluczom beta. W sumie za dużo nie pograłem, gdyż w sobotę przed południem serwer był wyłączony, a wieczorem miałem problem z internetem :( Na szczęście udało mi się pograć w piątek, a także w niedzielę. Ubisoft postanowił przedłużyć betę co najmniej do wtorku, do godziny 12:00, dzięki czemu mogłem dokręcić parę filmików, a także dorobić zdjęć :)

Personalizacja postaci

The Division jest strzelanką z wieloma rozwiązaniami z MMORPG. Jednym z nich jest to, że w przeciwieństwie do Battlefield czy Counter Strike nie mamy map, do których zostajemy wrzuceni i gramy PvP. W grze Ubisoftu tworzymy postać jak w każdym MMORPG, a więc mamy do wyboru (ale nie w becie :( ) płeć, fryzurę, akcesoria oraz znaki szczególne (tłumaczenie własne, oryg. "Markings" z ang: plama, oznakowanie).

Poza wyglądem twarzy całkiem nieźle wymyślili rozdzielenie armor-u oraz ubrań, dzięki czemu możemy założyć kurtkę, którą lubimy, a nie nosić coś co ma duży wskaźnik obrony, ale już gorzej z wyglądem.

r   e   k   l   a   m   a

Nie samymi Simsami człowiek żyje

Oczywiście najnowsza gra sygnowana nazwiskiem autora książek kryminalnych, to nie tylko tworzenie postaci i zabawy w przebieranie, ale głównie strzelanie :) Broń mamy podzieloną mniej więcej na dwa rodzaje - pistolety oraz cała reszta. W całej reszcie mieszczą się różne rodzaje broni, a więc pistolety maszynowe, karabiny i karabinki czy karabiny maszynowe.

Każdą broń można ulepszać (mod) poprzez dodanie: rączek (poprawa stabilności), specjalnych magazynków (szybkość przeładowania), zakończeń lufy (siła ognia czy celność), lunety (celność, możliwość przybliżenia [spotkałem się z x12 oraz x40). Niestety podczas gry nie udało mi się zdobyć "skórki" na żadną z broni więc nie wiem czy jest to zabieg estetyczny czy doda coś do statystyk.

System gry

Chyba najważniejszy w każdej grze jest system rozgrywki. W The Division mamy możliwość gry PvE lub w specjalnych miejscach PvP

Misje

Świat możemy oczywiście zwiedzać bez przeszkód, strzelając do wszystkiego, co się rusza, jednak jak zwykle ciekawiej jest robić misje. Misje jakie spotkałem najczęściej kończyły się oczyszczeniem terenu z bandytów oraz odnalezieniem i uwolnieniem zakładników. Jednak spotkałem również misję, w której trzeba było utrzymać miejsce albo znaleźć trzy punkty, z których zebraliśmy dane i należało je wysłać (wszystko na czas). Oczywiście najbliższe miejsce transmisyjne było obstawione przez MOB-y :). Za misje otrzymujemy oczywiście doświadczenie, a także zależnie od rodzaju misji dostajemy punkty do rozwoju odpowiedniego działu w bazie.

Rozwój postaci i bazy

Tak, mamy własną bazę o której była mowa w zwiastunie.


Baza dzieli się w sumie na cztery sekcje. Pierwsza to hol, w którym znaleźć można skrzynkę z amunicją (po otwarciu uzupełnia nam amunicję dla każdej broni, którą mamy), oraz sklepy z bronią, uzbrojeniem czy modyfikacjami do broni.

W becie dostępny był tylko do pierwszego. Aby uruchomić szpital musieliśmy z miejskiego szpitala ocalić personel, dzięki czemu dołączył on do nas.
Dzięki rozwojowi działu dostajemy umiejętności np: leczenie rannych, działka automatyczne, bomby którymi sterujemy czy osłony.

PvP

Tutaj pozwolę sobie zacytować kolegę: Korar z Jego wpis o grze ze stajni Ubisfotu (strefa do gry PvP nazywa się Dark Zone):

Dark Zone. Zabij albo daj się zabić. Oprócz stref podwyższonego ryzyka gdzie spotkamy BOT-y, na mapie znajdują także inne ekipy plądrujące dark zone w poszukaniu loot-u. I to jest chyba najlepszy element dostępny w becie. W każdej chwili bez względu na cokolwiek, możemy zostać zaatakowani przez innych graczy i tak samo my możemy zaatakować. W jednym momencie machacie do siebie powitalnym gestem, żeby po chwili dostać kulkę w plecy i rozpocząć regularną wojnę o loot i dominacje ( no ja im tego kurwa nie popuszczę, wracamy!). W momencie śmierci tracimy exp zdobyty w dark zone, oraz przedmioty znalezione lub wcześniej ukradzione innym graczom. Aby zapobiec utracie przedmiotów trzeba wezwać transport helikopterem i odczekać prawie dwie minuty na jego przylot, aby zamocować na linie loot i bezpiecznie odebrać go w bazie. W momencie oczekiwania na helikopter inni gracze dostają cynk, że ktoś wezwał transport i mogą także przyjść w miejsce ewakuacji i odebrać nam kulką w łeb tak ciężko zdobyte przedmioty. Miodzio. Oczywiście atakowanie graczy bez powodu, jest obarczone ryzykiem. W momencie ataku lub zabójstwa pojawia się przy naszym nicku biała czaszka z czasem, która daje innym graczom możliwość zabicia nas bez ponoszenia konsekwencji, w zamian za exp. W momencie kolejnego zabójstwa nasza czaszka zmienia kolor na czerwony, a czas potrzebny do wyłagodzenia sytuacji odpowiednio się zwiększa. Kolejne zabójstwo daje nam stopień „Manhunt”, a gracz, który nasz ustrzeli dostaję pokaźny exp. Jeśli jako manhunt przeżyjesz czas kary także dostajesz sowity exp. Pamiętacie Tibie, to właśnie identyczny system jest w Dark Zone. Są emocje, trochę stresu. Jest dobrze.

Pozwoliłem sobie na to gdyż sam mało mało grałem i mało złapałem z zasad które panują w ciemnej strefie. Kolega Korar miał również kompanów co na pewno jest bardziej przydatne w tym trybie niż gra w pojedynkę :)

Oprawa

Na początek chciałbym "pochwalić" się na jakiej konfiguracji odbywały się testy:


  • Karta graficzna: MSI GeForce GTX 970 Gaming
  • Procesor: Intel Core i5-4690K @ 3,5GHz
  • RAM: 8GB
  • Pamięć: Samsung 840 EVO 250GB

Głównie grałem na high gdzie miałem stale 60 fps (mierzone za pomocą programu Fraps). Dla testów włączyłem ultra, która zmieniła ilość klatek na sekundę do 45. W grze nie spotkałem się z miejscami, gdzie akcja działaby się tak szybko, aby miał ten wynik zejść poniżej (na high najniżej spadł do 56 fps).
Niestety muszę się zgodzić z blogerem, którego powyżej cytowałem, a więc Ubisoft mógł zrobić więcej interakcji z otoczeniem. Nie spotkamy tu efektywnych eksplozji samochodów - są to bryły niewrażliwe na granaty czy to zwykłe czy podpalające wszystko dookoła. Nawet pudełka, które znajdą się w zasięgu ognia się nie palą. Bardzo fajnie, że można przebić opony i zobaczyć, jak ucieka powietrze czy rozwalić parę szyb...jednak od samego początku gra jest promowana poprzez grafikę która...hmmm...nie robi wielkiego wrażenia :(

Podsumowanie

Dość sporo czasu poświęciłem na grę w MMORPG takie jak Lineage 2, WoW, Silk Road czy Ragnarok Online i nie pamiętam, aby pokazała się podobna gra do TCTD. Strzelanki nawet jeżeli miały coś z MMORPG to był rozwój postaci, który szedł wraz z trupami innych graczy jednak rozgrywka odbywała się na planszy, w którą byliśmy "załadowywani" (jak w Matrixa :D). The Division na pewno jest powiewem świeżości wśród strzelanek online jednak czy na pewno został dopracowany? Jeżeli poziom przeciwników w PvE nie wzrośnie to sądzę, że szybko znudzą się osoby chcące grać właśnie w tym trybie, a należy wspomnieć że misji trzeba trochę wykonać, bo inaczej inni gracze nas wyprzedzą w umiejętnościach. Misje, choć nie było ich też dużo i mogłem nie zrobić wszystkich to jednak były również nudne - a należy pamiętać że te w WoW czy L2 polegały na wyrżnięciu stada potworków i zebrania z nich przedmiotów... Więc sądzę, że o ile w tak wspomnianych grach też była siekanka to trzeba było czasem pokombinować...Tu jedyną frajdę miałem, gdy udało mi się zajść przeciwników i strzelić przylepną bombę do któregoś z nich, gdyż najczęściej uliczki są takie, że nie można wejść do budynku z balkonu, zasiekać ich snajperką czy choćby przytrzymać granat tak długo, aby wybuchł zaraz przy przeciwnikach (musi minąć co najmniej 5s od wylądowania aby było >>BOOM<<)
Zupełnie inną sprawą jest typ rozgrywki, który odbywa się najczęściej tak, że chowamy się za samochodem czy winklem i strzelamy, co nie przypadło mi aż tak do gustu - ale nigdy zwolennikiem strzelanek również nie byłem :P

Oceniam więc grę na dobrą ale czy wartą 176 zł w porównaniu do W3:DG który można było kupić za 120 zł?

P.S.
Ubisoft oczywiście już zapowiedział dodatki...i to trzy płatne :P 

gry

Komentarze